niczyja
27.05.02, 18:47
Właśnie patrzę na swój nick i obawiam się, że bardziej beznadziejnego nie
mogłam sobie wybrać.:) Ale tak się chyba właśnie czuję.
W życiu wyszło mi parę rzeczy. Zawodowo. Co więcej, jestem postrzegana jako
ładna, mądra, wartościowa, inteligentna kobieta. Ciepła, wrażliwa, uczuciowa,
kochająca... Mężczyźni lgną do tego. Szukają tego ciepła, którego im gdzieś
zabrakło po drodze. Umiem kochać, nie boje się miłości. I co z tego... kiedy
jestem sama, choć wszystko powinno mówi: taka kobieta jak Ty! Taka świetna
babka... i nie ma rodziny, dzieci, które tak kocham.
A ja jestem sama. I nie wiem, dlaczego.