ja go kocham a on...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 21:19
czemu tak jest ,ż ejak wreszcie uda mi się kogoś poznać to źle ulokuje
uczucie słuchajcie co o tym myślicie:
jestem z facetenm od pół roku poczulam do neigo cos magicznego mialam juz
dużo mężczyzn ale dopiero tego naprawde pokochałam a tymczasem on mówi ze
jego zycie bezmenie niemiałoby sensu ze mu zalezy na mnie itp ale mnie nie
kocha czemu?? przeciesz jestem dla neigo kochana mial ładna itp więc w czym
tkwi problem?????
    • Gość: marta-29 Re: ja go kocham a on... IP: *.zamosc.mm.pl 27.02.05, 19:48
      problem tkwi w tym ze on cie nie kocha.zastanow sie czy chcesz z nim tracic
      czas.milosc odwzajemniona to dopiero zycie.chcesz zyc czy wegetowac?moze on
      chce przy tobie doczekac swojej wielkiej milosci?przeczekac nudny czas?
      kobieto...zyj,milosc ma rozne postacie ale nie pozwol sobie na bycie czyjas
      przystania w drodze.miejscem w ktorym facet sie na chwile zatrzyma zeby potem
      odejsc do innej-bo jest usprawiedliwiony-bo ci powiedzial ze cie nie kocha-on
      ucieka od odpowiedzialnosci za to co ty czujesz.nie warto obdarzac go
      uczuciem.wierz mi-kiedys bedziesz sobie wdzieczna.milosc przyjdzie-
      najpiekniejsza-odwzajemniona...
      • Gość: delusa Re: ja go kocham a on... IP: *.27-151.libero.it 27.02.05, 21:00
        Sandra, dwa zdania.
        Naucz sie czytac miedzy wierszami!
        Korzystaj z zycia! (Carpe diem w obwodzie i dowodzie)

        Moze trzy zdania...
        Faceci wyrachowani, albo bojacy sie tzw. smyczy zasuwaja teksty o niczym i
        wielkiej niewiadomej. Kup im obroze i korzystaj!

        A co Ty postawilas na szali zwiazku?
      • Gość: Robert Re: ja go kocham a on... IP: *.arcor-ip.net 27.02.05, 21:05
        a co zlego jest byc z kims, kto Cie kocha, a Ty darzysz go tylko sympatia?
        Widac ta dziewczyna chce z nim byc, skoro, jak pisze, go kocha...
        A dla normalnego mezczyzny zawsze lepiej miec kobiete, niz byc samemu.
        Gdzie tu jest problem?
        • Gość: delusa Re: ja go kocham a on... IP: *.27-151.libero.it 27.02.05, 21:24
          > Gdzie tu jest problem?
          no, wlasnie...
          Gdzies gleboko w racjonalnym rozumowaniu...
          Bo, a nuz, to nie jest kandydat na meza, wiec trzeba go zepchac w przepasc :)
          Kobieto, czego Ty wlasciwie chcesz, odpowiedz szczerze, a nie jakies sraty-taty
          dla dziatwy?
          Pytanie tylko, czy stac Cie na to?
        • marta-29 Re: ja go kocham a on... 28.02.05, 15:54
          co w tym zlego?ogolnie nic ale wyobrazasz sobie ze jestes z dziewczyna ktora
          cie nie kocha?kochasz ja i wiesz ze jestes dla niej tylko przystankiem?zeby
          przeczekac?co czujesz?sprawiedliwosc?''A dla normalnego mezczyzny zawsze lepiej
          miec kobiete, niz byc samemu''-normalnego mezczyzny? normalny mezczyzna to sie
          liczy z uczuciami kobiety.
    • szybki_wytrysk Re: ja go kocham a on... 28.02.05, 15:56
      To proste Sandro. Są meżczyźni, którzy nie cenią nic ponad świetne bzykanko.
      Widocznie pasujesz mu do bzykania.
      • kamea5 Re: ja go kocham a on... 28.02.05, 18:44
        a Ty tylko o jednym;(
        • szybki_wytrysk Re: ja go kocham a on... 01.03.05, 09:27
          A bo Wiesz droga Kameo, kiedyś zajmowałem się dynamiką ośrodków ciągłych,
          rozwijaniem równania Naviera-Stokesa, fizyką kwantową w rozumieniu mechaniki
          prof. Gryzińskiego oraz sprawdzaniem tej teorii pod kątem kryterim falsyfikacji
          Karla Poppera, ale wiesz co ? TO BYŁO NUDNE JAK CHOLERA!!!!
          Teraz myślę tylko o bzykaniu.

          TERAZ WSZYSTKO KOJARZY MI SIĘ Z BZYKANIEM !!! To znacznie przyjemniejsze.
          • kamea5 Re: ja go kocham a on... 01.03.05, 12:09
            jakby głebiej sie nad tym zastanaowic ...masa,pęd,energia maja wiele wspolnego
            z "bzykaniem":)
            • szybki_wytrysk No pewnie 01.03.05, 12:12
              że ma coś wspólnego, ale jest o wiele przyjemniejsze .
              Bzykanie to podstawa
              • kamea5 Re: No pewnie 01.03.05, 12:13
                w koncu od nadmiaru,tez sie moze znudzic:DDD
    • kamea5 Re: ja go kocham a on... 28.02.05, 18:49
      poczuł ze jestes jego..juz nie ma o kogo walczyc...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja