jak mam to rozumieć

IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.07.02, 11:10
Postaram się jak najkrócej. Pewna osoba od ponad roku obdarza mnie sympatią,
która ma charakter nie tylko czysto platoniczny. Ostatnio zaproszona zostałam
na kawę i półtorej godziny upłynęło nam na miłej rozmowie. Po dwóch dniach od
ostatniego naszego spotkania wysłałam tej osobie życzenia, na kt.óre nie
otrzymałam odpowiedzi. Ale nie to najbardziej mnie zabolało, lecz to, że gdy
przesłałam zapytanie jak podobała sie mu moja kartka, otrzymałam odpowiedź, że
konto pocztowe zostało zablokowane. I tu pojawia się pytanie - jak mam to
rozumieć? Wiem napewno od administratora konta, że konto zostało zablokowane
przez właściciela.
    • apf Re: jak mam to rozumieć 04.07.02, 11:23
      Gość portalu: gangrena napisał(a):

      > Postaram się jak najkrócej. Pewna osoba od ponad roku obdarza mnie sympatią,
      > która ma charakter nie tylko czysto platoniczny. Ostatnio zaproszona zostałam
      > na kawę i półtorej godziny upłynęło nam na miłej rozmowie. Po dwóch dniach od
      > ostatniego naszego spotkania wysłałam tej osobie życzenia, na kt.óre nie
      > otrzymałam odpowiedzi. Ale nie to najbardziej mnie zabolało, lecz to, że gdy
      > przesłałam zapytanie jak podobała sie mu moja kartka, otrzymałam odpowiedź, że
      > konto pocztowe zostało zablokowane. I tu pojawia się pytanie - jak mam to
      > rozumieć? Wiem napewno od administratora konta, że konto zostało zablokowane
      > przez właściciela.

      Jeśli chodzi o poruszony przez ciebie problem techniczny to jeśli konto ma
      ograniczenie do iluśtam MB - wtedy użytkownik może być zablokowany przez duże i
      tłuste maile. W inny sposób sam siebie zablokować użytkownik nie ma możliwości.

      Twoje określenie, że "sympatia nie jest czysto platoniczna", co to oznacza?,
      jakieś elementy zachowań seksualnych, namiętne spojrzenia?

      Spokojnie poczekaj, on wróci jak nie zapłacony czek. Przecież studiujesz
      matematykę, prawdopodobieństwo, że spotkacie się znowu na kawie jest wielkie:)))
    • Gość: grogreg Re: jak mam to rozumieć IP: 212.160.165.* 04.07.02, 12:06
      Pewnie uznal, ze go przesladujesz. :)

      A teraz powaznie. Ja mam 6 kont w tym 4 zablokowane z tycz czy innych powodow. Przypadek, ot co.
      • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.07.02, 12:16
        To o prześladowaniu to pewnie z powodu pseudo. Dzięki za wyjasnienia i
        pociechę, martwi mnie jednak jeszcze to, że po pierwszym mailu dostalam
        potwierdzenie, że kartka została odebrana, a nastepnego dnia, wiadomość, że
        konto zostało zablokowane. To chyba zbyt duży zbieg okoliczności.
    • Gość: grogreg Re: jak mam to rozumieć IP: 212.160.165.* 04.07.02, 13:26
      Oj, przewrazliwiona jestes.

      Jakby mial Cie dosyc, wystarczyloby, aby przefiltrowal poczte od Ciebie poprzez odpowiednia formule w programie pocztowym. Blokada konta to jak zabicie komara lopata.
      Jeszcze raz powiadam, zbieg okolicznosci.

      Nie masz mozliwosci zastosowaniania innej formy przesl...... hrm.., tego tam..... kontaktu?
      Tylko nie zaczynaj od tekstu "czemu zablokowales sobie konto pocztowe..." bo sie chlopina faktycznie wystraszy.

      ps. ktory to administrator tak chetnie ucdziela informacji o swoich klientach?
      • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.07.02, 14:33
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Oj, przewrazliwiona jestes.
        >
        > Jakby mial Cie dosyc, wystarczyloby, aby przefiltrowal poczte od Ciebie poprzez
        > odpowiednia formule w programie pocztowym. Blokada konta to jak zabicie komara
        > lopata.
        > Jeszcze raz powiadam, zbieg okolicznosci.
        >
        > Nie masz mozliwosci zastosowaniania innej formy przesl...... hrm.., tego tam...
        > .. kontaktu?
        > Tylko nie zaczynaj od tekstu "czemu zablokowales sobie konto pocztowe..." bo si
        > e chlopina faktycznie wystraszy.
        >
        > ps. ktory to administrator tak chetnie ucdziela informacji o swoich klientach?

        Portal Interia. Ta informacja była bardzo ogólna i brzmiała: adresat zlikwidował
        lub zablokował konto.


        • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.07.02, 14:36
          Jeszcze jedno - a propos innej mozliwości kontaktu. Nie mam śmiałości aby
          zapytać o numer telefonu lub inny adres e-mailowy. Wydaje mi się, że to
          powinien zaproponować mężczyzna, a jeśli nie proponuje nie z jakichś powodów
          nie chce.
          • apf Re: jak mam to rozumieć 04.07.02, 14:55
            Gość portalu: gangrena napisał(a):

            > Jeszcze jedno - a propos innej mozliwości kontaktu. Nie mam śmiałości aby
            > zapytać o numer telefonu lub inny adres e-mailowy. Wydaje mi się, że to
            > powinien zaproponować mężczyzna, a jeśli nie proponuje nie z jakichś powodów
            > nie chce.

            Ten komunikat to on sobie sam ustawił, filtruje pocztę. Kobieta też może
            zaproponować i zdobywać faceta.

            Może on już ma dziewczynę i nie potrzebuje drugiej?
            • Gość: mg Re: jak mam to rozumieć IP: *.nik.gov.pl / 212.160.156.* 04.07.02, 15:20
              naprawdę? jesli to my jesteśmy troche bardziej aktywne (ale do granic rozsądku)
              - to Was nie zraża???
              balsam na moje serce...
              • ja_nek Re: jak mam to rozumieć 04.07.02, 15:32
                Dlaczego miałabyś nie zapytać o inne konto pocztowe?
                Dlaczego mężczyzna ma się wszystkiego domyślać???

                Jednego zrazisz MG, a drugiego nie. Mężczyźni też są różni.
                • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 05.07.02, 15:29
                  Dlatego, że mam swoją dumę. A poza tym to chyba trochę dziwne, że facet nie
                  powie uczciwie, że nie chce korespondować, tylko blokuje konto. Niech się
                  wypcha w takim razie. No nie?
            • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 05.07.02, 15:26
              apf napisał(a):

              > Gość portalu: gangrena napisał(a):
              >
              > > Jeszcze jedno - a propos innej mozliwości kontaktu. Nie mam śmiałości aby
              > > zapytać o numer telefonu lub inny adres e-mailowy. Wydaje mi się, że to
              > > powinien zaproponować mężczyzna, a jeśli nie proponuje nie z jakichś powod
              > ów
              > > nie chce.
              >
              > Ten komunikat to on sobie sam ustawił, filtruje pocztę. Kobieta też może
              > zaproponować i zdobywać faceta.
              >
              > Może on już ma dziewczynę i nie potrzebuje drugiej?
              Jeśli ma to po co mnie bajeruje i zawraca głowę, umawia się, komplementuje,
              dotyka, bierze do całowania? Może z nudów?

              • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 05.07.02, 15:32
                Jeśli ma to po co mnie bajeruje tj. prawi komplementy, umawia się, dotyka,
                bierze do całowania. Może z nudów. Dochodze do takiego wniosku, tym bardziej,
                że widujemy się raz w tygodniu w pracy, i widać taki jest jego sposób spędzania
                wolnego czasu w pracy i chwil wolnych po, przed powrotem do domu.
                • ja_nek Re: jak mam to rozumieć 05.07.02, 18:04
                  Co ma duma do podrywania?
                  Jak go widujesz raz w tygodniu, to możesz go zagadnąć, co jest grane.
                • apf Re: jak mam to rozumieć 05.07.02, 18:36
                  Gość portalu: gangrena napisał(a):

                  > że widujemy się raz w tygodniu w pracy, i widać taki jest jego sposób spędzania
                  > wolnego czasu w pracy i chwil wolnych po, przed powrotem do domu.

                  Zwykle mówię, że to jest obrzydliwe by zakochać się, czynić awanse koledze z
                  pracy, bowiem, uważam, że należy unikać sytuacji, które potencjalnie mogą
                  skomplikować życie. Nie trzeba zjeść gówna, żeby się przekonać, że jest
                  niesmaczne, chciaż miliony much nie może się mylić !!!:)

                  No i zobacz kobieto coś narobiła, jakiś palant obmacywał cię i molestował w
                  miejscu pracy, więc może napisz maila do pani dziennikarki
                  anna_karwowska@poczta.fm - ona go obsmaruje i pójdzie drań do więzienia:)))

                  Pozdrów administratorów sieci w ICM, hehehee.

              • apf Re: jak mam to rozumieć 05.07.02, 18:21
                Gość portalu: gangrena napisał(a):

                > > Może on już ma dziewczynę i nie potrzebuje drugiej?
                > Jeśli ma to po co mnie bajeruje i zawraca głowę, umawia się, komplementuje,
                > dotyka, bierze do całowania? Może z nudów?
                >
                Są tacy co zaliczają panienki dla sportu, im więcej zaliczą tym są z siebie
                bardziej dumni, a ich ego zaspokojone.

                Jeżeli taki typ się tobą zainteresował to znaczy, że będziesz miała następnych.
                Uważnie obserwuj, naucz się rozpoznawać ludzi, słuchać ich uważnie, a w końcu
                nauczysz się, że nie każdy kto się tobą zainteresuje może ciebie "dotykać i brać
                się do całowania". Niektórzy mogą od razu spadać.
                • Gość: gangrena Re: jak mam to rozumieć IP: *.noname.net.icm.edu.pl 08.07.02, 09:39
                  Wcale nie mam zamiaru każdemu pozwalać, nie jestem tego typu panienką, jestem
                  tylko ciekawa jak łatwo można rozpoznać, o co naprawdę facetowi chodzi.
                  Oczywiście, że jego zaloty mile połechtały moją próżność, ale ja nie jestem
                  łatwa, i jeśli on liczy na łatwy podbój to się przeliczy. Poza tym, trwało
                  ponad rok zanim ja zachęłam patrzeć na niego przychylniejszym okiem, co też
                  wcale nie znaczy, że zaraz wskoczę mu do łóżka lub pozwolę się do niego
                  zaciągnąć. Nota bene wcale nie mam pewności, że mu o to chodzi (sama też nie
                  wiem jak to co czuję nazwać - może to tylko potrzeba potwierdzenia, że jestem
                  jeszcze atrakcyjna).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja