Przedwczesne zaangażowanie

IP: 62.233.175.* 27.01.05, 09:43
Mam problem. Kilka miesięcy temu poznałem dziewczynę, która od razu wpadła mi
w oko - z wzajemnością. Widywalismy sie i widujemy niestety tylko raz w
tygodniu - ze względów obiektywnych. Wiele razy dawała mi oznaki
zainteresowania, a nawet jak to się okresla okazywała mi swoje względy.
Jednak często jej zachowania cechował jakiś dystans-czasem zaskakujący. Na
jednej z randek się pocalowalismy. A ja to potraktowalem chyba zbyt
powaznie.... Poza tym co poradzic jesli ktos mi się strasznie podoba. Bardzo
bym chcial lepiej sie z nią poznać. Czesto spedzać czas - nie tylko w weekend
na randce czy w inny dzień tygodnia. Ona z jednej strony jest miła i zalotna,
ale z drugiej strony brak mi u niej inicjatywy w kontaktach. To ja muszę
napisać sms, e-maila lub zadzwonić. Wyprowadza mnie to z równowagi i jest dla
mnie przykre. Jestem facetem, który chce dawać ciepło i przyjaźń, ale sam b.
potrzebuje też ciepła i zainteresowania. Któtegoś dnia nie wytrzymalem i
posłałem w jej kierunku "wiaderko" dośc mocnych (może zbyt) zarzutów, że nie
chce sie ze mna czesto spotykać, że moze ma jeszcze kogoś a mnie chce
oszukać. Jednym słowem dostała zjebę. KIedy sie spotkalismy ona była wkurzona
i odwdzieczyła sie tym samym. Nieprzyjemna rozmowa. Stwierdziła, że pocałunek
to była przyjemna zabawa. Stwierdziła, że w penym momencie poczuła sie przeze
mnie osaczona. Bardzo mnie rozczarowała.Ona twierdzi że nie ma innego. Ale ja
straciłem rodzace sie do niej zaufanie.Ja po prostu nie ufam ludziom. Boje
sie dalej angazować w coś co jest niepewne i nieznane. Boje sie zostac
oszukanym. Ona w ogóle nie mówi duzo o swoim środowisku, czy tez domu, w
którym wyrosła - a to przecież wiele mówi o człowieku. Jednego nie mogę za
nic zrozumieć: Jesli kobieta w wieku 28 lat podrywa faceta, pokazuje, że sie
jej podoba, chętnie umawia sie na randki, całuje się, od razu odpowiada na
sms-y - to dlaczego trzyma dystans, mówi mu o osaczeniu, gdy on po prostu
często stara sie o jej względy i o kontakt. Po czym kiedy widzimy się wśród
innych ludzi raz w tygodniu to ona szuka kontaktu, podchodzi i chetnie
rozmawia. Nie wiem, nie rozumiem. Znajomi mówią, żeby dac sobie siana. Ze
albo cos między ludźmi iskrzy i pociąg jedzie z impetem do przodu albo to
strata czasu. Boje sie, że sie zniechęcę. Poza tym jestesmy młodymi ludzmi w
wieku, w którym intesywnie szuka sie swojej połowy i myśli o założeniu
rodziny. Dlatego jesli ktoś mi sie podoba - bardzo chcę nawiązać blizsze
kontakty i lepiej ta osobę poznać. Przecież nikt nie mówi o oświadczynach,
całowaniu czy tez pójściu do łóżka. Co o tym myslicie? działa to na mnie
deprymująco. Nie moge odbyc z nia powaznej rozmowy bo zbyt mało się znamy a
nasze kontakty sa zbyt rzadkie. Wiem że zbyt powazny ruch mógłby coś zepsuć.
Co robić? MOże wrzucic na luz i obserwować zeby ona o mnie powalczyła?
Walczyc dalej? Zrezygnować? Nie rozumiem tej sytuacji, która mnie męczy
zamiast sprawić satysfakcję emocjonalną....
    • samowolny Re: Przedwczesne zaangażowanie 27.01.05, 09:55
      posłuchaj znajomych i "daj se siana"....nie bądź egoistą uważającym że jak
      tobie sie ktos podoba to musi to byc od razu odwzajemnione..a to ze ona z toba
      flirtuje to normalne u kobiet ..ale to tylko flirt z jej strony
      czyli jeszcze raz powtórze "daj se siana"
    • Gość: Agnieszka Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: 217.153.79.* 27.01.05, 14:11
      Szczerze? Odpusc sobie. Widac jest niezdecydowana, nie ma ochoty na poglebianie
      kontaktow, a z tego co piszesz chodzi jej prawdopodobnie o przyjemna zabawe.
      Jesli Ty szukasz czegos na powaznie to nie trac czasu i rozgladaj sie za kims,
      kto bedzie rowniez o Tobie myslal powaznie.
      • Gość: Gość Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: 62.233.175.* 27.01.05, 14:27
        Dzięki za szczere podpowiedzi, to prawda ze w tym cały ambaras zeby dwoje
        chciało na raz. Widzisz sęk w tym, ze czas szybko leci a ja statystycznie tylko
        ok. co 2 lata spotykam w swoim cholernym zyciu taką osobę i zawsze sie to
        kończy rozczarowaniem. Bo zawsze to tylko flirt i nic więcej. Czy na tym
        swiecie nie ma normalnych w miare atrakcyjnych kobiet pragnących ciepła i
        uczucia, a poza nimi istnieją tylko "kaszaloty" lub osoby nie w moim typie albo
        w atrakcyjne ale "małe dziweczki", które lubią się bawic druga osobą ????
        Az sie nie chce żyć....
        • Gość: Agnieszka Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: 217.153.79.* 27.01.05, 14:37
          cierpliwosci :-) w koncu znajdziesz. uwazam, ze lepiej byc samemu, niz z kims
          nieodpowiednim. na swiecie sa rozni ludzie i nie mozna generalizowac.
          powodzenia i pozdrawiam :-)
        • samowolny Re: Przedwczesne zaangażowanie 27.01.05, 14:57
          niestety jeszcze nie jeden raz czeka cie rozczarowanie w życiu więc lepiej
          uzbrój sie w cierpliwośc i nie patrz na zegar z myślą że "czas a ja jeszcze nie
          spłodziłem dzieci" bo po co sie niepotrzebnie dołować..i nie przyjmuj kazdego
          usmiechu kobiety czy pocałunku jak wyznanie miłosci bo moze to np wynikać z
          litości
          • Gość: Gośc Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: 62.233.175.* 27.01.05, 15:54
            Jak to z litości ? Raczej z chęci rozrywki. Sorry ale nie sądzę żebym swoim
            wyglądem lub zachowaniem wzbudzał litość. Jestem ambitnym facetem który nigdy w
            zyciu nie dał sie zdominować zadnej dupci, a tym bardziej nie znoszę układu :
            Ona i jej przydupas. Podobnie nie mogę słuchac o takiej relacji w odwrotną
            stronę. Wszystko tak - ale bez łaski. Trzeba mieć swoją ambicję. Hmmmm .... i
            cierpieć dalej popadając w otchłań pesymizmu.....
            Z poważaniem,
            Gość
          • ciekawa-zycia :) 27.01.05, 15:58
            Moim skromnym zdaniem musisz podejsc do sprawy spokojnie, bez pospiechu i
            myslac glownie " jejku mam juz 30 lat i... itd". Przez pospiech i niewlasciwe
            poznanie osoby, mozesz za 10 lat tu pisac "po co mi to bylo". Wyluzuj sie w
            sensie pozytywnym i rozgladaj tu i owdzie za kims interesujacym. Poznawaj osoby
            (panie) poobserwuj ich zachowanie, stosunek do Ciebie czy tez tak jak Ty
            podchodza do Ciebie powaznie, na czym im zalezy. Musisz wyczuc kobiete, jakis
            dystans z Twojej strony tez na poczatku bylby wskazany.
            Zarowno jak i mezczyzni kobiety czesto szukaja tylko adoracji, milo spedzonego
            czasu z kims nie koniecznie widzac od razu w tej osobie partnera na stale...itd.

            Napewno na przyjacioke o ktorej wspominasz w watku nie masz co liczyc. Ona nie
            traktuje Cie powaznie, ma jeszcze czas na stale zwiazki:)) wiec Ty jako
            mezczyzna tymbardziej.
            Kazdy kogos szuka , wiec sam nie jestes glowa do gory, KTO SZUKA TO ZNAJDZIE:))

            Powodzenia!!!
            • Gość: Gość Re: :) IP: 62.233.175.* 28.01.05, 08:30
              Generalnie masz rację. Ale po tylu znajomościach z dziewczynami, a nie powiem
              kiedyś przeżyłem i super chwile ale i masę rozczarowań i kopniaków, jestem
              przekonany, że TEGO CZEGOŚ nie warto szukać bo na siłe sie nie znajdzie. MOżna
              tylko się rozglądać, prowokować pewne sytuacje, ale trzeba czekać aż to COŚ
              samo cie odnajdzie - i wtedy to może bycbędzie bardziej szczere, spontaniczne
              i bez łaski.
              Gość
              P.s. Pozdrawiam wszystkich odrzucanych o złamanych sercach i naruszonej dumie.
              Miejcie to wszystko w dupie, kupcie sobie coś, o czym marzycie od jakiegos
              czasu, zróbcie sobie przyjemność - może trochę Wam pomoże.
    • Gość: galadiela Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:35
      Jesli rzeczywiscie wyczuwasz,ze ona sie Toba bawi,daj se siana...naprawde...ale
      jesli nie jestes tego pewny to zastanow sie...moze ona ma jakies problemy
      zyciowe,tak glebokie,ze nie potrafi o nich mowic i ukrywa to zachowujac sie w
      ten sposob...moze wlasnie dlatego tak zywo reaguje na smsy bo nie musi patrzec
      Ci w oczy udajac,ze wszystko o.k...Niestety nie wszyscy potrafia wykrzyczec
      swoj bol...wielu kryje go gleboko,dajac pewne drobne sygnaly,do momentu az ktos
      sie zorientuje i zrozumie...Do Ciebie nalezy jednak ocena sytuacji...
      • Gość: Karolka Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 20:15
        zgadzam się z ostatnią opinią. Pamiętaj, że nigdy nie wiesz, z kim wcześniej
        kręciła ta panna i jak to sie skończyło. Sam piszesz, że trudno Ci zdobyć
        zaufanie do innych - może ktoś nadwerężył jej i też trudno jej zaufać. Jak
        kocha to zostanie, a teraz potrzebuje czasu. Działaj z dystansem, ale nie
        rezygnuj. Róznie to bywa, ale walczyć trzeba.pozdr
    • Gość: Agnieszka Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: 217.153.79.* 27.01.05, 22:58
      Ok, ale czy ta babka jesli miala ciezkie przezycia, nie moze otwarcie facetowi
      powiedziec, ze boi sie angazwac (przynajmniej na razie) czy cokolwiek? Jak
      dlugo facet ma sie domyslac, snuc przypuszczenia, on tez ma uczucia, zreszta do
      konca nie znamy calej sytuacji. Zalecam ostroznosc:)
      • Gość: Gość Re: Przedwczesne zaangażowanie IP: 62.233.175.* 28.01.05, 08:24
        Macie rację - ostrożnośc i dystans, nawet jeśli nas "skręca" sa
        najpraktyczniejszym rozwiązaniem. MOże człowiek patrzy też na pewne sprawy zbyt
        subiektywnie i zanadto się spieszy? Może tak, może nie. Któż to wie....
        Każdemu cos jest pisane. Mnie prawdopodobnie samotnośc i wieczne wzdychanie.
        Moze to tylko zimowa depresja....
        Gorąco dziękuję za Wasze opinie i porady. Fajnie, że sie odzywacie.
        Gośc
Pełna wersja