Pytanie do kobiet

IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:32
Byłem z kobietą, którą znam ok 8 lat. W ostanimroku cos między nami iskrzyło
i stało się. Po pół roku zerwalismy. Znaczy zerwałem, zarzucając jej, ze nie
ma dla mnie czasu (pracuje, uczy się i przez to widywalismy się średnio raz
na miesiąc) To było tydzień temu, jednak zrozumiałem, że to jest cos więcej
nić zauroczenie, miłostka i chciałem to odkręcić, niestety ostatnio
przegiąlem tzn. obrzuciłem ją obelgami. Sugerowałem, że była cyniczna,
podważałem jej wartośc jako osoby wiernośc. Prosze, napiszcie mi, czy jest
jakaś szansa, aby to jeszcze odkręcić, aby mi wybaczyła i czy jest szansa,
żeby zechciała do mnie wrócić, a jeśli nie, czy jest szansa na koleżeństwo,
przyjaźń? A jeśli jest tak szansa (na to pierwsze, bądź drugie), co mam
zrobić, cyzm ja przekonać do szczerości moich uczuć, spowodować, żeby nie
chciała pamiętać o tym, co jej zrobiłem (te obelgi). Pozdrawiam i proszę o
poważne wpisy, bo to jest sprawa dla mnie bardzo ważna. Z góry dziękuję.
    • Gość: Mirek Re: Pytanie do kobiet IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:43
      dodam jeszcze, że zaraz po tym jak ją obraziłem, próbowałem rozmawiać,
      tłumaczyć, lecz ona powiedziała, żebym jej daj spokój i że nie interesuje ją co
      do niej czuję, żebym się po prostu odwalił
      • kaya_ja Re: Pytanie do kobiet 04.04.05, 08:50
        i co Ty chcesz usłyszeć
        szukasz tutaj usprawiedliwienia ?mocne były te słowa jakie powiedziałeś?

        wybrałeś atak jako obronę swojego postępowania Ty odszedłeś a winę zwaliłeś na
        nią....
        • Gość: Mirek Re: Pytanie do kobiet IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:59
          nie prawda, wiem, że to była moja wina, bo słowa były rzeczywiście mocne, a w
          końcu to ja to zakończyłem. nie szukam żadnego usprawiedliwienia, bo dla mojego
          zachowania nie może być żadnego usprawiedliwienia, chcę tylko wiedzieć, czy
          jest jeszcze jakaś szansa wg. Was, aby to odkręcić.
    • kaya_ja Re: Pytanie do kobiet 04.04.05, 09:09
      znacie sie razem 8 lat musisz wiedziec czy masz jeszcze szanse
      ja myśle że masz, powodzenia
      • Gość: Mirek Re: Pytanie do kobiet IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 09:17
        wiesz, ja na jej miejscu chyba bym nie chciał rozmawiać, masz całkowita rację,
        co do tego, że wybrałem atak jako obronę swojego postępowania i w żadnym
        wypadku nie dziwię się jej, że mnie po prostu olała, bo jak inaczej. ale chcę
        to naprawić, tylko nie wiem, czy odczekać jakiś czas, aby złośc, ból i zawód na
        mnie trochę osłabły, czy może od razu zacząć coś robić?
        • quickly A kogo ty zabiles szanowny kolego? 04.04.05, 09:42
          No wlasnie, kogo Ty kochaniutki zaciupales, ze z jedna baba musiales zyc (i to
          bez slubu!), az osiem lat!? O rany! Powinienes dostac medal, albo przynajmniej
          jakis order (usmiechu?).

          Co prawda zastrzegles sobie, ze to mial byc temat "nur fur frauen", ale chyba
          sie nie gniewasz, co?

          No coz Mirek. Nabroiles. Baba sie wkurzyla, a Ty? Masz u niej przerabane - tak
          bedzie juz mniej wiecej do grobowej deski. Daj se owsa i znajdz se inna.

          Ja tu kiedys tak ladnie stralem sie pisac i wiesz ile milych i uroczych pan, za
          to moje szczere pisanie z pelna premydytacja obcielo by mi... to znaczy chcialo
          mi wypersfadowac, ze powinienem byc taki, jak sobie one tego zycza? Ale ja sie
          nie dalem! Bo ja jezdem se tera wolny czlowiek, w wolnym kraju.

          No dobra. Serdecznie pozdrawiam i zycze milych i owocnych poszukiwan.

          A na mnie czas. Jutro znow wyjezdzam.
    • Gość: exman Re: Pytanie do kobiet IP: *.teleton.pl 04.04.05, 09:30
      Są dwa wyjścia : albo załóżysz pokutny wór i będziesz co jakiś czas (a nawet
      bardzo długo) przepraszał i przypominał oswojej obecności albo ona cię
      sprowokowała, bo już nie jesteś i od jakiegoś czasu może i nie byłeś tym Nr 1.
    • Gość: Kaśka Re: Pytanie do kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 09:43
      Mirku. Słowa koją, słowa niosą miłość, słowa ranią. Myślę, że człowiek świadomy
      powinien umieć panować nad emocjami, szczególnie nad tymi, które krzywdzą drugą
      osobę. To świadczy o dojrzałości. No cóż - stało się. To lekcja na przyszłosć.
      Nie pytaj o szanse - one zawsze są, kiedy jest nadzieja i wola zmiany. Masz
      ciężkie zadanie przed sobą. Musisz wagę tych przykrych słów zniwelować. I nie
      kolejnymi słowami, a działaniem. Ona musi przekonać sama siebie,że żałujesz, że
      Ci na Niej naprawdę zależy - wtedy uwierzy. Nie czekaj więc, aż Jej przejdzie.
      Działaj, zaskakuj.
      • quickly Re: Pytanie do kobiet 04.04.05, 09:52
        Gość portalu: Kaśka napisał(a):

        Mirku. Słowa koją, słowa niosą miłość, słowa ranią. Myślę, że człowiek świadomy
        powinien umieć panować nad emocjami, szczególnie nad tymi, które krzywdzą drugą
        osobę. To świadczy o dojrzałości. No cóż - stało się. To lekcja na przyszłosć.
        Nie pytaj o szanse - one zawsze są, kiedy jest nadzieja i wola zmiany. Masz
        ciężkie zadanie przed sobą. Musisz wagę tych przykrych słów zniwelować. I nie
        kolejnymi słowami, a działaniem. Ona musi przekonać sama siebie,że żałujesz, że

        Ci na Niej naprawdę zależy - wtedy uwierzy. Nie czekaj więc, aż Jej przejdzie.

        Działaj, zaskakuj.


        --------------------------------------------------------------------------------
        Widze mala, ze Ci zycie jeszcze nie przypier...
        Poczekaj, przyjdzie i na Ciebie czas. Wtedy przejdzie Ci iochota na takie
        slodko pierdzce frazesowanie jak powyzej.

        • Gość: Kaśka Re: Dzięki quickly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 11:08
          Dziękuję Ci za miłe słowa i życzenia "wszystkiego najlepszego" - i ja Tobie
          życzę - miłego dnia i lepszego jutra ;-)
    • Gość: Gaga Re: Pytanie do kobiet IP: 217.153.87.* 11.05.05, 15:36
      poproś ja o rękę, ja kiedyś się zgodziłam i nie załuję
    • Gość: ela Re: Pytanie do kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 14:45
      nie masz u niej już żadnej szansy. Sam sobie jesteś winny. Przegrałeś bracie.:(
      • Gość: mirek Re: Pytanie do kobiet IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:26
        czyli z tego wynika, że najlepszym wyjściem jest zerwanie wszelkich kontaktów?
        nie chce ze mną gadać, chociaż ostatnio mi odpisała, że nasze relacje mogą być
        na stopie kolezeńsko/przyjacielskiej (czyli na takiej jak były przed tym
        wszystkim - jeszcze nie przyjaźń, ale coś więcej niż zwykłe koleżeństwo)). ale
        tak naprawdę to chyba sama w to nie wierzy, bo raczej po tym z jakim hukiem to
        wszystko się rozpadło nawet na to szans nie ma, niestety. tak mi się wydaje, a
        Wy co o tym myślicie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja