Dodaj do ulubionych

można kupić seks, miłości za zadną kase

IP: *.chello.pl 27.01.05, 20:29
Musze to napisać, bo naczej wybuchne.
Przez prawie 2 lata byłem z dziewczyna, ktora pozwoliła mi uwierzyć w sens
tego uczucia,z nią mogłem tylko siedzieć i jesć jajecznice(taką, którą
wspólnie robiliśmy) i nic więcej nie było mi potrzebne, ona , jajecznica i
ja.Wszystko było prostsze, bo mieliśmy plany, bo wydawało się że to będzie na
zawsze, na wieki wieków. Nie jest, nie jesteśmy razem od 13 miesięcy a ja
codziennie o niej myślę, codziennie czuję jej brak. Była tą osoba, którą
pokochałem, tak jaka jest, nie chciałem jej zmieniac, chciałem dać jej
siebie, zasypiać z nią i budzić sie z nią. Od tego czasu, kiedy nie jesteśmy
we dwoje moje życie jest puste jak butelka po zytniej, nic nie ma sensu,
miałem dobrą robotę, ale powoli zaczynam ją tracić, tzn. jeszcze mam, ale
sypię się coraz bardziej, zawalam, na niczym mi nie zależy. Próbowałem
spotykać się z nnym dziewczynami, same nokauty. Pustka. Jak każdy, zwłąszza
facet jestem zwierzęciem spragnionym seksu, i co zrobiłem? Poszedłem za
pieniądze do łóżka, bo ile można samemu? Totalna klęska, po 10 minutach
wyszedłem, z dziewczyną którą byłem zwykłe przytulenie było pełne miłości,
tutaj dostałem lód, zapłąciłem za seks który poza poniżeniem nic mi nie dał.
Za zadną kasę nie kupi się miłości, pieprze to wszystko. Zdałem sobie sprawe,
z emógłbym wytrzymać bez seksu, ale bez miłośc, umieram. Musiałem to napisać,
bo to sie ze mnie wylewa jak żółc. Chyba tylko zytnia na xchwile potrafi dać
ulge, jake to głupie
Obserwuj wątek
    • krzys_24 głowa do góry 27.01.05, 20:44
      Myślę, że znajdziesz tą miłość, która jest ci przeznaczona. Skoro jesteśmy
      ludzmi i potrafimy wybaczać, patrzeć za siebie, umiemy zmieniać się, poznawać
      ludzi mimo bólu w sercu, to napewno jesteś w stanie znaleźć kogoś i od nowa
      poznać smak miłości. Uwierz w to i zmieni się to.
      • Gość: on Re: głowa do góry IP: *.chello.pl 27.01.05, 21:01
        Dzięki, ale z każdym dniem łapie większego doła, to wszystko mnie pogłębia, w
        innych dziewczynach widze tamtą zktórą byłem jednościa,szukam jej, tęsknie,
        wspomnam.
        Kiedyś byłem facetem z zasadami z wartościami, piłem od wielkiego dzwonu, teraz
        coraz częściej zagladam do kieliszka. Seks za pieniądze też niebył w moim
        stylu, chyba chciałem się jeszcze bardziej pogrążyc. Szukam ciepłą i znajduje
        lód. Powodzenia i tobie tez
        • Gość: Mark Tez głowa do góry IP: *.arcor-ip.net 27.01.05, 21:14
          pilnuj przede wszystkim pracy, wiesz jak trudno dzisiaj o dobra.
          I uwierz w To, ze spotkasz kiedys taka, z ktora Ci bedzie dobrze.

          Po agencjach nie chodze, ale mam kumpli, ktorzy tam bywali. Pewnie, ze milosci
          za pieniadze nie kupisz, ale oprocz zimnych, trafiaja sie i w agencjach cieple
          dziewczyny. Miales pecha, ale tez sie nie przejmuj.

          Glowwa do gory, chlopie!
          • Gość: on Re: Tez głowa do góry IP: *.chello.pl 27.01.05, 21:19
            Próbuje utrzymać robote, ktora do niedawna sprawiała mi dużo satysfakci, teraz
            zawalam ją, ale jakoś próbuje utrzymać. W agencji nie szukałem miłości, byłem
            już tak przybity, że chciałem się jeszcze bardziej pogłębić. Zostawiłem tylko
            kase, seks zanim sie zaczął skończył sie. ja nawet moge życ bez seksu, ale te
            dni bez miłości to już dno. Chce wierzyć, ze będzie lepiej. Dałbym wszystko aby
            tamta dziewczyna i ja, żebyśmy razem
            • Gość: adrianna Re: Tez głowa do góry IP: *.spray.net.pl 27.01.05, 21:24
              nie wiem co mam Ci napisać, aż się popłakałam...
              • Gość: on Re: Tez głowa do góry IP: *.chello.pl 27.01.05, 22:13
                dlaczego?
                nie płacz, to życie
                • Gość: adrianna Re: Tez głowa do góry IP: *.spray.net.pl 27.01.05, 22:55
                  bo poczułamprzez moment to co Ty....
                  • Gość: on Re: Tez głowa do góry IP: *.chello.pl 27.01.05, 23:01
                    otrzyj łzy, jutro będzie lepiej, ja też bardzo chce znów w to uwierzyć
                    młości za żadne pieniądze nie kupimy, oddałbym wszystkie i to co mam żeby choc
                    na chwile dotknać jej dłoni, być przy niej, czuc jej zapach. to by mnie
                    ozdrowiło, teraz jestem chory
                    • Gość: adrianna Re: Tez głowa do góry IP: *.spray.net.pl 27.01.05, 23:06
                      myślisz że nie pokochasz już nikogo innego?
                      • Gość: on Re: Tez głowa do góry IP: *.chello.pl 27.01.05, 23:15
                        myślę, ze za dużo jej we mnie, i ona już zawsze będzie we mnie
                        • krzys_24 Nie wiem co poradzić? 28.01.05, 00:01
                          Ale nie załamuj się. Ja jestem w podobnej sytuacji. Czuję, że mój związek, który
                          na początku wydawał się być pięknym i na wieki, dąży do samodestrukcji. Podąża
                          jak samolot bez silników w kierunku ziemi. Nic nie mogę zmienić. "Ostatkiem
                          sił" cieszę się z każdej godziny jak wariat i czekam na słowa: "Kochanie, musimy
                          porozmawiać..." Myślę o tym i o wszystkim co związane z nią. Też zostanie gdzieś
                          tam głęboko. Tylko czas zagoni rany. Nic chyba lepiej nie leczy. Może tylko
                          lepsza miłość
                          • Gość: on Re: Nie wiem co poradzić? IP: *.chello.pl 28.01.05, 00:08
                            tak trudno pogodzić się, ze już nigdy razem nie będziemy, ze plany trafił
                            szlag, że wszystko rozleciało sie na kawałki nie do sklejenia, jestem na tyle
                            głupi, że chce wierzyć, ze będzie tak jak kiedyś.
                            jak idiota siedze z pilotem nawet do rana, potem do roboty, szkoda słów
                            życze ci wytrwałości i sam nie wiem czego
                            • Gość: ewa Re: Nie wiem co poradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:39
                              zycze Ci zebys znalazł miłosc, uda sie na pewno a moze to przeznaczenie i
                              niczego nie uda sie zmienic jesli ma tak byc głowa do gory:))
                            • Gość: dana Re: Nie wiem co poradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:56
                              Nigdy nie będzie tak jak dawniej to smutna prawda... Myślisz o Niej, patrzysz
                              na wszystko przez pryzmat Jej osoby, ale daj szansę nowemu, zacznij żyć -
                              pogrążanie się we wspomnieniach nie daje sznasy na nowe przeżycia. Wierzę, że
                              to trudne, ale wszystko można - uwierz...
                              • Gość: on Re: Nie wiem co poradzić? IP: *.chello.pl 28.01.05, 17:09
                                to, że wiem, z e nie bedzie tak jak dawniej dołuje mnie najbardziej, zmieniłem
                                sie na gorsze, mam problemy które wcześniej zupełnie mnie nie trapiły, pustka
                                do której wracam z roboty jest nie do przełknięcia kupiłem chomika, opiekuje
                                sie nim
                                ona wciąż jest we mnie, w moich myślach, tak wiele dałbym za tamte chwile
                                • Gość: adrianna Re: Nie wiem co poradzić? IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 10:38
                                  z drugiej strony... to nie można nikogo nakłonić do tego aby zaczął Cię
                                  kochać...To jest najgorsze kiedy kochasz kogoś bardzo mocno, a ten ktoś tego
                                  nie odwzajemnia. To strasznie boli.
                                  Dlaczego to w Niej wygasło? Jak Ci się wydaje?
                                  Może zapisz się na basenm czy siłownię - zajmie Ci to trochę czasu...
                                  Pomyśl jeszcze o jednej sprawie, kiedyś tyle miłości co dałeś z siebie dla neij
                                  dostaniesz od innej kobiety, ktoś Ciebie pokocha tak samo mocno i na zawsze,
                                  jak Ty i wtedy będziesz szczęśliwy.
                                  I tego Ci życzę w niedalekiej przyszłości.
                                  • Gość: on Re: Nie wiem co poradzić? IP: *.chello.pl 29.01.05, 14:57
                                    dobrze piszesz, nikogo nie można nakłonić do kochania, chciałbym zapomnieć o
                                    tym wszystkim co nas łączyło, ale nie potrafie. Ona była kimś wyjątkowym i
                                    zdaje sobie sprawe, ze już kogoś tak kochanego nie znajde. Takie głupoty jak
                                    jajecznica o której pisałem sprawiały nam radość, bawiliśmy se każdym kolejnym
                                    dniem, nocą, wyjeżdzaliśmy nad jeziora czy w góry nawet na dwa dni, byliśmy
                                    razem i nic wiecej nam do szczęścia nie było trzeba. Tego nie ma, nie będzie,
                                    a ja jak głup wierze, że może będzie. Idiota ze mnie. Teraz jem jajecznice sam,
                                    jest bez smaku, weekendy też nie mają jej zapachu, czułości. Uciekam w
                                    rysowanie, malowanie. To kiedys przejdzie, czasu nie da się przeskoczyć, ja
                                    przynajmniej nie potrafię. A to już ponad rok.
                                    • adrienna ostatni 29.01.05, 15:18
                                      nie mogę tego czytać.... to mój ostatni post do Ciebie.
                                      Serce mi się na tysiące części rozatuje kiedy to czytam.... a wiesz daczego? że
                                      przeżyam kiedyś to samo...
                                      tyko dzisiaj jadam takie gołąbki bez smaku a to już 10 miesięcy...
                                      ale ja ma trochę inną sytuację...
                                      Nie zakadaj z góry, ze już nikogo takiego nie poznasz nie pokochasz - trzeba
                                      wierzyć że spotkasz i że pokochasz i tego Ci życzę.
                                      Krzysiek dobrze napisa - czas leczy rany- ale jak dugo można czekać.
                                      Mimo wszystko pociesz się tym, że jesteś szczęście w nieszczęściu , w o wiele
                                      lepszej sytuacji niż ja.
                                      Brzmi to może jak jakiś śmiechu warty kit ale to niestety prawda.
                                      Nawet nie wiesz jakie życie jest przewrotne - powiem Ci tak: co ma być i tak
                                      już jest z góry ustaone i choćby nie wiem co i nie wiem jak się działo nie
                                      zmienimy tego.
                                      Wierzę że Ty będziesz szczęśiwy.
                                      • Gość: on Re: ostatni IP: *.chello.pl 29.01.05, 15:40
                                        dziękuje za czas, który zechciałaś mi poświęcić i też życze szczęscia w
                                        miłości,
                                        • Gość: pa pa Re: ostatni IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 15:43
                                          powodzenia
                                          • krzys_24 Re: ostatni 29.01.05, 15:49
                                            zmieniło się coś, ulżyło? mi niewiele, ale zawsze coś.
                                            a tak szczerze trochę mi tu ktoś uświadomił. może będzie lepiej. idz na sanki :))
                                            • Gość: on Re: ostatni IP: *.chello.pl 29.01.05, 15:56
                                              uciekam w malowanie, opiekuje się chomikem , a czas i tak sie cofa
                                              zazdroszcze swojemu chomikowi, on nie ma takich problemów.
                                              kiedy upłnie jeszcze troche czasu, zdarzyć się moze i tak, ze będzie lepiej
                                              sorki, straciłęm nadzieje
        • Gość: :) Re: głowa do góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 11:52
          wejdzcie i zarejestrujcie sie -> forum-pt.bizhat.com <- przekonacie sie
          ze bylo warto!!
    • Gość: adrianna miał być ostatni... IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:10
    • Gość: adrianna Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:11
      umówcie się razem z Krzyśkiem na jakieś piwo, pogadaćie sobie w realu i będzie
      wam lepiej...
      • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 29.01.05, 17:32
        naprawde nie chce się na kawałki rozpadać, ale ta miłość zmieniła mój świat,
        stałem sie lepszy, teraz znów jestem inny, gorszy
        to głupie, ale zazdroszcze chomikowi, on ma jakieś problemy?
        dziękuje za zrozumienie, Adrianno
        • Gość: adrianna Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:41
          fak chomik nie ma problemów i nie martwi się niczym pobawi się pójdzie spać -
          tak jak mój pies, życie ma podane na dłoni.
          Ale czy taki chomik/pies kiedykolwiek przeżyje uczucie które czeka na ciebie w
          przyszłości - czy chomik będzie czuł się tak wspaniale? nie.. bo on czuję się
          ciągle tak samo, a Ty będziesz się czuł wspaniale i tym się różnisz od
          chomika :-)
          • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 29.01.05, 18:23
            to nie jest takie proste, bo ja nie wiem, czy kiedykolwiek będę szczęsliwy,
            czy obdarzę jakąś kobietę tak silnym uczuciem jakim obdarzyłem tylko raz w
            życiu. nie wiem czy to możliwe, tamto uczucie miało byc na zawsze, ciagle te
            myśli, ciagle to odgrzewanie przeszłosci, było tak piekne. szkoda słów.
            pozdrawiam Adrianno
            • adrienna Re: można kupić seks, miłości za zadną kase 29.01.05, 18:43
              tak naprawdę to nikt tego nie wie ale postaraj się uwierzyć. zapraszam na forum
              świat według singli / tylko załóż sobie konto na gazecie/ -może się troszkę
              wyluzujesz...to forum jest smutne.
              • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:25
                dziękuje za zaproszenie, na pewno zajrze na polecane forum
                na razie pomaluje troche, zajme sie chomikiem
                czas jakoś zleci
                pozdrawiam
                • krzys_24 chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? 29.01.05, 19:40
                  jak chcesz być jak ten chomik to twoja sprawa. ja bym się ruszył gdzieś. Dopóki
                  nie poznałem "mojej byłej - nie byłej" podobnie wyglądałem. Apatia, czasami
                  gdzieś wyszedłem, z kims pogadałem. Gdy ją poznałem, wszystko odwróciło się o
                  360 stopni. I chwała jej za to !!!! Wróciłem do ludzi, zacząłem się bawić,
                  doceniłem życie!, wróciłem do boga po 6 latach, świat stał się inny kolorowszy.
                  Teraz jak się rozstaniemy (chyba tak będzie najlepiej) smutek pozostanie
                  (ciekawe ile?), ale chyba nie wróce do tego "stanu" . Może poznam kogoś znowu.
                  Powinieneś ruszyć 4 litery. Bo to się nigdy nie zmieni. Chyba masz dawnych
                  kumplli ze szkoły, od czego masz głowę. podzwoń. I NIE PISZ ŻE IDZIESZ MALOWAĆ
                  LUB POBUJAC CHOMIKA.
                  • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:48
                    ok, już nic nie pisze
                    • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:51
                      jeszcze jedno na koniec
                      zbyt wiele straciłem by przejśc do porządku dziennego
                      nikt tego nie rozumie?
                      ok, znikam stąd,
                      • krzys_24 Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? 29.01.05, 19:55
                        jeżeli poczułeś się zbesztanym to może i dobrze. Może się ruszysz, a ...może
                        nie. Powodzenia
                    • krzys_24 chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? 29.01.05, 19:53
                      Czemu?
                      Nikt cię nie obraża, tylko szkoda życia.
                      Do pisania masz pełne prawo.
                      Tyle, że ty zamiast z tego wychodzić (prze pisanie)stale się osuwasz, opadasz na
                      dno. Dla mnie pisanie jest jakąś formą wykrzyczenia się itp., odpowiedzi co
                      złego robię, jak zmienić siebie, itp. a nie formą ciągłego dołowania.
                      Dla mnie jest to jakaś forma lekarstwa (dziwnie brzmi dla niektórych!), dla
                      ciebie nie. czas to zmienić.
                      • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 29.01.05, 22:47
                        Ja Doskonale rozumiem co przeżywasz, u mnie ten stan trwa dopiero6-mcy i
                        zastanawiam się czy nie wybrać się do specjalisty,żyję nie staram się żyć
                        normalnie, praca ,domzakupy, gotowanie jakieś pranie,ale myśli wracają, ciągle
                        z nim rozmawiam, ciągle nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego, ale wiem,że
                        to stało się faktem, nie jesteśmy razem,bo on tego nie chciał, gdyby tylko
                        chciał bylibyśmy raze.Wiem najgorsza jest ta straszna tęsknota, ale trzeba ją
                        zabić żeby się ie dać.Pokochasz jeszcze i uwierz w to i nie odbieraj innym
                        nadziei, że tak będzie.Zainwestuj w siebie, zacznij uprawiać sporty extremalne,
                        schudnij, jeśli jesteś szczupły to nabij mięśni i zrób coś do choroby jasnej,
                        bo się uzależnisz.Powodzenia na NOWEJ drodze życia!!
                        • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 17:41
                          miałem już nie pisać, ale przeczytałem twój wpis, dziękuje.
                          Cholerne trudno pozbierać mi się w jedną całosć, jestem już kimś innym, niż
                          przed byciem razem. Polubiłem siebie tamtego, teraźniejszy jestem obcy sobie
                          szukam jakichś zajęc, ale i tak myślami jestem z nią, cały czas, nawet jak
                          przepływam kolejne baseny. Ona jest we mnie. I tak już chyba będzie.
                          pozdrawiam
                          • Gość: taka sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 18:14
                            Nie jej już nie ma!I jego też już nie ma! Tych których pokochaliśmy nie
                            istnieją, to są już inni ludzie, gdyby byli tacy sami to bylibyśmy z nimi.I tak
                            musimy trzymać, żeby nie dać się wariactwom.Rozumiem też pływam z nim w tym
                            samym basenie co zawsze, bo tu najtaniej i najbliżej i mało ludzi i bo głupia
                            jestem i tęsknię za czymś nierealnym.Mam nadzieję,że i tobie i mnie uda się tak
                            mocnozakochać i co wazne zaufać!pozdrowienia
                            • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 18:17
                              ona jest, moja miłośc do niej też
                              nie potrafie o niej zapomnieć
                              i wciaż tęsknie, a czas mija, a ja i tak cholernie tęsknie za tamtym byciem
                              razem
                              jaki ja wtedy byłem szczęśliwy!
                              • Gość: Annastezjolog ________________ IP: *.chello.pl 30.01.05, 18:40
                                Have U ever been so lonely
                                That U felt like U were the
                                Only one in this world?

                                Have U ever wanted 2 play
                                With someone so much U'd take
                                Any one boy or girl?

                                Anna Stesia come 2 me
                                Talk 2 me, ravish me
                                Liberate my mind
                                Tell me what U think of me
                                Praise me, craze me
                                Out this space and time

                                Between white and black, night and day
                                Black night seemed like the only way...
                                So I danced

                                Music late, nothing great (Music late, nothing great)
                                No way 2 differentiate (No way 2 differentiate)
                                I took a chance

                                Gregory looks just like a ghost
                                And then a beautiful girl the most
                                Wets her lips 2 say

                                "We could live 4 a little while
                                If U could just learn 2 smile
                                U and I could fly away, fly away."

                                Anna Stesia come 2 me
                                Talk 2 me, ravish me
                                Liberate my mind
                                Tell me what U think of me
                                Praise me, craze me
                                Out this space and time

                                Maybe, maybe, maybe I could learn 2 love
                                I mean the right way, I mean the only way
                                Perhaps U could show me, baby (show me, baby)

                                Anna Stesia come 2 me
                                Talk 2 me, ravish me
                                Liberate my mind

                                Maybe, maybe, maybe I could learn 2 love
                                If I was just closer 2 somethin' (closer)
                                Closer 2 your higher self
                                I don't know
                                Closer 2 heaven (Maybe) closer 2 God (closer to God)

                                Save me Jesus, I've been a fool
                                How could I forget that U are the rule
                                U are my God, I am Your child
                                From now on, 4 U I shall be wild
                                I shall be quick I shall be strong
                                I'll tell Your story, no matter how long (no matter how... no matter)

                                We're just a play in Your master plan
                                Now, my Lord I understand

                                (I understand)

                                Love is God, God is love
                                Girls and boys love God above
                              • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 18:56
                                Daj sobie szansę na normalne życie, to jest chore,Ty wiesz o tym doskonale.Nie
                                oszukuj siebie.Ona nie jest z Tobą , bo tak chciała
                                • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 19:18
                                  nie potrafię uwolnić się od myśli o niej! to jest jak obłed, trwa 13 miesięcy
                                  • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 19:40
                                    Boszsze,może jednak trzeba poprosić specjalistę, jakiegoś psychologa, przecież
                                    Ty się wykończysz. Myślałam,że ja już mam najgorzej, ale Ty facet, przecież wy
                                    jesteście silniejsi od nas.No dobrze, nic nie maiała do czego nie mógłbyś się
                                    przyczepić?Napewno miała!!Po kolei wymieniaj co było złego, po tem powiedz, że
                                    jej nie lubisz. Poczytaj posty na ten sam temat, jest wiecej takich jak Ty.Żyją
                                    nadal i radzą sobie coraz lepiej.Masz za mało pracy, zalmij się pracą
                                    pomocową.Może jeszcze coś zacznę wymyślać i albo mnie przegonisz, albo
                                    zaczniesz się ratować.Kochasz siebie?
                                    • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 20:09
                                      są faceci i faceci, ja do tych twardzieli nie należe.
                                      pierwszy raz w życiu zdarzyło sie, ze miałem te pewność, że to ta kobieta, i że
                                      z nią chce byc na dobre i na złe
                                      wcześniej znałem bardzo dużo kobiet, z żadną nie wiązałem planów
                                      dopiero ta kobieta o której nie moge zapomniec dała mi te pewność,
                                      skoro jest wspaniałą kobietą, to do czego mam się przyczepiać? jesli moge mieć
                                      jakieś marzenie to to by miała jak najlepsze życie. ja ją bardzo kocham!
                                      • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 20:22
                                        Ale ja Ci wierzę, że ją kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej, bo ja to samo
                                        czuję do mojego byłego.Natomiast próbuję Ci pomóc metodami, które wypróbowałam
                                        na sobie.I nie mów mi, ze ona jest idealna, bo takich ludzi nie ma.
                                        • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:11
                                          nie mówię, że jest idealna, ale na pewno jest tą kobietą dla której mógłbym
                                          zrobić wszystko co najlepsze
                                          nigdy żadna kobieta tak mnie nie zafascynowała
                                          • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 21:16
                                            To dlaczego nie jest z Tobą,Ty jej nie zafascynowałeś?Może warto ją jednak
                                            zdobyć, już sama nie wiem ,szkoda takiego mocnego uczucia marnować.Masz tą
                                            pewność, że ona tak juz nic, nic zupełnie do Ciebie nie czuje?
                                            • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:30
                                              to bardzo skomplikowane
                                              czasem jest tak, że wczorajsze zapewnienia nie dotyczą już jutra, bo coś pęka
                                              coś pękło
                                              staram sie siebie pozbierać w jedną całość, ale to mnie przerasta
                                              robiłem dużo rzeczy, żeby zapomnieć: pomagałem w ośrodku społeccznym uczyłem
                                              sie nowego języka, zrobiłem kurs, który do niczego mi sie nie przydał, maluje,
                                              opiekuje sie chomikiem, basen, judo i ciągle myśli o niej, nie potrafie tego
                                              przeskoczyć
                                              • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 21:48
                                                Strasznie skomplikowane,co ona Ci zrobiła?Kochasz i już nie chcesz.Zapomnieć
                                                trudno.Sama nie wiem, nauczyłeś sie chociaż tego języka?
                                                • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:58
                                                  w najmniej spodziewanym momencie coś sie w życiu załamuje, pęka . I tak sie
                                                  stało. Kocham ją, a języka uczyłem się dlatego, ze ona perfect go zna,
                                                  francuski. Wszystko co z nią związane jest najpiękniejsze. Kiedy sie kogoś
                                                  kocha pozwala sie mu odejsć.
                                                  • Gość: taka_sobie Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 22:11
                                                    tNo dobrze jesteś dobrym człowiekiem,pozwoliłes jej odejść do innego faceta?Nie
                                                    zauważyłeś, że przestała Cię kochać?2lata to dużo i mało.Dużo, bo jeśli się
                                                    razem mieszka to zna się siebie b.dobrze, ale mało, bonie mieliście okazji być
                                                    w róznych etapachswojego życia.Może nie byłoby tak różowo, moze dobrze,że
                                                    odeszła teraz, bo później,byłby dramat, a takjeszcze 2 lata i zakochasz sie
                                                    jeszcze raz, jakzdązysz, bo nie wiem ile masz lat.Jak jesteś ok.80,właściwie to
                                                    zdążysz każdy wiek dobry jest na miłość
                                                  • Gość: on Re: chomik pożyje w niewoli 2 lata, a ty? IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:35
                                                    zdziwisz sie, ale ona nie odeszła do innego faceta, chciała bardziej dorosnąć
                                                    do związku, to uczciwe. ja nastolatkiem już nie jestem, w marcu skończę 29 lat
                                                    i to naprawde jest takie trudne, bo zostało mi to co razem lubiliśmy, co razem
                                                    robiliśmy, miejsca, jej uśmiech, jej zapach, jej ulubiony makaron z żółtym
                                                    serem i z papryką, mocna kawa, jajecznica taka tylko nasza, całe mnóstwo
                                                    jej zapach jest wciąż we mnie, jej dotyk, jej poranne zaspane oczy, jej
                                                    przytulanie sie w nocy, płacz, gdy coś sie nie udawało, wspólne wypady, plany.
    • Gość: bet Obudz sie! IP: *.tmxnet.pl / 82.160.69.* 30.01.05, 22:20
      Zacznij myslec o SOBIE, o tym co chcesz w zyciu osiagnac. Wyciagnij wnioski z
      tej znajomosci. Ciesz sie tym, ze cos tak pieknego Ci sie przytrafilo. Bylam w
      podobnej sytuacji. Wierze w to, ze "nie ma tego zlego co by na dobre nie
      wyszlo". Trzeba tylko w pewnym momencie sie obudzic i powiedz dosc rozpaczy. Im
      szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie. Badz szczesliwy juz teraz.
      Powodzenia
      • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 22:29
        Zbieram sie do spania i jeszcze taka jedna refleksja mi sie nasunęła,co by nie
        powiedzieć to i tak należymy do tych szczęściarzy którym dane było pokochać tak
        bardzo mocno, że nie mogą po tym zwyczjnie przejść do porządku dziennego.Zobacz
        jak wiele osób chciałoby zobaczyc jak to jest być zakochanym i nie doświadczają
        tego.Zawsze jest coś co warto wspominac z przyjemnością i za czym tęsknić,
        zobacz jak ktoś tęskni za miłością i nie wie co to. Póki co trzymaj się, nie
        pij alkoholu, tylko od casu do casu i może kiedyś powiesz mi mam nadzieję tu
        wrócić, że jest Ci juz lżej.Pozdrowienia
        • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:39
          wiem, byłem nieprzyzwoicie szczęśliwy
          alkoholu już nie pije, to do nizego nie prowadzi
          kiedyś będzie lżej
          • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 31.01.05, 22:30
            Hej zakochany człowieku!Mam nadzieję,że dobrze minął Ci dzień i mam nadzieję,że
            noce nie przespane masz już za sobą,bo ja już śpię od jakiś 3 m-cy, więc
            następnej dobrej nocy!
            • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 31.01.05, 23:25
              dobrej nocy, dopiero co wróciłem do domu, miałem tyle roboty, zapełniam czas, a
              w myślach i tak jest tylko ona, jutro nowy miesiac, kolejny bez niej, sorki,
              troche mnie to przygniata, życze dobrego czasu
              • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.am.lodz.pl 01.02.05, 08:32
                Dzień dobry!Cieszę się, że jakoś sobie radzisz, ja też staram się sobie jakoś
                radzić z róznym skutkiem.Sny miałam okropne, śnił mi się przeciwko mnie
                nastawiony i taki cyniczny.Ach, zycie!Miłego dnia!
                • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 18:48
                  snów nie pamiętam, mija kolejny dzień, błoto, szaro jak we mnie, kurde, kiedy
                  to się skończy?oddałbym wszystko, by cofnać czas. Że też jestem tak głupi,
                  miłości życze
                  • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 20:13
                    U mnie też błoto i szaro iburo jak w moim secu.Mam taka ciocie ma 80lat,nie
                    wychodzi z domu,jaest to dobra i mądra osoba i wie wszystko, ale nie ma
                    lekarstwa na naszą przypadłość.Dostałam od niej 20zł, na różę
                    urodzinową.Kupiłam najpiekniejszą czerwoną, gdy wracałam z kwiaciarni on jechał
                    samochodem powoli, udałam,że go nie widzę,serce mi kołatało, ale ręce drżały
                    jakby mniej, może przechodzi?!Ale myśli nie przechodzą.Piszesz"że też jestem
                    taki głupi", wypraszam sobie jak tak reaguję na swoje myśli i emcje z powodu
                    straty to też jestem głupia?!Może nie pozbierana napewno nieszczęśliwa, ale
                    głupia?
                    • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 20:52
                      przepraszam cię bardzo, myślalem tylko o swojej głupocie, wybacz.
                      dziś są twoje urodzniny? to spełnionej miłości zycze!
                      troche słońca mogłoby zaświecić, bo już nie pamiętam, jak wygląda
                      chyba zapisze sie na włoski, od zera, raczej powinienem przyłożyć sie do
                      francuskiego, ale serce na kawałki pęka od wspomnień
                      • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 21:06
                        Dziekuję, ale dopiero jutro,ale i tak dziękuje.Dziś jestem jeszcze młodsza,
                        jutro bedę trochę starsza. Zobacz nie wiem jak ty,ale ciągle zastanawiam sie
                        nad swoim egoizmem, który chyba nie był zbyt wyeksponowany w moim związku, a
                        teraz daję temu upust:jak cierpię, jak myślę, jak serce mnie boli, jak myślę o
                        tych cudownych chwilach gdy było mi tak dobrze.Czy Ty tak masz, że wczesniej
                        byłeś zbyt mało egoistyczny, może bardziej trzeba było swoje potrzeby
                        sygnalizować, nie wiem tak sobie tylko przemyślam.Tęsknię, jak cholera, w
                        zeszłym roku dzień później, była cudowna noc w beskidzie sądeckim, mnóstwo
                        śniegu, mróz,gwiady nad popradem,dziś się upiję a'konto jutra..Dzieki Ci, że
                        jesteś cierpliwy i chcesz to czytać!
                        • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 21:28
                          to jeszcze raz najlepsze życzenia!
                          ja cały czas myślę o tym co było i nie mogę się oderwać, kiedy bylśmy razem
                          wydawało mi się że tak będzie zawsze, chyba przyzwyczaiłem się do tego, co nie
                          znaczy, ze nie robiłem niespodzianek, kwiatków, kosmetyków i jej ulubionych
                          płyt bluesowych. Moze tego było za mało, bo czułości to jak sama mówiła dawałem
                          aż w nadmiarze, chyba za duzo tego było, mówiła, że powinna o mnie powalczyć,
                          być troche niepewna moich uczuć, a wiedziala, ze kocham szaleńczo. no takie
                          życie. tęsknie jak sto choler, rok temu, właśnie 1 lutego bylismy w Zakopanym.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 21:39
                            A my w Muszynie!Juz teraz weź poprawkę,jestem po wiśniówce, a Marek to zawsze
                            robi wiśniówkę mocną,taki fajny kolega od lat,swoją drogą to Marek jeździł z
                            nami na wycieczki rowerowe,ja też tak strasznie tęsknię, ale wiesz co ciągle z
                            uporemmaniaka :jakby chciał to by był ze mną, a on nie chce i już jego wybór,
                            muszę to zaakceptować i jakoś dać sobie radę.Dobrze,że wypiłam wisniówkę
                            (chociaż nie jest to mój ulubiony alkohol)bo pojechałabym sobaczyc czyświecą
                            się światła w "naszym mieszkaniu"Widzisz możę z tą głupotą to miałeś rację?!
                            • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 22:15
                              takie życie, ale ty bądż szczęśliwa, w koncu jutro twój dzień! porozpieszczaj
                              sie, boże jak ja czekałem na jej urodziny, urodziła się 7 września o 23.15, to
                              zawsze pozostaje w pamięci, na swiat przyszłą taka kochana istota, i znów te
                              wspomnienia, jak uciekać, jak sie nie dać
                              słabeusz ze mnie, kumple z roboty nabijają się ze mnie, ale co ja mam zrobić
                              pozdrawiam, i jednak nie wypij za dużo
                              • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 23:06
                                Wieczorem mi sie zbiera na rozmowę,wisniówka już prawie wypita,niech sie kledzy
                                smieją, co Ci to, nic, po prostu, poczekaj cierpliwie ,jesteś młodym
                                człowiekiem, kiedys będziesz to wszystko wspominał z ogromnym sentymentem, ja
                                mam problem, własnie się dowiedziałam , że przenosze swoje problemy na
                                innych.To jest sygnał i muszę popracowac nad sobą.Mój dzień jutro, a właściwie
                                za chwilę, ponoć urodziłam sie po 24 -ej, zawsze myslałam,że wodniki są to
                                takie proste nie skomplikowane znaki zodiaku, a tu masz ci im starsze tym
                                bardziej skmplikowane.Już nie wypiję więcej , mam mimo wszystko (córka
                                marynarza)słaba głowę, jedna szklaneczka wisniówmki i świat piękniejszy, /nie
                                nie smutniejszy..Ten mój były tez z września, ale waga a nie panna.W
                                horoskopach wodnik pasuje z wagą, coś im sieę pozajączkowało.Może jednak do
                                jutra?
                                • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:13
                                  to biegnij do łóżka, ja też sie zaraz położe, popatrze jeszcze na chomika, dam
                                  mu ziaren, może zasne. Bądz uśmiechnieta, 2 luty to twój dzień! Sp[ij dobrze!
                                  • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.am.lodz.pl 02.02.05, 09:01
                                    Dzień dobry!Dostałam duzo sniegu,zrobiło się czysto w tym szarym miescie,rano
                                    trochę sportu z miotełką przy samochodzie, chyba za duzo pracy nie będzie to
                                    uda mi sie nadrobic naukowe zaległości.Miłego dnia!
                                    • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 02.02.05, 16:59
                                      to jeszcze raz sto lat w miłości! jak mija urodzinowy dzień? ja też rano
                                      odkurzałem samochód, jakoś poszło, i dojechałem do roboty, kumple robią wieczór
                                      kawalerski, ci co mają, i ci co nie mają kobiet, szukają przygód gdzie się da,
                                      i mówoą, ze jestem frajerem, mają racje, jestem frajerem
                                      trzymaj sie!
      • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:36
        próbuje, ale narazie z marnym efektem
        byłem tak szczęśliwy z nią
        • Gość: adrienna Re: Obudz sie! IP: *.spray.net.pl 01.02.05, 21:18
          ale pomyśl czy ona była szczęśliwa z Tobą?
          może ona nie jest dla Ciebie, a Ty dla niej....
          co dzisiaj robiłeś?
          • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 21:30
            kiedy byliśmy razem szaleliśmy ze szczęścia, tak było, znów wracają
            wspomnienia, mówiłą, z e we mnie znalazła port, boże, jaki byłem szczęśliwy
            dziś dzień jak codzień, robota, zakupy, chomik, myśli bez przerwy o niej, nie
            daje rady uciekać
            • adrienna Re: Obudz sie! 01.02.05, 21:33
              przejęłam się Tobą strasznie wiesz?
              • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 01.02.05, 22:17
                nie przejmuj sie mną, nie warto, zapewniam
                chyba muszę do lekarza sie wybrać, mam stale podkrążone ciemne podkowy pod
                oczami, to od tych myśli, od tego smutku, z zołądkiem też kiepsko, ale to nic
                pozdrawiam
                • emilka222 Pogotowie sercowe potrzebne? 01.02.05, 22:44
                  Przeczytałam tylko Twój pierwszy i ostatni post. Masz problemy z sercem, a
                  nawet z żołądkiem ostatnio. Czy te dolegliwości dotyczą wciąż tej samej
                  sprawy?:)
                  • emilka222 Re: Pogotowie sercowe potrzebne? 01.02.05, 22:58
                    Pewnie już uleczony:) Idę spać! Dobranoc.
                    • Gość: on Re: Pogotowie sercowe potrzebne? IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:09
                      może kiedyś czas mnie uleczy
                      zdrzemnąłem sie chwile, bo strasznie zmęczony jestem
                      wstałem i znów ta samotna noc, dzień bez niej, noc i tak dalej
                      pozdrawiam
                • Gość: Panna_Nikt ...Strach.. IP: *.net.pulawy.pl / *.net.pulawy.pl 01.02.05, 23:00
                  Rozpłakałam się...
                  Nie wiem co powiedzieć
                  U mnie też jest początek końca
                  Wszystko pochodzi od Boga, nawet cierpienie. Mi ta myśl pomaga..
                  • Gość: on Re: ...Strach.. IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:10
                    nie płacz, wszyscy kiedyś musimy przejsć przez taki tunel życia
                    podobno człowiek wszystko przetrwa, mnie ta myśl pomaga
                    a jednocześnie myślenie mnie przytłacza
                    pozdrawiam,
                    • Gość: taka_sobie Re: ...Strach.. IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 23:24
                      Dobrej nocy wtrwałym i mniej ,jutro piekny dzień:imieniny miesiąca.Jutro będzie
                      super,a póki co kolorowch snów wszystkimwytrwałym forumowiczom, a mniej
                      wytrwałym mniej kolorowych,żeby było sprawiedliwie tz, że nie po równo.
                • zlosnica100 Re: Obudz sie! 02.02.05, 13:35
                  hej, ja przezywam to samo, staram sie trzymać, ale takze pomagam sobie
                  farmakologicznie, poszłam do lekarza dostałam antydepresanty, po 3 tyg. juz
                  lepiej, po co sie meczyc jak mozna sobie ciut ulżyć? Masz totalna depresję.
                  • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 02.02.05, 17:05
                    z dnia na dzień jakoś wegetuje, co poradze, ze wszystko mi przypomina te
                    kochaną kobiete? dziś znowu wszystko odżyło, zreszta tak co dzień, jej ulubione
                    perfumy, in love again poczułem i boże, co bym dał, zeby to co było wróciło
                    • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 17:22
                      Tak z ciekawości, macie ze sobą jakiś kontakt? Rozmawiacie od czasu do czasu,
                      czy tak definitywnie,inne miasto,inni ludzie?
                      • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 17:33
                        Dopiero teraz przeczytałam, dzieki jeszcze raz, dzień nie nadzwyczajny, a propo
                        kumpli, co innego maja powiedzieć, facet ma być silny, nie łamać się, nie
                        płakać takie stereotypy, a Ty bądź jaki chcesz i idź na imprezę i baw się, bo
                        może na chwilę będziesz wolny od myśli o niej.Pozdrowienia
                        • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 02.02.05, 18:06
                          od 4 miesięcy dzielą nas kilometry, ale to nie jest problem, bo ja to za nią i
                          na koniec świata bym pognał, gdyby tylko dała znak
                          z kumplami nie ide, bo wiem co sie dzieje na takich imprezach, sprowadzanie
                          panienek i uprawianie seksu. ja już pisałem, że seks jest wręcz niesamowitym
                          przeżyciem, ale tylko z tą kochaną osobę, z nią nawet przytuleni dawało dreszcze
                          pozdrawiam, chomik hałasuje, chce troche pobiegać łobuziak
                          • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 18:32
                            Chyba masz lepiej mimo wszystko, bo jej nie widujesz i tylkoTwoje myśli nie
                            dają Ci spokoju,a ja głupia nie mogę się opanować i wiem kiedy i zerkam
                            oczywiście, a potem mam kołatanie serca i ból w tym sercu.Nawet małego sms-a Ci
                            nie przysłała?Też dobrze przynajmniej nie znęca sie nad Tobą, tak jak ten mój
                            Szybciej minie, chociaż gdzieś wyczytałam w innymposcie, że ktoś tam zapominał
                            4lata.Mam nadzieję,że te męki zkończą sie wczesniej.
                            No tak na taką imprezę człowiek cierpiący się nie nadaje,ale kogo określa się
                            frajerem?Chyba nie cierpiącego?
                            • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 02.02.05, 19:19
                              no ja to jestem frajerem, bo nie moge sie otrząsnąć po tej miłości, to bardzo
                              dobra kobieta, uczuciowa, rozumiem jej wybór, powiedziałem jej, ze jeśli będzie
                              miała kłopoty, to zawsze jestem gotów pomóc ze wszelkich sił. tak chciałbym z
                              nią dzielic zycie, ranki, noce, smażyć te jajecznice. nawet już sobie
                              opowiadaliśmy o naszych dzieciach, bo oboje uwielbiamy, mówiliśmy jak będę
                              rosnać, pierwsze ząbki, raczkowanie, teraz moja siostra ma 3miesięczną
                              Justynke, i powiem, że serce mi ściska, chciałbym też mieć dzieci, tak frajer
                              ze mnie
                              • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 19:35
                                Ja też lubię dzieci,już mam, my też chcieliśmy mieć tylko nasze, ale widzisz
                                ktoś czuwał i zostałabym z tym naszym dzieckiem sama.A Ty jeszcze trochę i
                                gdzieś zaiskrzy i zaczniesz się zastanawiać, że to może ta, tylko musisz sobie
                                dać zgodę na nową ukochaną skoro ta nie daje znaku.Gdyby tylko dała jakiś znak,
                                ale nie daje, może ułożyła sobie już nowe życie, ą Ty nic o tym nie wiesz i
                                tylko tak czekasz , wyjdź do ludzi, proszę i zacznij się z nimi
                                kontaktować.Nowe problemy , nowi ludzie, może Ty zmień pracę, wyjedź gdzieś
                                daleko stąd i pokochaj znowu tylko jeszcze mocniej!
                                • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 02.02.05, 20:01
                                  to życze ci jak najwięcej pociechy z dziecka, masz dla kogo zyć, ja to teraz
                                  tak sie p[rzekradam przez kolejne dni, chomokowi umilam czas, czasem na basen
                                  pójde, jajecznice sobie usmaże, obrazki namaluje, a najwięcej to tych myśli o
                                  niej. ciekawy jestem jak sobie ułożyła życie, na pewno jej facet będzie
                                  szczęśliwy, normalnie zazdroszcze mu jak cholera
                                  jakoś błąkam się jak zbłąkany pies po tym świecie, co na to poradze, że żadna
                                  kobieta mnie nie zainteresowała, to wcale nie chodzi o wygląd, to sprawa
                                  drugorzędna, z nią mogłem gadac o wszystkim to typ kobiety, która ma poukładane
                                  w głowie, nie da sobie w kasze dmuchać
                                  no ale jest jak jest
                                  pozdrawiam
                                  • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 21:31
                                    Wychowanie dzieci,to oprócz pociechy, cięzka praca,one szybko rosna dojrzewają
                                    i odchodzą do innych kobiet, męzczyzn,oczywiście matką zostaje sie na zawsze,
                                    to jest miłość bezgraniczna,nawet jak zrobią cos złego, to mimo złosci miłość
                                    pozostaje taka sama.Mam nadzieje, ze tego tez doświadczysz.Zobacz ile spraw Cie
                                    jeszcze czeka, masz fantastyczną pasję, malowanie to jest dar.Ja nic takiego
                                    nie umiem,ani malowac ani śpiewać, umiem odbierać.Coś robisz z tym swoim
                                    talentem?Jeszcze z kimś pogadasz o wszystkim.Snieg stopniał znowu smutno i
                                    brudno.Miałam miły telefon od faceta,kolegi z przed 15 lat,sprawił mi ogromną
                                    radość tym,że sie odezwał.Tak niewiele spraw mnie cieszy..Przepytam dziecko z
                                    biologii,nic sie nie uczy..Trzymaj się, może do jutra?jak będziesz chciał ze
                                    starą babą pogadać ,wczoraj byłam młodsza
                                    • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 02.02.05, 22:51
                                      nie jesteś taka-sobie, jesteś mądrą kobietą!dzieci to nie tylko pociecha, wiem,
                                      tak jak życie to nie tylko sielanka, a może raczej wszystko tylko nie sielanka.
                                      Byłem szczęśliwy, wiem jak to jest. Aby spotykało cie jak najwięcej takich
                                      niespodzianek jak dzisiejszy telefon od kolegi. Dziecko biologii samo się
                                      nauczy, takie życie. Bądź zdrowa!Młoda jesteś cały czas!
                                      • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.am.lodz.pl 03.02.05, 11:59
                                        Taka sobie zwyczajna jestem i tylko to znaczy mój nick,dzień dobry i dzieki Ci
                                        za miłe słowa,przede wszystkim o młodości.Mówia, że człowiek ma tyle na ile się
                                        czuje, ja w zwiazku z miomi przeżyciami, mam rózne chwile młodosci i mniejszej
                                        młodosci.Miłego dnia!
                                        • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 03.02.05, 18:54
                                          dotarłem już do domu, chomik się ucieszył, no choć on cieszy sie, że jestem.
                                          jesli chodzi o lata to teraz czuję sie starym frajerem, powaga
                                          nasłuchałem sie dzis o imprezie, i wole wrócić do chomika niż tak rozmieniać
                                          sie na kawałki, frajer ze mnie i nie poradze na to
                                          chyba grypa mnie bierze, może tylko przeziębienie
                                          ide zupe odgrzać, wczoraj ugoowałem ogórkowej, zjadliwa
                                          wyżywam sie czasem w kuchni
                                          pozdrawiam
                                          • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.02.05, 21:05
                                            Cześć!Oprócz tego chomika, jeszcze ja się cieszę,że czasami do mnie się
                                            odezwiesz,może też zrobię ogórkową wkrótce,ale nie dzis.Wiesz piszem troszke o
                                            naszych problemach, naszych odczuciach,narzekamy jak nam sie w zyciu nie
                                            udało.Może od dziś będziemy robic to rzadziej.Cały dzień poświęcałam się
                                            dziśdla kogoś kto mnie potrzebował,mam nadzieję,nie nie dopuszczam innej
                                            myśli,że wszystko się uda.Zaprowadziłam 16-letnie dziecko do chorej matki,nie
                                            sadziłam,że tak zareaguje.Ten chłop 199,płakał krokodylymi łzami, a ja go
                                            przytulałam i mówiłam wierząc w swoje słowa,że wszystko będzie dobrze i mama
                                            będzie zdrowa.Przytulałam go do siebie,a moja głowa była na wysokości jego
                                            żoładka,serce mu łomotało.Wiesz 199,16 lat,dziecko.Od dziś moje problemy są
                                            mniejsze robię to co umiem najlepiej zajmuję się innymi.
                                            Nie jesteś żadnym frajerem,proszę jesli jeszcze do mnie będziesz kierowałswoje
                                            słowa, może już uda Ci się nie korzystać z tego słowa, nie pasuje do Ciebie i
                                            już.Ok?Dobrej nocy, ja niestey mam dziś jeszcze pracę, może do b.późnej pory
                                            • Gość: on Re: Obudz sie! IP: *.chello.pl 03.02.05, 22:15
                                              bardzo pięknie ze pomagasz innym, ze ne myślisz tylko o sobie, w naszych
                                              czasach to rzadkość, przyznam, że też staram sie pomagać, ale wydaje mi sie, ze
                                              jestem taki małoznaczacy, wiem, jakie ludzie mają tragedie, straszne, jak życie
                                              potrafi dokopac
                                              mam starszą sąsiadke, która nie ma nikogo, czasem robie jej zakupy, czasem
                                              takiej zupy jak ogórkowa zaniose, a jej oczy się szklą, rozkłada mnie to,
                                              porozmawiam z nią i strasznie żal mi jej, bo tak samotna, bo życie umyka z
                                              każdym dniem
                                              no takie życie, bądź zdrowa
                                              bardzo mądrą kobietą jesteś, tak trzynaj!
                                              pozdrawiam
                                              • Gość: taka_sobie Re: Obudz sie! IP: *.am.lodz.pl 03.02.05, 23:03
                                                Cześć,jestem już w pracy, ale człowiek nie dojechał,czekamy na niego,no i
                                                cóż,posiedze w necie, ciesze sie,że odezwałes sie, to moje pomaganie wynika z
                                                mojej profesji wiec nie do konca jest to altruizm,ale bez niego nic tu po mnie
                                                by było.
                                                co do tych starszych,to tej mojej 80-letniej jak tam czasm sie pożale, to ona
                                                to komentuje: zobacz dziecko,ja myslałam, że tylko w moim wieku człowiek jest
                                                niepotrzebny, że starość jest taka cięzka, a okazuje si,że i tobie ciezko i
                                                dzieciom tez cięzko, na studia trudno sie dostać, do liceum do gimnazjum
                                                itd.Czy ja jestem madra? Kazdy ma swoją mądrość,Ty też jesteś dla mnie mądrym
                                                człowiekiem,zobaczTwoje myśli nie są puste,Twoje serce jest szczere.No dobrze
                                                chyba juz wystarczy, bo ktos to jeszcze przeczyta i jak to na forum zrobią
                                                sobie jaja.Pozdrawiam
                                        • kkkalina Re: Obudz sie! 11.03.05, 03:13
                                          bez sensu:)))))))))))
    • malinka48 Re: można kupić seks, miłości za zadną kase 02.02.05, 23:04
      seks,pieniądze,miłość=być ze sobą
      • aktuel Re: można kupić seks, miłości za zadną kase 04.02.05, 02:34
        Czasami trzeba o WSZYTKIM zapomniec i obodzic sie rano kims nowym czasami to
        jedyne wyjście. Nie mów ze to trudne, bo kazdy to wie. A - Smutek to pojecie
        wzgledne. Zapomniec - wg mnie to jedyny lek...
        • Gość: __ ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.kolej.vslib.cz 04.02.05, 02:36
          ZAPOMNIJ
          • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 04.02.05, 17:37
            Łatwo powiedzieć, o wiele trudniej zrealizować.Czekam na takie zapomnienie,
            dlaczego nie ma takiej gumki myszki i po wszystkim...
            • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 04.02.05, 17:47
              i po robocie, znowu 2 dni wolnego, z nią zawsze mielismy tyle pomysów, a teraz,
              apatia maksymalna, mam w ciagu dnia takie przebłyski, że życie do przodu gna, a
              przychodze do pustego domu i gdyby nie chomik to chyba bym tego nie wytrzymał,
              holender, no wiem, z tym zapominaniem, ale to sie nie da, moja samotność,
              tęsknota jest od 13 miesięcy, nie ma dnia, aby ta kochana kobieta nie
              wypełniała mych myśli, że jak durny chce wierzyć, ze kiedys będziemy razem,
              Boże, taki durny facet ze mnie
              pozdrawiam
              • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 04.02.05, 18:22
                Już Ci mówiłam,że nie jesteś durny, może wytrzymasz do wiosny,wiosną zawsze
                myśli sie lepiej, cieplej i niekoniecznie o niej, a może o innej o niej,daj
                sobie szansę.Co robisz w sobotę, niedziele gdy o niej nie myślisz,gdy udaje ci
                sie o niej nie mysleć?Pusty dom,zacznij robić porządki w swoim życiu,zacząć
                trzeba od posprzątania w swoim mieszkaniu.Oczywiście gdy się chce...
                • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 04.02.05, 19:03
                  ja wiem, że to zamknięte koło, ale no wpadam, wpadam, jak inni jeszcze mi
                  mówią, jaki teraz jestem przybity to rzeczywiście patrze w lustro i widze
                  faceta, który ze zgryzoty postarzał sie tak szybko, no taki zawsze
                  energetyczny, a teraz jaka masa bez energii, chomik ma go więcej
                  kawe pije litrami, żołądek boli, ale pije
                  no ale ty bądż mądrzejsza, masz dla kogo zyc,a to tak ważne, cholernie ważne
                  pozdrawiam
                  • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 04.02.05, 20:58
                    Cześć!Pracowałam do 4 rano i teraz mnie zmogło,wlasnie z popoludniowej drzemki
                    mnie wyrwal pan z tele2.
                    wiem, że mam dla kogo żyć,ale dzieci wychowuje sie dla innych za chwilę odejdą
                    d o swojego życia, a ja cóz z bagażem, małą wiarą,no po prostu obudziłam sie i
                    mam doła.Ostatni weekend a ja będę siedziała w domu, nie mam co robić, chyba
                    pójdę się przejść po moim szarym smutnym mieście, nawet miasto nie jest
                    moje...Jutro odgruzuje mieszkanie i pojadę na basen, może zrobię ich 60.Wiesz
                    czasami mi brakuje tej mądrości.Trzymaj sie,Ty masz większe szanse na
                    wyprostowanie swojegożycia niż ja.
                    • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 04.02.05, 21:28
                      przepłyń jak najwięcej tych basenów, wiem, ze to dobrze działa na skołatan
                      adusze, przynajmniej przez chwle. każdy ma szanse wyprostowac swe zycie, jutro
                      pewnie też połaże po okolicy, nakarmie chomika, pomaluje,zapukam do sąsiadki.
                      Trzymaj sie, pozdrawiam
                      • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 10:29
                        Dzień dobry,znowu smutny szary dzień, mam nadzieję że nie wszystkie będą takie
                        w moim zyciu.Troche liczę na tą wiosna, na to ciepełko, za oknem bedzie
                        zielono.Nie wiem czy nie porzucę tego smutnego miasta i wyjadę żeby wszystko
                        odmienić.Myślę o tym od jakiegos czasu,ale jest tu kilka osób które zawsze na
                        mnie mogą liczyć i jestem pod ręką.Baseny chyba dopiero b. późno, bo jeszcze
                        odwiedziny u chorej.Pozdrowienia
                        • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 05.02.05, 16:04
                          Dzień dobry, u mnie troche słońca, ale i tak brak mi napędu do życia, pojadam
                          coś, w sklepie zakupy zrobiłem, pełno tych serduszek, jak tu zapomnieć?.
                          Sąsiadce troche kapuśniaku zaniosłem, powiedziałem co słychać w świecie, ona
                          taka pogodna, choć samiutka na świecie, wszysy o niej zapomnieli, takie to
                          strasznie smutne, ale to życie, no niestety, życie. A gdzieś dalej chciałabys
                          sie przeniesć? to bardzo ważna decyzja, która wiele może zmienic, musisz
                          pomyśleć,moze warto
                          pozdrawiam
                          • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 16:16
                            Też mnie nastrajają nostalgicznie te serduszka,no i dzisiaj ta ostatnia sobota
                            karnawału..a ja w basenie do utraty tchu,fajny obrazek co?Jestem po srodku, a
                            kocham tą samą miłośią i morze i góry,więc o tym myślę.
                            • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 05.02.05, 16:21
                              może kiedyś jakoś życie nam się poukłada, kiedyś byłem takim optymisyą, jak to
                              zycie może zmienic zapatrywanie sie na wszystko, jutro też chyba na basen
                              pójde, dzis pomakuje troche, pobawie sie z chomikiem, dużo teraz rozmawiam sam
                              ze soba, i może tak ma być? może trzeba przejść przez taki ból by sie odrodzić,
                              no sam sie pocieszam , holender, za dużo rozmyślam
                              może to kiedyś jakoś zaprocentuje?
                              pozdrawaiam
                              • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 16:32
                                Korzystam z kompa szybciutko, bo nie zawsze tak fajnie mi net chodzi jak w tej
                                chwili ,no i nikt nademną nie stoi.Nie zamęcz chomika,a sobie daj jutro mocno w
                                kość, ja sie zbieram, bo muszę do ściany po pieniądze i zapłacić rachunki tej
                                co w szpitalu,później do niej,a później na basen. Może wieczorkiem jeszcze
                                zajżę.Kupię moje ulubiobe czerwone i lameczkę, może dwie..Pozdrowienia
                                • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 05.02.05, 19:29
                                  jutro niedziela, i tak w koło macieju, troche jestem przeziębiony, ale postaram
                                  sie popływać, no chyba że już w ogóle mnie weźmie, chomik jakoś ze mną
                                  wytrzymuje, własnie gryzie marchew. fajnie, ze tak komuś pomagasz,
                                  myśli jak najlepszych życze
                                  • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 21:39
                                    Nie udało się z tym basenem,bo dłużej w szpitalu się zeszło, tak się
                                    zastanawiam o czym piszesz,ze ja pomagam,wiesz to nie tak.To nie
                                    jestpomaganie, to jest odruch, bo przyjaźń i tam takie..Wiesz ja sie
                                    wystraszyłam,że ona umrze,a tego bym już nie wytrzymała.Jest dobrze i już ani
                                    słowa o tym.
                                    Także jadę jutro z samego rana na ten nieszczęsny basen, jeśli mi odpali
                                    auto,bo twraz jest -9,a ma byc -15,przykryłam akumulator ciepłym
                                    ręczniczkiem,ale nie wiem czy to coś pomoże.Kiedyś tak robiłam gdy miałam
                                    malucha i pomagało.
                                    • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 05.02.05, 22:15
                                      chyba zaraz uciekne w sen, byłem jeszcze u sąsiadki, boże starość jest
                                      paskudna, nie mam słów, jeszcze bardziej mnie to wszystko dołuje, kataru
                                      złapałem, i w ogóle znów jestem pogrążony we wspomnieniach, chciałbym tylko
                                      dowiedzieć się jak ona sobie zycie układa, no chciałbym, by jak najlepiej było,
                                      straszny ziąb, kiedy ta wiosna będzie, bo już czuje sie jak moja sąsiadka
                                      bądź q dobrym nastroju
                                      pozdrawiam
                                      • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 22:28
                                        Dobrej nocy Ci życzę, może we snie chociaż będzie miło, może przyśnią Ci się
                                        najpiekniejsze Twoje chwile.Koniecznie 2 lampki czerwonego wina duszkiem , to
                                        nie będziesz miał przeziębienia.Też o nim dzisiaj wyjatkowo dużo myślałam,ale
                                        cóż chciał i jest z nią, chyba, że w pracy bez niej.Ale co mnie to może
                                        wszystko obchodzić? I tak myślę i tak ,nawet jak mnie to niby nic nie
                                        obchodzi.Trzymaj sie Ty !
                                        • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 05.02.05, 22:50
                                          wziąłem gorącą kąpiel, bo jakoś tak kiepsko sie czuje, chomik chce jeszcze
                                          pobiegać, pobawie sie troche z nim, i spróbuje zasnąć, Boże przeraża mnie to,
                                          że kiedys byłem z nią taki pełen energi, szczęścia, a teraz został ze mnie flak
                                          życiowy, no dobrze, już nie narzekam, holender, ale tak trudno to wszystko
                                          posklejać
                                          bądż dobrej myśli
                                          pozdrawiam
                                          • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 23:00
                                            Nie załamuj sie niczym,Ty jesteś jeszcze taki młody, dopiero zycie sie przed
                                            Tobą otwiera,dopiero teraz mozesz zacząć żyć tak naprawdę.Uwierz w to, że
                                            własnie masz tą energię,że wszystko przed Tobą:ktoś ukochany,nowe życie, może
                                            dziecko, może jakieś wyjazdy.
                                            Dobrze,że mogę do Ciebie napisać na dobranoc,zawsze pisałam do niego sms-y,albo
                                            usypiałam w jego ramionach.Sorry, już nie będę,Tobie to też nie dobrze w ten
                                            sposób wspominac.Dobranoc
                                            • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 06.02.05, 18:14
                                              wekend jakoś przeleciał, chciałbym by był jakis, a tu znów p[uste ściany, pusto
                                              dookoła, patrze w telewizji na ten koncert dla ofiar tsunami, to jest
                                              rzeczywiscie tragedia, ale podobno każdy ma tragedie na swoją skale, taki świat.
                                              na basen nie poszedłem, troche malowałem, chomikowi tor przeszkód zrobiłem,
                                              taki facet ze mnie, ze daj boze zdrowie. a jak tobie mija czas?
                                              pozdrawiam, i też wciaż tęsknie za tamtym czasem, kiedy byłem taki szczęsliwy
                                              • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 06.02.05, 19:00
                                                Cześc!Taki piękny był dziś dzień,ona zdrowieje,basen zaliczony,no może 60 nie
                                                było,ale tak mnie bolał rano kręgosłup,że powiedziałam nie odpuszczę sobie.Tak
                                                jak Ty niestety nie jestem wolna od wspomnień,trochęgo obgadałyśmy,on też swego
                                                czasu otarł się o śmiertelną chorobę i go pielęgnowałam,a jak dowiedziałam
                                                sie,że jest w szpitalu to moje koleżanki zobaczyły jak krew odpływa ze mnie to
                                                zbladłam i zsiniałam,bardzo to przezyłam.I tak sobie analizowałyśmy,że jak ktoś
                                                otrze się o smierć własną to nabiera takiej pokory większej do życia.Ale on już
                                                zapomniał i tego nie pamięta, bo było to ze4 lata temu,ona jest na świeżo z
                                                tymi przezyciami i tak sobie gadałyśmy.Wyzwala to we mnie ogromną tęsknotę,wiem
                                                że nie powinnam wogóle do tego wracać,ale rozmowa o nim sprawia mi przyjemność,
                                                może jestem masochistką?Przez to Tobie też przypominam, a ciągle Ci mówiężebyś
                                                szedł do przodu,a sama sie ociągam.Widzisz też jestem do niczego.
                                                Bardzo mnie nurtuje co ty tam sobie malujesz,może byś trochę puścił farbę?
                                                • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 06.02.05, 20:03
                                                  obejrzałem koncert, no strasznie szkoda tych ludzi, jesli można pomóc, to tak
                                                  trzeba zrobić. rzeczywiście ludzie, którzy otarli sie o śmerć mają większą
                                                  pokore, więcej szacunku do życia. Co do mojego malowania to takie widoczki z
                                                  wyobraźni, portrety ze zdjęć, taka moja odskocznia
                                                  Masz racje, trzeba iść do przodu, łatwo powiedzieć, trudniej w zycie przeniesć,
                                                  ale próbujmy!
                                                  pozdrawiam
                                                  • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 06.02.05, 22:13
                                                    Zbieram sie do spania, moze dzis mi sie uda troche wcześniej.Take tam widoczki!?
                                                    Co za widoki z wyobraźni,akwarele czy olejne obrazeczki?Kiedś byłam w
                                                    dreźnie,tam z udało mi sie zobaczyć cuda na płótnach,ale jeszcze wieksze w
                                                    nathionale galery, no i museum dorsey,może jeszcze kiedyś tam sie
                                                    wybiorę.Ogladałeś coś takiego, może swoje powinienes skonfrontowac, nie
                                                    żartuję, może skromność przez Ciebie przemawia-obrazeczki?Dobranoc
                                                  • Gość: on Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.chello.pl 06.02.05, 22:43
                                                    ja też już do łóżka uciekam, holender, brakuje mi jej bliskości, ciepła,
                                                    oddechu, no tej całej kobiecości, ale jakoś spie. Te moje to takie obrazeczki,
                                                    i akwarelki i troche olejnych, taki mój świat. bardzo interesuje sie
                                                    malarstwem, podziwiam tych wielkich vanGoghów, no wielcy byli i tyle, z takim
                                                    talentem
                                                    jutro poniedziałek, znów w robocie nasłucham się jak to moi kumple zaliczali
                                                    kolejne panienki, ich życie, tylko po co mi to na okrągło opowiadaja?
                                                    no yo miłego [poniedziłku, myśli pozytywnych
                                                    pozdrawiam
            • 1kinia Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE 15.02.05, 11:14
              sama chciałabym miec taką gumke ale wtedy 70% ludzi na ziemi nie miałoby
              przeszłosci
              • Gość: taka_sobie Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE IP: *.am.lodz.pl 15.02.05, 13:37
                Taka gumka myszka,jest potrzebna do wymazania wspomnień tych związanych z
                nieszczęsliwą miłościa,pozostałe zostaja..Pozdrowienia
          • ja001 Re: ZAOMNIJ i OBUDŹ SIE 18.02.05, 21:11
            Gość portalu: __ napisał(a):

            > ZAPOMNIJ
            Posłuchaj, proszę....jeśli miłość jest prawdziwa i bezwarunkowa, to nie da się
            zapomnieć. Po prostu nie da. To tak, jakbyś wyrwał sobie kawał ciała i duszy.
            Jak możesz o czymś takim zapomnieć? Pozostaje na zawsze tęsknota okrutna. Nie
            przeżyłeś jeszcze prawdziwej miłości, dlatego myślisz, że można zapomnieć.
    • sadiya Re: można kupić seks, miłości za zadną kase 07.02.05, 00:42
      bardzo smutny ten list, naprawdę...a najgorsze w nim to, żę jest właśnie taki
      prawdziwy. bo tak się w życiu zdarza. że odchodzi ktoś, kogo kochasz...w
      jakikolwiek sposób. pamiętaj, że musisz dać sobie czas na "żałobę". opłakać tą
      stratę. to naturalne. i nie przejmuj się, u każdego to może trwać inaczej. u
      jednych krócej u innych dłużej. co nie zmienia faktu, że Ty masz żyć (!) w tym
      czasie. najlepiej znaleźć sobie dużo zajęć. i nie siedzieć cały czas samemu!
      choćbyś miał się zmuszać, wychodź do ludzi. rób właśnie to, co dla Ciebie teraz
      dnajtrudniejsze. rzuć się w wir pracy, odnów stare znajomości, znajdź nowe
      hobby, któremu poświęcisz wolny czas...cokolwiek, tylko nie rezygnuj z życia.
      jeśli czujesz, że przestajesz już nad tymi czarnymi myślami panować, poszukaj
      pomocy psychologa! zajmuj się czymś, aż poczujesz, że znowu wraca Ci życie. że
      znowu śmiesz mieć nadzieję, że jeszcze będziesz szczęśliwy. bo możesz być! to
      zależy tylko od Ciebie. wiem jak to wszystko brzmi, okrutnie i brutalnie. kiedy
      własnie nie chcesz porzucać mysli o Niej...ale muszisz. się z tym pogodzić. nie
      masz wyjścia i wiesz o tym. to jest twoje życie. masz je tylko jedno. jeszcze
      dużo dobrego Ci się przydarzy. tylko pamiętaj o tym. i daj sobie szansę. puść
      to, czego nie możesz zatrzymać...nie wiem, na ile te "mądrości" Ci pomogą, ale
      mam wielką nadzieję, że choć troszkę :). nie jesteś na świecie sam. pamiętaj.
      naprawdę warto powalczyć o to, żeby chciało się żyć. a że to trudne i
      bolesne...dobrze to wiem. sama też przeżyłam ostatnio wielką stratę. właśnie
      wychodzę z głębokiej depresji...ale warto. "...i tak warto żyć..." poszukaj
      tylko wokół siebie ludzi, którzy będą wsparciem. dużo dobrego Ci życzę! i
      wierzę, że sobie poradzisz. wiem to :).
      • Gość: taka_sobie Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.am.lodz.pl 07.02.05, 08:48
        Dzień dobry wiem,że piszesz to wszystko dla niego,zawsze to jedno świeże
        dodatkowe słowo, może jakoś dotrze do skołatanej duszy.
        Dziś nowy dzień słoneczny,pozdrawiam wszystkich i biore sie do pracy.
        A Ty nie przejmuj się kolegami,mierzą swój swiat innymi kategoriami,dla Ciebie
        najwarzniejsze jest Twoje zycie!
        • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 07.02.05, 18:12
          przyszedłem z roboty, chomik czeka, mróz, jakoś sie w kolko swiat kreci.
          Nasłuchałem sie jakie imprezy weekendowe mieli moje kumple, zastanawiam sie
          dlaczego tak oszukują swoje kobiety, często zony. Zdradzają, ale to moze jaj
          jestem taki idiota. Zresztą już znieść nie moge ich dogadywań, nawet w robocie
          mam wszystkiego dość, rzuce to w pieruny ciezkie, bo nie idzie tak zyc.
          Slonka życze pozdrawiam
          • Gość: taka_sobie Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 07.02.05, 20:28
            Cześć!Tak, ta dziewczyna na dole ma zupełną rację,trzeba przerwać u Ciebie ten
            zaklety krąg, żebys nie popadł w depresję, my się nawzajem stymulujemy,
            wyciągając wspomnienia i karmiąc sie nimi jak zatrutym pokarmem.W Twojej
            sytuacji to jest jasna sprawa oprócz rozstania same przyjemne wspomnienia, ja
            natomiast pomimo wielu wspaniałych chwil, mam całą masę
            ran,odrzucenia,dlaczego z Tobą piszę,bo ciągle wspominamy.Ja chcę wspominać, bo
            chciałabym żeby te dobre,ciepłe chwile wróciły,chciałabym zrozumieć wiele-
            dlaczego.Rozmawiajac z Tobą myślałam,że pomożesz mi zrozumieć własnie
            dlaczego.Twoje meskie spojrzenie na życie nie jest roztrzepane,tylko ułożone,a
            Twój męski punkt widzenia jest prostolinijny nie ma w nim jakiś niezrozumiałych
            dla mnie zakretów,pokochałes, kochałes i kochasz nadal osobę z która było Ci
            tak dobrze ,że zapragnąłes byc z nią na całe zycie,ale nie udało Ci sie tak jak
            mnie.Nie pomozesz mi,ja boję się,że nie pomogę Tobie.Nasze gadanie sprawiły mi
            duzo przyjemności, bo fajnie jest gdy ktoś znajduje chwilę dla mnie, ja dla
            Ciebie,ale co dalej.Ci Twoi koledzy są do bani nie masz zadnego w nich
            wsparcia,a poza tym sa zupełnymi szpanerami czy jakimis prostakami, myślę że
            sam też nie dobrze czujesz się w ich towarzystwie.Zaczynam sie o Ciebie
            martwić, ja jestem dojrzaja osobą po wielu przejściach i jakoś sobie do tej
            pory radziłam,myślę że ten najgorszy okres mam za soba, te noce nie
            przespane,brak łaknienia itd,ale Ty juz tkwisz w tym za długo, jesli nie
            weżmiesz sie natychmiast za siebie to Twój młody organizmzacznie
            strajkować.Musisz rzeczywiscie sie zmusić i isc do ludzi, takich którzy zobaczą
            w Tobie fantastycznego człowieka, który ma pasje naprawdę do
            pozazdroszczenia.Już troszeczkę mnie znasz, wiesz,że zyczę Ci jak najlepiej,
            nie jestem jakąś tam profesjonalną forumowiczka, tylko zwczajnym człowiekiem do
            pogadania, ale martwię sie o Ciebie.Zobacz nic Ci nie jest lepiej po naszych
            rozmowach,popros o pomoć specjalistę lub zacznij inaczej żyć.Przecież nie
            jesteś sam, masz rodzinę, brata.Odpisz co postanowiłes, niech mam choć taki
            sygnał, że wszystko z Tobą ok.Pozdrowienia i bądź silny!
            • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 07.02.05, 20:50
              nie martw sie o mnie, jakos to bedzie, no mam nadzieje. wiesz, ja jakoś tego
              nie obejmuje, bo niby jestem porządnym facetem, chciałbym ułożyc sobie zyie,
              dać swoje uczucie kobiecie, która zaakceptowałaby mnie takim jakim jestem, na
              pewno bardzo starałbym sie, aby dać jak najwięcej, no ale te wspomnienia mnie
              strasznie męcza, taki jestem w sumie półprzytomny, tak jak napisałem w robocie
              też kiepsko, ciagłe dogryzania, ile człowiek może zniesć?
              ale jakoś to będzie,a ty jesteś odważną, myślącą kobietą, skoro twój meżczyzna
              ranił cie, odszedł do innej to nie był ciebie wart, ja to tak rozumiem. widze,
              że sobie rsdzisz dużo lepiej ode mnie, to dobrze. Masz dla kogo życ, ludzie są
              zadowoleni, bo im pomagasz. jesteśmy tyle warci ile damy innym, to prawda. niby
              pomagam mojej sąsiadce, staruszce, ale wizyty u niej też mnie przygnębiają, bo
              starosć to straszna sprawa, jakoś teraz ten cały swiat mnie uwiera, czasem
              nawet boli, no taki jestem cienki facet, wiem ale chyba juz tego nie zmienie
              pobawie sie z chomikiem, no może jeszcze coś zjem, i jutro znów to samo
              pozdrawiam
              • Gość: taka_sobie Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 08.02.05, 16:38
                Cześć, dzis ja mam gorszy dzień, chyba jestem jakąś meteoropatką, kręci mi sie
                w głowie,dobrze,że chociaż w przcy cos wychodzi.Ale nie do konca,wredni czuwają
                żeby dokopać.Tak sie zastanawiałam nad twoimi kolegami z oracy,wiesz ja tez mam
                takie "życzliwe", na szczęscie jest ich zdecydowana mniejszość.Jedyne co mi się
                chce im powiedzieć to:nie chce mi się z tobą gadać.Myślę, że to wszystko co
                można powiedzieć jeśli ktoś spekuluje za twoimi plecami i nie potrafi
                powiedziec twarzą w twarz.
                One,a szczególnie ona mi chyba zazdrości, że mam fajny kontakt z ludźmi,bo ja
                po prostu b. lubie ludzi, nawet za jakiś czas jej tez daruję mimo że jest podła
                małpa.
                Mam doła, bo dzis jest dzien kiedy mogę go spotkać, nawet zastanawiam sie coo
                czym mogłabym z nim porozmawiać, obraził mnie,chyba o niczym.Dół total.
                Może jednak Ty sobie lepiej radzisz?
                Moja lolezanka od dzisiaj może jeść,ugotuje jej kisiel i zrobie galaretke, no i
                zbieram sie do niej,może go nie spotkam.
                Jesteś taki cienki facet!?Może wcale nie jesteś,też masz swoje wartościi
                zasady,a koledzy?Chyba podziwiaja w glebi duszy, że mozna byc takim prawdziwym
                człowiekiem jak Ty.Pozdrowienia
                • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 08.02.05, 17:15
                  witaj, zimno dziś, jutro podobno ma byc lepiej. Takie to życie troche
                  poplamione róznymi tęsknotami, tymi wspomnieniami, których nie sposób wymazać,
                  no ale żyje się dalej. Skoro on cie zranił to lepiej będzie dla ciebie unikać
                  kontaktu, tak ja myśle. koleżance twojej zdrowoa życze, ono na prawde jest
                  najważniejsze, bez niego to już zupełna klapa, szkoda, ze najczesciej docenia
                  sie je, jak już go brakuje. no taki człowiek. kiedys dużo czytałem, głownie
                  historycznych, fantastyki, przez ostatnie miesiace nie mogłem sie zmusic,
                  wczoraj kup[iłem książke "miłość reaktywacja", o odchodzeniu, o tym jak tracimy
                  najbliższych, znowu myśle o tej powiesci, o tym odchodzeniu, traceniu
                  boje sie o to,że nie wyjde z tego dołka, chomik też kiedys odejdzie, a ja już
                  taki zostane, tak też sie zycie układa, pogodze sie z tym, moze wiosna
                  przyniesie cos dobrego
                  trzymaj sie, pozdrawiam
                  • Gość: taka_sobie Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 08.02.05, 20:20
                    Cześć,udało sie jego nie spotkac,nie wiemsama czy bardziej,chciałabym go
                    widzieć czy bardziej nie widzieć.Też jestem jednak pokrecona,ale Twoje słowa
                    czytałam dwa razy,że mnie zranił i lepiej go nie widziec i przyjęłam to jako
                    oczywistość.Narazie jest dobrze troche mniej zawrotó w głowie,ona juz w
                    czwartek do domu!!Goi sie na niej jak na przysłowiowym psie.coś do przodu.Czyja
                    jest ta książka o tym odchodzeniu moze cos znalazłabym dla siebie?Ja próbuję
                    przebrnąć przez najpopularniejszą ksiażkę zeszłego roku"kod leonarda da
                    vinci",ale nie mogą się skupić,łatwiej czytam jakies artykuły co robić gdy
                    komuś coś się w zyciu przytrafi, i analizuję ,odnoszę do siebie, to tez nie
                    jest zupełnie normalne.Takiego Cię odbieram dzis spokojniejszego,jeszcze nie
                    zaryzykuję powiedzenia pogodniejszego.U mnie też mróz,rano -14,teraz-6.Mam
                    nadzieję,że rano odpali auto.Trzymaj sie ciepło.Pozdrawiam
                    • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 08.02.05, 20:49
                      cześć, i tak chyba lepiej, ze go nie spotkałaś. myślę, ze skoro cie zranił, na
                      pewno nie był ciebie wart. czas nas uleczy, jeszcze troche i moze będzie dużo
                      lepiej. ta ksiażka jest hanny samson, polecam, pewnie jako kobieta odbierzesz
                      ją jeszcze głębiej. tak jak jest napisane na okładce, to powieść, która
                      tłumaczy miłość dla zaawansowanych, nie daje się zapomnieć, pozwala docenić
                      bardziej to co mamy, tak to odbieram, żeby doceniac chwile z najbliższymi, bo
                      każde spotkanie moze byc ostatnim, to tak smutne, ale prawdziwe, niestety.
                      myślałem dzis o tej ksiażce, w robocie jak zwykle gadanie o jak to mówią moi
                      kumple, kolejnych przelecianych laskach. powiem, ze nawet cos sie we mnie łamie
                      jak tego słucham, a wyjsć nie moge, bo robota goni, ten swiat taki sie staje
                      bez uczuc, może tak łatwiej życ, no ale ja nie potrafie, uciekam w swoj świat.
                      ytam sie też siebie dlaczego te kobiety są tak łatwym łupem, no nie wiem, to
                      tak smutne, ten cały swiat, no, ale będzie lepej, uważaj na grype. trzymaj sie,
                      pozdrawiam
                      • Gość: taka_sobie Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 08.02.05, 23:21
                        Jeszcze na chwilkę zajżałamżeby zobaczyc co napisałeś,wiesz chyba na ten moment
                        to nie żałuję,żego nie zobaczyłam,dobrzeże mi to powiedziłeś.
                        O tej ksiazce to gdzieś chyba pisali, chyba w nowym zwierciadle.
                        O jakim łamaniu piszesz pod wpływem kumpli, czy myslisz o podejsciu do życia?
                        Myślę, że jesteś w stanie wiele znieśc jeszcze tylko jak długo?
                        Tak jak patrzę na te relacje damsko-meskie np u mnie w pracy(srodowisko
                        plotkarskie)to też ze smutkiem dochodzę do wniosku, że niektórymi ludźmi rządzą
                        inne wartosci,Ty już wiesz co to znaczy być z kimś tak b.intymnie,ale byle jak,
                        ja własciwie nie,ale mogę sie domyślać,więc tu sie chba zgadzamy, że musi bycto
                        cos wiecej niz sam poped.
                        Niezdrowa ta moja dysputa o tej porze,może innym razem do tego wrócę.Póxno sie
                        zrobiło,czas na spanie,dobrej nocy Ci zyczę!
                        • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 09.02.05, 17:00
                          po robocie, po kłopocie, ale czy na pewno> chomk jak zwykle czeka, zupa się
                          podgrzewa, ugotowałem kapusniaku, no jakoś sie żyje. Pójde potem do sąsiadki,
                          ały czas taka sama, żal mi jej, wszyscy o niej zapomnieli, troche pogadam, ale
                          no co ja moge? kumple w robocie już mnie po prostu z równowagi wyprowadzają,
                          robia mi takie głupie kawały, no ale jakoś to znosze, ide do roboty, swoje
                          robie, wracam do domu, i tyle, już mi to wisi co myslą, szkoda tylko ich
                          kobiet, bo te ciągle zdradzają, mówią jakie są do niczego, jakie naiwne, gdzie
                          tu szacunek/ no to trzymaj sie, wiosna da niedługo znac to i moze myśli
                          kiepskie odejda
                          pozdrawiam
                          • Gość: taka_sobie Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 09.02.05, 22:29
                            Cześć!Dopiero przed chwilą od niej wróciłam,nie idzie jutro do domu znowu żle
                            się dzieje,chyba się załamię,jak ona tę noc spędzi gdy przed chwila się
                            dowiedziała, że nie jest dobrze.Na spanie tez nie dostanie bo muszą ja
                            obserwować.Wszystko do bani.
                            Znowu wszstko w łep wzięło,Ty sie tymi kumplami nie przejmuj, bo cóz to
                            wszystko znaczy, no zastanów sie.
                            Wyjdź z tego domu i niech zobaczy Cie jakaś sympatyczna dziewczyna,że jest taki
                            normalnyfajny chłopak do wzięcia.
                            Chomikowi nic sie nie stanie gdy go zostawisz na chwilę.
                            Te zony Twoich kumpli z pracy..,może one nie chcą wiedzieć,że maja
                            takichbylejakich facetów, a oni nie maja szacunku dla siebie to i nie maja
                            szacunku do nikogo.
                            Czekam na tę wiosnę też z utęsknieniem, mimo że jeszcze na chwilę na narty
                            jade.No chyba,że cos z nią,ale nie o tym ie mysle ona jest młoda i da radę.
                            Ty też, no nie?Pozdrowienia
                            • Gość: on Re: można kupić seks, miłości za zadną kase IP: *.chello.pl 09.02.05, 22:36
                              przykro mi z powodu twojej koleżanki, wiem co znaczy, kiedy zdrowie odmawia
                              posłuszeństwa, to tak przykre, kiedy pomóc nie można, ale trzeba być dobrej
                              myśli, swoje przeszedłem zdrowotnie to też wiem. zdrówka życze, to skarb. jesli
                              jeszcze tym skarbem można dzielić sie z kochana osobą to prawdziwe szczęście.
                              na nartach to byłem z nia, razem uczyliśmy sie jeździć, yle dobra jest z nią
                              właśnie związanego, a wspomnienia bolą, bo nie wrócą, może teraz tak ma być?
                              zadaje sobie tyle pytan, odpowiedzi nieraz nie znajduje, no ale takie życie.
                              Bądź dzielna, pozdrawiam