Sama i nie wiem dlaczego

27.05.02, 18:47
Właśnie patrzę na swój nick i obawiam się, że bardziej beznadziejnego nie
mogłam sobie wybrać.:) Ale tak się chyba właśnie czuję.
W życiu wyszło mi parę rzeczy. Zawodowo. Co więcej, jestem postrzegana jako
ładna, mądra, wartościowa, inteligentna kobieta. Ciepła, wrażliwa, uczuciowa,
kochająca... Mężczyźni lgną do tego. Szukają tego ciepła, którego im gdzieś
zabrakło po drodze. Umiem kochać, nie boje się miłości. I co z tego... kiedy
jestem sama, choć wszystko powinno mówi: taka kobieta jak Ty! Taka świetna
babka... i nie ma rodziny, dzieci, które tak kocham.

A ja jestem sama. I nie wiem, dlaczego.
    • Gość: messja Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.05.02, 19:31
      przeczytaj swoj post jeszcze raz i wyobraz sobie, ze nie znasz osoby, ktora go
      napisala... co bys takiej kobiecie doradzila? wiem, ze to nie takie trudne, wszak
      sama mowilas, ze jestes inteligentna:)

      niczyja napisał(a):

      > Właśnie patrzę na swój nick i obawiam się, że bardziej beznadziejnego nie
      > mogłam sobie wybrać.:) Ale tak się chyba właśnie czuję.
      > W życiu wyszło mi parę rzeczy. Zawodowo. Co więcej, jestem postrzegana jako
      > ładna, mądra, wartościowa, inteligentna kobieta. Ciepła, wrażliwa, uczuciowa,
      > kochająca... Mężczyźni lgną do tego. Szukają tego ciepła, którego im gdzieś
      > zabrakło po drodze. Umiem kochać, nie boje się miłości. I co z tego... kiedy
      > jestem sama, choć wszystko powinno mówi: taka kobieta jak Ty! Taka świetna
      > babka... i nie ma rodziny, dzieci, które tak kocham.
      >
      > A ja jestem sama. I nie wiem, dlaczego.

      • ja_nek Re: Sama i nie wiem dlaczego 27.05.02, 21:59
        Czasem trzeba długiego czasu i odpowiedniego miejsca. A czasem w nietypowym
        miejscu o nietypowej porze TO przychodzi samo.
        To czego szukamy bywa na wyciągnęcie ręki...

        Pozdrawiam
        Ja_nek
      • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 01:09
        Messja, podoba mi się Twoja zagadka.:)

        Hmmm... jawi mi się taka sierotka, co to każdego potrzebujacego przygarnie,
        sama nic nie chce. Az się prosi, by jej dokopać.:)
        Do tego uważa, że wystarczy dawać by coś dostać... a to nie zawsze jest właśnie
        tak.
    • Gość: Iwo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 21:58
      Mam koleżankę,jest bardzo ładna,inteligentna,wyrozumiała,tolerancyjna,jednak
      jest sama,dlaczego?Gdybym była facetem właśnie takich wartości szukałabym u
      kobiety.Może mężczyzni boją się atrakcyjnych i inteligentnych kobiet?Może wolą
      te głupsze i te brzydsze?Powinni się wypowiedzieć.Mężczyzni odpowiedzcie sama
      jestem ciekawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • ja_nek Re: Sama i nie wiem dlaczego 27.05.02, 22:07
        Może rzecz w tym, że autorka wątku wydaje się niedostępna?
        Bywa tak, że niektórzy z nas mężczyzn myślą, że u niektórych kobiet nie mieliby
        szans, bo ona mogłaby mieć każdego, że może ma wymagania wysokie jak Mount Blanc?
        Atrakcyjne, mądre kobiety wydają się być nieosiągalne, chłodne, dalekie.

        Rzeczywiście niektórzy faceci wolą głupsze, bo czują się bezpieczniej,
        niezagrożeni, mądrzejsi. Gorzej dla nich, jeśli taka dziewczyna pójdzie na
        studia. Dopiero tacy mają problem... i problem w związku gotowy.

        Pozdrowienia
        Ja_nek
        • Gość: Belbo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.acn.waw.pl 27.05.02, 23:45
          Nie rozumiem.. problem z pomaganiem jej w studiowaniu?
          Ze niby takie glupie ze sobie rady na studiach nie dadza?..
      • Gość: Belbo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.acn.waw.pl 27.05.02, 23:27
        Poznaj ja ze man.. cos wymyslimy:)
    • Gość: zxc1973 Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 23:26
      niczyja napisał(a):

      > ładna, mądra, wartościowa, inteligentna kobieta.
      Ciepła, wrażliwa, uczuciowa,
      > kochająca... Mężczyźni lgną do tego. Szukają tego
      ciepła, którego im gdzieś
      > zabrakło po drodze. Umiem kochać, nie boje się
      > [...]
      > A ja jestem sama. I nie wiem, dlaczego.

      Moze jednak gdzies tkwie blad. Moze zbyt gleboko
      ukrywasz to cieplo???

      PS. Bez urazy, ale wymieniajac swoje zalety nie
      napisalas jeszcze, ze jestes najmadrzejsza na
      swiecie... moze gdzies tu tkwi blad???
      • Gość: Belbo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.acn.waw.pl 27.05.02, 23:28
        Alke co do nicku miala racje besznadziejny:)
        • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 00:21
          hahahahahahaha dobre, wiem:) samej tez mi się podoba. Bo oprocz zalet wyzej
          wymienionych mam tez duży dystans do siebie.:)))
    • Gość: Krizia Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.05.02, 00:22
      Mam wrazenie, ze niedobrze czujesz sie w relacji
      z...sama soba. Naucz sie akceptowac swoja samotnosc,
      poczuj sie samowystarczalna, silna, niezalezna i
      dopiero gdy osiagniesz ten stan, na spokojnie rozwaz
      mozliwosc zycia w zwiazku.

      Tak naprawde, czlowiek nie powinien potrzebowac
      nikogo....

      pzdr
      • Gość: przem Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 01:03

        >
        > Tak naprawde, czlowiek nie powinien potrzebowac
        > nikogo....
        >
        > Taki człowiek nazywa się Pustelnik.samotnie to nawet jedzenie nie smakuje a co
        dopiero życie .Mężczyzna musi opiekować się kobietą, to jest jedna z największych
        przyjemności m. a jak można opiekować się kobietą niezależną która już wszystko
        osiągneła. nawet jeżeli jesteś taka to udawaj że potrzebujesz opieki pewnie
        kiedyś to docenisz i Ci się spodoba taka malutka zależność. Pozdrawiam

        • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 01:13
          Przem, problem w tym, ze ja o tę pomoc po prostu nigdy nie umiałam prosić.
          • Gość: przem Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 01:22
            o taką pomoc się nie prosi jej się nie odtrąca a przynajmniej pozwól ją
            zaoferowaćPrawdziwy mężczyzna boi się tylko :1dentysty i2 kobiety a czym jest
            większy tym bardziej się boi.Mogę o tym już pisać bo jest póżno i nikt mnie nie
            czyta.
            • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 01:26
              Ja czytam:) Mężczyźni boją sią aż tak?
              Wiem, ze powinnam prosić. Mechanizm znam. Ale też się boję. Mam w domu wanne do
              wymiany od miesiaca. I co? Wiem, ze sobie nie poradze. Ale kogo mam poprosić...
              kolegę? Męża koleżanki?
              To już wolę sama... no i kółko sie zamyka.
              • Gość: przem Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 01:46
                po co prosić napomnknij w czasie rozmowy tak"przypadkiem" o wannie a pewnie się
                zdziwisz reakcji ja przynajmniej nie odmówiłbym drobnostki nawet tej niezbyt
                lubianej koleżance a nie jestem osobliwością.Boimy się głównie tych silnych
                kobiet bo jak z nimi walczyć gdy brak nadziei na zwycięstwo jużna
                starcie .Spotykałem się kiedyś z wspaniałą dziewczynąteraz jest moim
                przyjacielem nawet jej "zafundować lodów nie mogłem"wracaliśmy z imprezy ja
                trochę podpity obraziłem ją słowami niezależna aż do zrzygania.pare nocy
                podobno nie przespała ale teraz jesteśmy przyjaciółmi do dzisiaj mi to wypomina
                po15 latach
                • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 01:50
                  No... aż taka wyzwolona nie jestem.:) Mam przyjaciela, zaopiekuje się moim psem
                  na czas wyjazdu. I mi głupio, ze go o to prosze... bo to jest klopot. Wprawdzie
                  on psiaka lubi, jak przychodzi to sie z nim bawi i nie bedzie problemu. Ale
                  mimo wszystko dziwnie się czuję. Tego pewnie trzeba się nauczyć, tylko już duża
                  dziewczynka jestem a nauka w lesie.:)
                  • Gość: przem Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 01:54
                    zacznij od zmiany nicka albo jak to się pisze bo sama w niego uwierzysz
                    niczyja na np kochana lepiej w to uwierzyć
                    • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 01:56
                      Nick jest prześmiewczy i ironizuję siebie terz, choć gdy go wybierałam
                      obrazował stan ducha. Jest tak beznadziejny, ze chyba go polubię.:) Ot,
                      przekorna natura.

                      Jutro wymyślę coś lepszego.
                      • Gość: przem Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 02:22
                        przem i przemek napisałaś do mnie że trzeba żyć czymś wartościowym w przerwach
                        pomiędzy pieknymi chwilami.Od kilku miesiecy nie potrafię zasnąć praca niewiele
                        pomaga a starzy znajomi mają inne tematy ,dzieci więc czuję się tez niczyj .ale
                        nigdy nie pomyślałem o takij nazwie.Raczej nie proś mężczyzny o pomoc
                        tylkozalotnie pomachaj rzęsami i pozwól sobie pomóc a będzie to dużą radością
                        dla faceta i wystarczającą nagrodą
        • Gość: Krizia do przem IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.05.02, 23:03
          Przem, gadasz jak jaskiniowiec, ktory wlasnie upolowal
          sobie wybranke i ciagnie ja za wlosy do legowiska.

          W powaznym zwiazku obie strony powinny byc
          rownorzedne, rownoprawne i....niezalezne. Kobiety typu
          bluszcz, oplatajace faceta i nie potrafiace bez niego
          egzystowac, sa raz ze meczace, a dwa....same sobie
          czynia krzywde. Przeciez nie ma nic bardziej zawodnego
          niz drugi czlowiek, przeciez moze cie przestac kochac,
          przestac potrzebowac, zostawic, umrzec. Nigdy nie
          wolno opierac swojego zycia i szczescia na drugim
          czlowieku. Trzeba czuc sie dobrze z samym soba, ze
          swoja samotnoscia, a zyczliwego czlowieka kolo siebie
          traktowac jak dar losu, a milosc za cud dany od Boga,
          ktory jednak niezbyt czesto nas dotyka. I w ogole to
          nie oczekiwac zbyt wiele....to chyba najzdrowsze
          podejscie.

          Moim zdaniem stwierdzenie, ze "czlowiek jest lekiem na
          cale zlo" jest mocno przereklamowane. Ludzie z
          problemami wewnetrznymi uwazaja, ze milosc ich uleczy,
          ze drugi czlowiek bedzie balsamem na ich cierpiaca
          dusze. Od potencjalnego partnera oczekuja WSZYSTKIEGO,
          podczas gdy nie powinni oczekiwac NICZEGO. Dopiero w
          tym stanie umyslu beda gotowi na ZDROWY zwiazek.

          Pzdr
      • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 01:12
        Dokładnie tak jest. Źle się czuję sama ze sobą. Staram się to zmienić ale to
        nie jest takie proste... chciałabym bardziej polubić swoje bycie samej ze sobą.
        • kusy3x6 Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 07:39
          A mnie sie Twoj Nick podoba jest bardzo oryginalny i nie zmieniaj go a co do
          tego czego Ci brakuje to nie jest tak jak to maluja czasami proza zycia jest
          gorsza od samotnosci, a najgorsza jest samotnosc we dwojke, to tylko sobie
          wtedy strzelic, wiec tak naprawde nie wiem co lepsze.
          • Gość: Belbo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 07:58
            Lepiej wracaj do Bruksei.. na brukselki w sosie jakimstam..
            Samotnosc we dwoje?.. A wybierac, decydowac to juz nie umiesz?
            Jak jest zle to zawsze mozna zabrac swoje zabawki do innej piaskownicy..

            A co do samotnosci.. fakt nie jest tak zle... mi sie podoba..
    • Gość: grogreg Jak sie idzie na grzyby....................... IP: 212.160.165.* 28.05.02, 08:15
      ...................to trza sie po grzyba schylic. Sam do koszyka nie wlezie.

      metafora, ale chyba jasne nie? Troszku inicjatywy.

      • kusy3x6 Re: Jak sie idzie na grzyby....................... 28.05.02, 08:22
        Belbo co ty taki kasliwy z rana?
        • Gość: grogreg Re: Jak sie idzie na grzyby....................... IP: 212.160.165.* 28.05.02, 08:45
          To, ze ty uczyniles swoja ksywke nieco mniej doslowna (666 na 3x6) nie oznacza, ze Belbo podszywa sie podemnie i odwrotnie.

          A kasliwy nie jestem, wrecz odwrotnie. Bo moglem uderzyc mocniej.
          np "skoro faceci do Ciebie lgna, a ty nadal jestes sama to moze czas skanczyc z czekaniem na ksiecia z bajki i docenic kogos bardziej rzeczywistego". Moglem tak napisac, a nie napisalem, wiec posadzenie mnie o kasliwosc jest nieuzasadnione.
          • kusy3x6 Re: Jak sie idzie na grzyby....................... 28.05.02, 08:59
            1.Nicka zmienilem bo stary mi zablokowalo, czytaj kilka posto nizej.
            2.Nie twierdze ze podszywasz sie pod Belbo, a gdzie to wyczytales to nie wiem
            3.Kasliwy bylo do Belbo ze wygania mnie do Brukseli
            • Gość: grogreg Re: Jak sie idzie na grzyby....................... IP: 212.160.165.* 28.05.02, 09:06

              kusy3x6 napisał(a):

              > 1.Nicka zmienilem bo stary mi zablokowalo, czytaj kilka posto nizej.
              > 2.Nie twierdze ze podszywasz sie pod Belbo, a gdzie to wyczytales to nie wiem
              > 3.Kasliwy bylo do Belbo ze wygania mnie do Brukseli

              Napisales "ale jestes kasliwy belbo" pod moim tekstem, prawda? Wniosek ze jest on komentarzem do powyzszego jest oczywisty. Jesli tak nie jest - sprostuj.
              • kusy3x6 Re: Jak sie idzie na grzyby....................... 28.05.02, 09:18
                Jak by byl do Ciebie zwrocilbym sie Georg, a ze zawsze pisze na koncu to
                zwracam sie po niku osoby do ktorej pisze aby uniknac nieporozumien.
                • Gość: grogreg Re: Jak sie idzie na grzyby....................... IP: 212.160.165.* 28.05.02, 09:44
                  grogreg nie "Georg" GROGREG !
                  • kusy3x6 Re: Jak sie idzie na grzyby....................... 28.05.02, 09:48
                    Przepraszam za przejezyczenie.
                    • Gość: grogreg Re: Jak sie idzie na grzyby....................... IP: 212.160.165.* 31.05.02, 08:48
                      spoko, malostkowym nie jest.
    • apf Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 09:07
      Potrafisz kochać (uprawiać seks?) i faceci do ciebie lgną - a nade wszystko
      pragniesz mnieć własne dzieci - może dlatego uciekają od ciebie?

      Zawodowy sukces zwykle pociąga za sobą pieniądze, więc dziwne, że na forum
      romantycznym poszukujesz hydraulikia, który wymieni ci wannę - zajrzyj lepiej
      do książki telefonicznej.

      Nie lubię cię, bo jesteś podobna do mojej byłej żony.
      • kusy3x6 Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 09:49
        A ja ja lubie, ale ona pewnie nie chce miec malych fajnych murzynkow.
      • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 18:11
        Wiesz co, Apf? Nie znam Ciebie ale żebym miała być niczyja do końca świata, to
        poznać nie chcę.
        Mogłabym teraz Ci odparować kilkoma zdaniami, ale nawet nie czuję takiej
        potrzeby.:)

        Z poważaniem,

        Niczyja





        • Gość: Belbo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 18:34
          Niestety ( dla Ciebie) Apf ma troche racji..
          I nie tylko on cos Ci wytyka.
          wiec wypadalo by sie nad tym zastanowic..
          • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 18:40
            Wiem, Belbo. Ale można to zrobić inaczej... Nie jestem ideałem, ale jeździć na
            sobie za cudze życiowe niepowodzenia nie pozwolę.
            • ja_nek Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 19:21
              Mężczyźni muszą widzieć w Tobie coś, co ich odstrasza.
              Może oni oczekują zabawy, a Ty stawiasz na co innego? Może jesteś poważna
              i "sztywna"?
              Może jest tak, że szukasz czegoś wartościowego i ważnego, a spotykasz mężczyzn,
              którzy w Tobie widzą obiekt i mają inne oczekiwania?
              Może obracasz się w takim środowisku w którym niewielu wolnych pozostało, a Ci co
              zostali to nie bardzo materiał na związek?

              Pozdrawiam i zajrzyj na skrzynkę
              Janek
              • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 28.05.02, 20:02
                Czy coś odstrasza? Pewnie tak. Może za bardzo się staram. W środowisku są
                zostały same pary, mają inne problemy, dzieci. Taki całokształt, wszystkiego po
                trochu o czym piszesz.
                • Gość: Belbo Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 22:31
                  weiec wyluzuj.. bizr zycie takim jakie jest.. zacznij sie nim cieszyc.. uzywac
                  go ..a odpowiedzialnosc do grznic zostaw gdzies zakopana w.. piasku?.. kiedys
                  jak bedzie potrzebna ( a raczej az taka nigdy nie przydaje sie).. ja sobie
                  wykopiesz.
                  Takim skomleniem ( mam nadzieje ze sie nie obrazisz ale tak to troche wyglada
                  nie tylko w twoim wykonaniu.. inni nie sa swieci) nic nikt nie zyska..
                  Umow sie z kims na piwo.. pojdz na koncert :) lub zrob cos innego .. moze tam
                  wlasnie poznasz ludzi "normalnych" wedlug twojego punktu widzenia.
                  A poniewaz nie znam Cie wiec musisz sobie miejsce i czas sama wybrac.. wiem
                  najfajniej jak by ktos podal na tacy gotowe rozwiazania.. tez bym tak
                  chcial..ale gotowych rozwiazan nie ma..
                  • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 00:27
                    Dokładnie, skomlenie. Dziś mi przeszła wczorajsza faza i już jakby otrzeźwiałam
                    z tego letargu.
                    Dużo w tym racji, co piszesz Belbo. Dzięki.
                • Gość: mig29 Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 23:33
                  proponuję stronę wp.pl spotkania prawdziwa strefa mroku ale moze kogoś spotkasz
                  sympatycznego, moze nawet mnie!
                  • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 00:30
                    Faktycznie, to strefa mroku.:)) I nie tylko WP. Nie mam dobrych doświadczeń w
                    takich znajomosciach.... cóż, trzeba mieć po prostu dużo szczęścia.
                    • Gość: mig29 Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 00:55
                      a ja poznałem tam kilka wspaniałych osób i może moją miłość.tylko trzeba dać
                      szanse
                      • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 00:57
                        W takim razie życzę powodzenia.:)
        • apf Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 01:30
          niczyja napisał(a):

          > Wiesz co, Apf? Nie znam Ciebie ale żebym miała być niczyja do końca świata, to
          > poznać nie chcę.
          > Mogłabym teraz Ci odparować kilkoma zdaniami, ale nawet nie czuję takiej
          > potrzeby.:)
          >
          > Z poważaniem,
          >
          > Niczyja

          hehehehe, mówię, że znam kobiety takie jak Ty i na wzajem, takie jak Ty mijam
          szerokim łukiem,

          chodziaż 9 lat z życia trudno przekreslić i trochę tęsknoty pozostało...
          • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 01:35
            Znasz kobiety takie jak ja, czy takie jak Twoja żona?
            Nie ma to jak błądzenie szlakami swobodnych skojarzeń...:) Tak czy inaczej
            gratuluję błyskotliwości w dedukcji.:)

            Z wyrazami szacunku,

            Niczyja
            • apf Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 08:53
              A ja ci życzę szczęścia w poszukiwaniach, łowach. Nie zmieniaj się, bądź taka
              idealna jak siebie opisałaś.
              • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 09:52
                Na łowy się nie pisze, bo padlina mnie nie interesuje. Idealny nikt nie jest,
                Ty też. Myślałeś nad tym, czy tylko złorzeczysz, że coś Ci w życiu nie wypaliło?
                • apf Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 10:16
                  Jeśli mogę, to cofam wypowiedziane słowa, już ciebie trochę polubiłem.

                  Pytasz więc odpowiem: Przeżyłem wielka miłość, która się skończyła, bardzo
                  bolało. Pozostało pragnienie miłości.
                  • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 10:22
                    No to witaj w klubie. Czuję się podobnie.
                    • Gość: Myszka-M Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.pbks.pl 29.05.02, 15:27
                      Czesc Niczyja :-) A ja Ciebie lubie bo tez tak mialam, wiem co czujesz i chyba
                      jestesmy do siebie podobne. Ani ja ani moi bliscy nie mogli pojac dlaczego
                      jestem sama. Taka wielka tajemnica. Poza tym wszystko w moim zyciu ukladalo sie
                      super, bylam naprawde zadowolona kobieta. Niezalezna, wolna, korzystajaca z
                      tego co tu i teraz mam. ALE! Nic nie bylo w stanie zastapic ogrzanego drugim
                      cialem lozka...wakacji z NIM...romantycznej kolacji z NIM...sprzeczki o kolor
                      scian z NIM...wojny poduszkowej w niedziele rano z NIM...kubka herbaty w czasie
                      grypy podanej przez NIEGO... Mialam szczescie. On spadl z nieba. A wlasciwie
                      zabral mnie do nieba. WALCZ. WIERZ, ZE GDZIES TAM JEST. Nie martw sie -
                      spotkasz Go przypadkiem i od razu bedziesz wiedziala...Kiedys zapytalam Go:
                      dlaczego bylam sama? Powiedzial, ze bylam "szczelnie opatulona grubym plaszczem
                      w upalny dzien". UDA SIE :-) Aha - Oni lubia sie nami opiekowac i trzeba im
                      pozwalac podejmowac decyzje ;-)
                      • qt Re: Sama i nie wiem dlaczego 29.05.02, 18:57
                        Ja też Cię lubię i to nie tylko dlatego że nigdy nie miałem żony którą byś mi
                        przypominała ;-)
                        Raczej dlatego że jestem w trochę podobnej sytuacji. I też nie wiem dlaczego,
                        ale na pewno nie przyjmuję odpowiedzi że to tylko dlatego że robię coś co
                        odstrasza płeć przeciwną itp. Trafienie na właściwą osobę to zawsze rzecz
                        szczęścia, choć otwarcie się na ludzi może temu szczęściu pomóc.
                        Więc trzeba pomagać szczęściu i żyć nadzieją że któregoś pięknego dzionka...
                        Pozdrawiam gorąco

                        P.S. A co do wymiany wanny to sam raczej bym się do fachowca zwrócił ;-)
                        • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 30.05.02, 09:24
                          Właśnie, z tym szczęściem bywa bardo różnie...
                          Ale nic to, dziś u mnie słonko za oknem, mam pogodny nastrój i o byciu samej
                          chyba nie mam nastroju rozprawiać.:) A hydraulika naprawdę nie szukam na
                          forum.:)))) Podryw na zepsutą wannę... nigdy bym na to nie wpadała, hahaha :))

                          Pozdrawiam serdecznie. :)
                      • Gość: messja Re: Sama i nie wiem dlaczego IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.02, 19:10
                        ladne to, co napisalas...:)
                      • niczyja Re: Sama i nie wiem dlaczego 30.05.02, 09:14
                        Myszko, jesteś niezwykłą perełką, w bardzo pięknej oprawie.:)

                        Ucieszona Niczyja
                        • papak Re: Sama i nie wiem dlaczego 30.05.02, 22:15
                          Kiedys pomogły mi słowa pewnej piosenki sprzed kilku lat . kilka razy zrobiłem
                          z siebie idiotę ale warto było.A.Lipnickiej "Pocałuj noc" piękne słowa chociż
                          za zespołem nie przepadałem. polecam i pozdrawiam
    • goraca A PRZEMO JEST WSPANIALY 03.06.02, 02:45
      prawdziwy mezczyzna!!! Obecnie coraz wiecej cieplych kluch, ktore sie
      spodziwaja by kobiety im matkowaly
Inne wątki na temat:
Pełna wersja