Pytanie do siebie.

22.05.05, 22:35
Zapytaj sam siebie: Gdzie się podziały kwiaty?
Kwiaty radosnych spraw, pięknych wspomnień
i dobrych wydarzeń. Te z dziennika telewizyjnego,
gazety codziennej i normalnych rozmów?
Przyćmiły je oczy czarnowidzów.
Zostały stłamszone w lawinie sensacyjnych historii,
skandali i katastrof.
Umarły w ustach odwiecznych zrzęd
i proroków nieszczęści

Postaw sobie pytanie: Gdzie podziały się kwiaty?
Kwiaty drobnych uprzejmości, które przypominają o tym,
że pamięta się o drugim?
Kwiaty zaufania, które nas cieszą?
Najmniejszy nawet kwiatek, ten, który z serca pochodzi,
opowiada zawsze piękną historię.
Baśń o kawałku nieba na ziemi.
Tam ludzie dla ludzi kwitną jak kwiaty.

Wiesz, gdzie masz swoje serce,
a tuż obok jest człowiek,
Ktoś, kto Ciebie potrzebuje
- przygotuj kwiaty.
--
(za n/n)
    • Gość: róża Re: Pytanie do siebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 22:58
      Domyślam się, że powyższy tekst nie jest Twojego autorstwa.
      Odpowiem prosto.
      Kwiaty są w nas.
      Dając kwiat dajemy, a przynajmniej powinniśny dawać cząstke siebie.
      Kwiat to tylko symbol.
      A dlaczego akurat kwiat?
      Może dlatego że nietrwały, nie wiem.
      • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 22.05.05, 23:02
        Gość portalu: róża napisał(a):

        > Domyślam się, że powyższy tekst nie jest Twojego autorstwa.
        --------
        Jest u dołu informacja ( za n/n) ktora jednoznacznie wskazuje,ze
        cytuję nieznanego autora. Nic nie trzeba więc się domyslac.;))
        Pozdrawiam.;))
        >
        • Gość: ala_ma_kota Re: Pytanie do siebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:19
          aleś róży - kwiatkowi dołożył - to pewnie za takim kwiatkiem tęskisz, co się
          uprzejmością nazywa :))))
          jakoś tak mi to wymskło się - boś taki poetycki zawsze, ale jakis taki
          nieprawdziwy dla mnie -
          :)
          • Gość: róża Re: Pytanie do siebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:28
            Ależ ja się na Carruzo nie gniewam.
            Nie odpisuję, bo zastanawiam się,
            czy wszystkie cytowane przez Niego teksty pochodzą od jednego Autora,
            podobny styl pisania.
            Wszystkie zamieszczane teksty czytam z wielką przyjemnością.
            • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 22.05.05, 23:34
              Gość portalu: róża napisał(a):

              > Ależ ja się na Carruzo nie gniewam.
              > Nie odpisuję, bo zastanawiam się,
              > czy wszystkie cytowane przez Niego teksty pochodzą od jednego Autora,
              > podobny styl pisania.
              > Wszystkie zamieszczane teksty czytam z wielką przyjemnością.
              ---------
              Powiem Ci uczciwie, ze nie wsyzstkie teksty pochodzą z jednego zródła,
              rozrzut autorski jest szeroki, duzo tekstów nie posiada autorów i nijak ich
              ustalic nie mozna.Cześc z nich a szczególnie traktujących o tym samym
              zagadnieniu a niekiedy wybieram takie zblizone tematyką mogą sprawiac wrazenie iz wyszły spod jednej reki,ale tak nie jest.
              Dzięki za miłe słowa.;))
          • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 22.05.05, 23:29
            Zskoczyła mnie Twoja złośliwość.
            Powiem tam, ani przez myśl mi nie przyszło
            aby komukowiek się uwiarygadniać, a juz szczególnie
            Tobie.Nie zamierzam się zmieniać. Miej sobie takie zdanie,
            jakie sama uważasz za stosowne.To prawo demokracji.
            A jezli juz mówimy o wiarogodnosci to powiem Ci szczerze, ze jak
            widzę kogoś niezalogowanego z "neoplusa" to mi się smiac chce,
            gdyż większość piszących w ten sposób to "gadające głowy"
            ktore same z sobą rozmawiają.Rozdwojenie jasni/......nie wiem jak to
            kwalifikowac,ale normalne to nie jest.
            Pozdrawiam.;))
            • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 22.05.05, 23:36
              Odpowiedź tę kieruję do ala_ma_kota.
              Przepraszam za nieścisłość.;)

              > Zskoczyła mnie Twoja złośliwość.
              > Powiem tam, ani przez myśl mi nie przyszło
              > aby komukowiek się uwiarygadniać, a juz szczególnie
              > Tobie.Nie zamierzam się zmieniać. Miej sobie takie zdanie,
              > jakie sama uważasz za stosowne.To prawo demokracji.
              > A jezli juz mówimy o wiarogodnosci to powiem Ci szczerze, ze jak
              > widzę kogoś niezalogowanego z "neoplusa" to mi się smiac chce,
              > gdyż większość piszących w ten sposób to "gadające głowy"
              > ktore same z sobą rozmawiają.Rozdwojenie jasni/......nie wiem jak to
              > kwalifikowac,ale normalne to nie jest.
              > Pozdrawiam.;))
              • Gość: róża Re: Pytanie do siebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:48
                Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
                Jest wiele dobrych tekstów,
                wierszy, nieznanego autorstwa.
                Samorodne talenty, ludzie różnych zawodów,
                którzy lubią pisać.
                Dobranoc.
                • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 22.05.05, 23:49
                  Dzięki .....dobranoc.;)))))
            • Gość: ala_ma_kota Re: Pytanie do siebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 18:46
              witaj,
              powiem szczerze, ze od złośliwości wolny też nie jesteś. Ale nie o tym chciałam
              pisać - sama jestem zaskoczona tym, co wczoraj napisałam, ale niech będzie skoro
              jest.
              Nie masz co Ty z kolei wyskakiwać z opiniami, że skoro niezalogowany, to z
              kategorii "gadająca głowa" :)))) o! wypraszam sobie! po prostu - nie chcę mieć
              konta - nie loguję się i tyle - a że z neoplusa? to stosujesz jakąś gradację -
              tpsa nie tepsa? nie żartuj!
              przeczytaj Ty z kolei swój wpis, może walniesz się w pierś jak ja dzisiaj na
              wczorajsze wypowiedziane zdania :)))))
              pozdrowienia :))
              • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 23.05.05, 18:58
                Jestem czlowiek Łagodnego serca i ugodowy
                niebywale. Walę się w pierś. i gotów jestem pod
                pręgierzem odszczekać, to co powiedziałem.
                Czyli mozemy uważac za sprawę załatwioną?
                Miłego wieczoru....
                Akcja niestety zawsze rodzi rekację......a niekiedy
                odruch chwili.
                • Gość: ala_ma_kota Re: Pytanie do siebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 20:29
                  Czasami zdarzają się takie wtopy :))))
                  Nie ma co odszczekiwać - jest dobrze - było i nie ma.
                  Mam nadzieję, że jeśli sobie popiszemy, to juz bez złośliwości.
                  A swoją drogą to masz zacięcie do wierszy - wyszukiwania, wynajdywania, nie wiem
                  czy piszesz - bo za cierpliwa żeby chodzić po Twoich wątkach to nie jestem.
                  Ja i owszem czytam poezję, ale gwoli przypomnienia, co to jako nastolatka się
                  zaczytywałam. Swego czasu Eliot weszedł mi w drogę i w głowę i do znudzenia
                  kawałek czytałam i czytałam.
                  To chyba jednak chwile -
                  ale i tak warto się zatrzymać. I usmiech teraz zagościł, bo tak naprawdę ja wolę
                  patrzeć, słuchać - boć to wszystko poezja! :)))))))))
                  A do tego maj!
                  Caruzzo - teraz by mozna utonąć w słowach, dźwiękach (tym bardziej, że śpiewa
                  Damien Rice swoją piosenkę The Blower's Daughter - odkryta ostatnio)...
                  Pozdrowienia :))))
                  • caruzzo Re: Pytanie do siebie. 24.05.05, 01:57
                    Spokojnej nocy.;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja