Gość: an
IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.*
13.06.02, 11:16
Facet poznany na czacie, fajna rozmowa do 5 rano. Potem wymiana kilku maili - wszystko
sympatyczne, niezobowiązujące ale intrygujące. Wymieniliśmy nr. tel. Zadzwonił - ucieszyłam się,
rozmowa w tym samym tonie kończy się mniej więcej tak"
on: moglibyśmy się spotkać ?
ja: chętnie.
on: kiedy może we wtorek (rozmowa odbyła się w piątek)
ja: a czy możemy umówić się, że zadzwonisz w poniedziałek i wtedy umówimy się konkretnie
on: OK, więc dzwonię w poniedziałek.
I cisz od tygodnia. Nie zadzwonił, nie napisał. Trochę mi szkoda, że skończyło się tak nijak.
Czy ktoś to przerabiał, o co tu chodzi.