Dlaczego?

19.02.05, 15:39
Dlaczego zawsze gdy człowiekowi smutno, ma dołek psychiczny nie ma sie do
kogo zwrócic mimo, że otoczony przyjaciółmi, znajomymi. Dlaczego w takich
chwilach albo wszyscy zajeci, albo nie nikogo na gg, na necie, telefony nie
odpowiadaja. Czy stan ten jest tak wyczuwalny na odległość , iz powoduje
zanik ludzi mających dobry nastrój?
    • meg25 Re: Dlaczego? 19.02.05, 15:52
      Hej Beatko!:)))
      Dlaczego jesteś smutna? Tak po prostu czy stało się coś niefajnego?
      • beatka5 Re: Dlaczego? 19.02.05, 15:59
        Cóż, niby nic takiego a jednak ogarnął mnie smutek i nie potrafie go wykopać.
        Miałam iść z moim facetem na imieniny do znajomych ale niestety po bardzo
        cięzkim tygodniu jest zbyt zmeczony. Pójde sama (!) Wysłałam rano miłego sms i
        nawet nie odpowiedział. Wpadłam w dołek. Może i pogoda dołożyła się do tego ,
        czy ja wiem? Dziękuję Ci Meg za wpis i zainteresowanie, troszke mi lepiej. :))
        • meg25 Re: Dlaczego? 19.02.05, 16:20
          Faceci też czasem mają fochy. Ty się nie przejmuj tylko idź na te imieniny i
          baw się dobrze!:)))
          A prawdziwi przyjaciele są zawsze kiedy ich potrzebujesz... jeśli są
          prawdziwi:)))
          Nie pozwól aby Twój humor zależał od innych albo od pogody!:)))
          Twój facet ma prawo być zmęczony, a Ty masz prawo do smutku, jeżeli Ci z tym
          dobrze, a jeżeli nie... to uśmiechnij się Beatko!:DDDD

          Pozdrawia:)))
    • Gość: KK Re: Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:00
      beata, tak jest...to okropne, znam to dobrze, dzis tez mam dola..oczywsice nikt
      nie ma czasu zeby sie spotkac....dolowac sie trzeba samemu
      • aniolek82 Re: Dlaczego? 19.02.05, 16:07
        gdy mamy doła - bardziej potrzebujemy czyjejś obecności. Ale to nie jest tak że
        ludzie nagle wtedy zaczynają sie ukrywać. Po prostu gdy jest nam dobrze - nie
        zauważamy że wtedy również ich nie ma...
        • Gość: minia Re: Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 09:22
          smutna prawda, ale stawia na nogi: liczyć można tylko na siebie. Gdy jesteś
          szczęśliwa-ludzie zazdroszą, a gdy smutna-nikt nie chce smutkiem zarazić się od
          ciebie. Zauważyłam to już czas jakiś temu.
          Dołek, normalna rzecz-uszy do góry i pomyśl, że jeszcze przed Tobą tyle
          pięknych dni. A Twój facet, może rzeczywiście zmęczony, nie znam sprawy. Ale
          pamiętaj, że na dobrą sprawę, to faceta trzeba sobie wychować:)))
          • beatka5 Re: Dlaczego? 20.02.05, 11:26
            Dzięki za słowa pocieszenia!! Dzisiaj nowy dzień i nastrój juz na szczęście
            lepszy. Bawiłam się dobrze mimo, że sama. Dzisiaj zapowiada się całkiem
            sympatycznie. A co do "wychowania" masz troche racji ale nic na siłe tylko
            małymi kroczkami. Mam zamiar to robić i zaczynam od dzisiaj. Pozdrawiam i zycze
            miłej niedzieli.
Pełna wersja