Psychowisko 4

    • fleuret Azieńku 02.10.05, 18:35
      jesteś pogniewany?
      • baba_ta_sama Re: Azieńku 02.10.05, 19:08
        Wroci... :)
        Tu jest milo i cicho :))))
        I nikt tak naprawde sie na niego nie gniewa :)
        • Gość: az babo IP: *.devs.futuro.pl 02.10.05, 19:21
          > Wroci... :)
          > Tu jest milo i cicho :))))
          > I nikt tak naprawde sie na niego nie gniewa :)

          Nie wróci, bo nigdzie nie polazł.
          Brzmi boska cisza, może i miła.
          Konsultowałaś swoją wypowiedź z zainteresowanymi?
          • luty10 Re: babo 02.10.05, 21:49
            Gość portalu: az napisał(a):

            > > Wroci... :)
            > > Tu jest milo i cicho :))))
            > > I nikt tak naprawde sie na niego nie gniewa :)
            >
            > Nie wróci, bo nigdzie nie polazł.
            > Brzmi boska cisza, może i miła.
            > Konsultowałaś swoją wypowiedź z zainteresowanymi?

            a kto by sie tam konsultacjami przejmowal...
      • Gość: az fleur IP: *.devs.futuro.pl 02.10.05, 19:19
        Nie.
        Raczej zniesmaczony.
        • jmx pax 03.10.05, 02:37

          nawzajem....
          i naprawdę nikt nie jest zainteresowany
          gniewaniem się na Ciebie :)

          Cóż... Mogłabym tu wiele napisać ale nie zrobię tego żeby nie drażnić na noc ;).
          Rozumiem kibicowanie własnemu kandydatowi, uważanie że jest idelany i jedyny
          (bo w przeciwnym razie nie głosowałoby się na niego). Ale przekonywaniem
          przekonanych do głosowania na K. daleko się nie zajedzie. Trzeba przekonać
          niepewnych, wahających się i tych negatywnie nastawionych. No i Tobie się nie
          udało zachęcić ajwka (a wręcz przeciwnie powiedziałabym). I warto czasem
          wysłuchac drugiej strony bo nikt, nawet Kaczyńscy, nie mają monoplu na wiedzę.
          A brak umiejętnosci dialogu o rzeczach trudnych, spornych charakteryzuje polska
          politykę i mozna też tutaj go zauwazyć...

          Znam sporo soób głosujących na PiS i dopatrujących się w tej partii ratunku dla
          Polski w trudnych czasach. I większośc z nich niestety (?) ma żal do
          Kaczyńskiego za woltę ze stanowiskiem premiera. To jest fakt, i to osóby bardzo
          pozytywnie nastawionych do PiSu zniechęca do tej partii. A SLD tylko zaciera
          rączki by przejąć rozczarowany elektorat. Dodatkowo rozmowy nt przyszłej
          koalicji tez optymistycznie nie nastrajają. I obawiam się, i obawiam się, ze
          wybór Kaczyńskiego na prezydenta może tylko to utrudnić. Ja nie widzę w tym
          człowieku (w bracie również) umiejętności dojścia do kompromisu. Postawa "kto
          nie z nami ten przeciw nam" nie sprawdza się w polityce, a juz na pewnoi nie w
          koalicji. Wałęsa, którego obije szanujemy, gdzieś napisał, ze bracia Kaczyńscy
          nadają się do walki a nie do rządzenia. Symptomy tego były i są widoczne, a
          trudno też zarzucić Wałęsie, że nie zna bliźniaków.

          To tyle na teraz, nie obiecuję, że się tu pojawię przed I turą.
          Nie obiecuję też że się nie pojawię ;)

          pa :)
          • jmx ps. 03.10.05, 02:51

            Tusk rzeczywiście niedawno wziął ślub kościelny. Znalazłam tę informację, po
            waszych sugestiach, w "Super Expressie". A dlaczego szukałam? bo nie lubię
            niezdrowej sensacji i plotek.
            • Gość: az Re: ps. IP: *.devs.futuro.pl 04.10.05, 01:13
              > Tusk rzeczywiście niedawno wziął ślub kościelny. Znalazłam tę informację, po
              > waszych sugestiach, w "Super Expressie". A dlaczego szukałam? bo nie lubię
              > niezdrowej sensacji i plotek.

              Oj, zapomniałem o tym wcześniej.
              Chwała Ci, że szukałaś i znalazłaś.
              Dziwny termin ślubu kościelnego wybrali, nieprawdaż?
              • Gość: jmx Re: ps. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 01:16
                > Oj, zapomniałem o tym wcześniej.
                > Chwała Ci, że szukałaś i znalazłaś.
                > Dziwny termin ślubu kościelnego wybrali, nieprawdaż?

                chwała? nie lubie plotek i tyle

                wydaje mi się, że to prywatna i osobista sprawa każdego kiedy bierze ślub i
                dlaczego (jak również dlaczego go nie bierze ;)

                natomiast zdziwiła mnie broszura dodawana do stołecznego wydania GW traktująca
                o strategii rozwoju miasta w trzecim(!!!) roku kadencji. Jeśli to ma być
                prognostyk na przyszłą prezydenturę Polski...
                • Gość: az Re: ps. IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 03:13
                  > wydaje mi się, że to prywatna i osobista sprawa każdego kiedy bierze ślub i
                  > dlaczego (jak również dlaczego go nie bierze ;)

                  Nie żartuj.
                  Osoba publiczna typu prezydent ma niewiele spraw prywatnych. Idzie tu zarówno o
                  to co robi, jak również, jak to robi. Ważne są słowa, które teraz wygłasza, ale
                  równie ważme są dotychczasowe czyny. One mówią, kim (jaki) dany człowiek jest,
                  czego można się po nim spodziewać.

                  > natomiast zdziwiła mnie broszura dodawana do stołecznego wydania GW
                  traktująca
                  > o strategii rozwoju miasta w trzecim(!!!) roku kadencji. Jeśli to ma być
                  > prognostyk na przyszłą prezydenturę Polski...

                  To wina Kwaśniewskiego. Wyznaczył wybory na 5 dni po publikacji broszury ;)
                  Czas publikacji prawdopodobnie nie jest przypadkowy. Ale dziwi mnie czepianie
                  się roku kadencji. To w którym roku należy taką broszurę wydać, w drugim czy w
                  szóstym? Na początku kadencji, a może jeszcze przed nią, czyli na bazie skąpych
                  danych?

                  Oj, już po trzeciej.
                  Dobrej Nocy Ci :)
                  • Gość: jmx Re: ps. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 17:24
                    ślub to ślub, dotyczy małżonków
                    to raz a dwa - co mówi ten ślub? jeśli już przekładać tę decyzję na sprawy
                    bardziej publiczne - że Tusk nie będzie miał problemu z wycofania i poprawienia
                    ewentualnych przyszłych błędów - to jestr wersja optymistyczna. Pesymistyczna -
                    że to człowiek-chorągiewka.


                    > Czas publikacji prawdopodobnie nie jest przypadkowy. Ale dziwi mnie czepianie
                    > się roku kadencji. To w którym roku należy taką broszurę wydać, w drugim czy
                    w
                    > szóstym? Na początku kadencji, a może jeszcze przed nią, czyli na bazie
                    skąpych
                    >
                    > danych?

                    ;)

                    czyli raportu o naprawie panstwa tez mozemy się spodziewać pod koniec kadencji
                    prezydenckiej bo wtedy ma się już zorientowanie w temacie? ;) ( to jest
                    złośliwość ;). A teraz do rzeczy - broszura została wydana, czas taki a nie
                    inny - trudno, tego już się nie da cofnąć. Jedno jest bardzo niepokojące - że
                    do kampanii używa się publicznych pieniędzy. Gdybym była Kaczyńskim ;) takie
                    coś wydałabym po 1 - 1,5 roku. Zorientowanie w temacie i dane byłyby już
                    wystarczające i jako prezydent, przy następnych wyborach mogłabym być
                    rozliczona z tego co udało mi się osiągnąć. I wg mnie byłoby uczciwe
                    rozwiązanie. Ale tak to jest w politycze, że jedni mówią o uczicowści i inni po
                    prostu SĄ uczciwi.
                    • Gość: az Re: ps. IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 17:37
                      > ślub to ślub, dotyczy małżonków
                      > to raz a dwa - co mówi ten ślub? jeśli już przekładać tę decyzję na sprawy
                      > bardziej publiczne - że Tusk nie będzie miał problemu z wycofania i
                      poprawienia
                      >
                      > ewentualnych przyszłych błędów - to jestr wersja optymistyczna.
                      Pesymistyczna -
                      >
                      > że to człowiek-chorągiewka.

                      Ciekawe spojrzenie. Ślub, brak ślubu, to błąd. Nie widzę tu błędu.
                      Ale koniunkturalizm - owszem.

                      > Ale tak to jest w politycze, że jedni mówią o uczicowści i inni po
                      > prostu SĄ uczciwi.

                      Aktywny polityk mający sporą władzę i pozostający bez skazy to mżonka.
                      Bliższe prawdy jest, że jedni są bardziej uczciwi, inni mniej.
                      • Gość: az korekta IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 17:39
                        O matko!
                        Mrzonka pomyliła mi się z mrożonką ;)
          • Gość: az jmx IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 03:01
            > pa :)

            Bije trzecia.
            Dobranoc jmx.
            Śpij smacznie :)
          • Gość: az Re: pax IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 11:57
            > Cóż... Mogłabym tu wiele napisać ale nie zrobię tego żeby nie drażnić na
            noc ;)

            Znajdź czas w dzień, i pofolguj swoim myślom.

            > No i Tobie się nie
            > udało zachęcić ajwka (a wręcz przeciwnie powiedziałabym). I warto czasem
            > wysłuchac drugiej strony bo nikt, nawet Kaczyńscy, nie mają monoplu na wiedzę.

            Nie było moją intencją zachęcać ajwka. Chętnie rozmawiam, ale oczekuję szacunku
            dla innych poglądów. Przynajmniej na początku dialogu. Ajwek dwa razy złamał tę
            zasadę. Na moją pierwszą neutralną uwagę, pozwolił sobie objawić co myśli o
            moich poglądach. A ja nie mam obowiązku dyskutowania z wszystkimi. I nie mam
            czasu na dowodzenie swojego "niewielbłądnictwa".

            > A brak umiejętnosci dialogu o rzeczach trudnych, spornych charakteryzuje
            polska
            >
            > politykę i mozna też tutaj go zauwazyć...

            Masz rację. Zwłaszcza, jeśli rozmowa zaczyna się od słów: jesteś wielbłądem.

            > Znam sporo soób głosujących na PiS i dopatrujących się w tej partii ratunku
            dla
            >
            > Polski w trudnych czasach. I większośc z nich niestety (?) ma żal do
            > Kaczyńskiego za woltę ze stanowiskiem premiera. To jest fakt, i to osóby
            bardzo
            >
            > pozytywnie nastawionych do PiSu zniechęca do tej partii.

            Taka postawa (wzmiankowanych przez Ciebie osób) świadczy o dość płytkim
            rozumieniu spraw. Dziwię się, że ludzie nie dostrzegają wagi urzędu
            prezydenckiego jako decydującego czynnika wpływającego na oczekiwane zmiany.

            > Ja nie widzę w tym
            > człowieku (w bracie również) umiejętności dojścia do kompromisu. Postawa "kto
            > nie z nami ten przeciw nam" nie sprawdza się w polityce, a juz na pewnoi nie
            w
            > koalicji.

            Nie poradzę na Twoje widzenie. Może podaj jakieś przykłady.

            > Wałęsa, którego obije szanujemy, gdzieś napisał, ze bracia Kaczyńscy
            > nadają się do walki a nie do rządzenia. Symptomy tego były i są widoczne, a
            > trudno też zarzucić Wałęsie, że nie zna bliźniaków.

            W ostatnich miesiącach mocno zmieniłem zdanie o LW. Uważam, że zdanie LW o
            braciach K jest stronnicze, więc guzik warte. Więcej, bracia K są dla mnie
            wiarygodni, LW nie. Nie czas teraz na to, ale gotów jestem podać powody swojej
            wiary, czy braku zaufania.
            Bądź łaskawa podać symptomy, które wedle Ciebie były i są widoczne.

            > To tyle na teraz, nie obiecuję, że się tu pojawię przed I turą.
            > Nie obiecuję też że się nie pojawię ;)

            A mnie po głowie chodzi: wdeptywać tu jeszcze, czy nie.
            Pożyjemy, obadamy.
            • Gość: jmx Re: pax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 01:44
              w dzień tez nie chcę drażnić (się) ;)))

              > Nie było moją intencją zachęcać ajwka. Chętnie rozmawiam, ale oczekuję
              szacunku
              >
              > dla innych poglądów. Przynajmniej na początku dialogu. Ajwek dwa razy złamał

              >
              > zasadę. Na moją pierwszą neutralną uwagę, pozwolił sobie objawić co myśli o
              > moich poglądach. A ja nie mam obowiązku dyskutowania z wszystkimi. I nie mam
              > czasu na dowodzenie swojego "niewielbłądnictwa".

              neutralna uwaga? gdy to przeczytałam poczułam się jakby mi kto trzasnął
              drzwiami przed nosem... "TKM" było komentarzem do partii i do słynnego juz
              powiedzenia (jeśli o ten zwrot Ci szło). "Nie będę rozmawiał na takim
              poziomie" - zamyka jakąkolwiek forme dialogu. A reszta to już było pokłosie i
              eskalacja.

              > Taka postawa (wzmiankowanych przez Ciebie osób) świadczy o dość płytkim
              > rozumieniu spraw. Dziwię się, że ludzie nie dostrzegają wagi urzędu
              > prezydenckiego jako decydującego czynnika wpływającego na oczekiwane zmiany.

              ci ludzie są po prostu realistami i czytają konstytucję. Jeśli sejm czegoś nie
              przedstawi to prezydent będzie sobie mógł nagwizdać. Więc czynnim jest
              rzeczywiście decydujący ale nie wystarczający (sam w sobie). Ale chyba nie na
              tym polega naprawa RP? poza tym jesli uważa się, że ma się w swoich szeregach
              kogoś kto będzie najlepszym premierem i dużo mówi na ten temat przez szereg
              miesięcy a potem zmienia zdanie bo jest szansa na urząd prezydencki to chyba
              coś jest nie tak? szczególnie po ogłoszeniu sondaży, ze Polacy nie chcą mieć
              premiera i prezydenta z tej samej opcji politycznej...

              > W ostatnich miesiącach mocno zmieniłem zdanie o LW. Uważam, że zdanie LW o
              > braciach K jest stronnicze, więc guzik warte. Więcej, bracia K są dla mnie
              > wiarygodni, LW nie. Nie czas teraz na to, ale gotów jestem podać powody
              swojej
              > wiary, czy braku zaufania.
              > Bądź łaskawa podać symptomy, które wedle Ciebie były i są widoczne.

              Hm, Twoje zdanie o braciach K też jest stronnicze.... ;). a on przynajmniej zna
              ich osobiście i byli jego najbliższymi współpracownikami.

              Barzdo bym chciała poczytać o tym dlaczego K jest dla Ciebie wiraygodniejszy od
              W.

              K zmienijaą partie jak rękawiczki. Etykietki nie etykietki, ale nie wzbudza to
              mojego zaufania. Podobny "problem" ma Rokita. Tusk zresztą też ale w mniejszym
              stopniu.

              No to sobie pofolgowałam ;)))

              jak już zamierzysz definitywnie zakończyć karierę "tu" to daj jakiś (tajny)
              znak ;) coby pożegnalne przyjęcie urządzić :)*
              • Gość: az Re: pax IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 03:00
                > neutralna uwaga? gdy to przeczytałam poczułam się jakby mi kto trzasnął
                > drzwiami przed nosem... "TKM" było komentarzem do partii i do słynnego juz
                > powiedzenia (jeśli o ten zwrot Ci szło). "Nie będę rozmawiał na takim
                > poziomie" - zamyka jakąkolwiek forme dialogu. A reszta to już było pokłosie i
                > eskalacja.

                Bingo! Właśnie szło mi o TKM. Nie zamierzałem roztrząsać tego tematu. Użycie
                tego zwrotu określiło wedle mnie potencjalny (niski) poziom dyskusji, i na
                takowy nie wyraziłem ochoty. Twoja nadwrażliwość ujrzała trzaskające drzwi. A
                ja zobaczyłem kolejne zaproszenie do rozmowy, tym razem o moich zapędach.

                > ci ludzie są po prostu realistami i czytają konstytucję. Jeśli sejm czegoś
                nie
                > przedstawi to prezydent będzie sobie mógł nagwizdać. Więc czynnim jest
                > rzeczywiście decydujący ale nie wystarczający (sam w sobie). Ale chyba nie na
                > tym polega naprawa RP? poza tym jesli uważa się, że ma się w swoich szeregach
                > kogoś kto będzie najlepszym premierem i dużo mówi na ten temat przez szereg
                > miesięcy a potem zmienia zdanie bo jest szansa na urząd prezydencki to chyba
                > coś jest nie tak? szczególnie po ogłoszeniu sondaży, ze Polacy nie chcą mieć
                > premiera i prezydenta z tej samej opcji politycznej...

                Mało kumacie.
                Jedno słowo prezydenta może mieć wielkie, a nawet decydujące znaczenie. I wcale
                nie mam tu na myśli ustaw. Póki co uprawnienia prezydenta nie są wielkie, ale
                też nie są małe. Prezydent ma silny mandat wyborów bezpośrednich. Poza tym, nie
                wiem jak PO, ale PiS chce zwiększyć uprawnienia głowy państwa. I słusznie.
                W temacie premierostwa JK były sprzeczne informacje. Że będzie premierem, że
                uzgodnienie tyczy ino zasady - zwycięska partia ma premiera. Cieszę się, że JK
                dla dobra sprawy nie stanął na drodze prezydentury brata.

                > Hm, Twoje zdanie o braciach K też jest stronnicze.... ;). a on przynajmniej
                zna
                >
                > ich osobiście i byli jego najbliższymi współpracownikami.

                Nie jestem stronniczy. Za moim zaufaniem do braci K. stoją lata obserwacji.
                Prawda, LW zna Kaczyńskich. Gada głupstwa, bo oni nie weszli do spółki jego z
                Wachowskim. Kaczyńscy znają LW. Ich zdanie na jego temat jest dla mnie dużo
                bardziej wiarygodne, niż na odwrót.

                > Barzdo bym chciała poczytać o tym dlaczego K jest dla Ciebie wiraygodniejszy
                od
                >
                > W.

                Bracia K są constans. LW to lawirant. Od Annasza, do Kajfasza. Jest sporo spraw
                ciemnych w działaniach LW. Może kiedyś je wyliczę. Trudno coś zarzucić braciom
                K, a już na pewno nie tyle co innym znaczącym postaciom, i nie takiego kalibru.

                > K zmienijaą partie jak rękawiczki. Etykietki nie etykietki, ale nie wzbudza
                to
                > mojego zaufania. Podobny "problem" ma Rokita. Tusk zresztą też ale w
                mniejszym
                > stopniu.

                W młodej demokracji partie rodzą się i umierają. Spójrz jaki jest procent
                upartyjnienia w społeczeństwie. Prawie zerowy. Zarzut o zmianach partii nie
                jest słuszny, bo tyczy wszystkich (z lekkim wyjątkiem SLD i PSL). Policzyć Ci
                partie Tuska? A może Rokity?
                Ważniejszą sprawą od etykietek partyjnych są poglądy, ich stałość. Tu Kaczyńscy
                biją swoich konkurentów na głowę. To znaczący wyróżnik wiarygodności.

                > No to sobie pofolgowałam ;)))

                Cieszę się.
                Mocno się spieram z Tobą, ale chcę zaznaczyć, że bardzo cenię sobie to, że masz
                poglądy, i że masz odwagę je przedstawiać i ich bronić.

                > jak już zamierzysz definitywnie zakończyć karierę "tu" to daj jakiś (tajny)
                > znak ;) coby pożegnalne przyjęcie urządzić :)*

                Eee... Zniknę jak kamfora ;P
                Ile razy można się żegnać? Nie wypada tyle pić ;)
                Na moje oko, coś takiego jak skuteczne cięcie, przeważnie nie wypala,
                przynajmniej jeśli idzie o fora.
                • Gość: jmx Re: pax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 17:53
                  > Bingo! Właśnie szło mi o TKM. Nie zamierzałem roztrząsać tego tematu. Użycie
                  > tego zwrotu określiło wedle mnie potencjalny (niski) poziom dyskusji, i na
                  > takowy nie wyraziłem ochoty. Twoja nadwrażliwość ujrzała trzaskające drzwi. A
                  > ja zobaczyłem kolejne zaproszenie do rozmowy, tym razem o moich zapędach.

                  wystarczyło to ominąć i skierować rozmowę na dla siebie odpowiednie tory.
                  Poziom dyskusji stanowi OBYDWOJE dyskutantów. Jeśli ktoś wg mnie gada głupio a
                  ja gadam mądrze to można przestawić te tory które nie sa przeciez stałe.
                  Nota bene wpominanie o mojej 'nadwrażliwości' tez raczej nie nastraja mnie
                  optymistycznie ale staram się odnosić do faktów a nie do błędncych ocen mojego
                  zachowania czy odczuwania. Poza TKM-em ajwek napisał tam sporo argumentów i mam
                  nadzieję, że na nie odpowiesz.

                  Widzisz, tez obserwuję lata Kaczyńskich i... niestety nie mogę powiedzieć, ze
                  podzielam Twoja opinię na ich temat.

                  "Silny prezydent - uczciwa Polska"
                  "Uczciwy prezydent - silna Polska"
                  - czy to jest tylko gra słów...?

                  Wybacz ale dla mnie gadanie że Wałęsa to lawirant jest czystą głupotą.
                  Nie wierzę że był agentem bo pewnie to sugerujesz a większość spraw właśnie z
                  tego wynika. Z Wachowskim sprawa jest śliska, Wałęsa ma do niego inny stosunek
                  niż do innych bo on opiekował się jego rodziną podczas internowań etc. To, ze
                  Wałęsa uzywa argumentu, który ma przemawiac za niewinnością Wachowskiego "bo
                  chodził ze mną na msze co rano" jest oczywistą naiwnością i przejawem wiary w
                  ludzi ale na pewno nie lawiranctwem.

                  > Cieszę się.
                  > Mocno się spieram z Tobą, ale chcę zaznaczyć, że bardzo cenię sobie to, że
                  masz
                  > poglądy, i że masz odwagę je przedstawiać i ich bronić.

                  też się cieszę. Mam o Tobie podobne zdanie m. in. dlatego tu pisze i założyłam
                  Psychowisko :). Nie znikaj więc :). A do Lisa też zajrzę...
                  • Gość: az Re: pax IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 18:33
                    > wystarczyło to ominąć i skierować rozmowę na dla siebie odpowiednie tory.
                    > Poziom dyskusji stanowi OBYDWOJE dyskutantów. Jeśli ktoś wg mnie gada głupio
                    a
                    > ja gadam mądrze to można przestawić te tory które nie sa przeciez stałe.
                    > Nota bene wpominanie o mojej 'nadwrażliwości' tez raczej nie nastraja mnie
                    > optymistycznie ale staram się odnosić do faktów a nie do błędncych ocen
                    mojego
                    > zachowania czy odczuwania. Poza TKM-em ajwek napisał tam sporo argumentów i
                    mam
                    >
                    > nadzieję, że na nie odpowiesz.

                    To gość (inicjator) powinien dobrze zacząć. Możliwe są posunięcia zagadniętego,
                    takie jak przedstawiasz, ale to nie jest wymóg. Brak czasu spowodował, że
                    uznałem rozmowę na rysującym się poziomie za zbędną. Z tego też powodu nie
                    wrócę do dyskusji z ajwkiem. To nie znaczy, że nie pogadam z nim, jeśli znów
                    coś zainicjuje.

                    > "Silny prezydent - uczciwa Polska"
                    > "Uczciwy prezydent - silna Polska"
                    > - czy to jest tylko gra słów...?

                    Oba hasła ładne.
                    O co się rozchodzi?

                    > Widzisz, tez obserwuję lata Kaczyńskich i... niestety nie mogę powiedzieć, ze
                    > podzielam Twoja opinię na ich temat.

                    Chętnie przeczytam dlaczego Kaczyńskich mniej cenisz niż innych.

                    > Wybacz ale dla mnie gadanie że Wałęsa to lawirant jest czystą głupotą.
                    > Nie wierzę że był agentem bo pewnie to sugerujesz a większość spraw właśnie z
                    > tego wynika. Z Wachowskim sprawa jest śliska, Wałęsa ma do niego inny
                    stosunek
                    > niż do innych bo on opiekował się jego rodziną podczas internowań etc. To, ze
                    > Wałęsa uzywa argumentu, który ma przemawiac za niewinnością Wachowskiego "bo
                    > chodził ze mną na msze co rano" jest oczywistą naiwnością i przejawem wiary w
                    > ludzi ale na pewno nie lawiranctwem.

                    LW gotów jest skumać się w każdym, byle osiągnąć swoje cele. To nazywam
                    lawiranctwem. Na jego agenturalność dowodów brak, ale poszlaki są mocne. Jedną
                    z nich jest uczynienie z Wachowskiego osoby nr 2 w kraju (a może nr 1).
                    Taksówkarz na tak wysokim urzędzie to kpina, nawet jeśli jest to przyjaciel
                    rodziny.
                    Pozostają sprawy powołania nowej Solidarności (z pominięciem aktualnych wszak
                    członków Komisji Krajowej), chęć zainstalowania spółek w byłych bazach
                    radzieckich, wykopanie Kaczyńskich, pomysł o NATO-bis, rozpaczliwe działania 4
                    czerwca 1992 roku (obalenie rządu Olszewskiego).
                    Cenię Wałęsę. Dużo dobrego zrobił. Jednak nie mam do niego zaufania.
    • fleuret gratuluję 04.10.05, 12:32
      udanego starcia z TL
      widać nie tylko mnie potrafisz postawić do pionu...misiu
      fleur
      • Gość: az Re: gratuluję IP: *.devs.futuro.pl 04.10.05, 21:02
        Dzięki :)
        Jak widzisz, mam co robić.
        Na co mi jeszcze tutejsze korowody, które inicjował wiadomy rozmówca.
      • Gość: jmx Re: gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 01:18
        > udanego starcia z TL

        a co chodzi, ze tak niedyskretnie spytam...?
        • Gość: fleur Re: gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 09:24
          Az zarzuca Lisowi brak rzetelności zawodowej -
          zauważalną stronniczosc podczas prowadzenia rozmów z kandydatami
          • Gość: az bez gratulacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 09:28
            > Az zarzuca Lisowi brak rzetelności zawodowej -
            > zauważalną stronniczosc podczas prowadzenia rozmów z kandydatami

            Guzik prawda.
            A potem ludzie mówią, że dostają w kość...
            • fleuret Re: bez gratulacji 05.10.05, 09:44
              Gość portalu: az napisał(a):

              > > Az zarzuca Lisowi brak rzetelności zawodowej -
              > > zauważalną stronniczosc podczas prowadzenia rozmów z kandydatami
              >
              > Guzik prawda.
              > A potem ludzie mówią, że dostają w kość...

              widzę ,że mam kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem
              chyba nie powinnam sie odzywac (znów)
              • Gość: az pax IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 10:35
                > widzę ,że mam kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem
                > chyba nie powinnam sie odzywac (znów)

                Wyraziłaś się nieściśle.
                Głupio mi teraz... Już zaczęłaś się wysławiać, a tu taki hamulec z mojej
                strony :(
                • Gość: jmx Re: pax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 17:04
                  to dopowiedz/dookreśl/uściślij a nie zlewaj lodowatą wodą :(

                  jesli az rzeczywiście zrobił to co zrobił to chwałamu :)
                  tez to zauważyłam ;)
                  i dlatego rzadziej oglądam Lisa niż mogłabym
                  • Gość: az Re: pax IP: *.devs.futuro.pl 05.10.05, 17:32
                    > to dopowiedz/dookreśl/uściślij a nie zlewaj lodowatą wodą :(

                    Określenie zdania rozmówczyni nieprawdą, w formie "guzik prawda", to zlanie
                    lodowatą wodą?!

                    Czasem liczę na refleksję rozmówcy. To bardziej skuteczne, niż uporczywe
                    powtarzanie własnych racji. Na ewentualne wyjaśnienia jest jeszcze pora. Choć
                    Twoja mocna uwaga lekko ogranicza tę możliwość. Z drugiej strony, z ostatniego
                    postu fleur wynika, że sprawa jest wyjaśniona.
                • fleuret Re: pax 06.10.05, 13:31
                  wyraziłam się całkiem nieściśle,ponieważ wiekszość rzeczy
                  czytam od końca i piąte przez dziesiąte.
                  to była moja wina.
                  • Gość: az Re: pax IP: *.devs.futuro.pl 06.10.05, 15:47
                    No i gucio.
                    Każdy popełnia błędy interpretacji czy wręcz pomyłki.
                    Jest OK. Jak to się mówi - nie ma sprawy.
    • fleuret jakie słupki 07.10.05, 14:48
      proszę podawać swoje typowanie w procentach
      • baba_ta_sama Re: jakie słupki 07.10.05, 15:51
        Stawiam na Tuska. Ale chyba nie w I turze. Nie czuje sie na silach ustawiac
        slupki ;)
      • Gość: az Re: jakie słupki IP: *.devs.futuro.pl 08.10.05, 01:43
        Nie wiem co wolno, a czego nie, podczas ciszy wyborczej.
        Jestem dobrej myśli.
    • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 10:06
      Azie idź proszę, nad morze i opisz mi jak wygląda dziś
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 08.10.05, 10:53
        Ratunku!!!
        Świeże powietrze, jod, cisza i takie tam, toć to zabójcze, a już na pewno
        uderzające.

        Rozważę Twoje podanie, jak znajdę czas ;)
        Dzięki :)
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 08.10.05, 16:04
        Wow, ale eskapada.
        Morze jest w tym samym mniej więcej miejscu, w którym ostatnio je widziałem.
        Woda tak samo mokra. Letko chłodna. Ale nogi wymoczyłem na wylot. No i spodnie,
        prawie po pachy. Jak będę miał katar, to będzie to Twoja wina.
        Fajowo spojrzeć w płaski bezkres. Dziś jest płasko. Fale niewielkie, senne. Ino
        tuż przy brzegu załamka, bulgot, piana i wydech.
        Tak se spacerowałem wzdłuż plaży i znalazłem miejsce, gdzie fale zderzały się z
        sobą z różnych stron. Tuż pod wodą płycizna, rodzi się nowy półwysep. I tu
        najszła mnie refleksja, że oglądam tworzenie się IV Rzeczypospolitej.
        Wiatr lekki, piękne słońce, i mnóstwo białych plam żaglówek, jak stonki.
        Widziałem jedną (słownie: jedną) mewę, delikatny, zieloniutki wodorost tuż przy
        brzegu.
        I przeżyłem trzęsienie ziemi. Niedaleko bili pale w plażę.
        Zebrałem kilka muszelków i kolorowych kamyczków. Do odbioru bytheway.
        Bursztynowe krople chyba spieniężę. Wróci się za benzynę.

        Zadanie wykonane.
        Dzięki za zlecenie :)
        • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 17:32
          dzieki!!!!!!!!!!!!
          super
          byłam w lesie
          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 08.10.05, 21:47
            powrót do żródeł?
            super too
            • fleuret Re: Psychowisko 4 10.10.05, 07:16
              coś o powrocie do źródeł:


              "Tu można stanąć na gruncie dowodów.
              Nie ma dróg innych oprócz drogi dojścia.
              Krzaki aż uginają się od odpowiedzi.

              Rośnie tu drzewo Słusznego Domysłu
              o rozwikłanych wiecznie gałęziach.

              Olśniewająco proste drzewo Zrozumienia
              przy źródle, co się zwie Ach Więc To Tak.

              Im dalej w las, tym szerzej się otwiera
              Dolina Oczywistości.

              Jeśli jakieś zwątpienie, to wiatr je rozwiewa.

              Echo bez wywołania głos zabiera
              i wyjaśnia ochoczo tajemnice światów.

              W prawo jaskinia, w której leży sens.

              W lewo jezioro Głębokiego Przekonania.
              Z dna odrywa się prawda i lekko na wierzch wypływa.

              Góruje nad doliną Pewność Niewzruszona.
              Ze szczytu jej roztacza się Istota Rzeczy.'

              fragment Utopii W. Szymborskiej
              ---------------------------------------------------

              co do pierwszej tury powiem, że sukces DT odbieram
              jako zwycięstwo reklamy: utylitarnej, hedonistycznej i witalnej
              oraz dyktat dużego pieniądza. Nie bedzie LK groził im paluszkiem...
              Żądza pieniądza w narodzie jest tak duża, że praworządność z chęcią
              i bez zastanowienia nazywa się ciemnogrodem.
              Podchodzę to tego bez emocji. Szkoda tylko, że Polacy lubieją
              regularnie budzić się z ręka w nocniku...
              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 10.10.05, 11:10
                > coś o powrocie do źródeł:
                [...]
                > fragment Utopii W. Szymborskiej

                Dobrze, że to tylko utopia.

                Czekamy na wyniki wyborów.
                Tusk wygrał, ale widać tendencję spadkową.
                Teraz wszystko zaczyna się od początku.
                Niestety - siła złego, na jednego.
                LW - "wychowaliśmy sobie ojca Rydzyka, wychowaliśmy sobie Kaczyńskich".
                Dobrze, że LW i Kwaśniewski wychowali sobie Tuska ;)
                • fleuret Re: Psychowisko 4 10.10.05, 11:18
                  Dobrze, że LW i Kwaśniewski wychowali sobie Tuska ;)

                  bardzo celna uwaga
                  • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 10.10.05, 11:54
                    Co prawda mamy III RP, kraj wielce lepszy od PRL-u.
                    Jednak spora część starego systemu weszła do obecnej Polski. Siegnęła po
                    śmietankę. W Polsce ostatnich kilkunastu lat nie dokonano przełomu. Wciąż
                    państwo jest obce. Wciąż wszędzie czerwoni, ino że teraz z Wałęsą i z Tuskiem.
                    Nie było u nas, i chyba już nie będzie, energii wolności.
                    Obecnie trwa próba obrony status quo - dążenie do umiaru, równowagi, itp.
                    • fleuret Re: Psychowisko 4 10.10.05, 12:18
                      przykro Ci?
                      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 10.10.05, 12:32
                        Z powodu...?
                        • fleuret Re: Psychowisko 4 10.10.05, 12:37
                          Nie było u nas, i chyba już nie będzie, energii wolności.
                          tak napisałeś
                          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 17:00
                            Pojawiała się ta energia.
                            Np. po zgodzie na rozmowy OS. I gorzki zawód - ponowna rejestracja S, zamiast
                            jej legalizacji.
                            Np. w czerwcu 1989 roku. Wydawało się, że skreśliliśmy komunę. Na to Geremek:
                            umowy zobowiązują...
                            Np. jesienią 1989 roku, kiedy posypały się okoliczne demoludy. U nas żadnych
                            zmian. Komuna spokojnie zacierała ślady i wchodziła w nową rzeczywistość.
                            Jeszcze zryw z Wałęsą na prezydenta. I też w końcu zawód.

                            Teraz już nie ma szans na wielki przełom. Minęły lata. PRL pokryty kurzem.
                            Ludzie jakoś funkcjonują w nowych uwarunkowaniach. Szansą na refleksję jest
                            hasło o IV Rzeczypospolitej.
                            • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 20:39
                              pies został pogrzebany przy OS
                              cos o głównym architekcie
                              www.wprost.pl/ar/?O=81745
                              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 10.10.05, 21:34
                                Dzięki za link. Już czytałem. To ważny artykuł.

                                Nie OS był winny, ale działania już w wolnej Europie, czyli od jesieni 1989.
                                • fleuret Re: Psychowisko 4 10.10.05, 21:43
                                  zwłaszcza działania zakulisowe
                                  • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 11.10.05, 00:07
                                    Polityka, to przeważnie działania zakulisowe.
                                    Stąd, mam problem z udowodnieniem swoich racji.
                                    Większość argumentów to jedynie poszlaki, słowa z drugiej ręki, itp.
                                    Pozostaje obserwacja działań i skutki tychże działań.
    • fleuret Dżemuś 11.10.05, 14:10
      czemu nie przychodzisz zagrać na nosie Azowi i mnie?
      czy kandydatura DT jest dla Ciebie bez zastrzezeń?
    • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 18:33
      Azie, co słychac?
      • baba_ta_sama Re: Psychowisko 4 14.10.05, 18:35
        Pewnie czeka na II ture..
        :)
        • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 18:52
          ach te tury
          jak w puszczy...
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 18:37
        Dziś piątek.
        • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 18:51
          miałam zadac Ci poważne pytanie, ale
          sugerujesz, że zaczął się weekend?
          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 21:04
            Weekend to jest od pracy.
            Zapodawaj...
            • fleuret Re: Psychowisko 4 14.10.05, 21:06
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Weekend to jest od pracy.
              > Zapodawaj...
              pytanie brzmi:
              co znaczy byc wolnym człowiekiem?
              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 21:43
                Ale łatwe.
                Bałem się, że spytasz o definicję życia, do tego inteligentnego i duchowego.

                Wolność to przede wszystkim świadomość i utrzymywanie swoich przekonań. I ich
                zmienianie, ale jedynie pod wpływem własnych doznań, doświadczeń, napływających
                informacji.
                • fleuret Re: Psychowisko 4 14.10.05, 21:48
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > Ale łatwe.
                  > Bałem się, że spytasz o definicję życia, do tego inteligentnego i duchowego.
                  >
                  > Wolność to przede wszystkim świadomość i utrzymywanie swoich przekonań. I ich
                  > zmienianie, ale jedynie pod wpływem własnych doznań, doświadczeń, napływających
                  >
                  > informacji.


                  dziś przeczytałam taką definicję:
                  'wolnosc człowieka jest tym, co kazdy z nas rozpoznaje w sobie
                  wraz z odpowiedzialnoscią'
                  co Ty na to?
                  • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 21:55
                    > 'wolnosc człowieka jest tym, co kazdy z nas rozpoznaje w sobie
                    > wraz z odpowiedzialnoscią'

                    Za trudny dla mnie ten skrót.
                    Jest miejsce na odpowiedzialność. Zwłaszcza przed samym sobą.
                    • fleuret Re: Psychowisko 4 14.10.05, 22:03
                      Azie, a co kazdy człowiek rozpoznaje w sobie?
                      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 22:10
                        > Azie, a co kazdy człowiek rozpoznaje w sobie?

                        A skąd mnie wiedzieć?
                        Talenty, zamiłowania, wrażliwości, ułomności.
                        • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:26
                          czytałeś moze watek lutego ' energia pustki'?
                          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 22:28
                            Tylko początek, kilkanaście postów.
                            • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:53
                              czy myslisz, że człowiek odkrywa też w sobie tesknote, o której on mówił?
                              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 23:06
                                Myślę, że nie wszyscy ją odkrywają. A ci, którzy ją odkryją, często o niej
                                później zapominają w chaosie życia. I tak na okrągło. Nachodzi ich taka
                                potrzeba, odchodzi, i apiat'.
                                • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:15
                                  kusi mnie, aby znów spytac Cię o politykę,
                                  a właściwie o to, co sądzisz o postepowaniu Kurskiego?
                                  • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 23:32
                                    Jacek Kurski?
                                    Cenię go za wyrazistość, za wielki patriotyzm.
                                    To dzięki niemu mamy film "Nocna zmiana". Oglądałaś?

                                    Ten nie popełnia błędów, który nic nie robi. Jacek zaś zawsze gra na pierwszej
                                    linii frontu. Jest ostry, bezkompromisowy. Podniósł teraz sprawę korzeni Tuska.
                                    Dobrze uczynił. Ale powiedział zbyt dużo. Po pierwsze, pomylił dziadka z
                                    bratem, po drugie, póki co oszczerstwem jest (i tym chyba pozostanie), że
                                    zaciąg do Wermachtu był na ochotnika. Cieszę się, że dziś okazało się, że JK
                                    miał dużo racji w swojej wypowiedzi, że jednak dziadek był w niemieckim wojsku.

                                    Interesująco na tle tego zdarzenia (i późniejszych) wyglądają reakcje
                                    wszystkich, zarówno samych kandydatów, ich sztabów, jak i mediów.

                                    A jaka jest Twoja opinia?
                                    (idę w kąpiel, dobranoc Ci)
                                    • Gość: fleur Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:39
                                      podobna
                                      dziękuję i dobranoc
    • Gość: fleur Azie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 17:59
      zagadnąłbyś Jacka K na ulicy?
      dziś miałam taką możliwośc, ale stchórzyłam...
      • Gość: az Re: Azie IP: *.devs.futuro.pl 15.10.05, 20:00
        Kuroń zmartwychwstał?!

        Oczywiście.
        Pogratulowałbym mu sprzeciwu wobec różowo-czerwonego układu, udanych kampanii.
        Zapytałbym o "poważne źródła na Pomorzu".

        Czego się bałaś, obawiałaś?
        • Gość: fleur Re: Azie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:20
          rozmawiał przez telefon,
          a stac i czekac obok na pustym chodniku
          było mi głupio, więc poszłam swoją drogą
          znaczy do sklepu
          • Gość: az Re: Azie IP: *.devs.futuro.pl 15.10.05, 20:31
            Mogłaś zrobić rundkę wkoło.
            Albo chrząknąć znacząco i ...pozdrowić go ode mnie (nie znamy się).
            • fleuret Re: Azie 15.10.05, 20:40
              przepadło
              tydzień temu moja bratowa w identycznych okolicznosciach spotkała TL
              ciężko czy lekko pracujesz w ten weekend?
              pewnie nie pójdziesz już wykąpac nóg w morzu?
              • Gość: az Re: Azie IP: *.devs.futuro.pl 15.10.05, 22:03
                OK, było i się zmyło. Carpe diem.
                Pracuję, mam najazdy rodzinne.
                Wpadnę nad morze pewnie w przyszłym roku.
                • Gość: fleur Re: Azie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 22:11
                  brzmi groźnie
                  trzymaj się
                  dobranoc
                  • Gość: az Re: Azie IP: *.devs.futuro.pl 15.10.05, 22:15
                    E tam. Żadnych strachów.
                    Spokojnej nocy Ci.
                    Dobranoc
    • fleuret Re: Psychowisko 4 17.10.05, 07:55
      Azie, czy mógłbyś przeczytać wątek Imagina
      'psychologia zastraszania' i powiedzieć mi
      dlaczego Imagin tak mnie zbluzgał?
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 17.10.05, 11:02
        Pytaj u źródła.
        Na co mnie zgadywać, czy obgadywać innych.

        Mój świat jest taki, jaki ja jestem.
        Wzajemne korelacje modyfikują nas, czyli nasze światy.
        • fleuret Re: Psychowisko 4 17.10.05, 11:25
          Gość portalu: az napisał(a):

          > Pytaj u źródła.

          nie mam zamiaru

          > Na co mnie zgadywać, czy obgadywać innych.

          mają intencją nie było obgadywanie.
          pytałam tylko o Twoją opinię
          >
          > Mój świat jest taki, jaki ja jestem.
          > Wzajemne korelacje modyfikują nas, czyli nasze światy.

          właśnie
          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 17.10.05, 11:29
            > pytałam tylko o Twoją opinię

            Odpowiedź Imagine'a jest dla mnie niezrozumiała, w tym be.
            • Gość: j Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 02:35
              a ja w ogóle nie rozumiem o czym oni oboje mówią :(
              i w kontekście grypy i "świata"....
              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 23.10.05, 10:28
                > a ja w ogóle nie rozumiem o czym oni oboje mówią :(
                > i w kontekście grypy i "świata"....

                Pewnie po staremu Im straszy...
    • fleuret Azieńku 21.10.05, 07:51
      trzymam kciuki,
      a Ty?
      • Gość: az Re: Azieńku IP: *.devs.futuro.pl 21.10.05, 08:09
        Zdrowaś?

        Niech się dzieje wola nieba (marionetek).
        • fleuret zdrowam 21.10.05, 09:51
          jeśli DT może opowiadać kiepskie dowcipy w tv,
          to ja też mogę założyć TPL (patrz psy)
          to szczera prawda...
          • Gość: az to gdzie się podziewałaś?! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.05, 00:54
            > jeśli DT może opowiadać kiepskie dowcipy w tv,
            > to ja też mogę założyć TPL (patrz psy)
            > to szczera prawda...

            Chyba kampania zbyt mnie wyczerpała.
            Nie kumam w czym rzecz.
            Jakie kawały, skąd lew, co do tego mają wiatry?

            Na domiar złego odcięli mi net.
            Tylko za to, że nie zapłaciłem dwóch rachunków ;)
            • Gość: fleur Re: to gdzie się podziewałaś?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 09:48
              a to szuje - netodcinacze;
              kawał Tuska jest na poziomie przedszkolnym
              i nie sposób go powtarzać;
              nie masz czego żałować;
              na Lwa niech litościwie spadnie
              zasłona milczenia.
              szczerze powiedziawszy to nie wiem czym tym razem
              podpadłam Marusi...
              Azie, po co według Ciebie jest wiatr?
              byłam tu, ale wstydzę się tak ciągle zawracac Ci głowę.
              pozdr. fleur
              • Gość: az hm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 14:54
                Wiatr istnieje. I tyle.
                Coś tam robi, ale nie jest "po coś".

                Chyba Ci się śniło z tym byciem.
                Żywego ducha nie widziałem ni tu, ni tam.
                • baba_ta_sama Re: hm 22.10.05, 17:38
                  "Żywego ducha nie widziałem"

                  ...i trudno sie dziwic, bo one raczej niezywe som ;DDDD
                  • Gość: az Re: hm IP: *.devs.futuro.pl 22.10.05, 18:58
                    > ...i trudno sie dziwic, bo one raczej niezywe som ;DDDD

                    Szło mi o ducha, a nie o marę ;)
                • Gość: fleur Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 12:22
                  Az napisał:
                  Wiatr istnieje. I tyle.
                  Coś tam robi, ale nie jest "po coś".

                  nie wiem czemu, ale sądzę, że wszytko jest co coś

                  Chyba Ci się śniło z tym byciem.
                  Żywego ducha nie widziałem ni tu, ni tam.

                  czytałam
                  w myślach innych
                  pozdr.wszystkich
                  fleur
                  • Gość: az Re: hm IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 12:47
                    > nie wiem czemu, ale sądzę, że wszytko jest co coś

                    Nie sposób zaprzeczyć twierdzeniu, że coś jest po np. nic, czyli też po coś.
                    Albo można twierdzić, że wiatr jest po to, by dawać natchnienie poetom. Albo by
                    był szum. Albo by kręcić skrzydłami.
                    Jakie, według Ciebie, są zadania wiatru? Kto te zadania sformułował i czuwa nad
                    ich realizacją?
                    • Gość: fleur Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 12:59
                      wyobraź sobie sytuację, ze nie ma wiatru - nie istnieje.
                      co roku drzewa tracą liście, które zalegają u 'podnóża'
                      i nie gniją. po wielu, wielu latach te liscie 'zakryłyby'
                      drzewo i jak taki Jan Kochanowski mógłby usiąść pod swoją lipą
                      i cokolwiek napisac? nie powstałoby tyle doskonałych rzeczy...
                      wszystko istnieje zatem we wzajemnej zależności od siebie,
                      by uzupełniac się, służąc jedne drugim.
                      • Gość: az Re: hm IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 18:24
                        > wszystko istnieje zatem we wzajemnej zależności od siebie,
                        > by uzupełniac się, służąc jedne drugim.

                        Zależności istnieją.
                        Z tego, że jest wiatr, korzystają drzewa (liście, nasiona). Gdyby wiatru nie
                        było, byłyby inne drzewa, inne sposoby ich istnienia.
                        • baba_ta_sama Re: hm 24.10.05, 18:45
                          Nie Azie, nie inne drzewa, tylko inne wiatry lub inny sposob wspomagajacy
                          rozwoj/rozmnazanie drzew. Logika musi byc ... ;)
                          • Gość: az Re: hm IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 23:34
                            > Nie Azie, nie inne drzewa, tylko inne wiatry lub inny sposob wspomagajacy
                            > rozwoj/rozmnazanie drzew. Logika musi byc ... ;)

                            A dlaczego nie inne drzewa? Dlaczego nie inny świat?

                            Być może musi w tym istnieć logika. Napisałem wszak "inne sposoby ich
                            istnienia".
                            • jmx Re: hm 25.10.05, 00:58

                              swiat bez wiatru nie bylby tym czym jest ;)
                              wiatr rozsiewa zycie ale moze tez zabijac i niszczyc...
                              • Gość: az Re: hm IP: *.devs.futuro.pl 25.10.05, 01:43
                                > swiat bez wiatru nie bylby tym czym jest ;)
                                > wiatr rozsiewa zycie ale moze tez zabijac i niszczyc...

                                Tys prowda.
                                A jaki inny byłby świat np. bez aza... ;)
                                • jmx Re: hm 25.10.05, 02:05

                                  nieee.... swiat bez aza w ogole by nie istnial :))
    • jmx Re: Psychowisko 4 22.10.05, 15:21
      fleuret napisała:

      > czemu nie przychodzisz zagrać na nosie Azowi i mnie?
      > czy kandydatura DT jest dla Ciebie bez zastrzezeń?

      mam zastrzeżenia ale.... nikt nie jest doskonały ;). Już pisałam że dla mnie
      jest "mniejszym złem". A Kaczyński? po Wehrmachcie i 'Balcerowicz musi odejść'
      jest dla skonczony jako "praworządny" hihi. Widać już się szykuje do cichej
      koalicji z Samoobrona, wybór a raczej jego brak, marszałka sejmu dużo pokazuje.
      I rzeczywiście fleur, z jedym się z Tobą zgodzę - Polacy rzeczywiście mają
      tendencje do budzenia się z ręką w nocniku... Tłumaczenie aza - "jednak [brat
      dziadka Tuska] był w niemieckim wojsku" przypomina mi rosyjską anegdotę o
      rozdawaniu zegarków na Placu Czerwonym - nie rozdają tylko kradną i nie na
      Placu Czerwonym ;D.

      Artykuł Lisa, nie wiem czy czytaliście:
      wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,69307,2977333.html
      i ostatni akapit, z którym nie sposób się nie zgodzić:
      "Mamy więc bardziej wybór między dwoma ludźmi i dwiema twarzami niż między
      dwiema skrajnie różnymi wizjami państwa i Polski, a o wszystkim może
      zdecydować to jaką twarz Polacy będą chcieli pokazać światu. Wybór między
      Kaczorem a Donaldem jest ważny, ale umówmy się, jest to wybór w ramach tej
      samej artystycznej konwencji."

      i cóż tu więcej dodać?
      miłego weekendu wszystkim życzę :)
      • baba_ta_sama Re: Psychowisko 4 22.10.05, 17:39
        Zgadzam sie :)
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 22.10.05, 18:56
        > Tłumaczenie aza - "jednak [brat
        > dziadka Tuska] był w niemieckim wojsku" przypomina mi rosyjską anegdotę o
        > rozdawaniu zegarków na Placu Czerwonym - nie rozdają tylko kradną i nie na
        > Placu Czerwonym ;D.

        Bajki o zegarkach ma sie tak do moich słów jak ..., a nijak.
        Zarówno dziadek, jak i jego brat, byli tam.

        Twoja próba uwikłania LK w Wehrmacht jest be próby.
        • jmx Re: Psychowisko 4 22.10.05, 19:58
          Gość portalu: az napisał(a):

          > > Tłumaczenie aza - "jednak [brat
          > > dziadka Tuska] był w niemieckim wojsku" przypomina mi rosyjską anegdotę o
          >
          > > rozdawaniu zegarków na Placu Czerwonym - nie rozdają tylko kradną i nie n
          > a
          > > Placu Czerwonym ;D.
          >
          > Bajki o zegarkach ma sie tak do moich słów jak ..., a nijak.
          > Zarówno dziadek, jak i jego brat, byli tam.

          Byli wcieleni siłą, po pół roku bodajże uciekli i trafili do obozu.
          Więc podtrzymuję swoje zdanie o zegarkach. Z drugiej sytrony - nawet jeąli
          czyjkolwiek dziadek, brat dziadka, wujek, etc. był w Wehrmachcie to co z tego?
          jaki to ma wpływ na teraźniejszość? Obecny papiez był w Hitlerjugend - i co?
          Historia Polski jest tak skomplikowana a wraz z nią ludzkie losy, szczególnie
          właśnie z takich terenów jak Wybrzeże (Wolne Miasto Gdańsk), Kresy, Śląsk...
          Gros ludzi nie miało wpływu na to co się z nimi działo w (po i - wojennej
          zawierusze


          > Twoja próba uwikłania LK w Wehrmacht jest be próby.

          Jeśli kandydat nie wie co kombinuje jego główny sztabowiec i "bulterier" to...
          Jak to o nim świadczy? jak sobie poradzi z rządzeniem, z doborem odpowiednich
          ludzi? O Kurskim nie wiedział, o broszurze nt strategii rozwoju stolicy nie
          wiedział... To co on wie? wyobrażasz sobie takie tłumaczenie gdy, nie daj Boze,
          stanie się jakaś międzynarodowa afera bo ktoś z jego otoczenia "coś palnie" a
          on tez nic nie będzie wiedział? to podkopuje zaufanie do takiego kandytata.
          Przynajmniej moje.

          Babo - dzięki za wsparcie :).
          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 22.10.05, 21:44
            > Byli wcieleni siłą, po pół roku bodajże uciekli i trafili do obozu.

            Skąd masz info o wcieleniu siłą? Czy i tu nie powinno pojawić się
            słowo "bodajże"?
            Losy dziadka i jego brata były tożsame w omawianym temacie?

            > Jeśli kandydat nie wie co kombinuje jego główny sztabowiec i "bulterier"
            to...

            Kandydat nie jest w stanie kontrolować całej wiedzy swoich sztabowców i
            wszystkich ich wypowiedzi. Jego współpracownicy mają pewien zakres
            samodzielności. Jacek Kurski korzystając z tej możliwości zapodał kłamstwo i
            wyleciał ze sztabu i z PiS.

            btw: zdziwiły mnie reakcje DT i jego sztabu na to zdarzenie - stanowcze
            zaprzeczenia o obecności, niewiedza o losach dziadka (znanych siostrze Donalda).
            • Gość: j Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 00:41
              O dziadku Tuska, przed chwilą znalazłam.

              www.polska.pl/aktualnosci/polityka/article,Dziadek_Tuska_zdezerterowal_z_Wehrmachtu,id,195854.htm

              O zaprzeczeniach Tuska nic nie wiedziałam, jesli były to cóż. Pamiętam jak
              Protasiewicz (szef sztabu PO) opowiadał o całym zajściu, poszukiwaniu
              dokumentów itp. w rozmowie ze Skowrońskim na TVP. Mówił też że ta wiedxza o
              przymusowym wcieleniu była wiadomo ludziom z Pomorza (w domyśle i Kaczyńskiemu
              również), pokazywał jakieś dokumenty, które specjalnie sprowadzono. I moja
              wiedza na ten temat pochodzi właśnie z tego programu.

              Kurski wyleciał ale... ponoć stara się o powrót.
              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 23.10.05, 01:01
                > O dziadku Tuska, przed chwilą znalazłam.
                >
                >
                www.polska.pl/aktualnosci/polityka/article,Dziadek_Tuska_zdezerterowal_z_Wehrmac
                htu,id,195854.htm

                O matko!
                Stare wieści. Do tego z GW.

                > O zaprzeczeniach Tuska nic nie wiedziałam, jesli były to cóż. Pamiętam jak
                > Protasiewicz (szef sztabu PO) opowiadał o całym zajściu, poszukiwaniu
                > dokumentów itp. w rozmowie ze Skowrońskim na TVP. Mówił też że ta wiedxza o
                > przymusowym wcieleniu była wiadomo ludziom z Pomorza (w domyśle i
                Kaczyńskiemu
                > również), pokazywał jakieś dokumenty, które specjalnie sprowadzono. I moja
                > wiedza na ten temat pochodzi właśnie z tego programu.

                Coś kręcisz.
                Zaprzeczeń Tuska nie słyszałaś. Wiedza znana ludziom Pomorza... A ja, człowiek
                Pomorza, nic o tym nie wiedziałem. Dlaczego Kaczyński miał to znać? Tusk to
                wiedział?
                Dzisiejsza moja wiedza jest taka, że dostępne dokumenty mówią tylko o
                rejestracji i wyrejestrowaniu, a potem ponownej rejestracji, już w wojsku
                polskim.
                Dziadek jest mało istotny. Mnie nie wadzi. Pokrętne były losy ludzi Pomorza czy
                Śląska. Jednak uważam, że Tusk jest miękki zagranicznie, zbyt proeuropejski, w
                tym zbyt proniemiecki.

                > Kurski wyleciał ale... ponoć stara się o powrót.

                Życzę mu powodzenia w staraniach.
                • Gość: j Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 01:18
                  Jeden z Kaczyńskich też jest związany z Pomorzem. A Ty? młodziak jesteś to
                  możesz nie wiedzieć ;).

                  Stare info ale najbardziej pełne jesli chodzi o fakty, jak coś przytaczam to
                  staram się to sprawdzić bo głupio bzdury w świat puszczać... Historia mojej
                  rodziny tez jest... mocno pokręcona (eufemizm), tez całej jej nie znam bo
                  naoczni świadkowie nie żyją a ci co pozostali mają wiedzę jednak szczątkową. I
                  moze dlatego łatwiej mi zrozumieć takie historie. Moim zdaniem polskośc nalezy
                  rozumieć szerzej a nie tylko urodzenie pod Warszawą czy Krakowem...

                  > Życzę mu powodzenia w staraniach.
                  a ja nie. To mi się kłóci z praworządnością IV Rzeczpospolitej.
            • Gość: j poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 00:48
              nie doczytałam - dziadek był najpierw w obozie a potem w wojsku
              tu inny link (pewnie Ci znany bo z wp)

              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8040709,wiadomosc.html?ticaid=1690
              faktycznie tu piszą o niewiedzy Tuska, akurat o tym, że nie wiedział to ja z
              kolei nie wiedziałam ;). Teoretycznie mógł nie wiedzieć, tylko to sie kłóci z
              tym co mówił Protasiewicz o powszechności znania tego faktu na Wybrzeżu. To
              wygląda na zagadkę, że wszycy wokół wiedzieli a sam Tusk, najbardziej
              zainteresowany nie ;).
              • Gość: j 500! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 00:52
                "Dla Donalda Tuska jak i dla sztabu zarówno informacje o Wehrmachcie jak i o
                siłach brytyjskich były "kompletnym zaskoczeniem", bowiem Józef Tusk -
                najprawdopodobniej w obawie o los własny i rodziny w państwie komunistycznym -
                nie dzielił się swoją historią z dziećmi i wnukami - powiedział Protasiewicz."
                - w tv tego nie powiedział a szkoda...
                • Gość: az a pytałaś o 400 ;) IP: *.devs.futuro.pl 23.10.05, 01:05
                  > "Dla Donalda Tuska jak i dla sztabu zarówno informacje o Wehrmachcie jak i o
                  > siłach brytyjskich były "kompletnym zaskoczeniem", bowiem Józef Tusk -
                  > najprawdopodobniej w obawie o los własny i rodziny w państwie komunistycznym -

                  > nie dzielił się swoją historią z dziećmi i wnukami - powiedział Protasiewicz."
                  > - w tv tego nie powiedział a szkoda...

                  Ament, raz jeszcze.
              • Gość: az Re: poprawka IP: *.devs.futuro.pl 23.10.05, 01:03
                > nie doczytałam - dziadek był najpierw w obozie a potem w wojsku
                > tu inny link (pewnie Ci znany bo z wp)
                >
                > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8040709,wiadomosc.html?ticaid=1690
                > faktycznie tu piszą o niewiedzy Tuska, akurat o tym, że nie wiedział to ja z
                > kolei nie wiedziałam ;). Teoretycznie mógł nie wiedzieć, tylko to sie kłóci z
                > tym co mówił Protasiewicz o powszechności znania tego faktu na Wybrzeżu. To
                > wygląda na zagadkę, że wszycy wokół wiedzieli a sam Tusk, najbardziej
                > zainteresowany nie ;).

                Niech dziadek spoczywa w pokoju.
    • jmx ps - do aza 22.10.05, 15:22

      Piękny opis morza :)))
      • baba_ta_sama Re: ps - do aza 22.10.05, 17:40
        Tutaj tez sie zgadzam :)
        Jak tak dalej pojdzie, to nie bedziemy miec o czym ze soba rozmawiac, JMX ;DDD
      • Gość: az Re: ps - do aza IP: *.devs.futuro.pl 22.10.05, 18:57
        > Piękny opis morza :)))

        Morze jest piękne.
        Dzięki :)
        • jmx ps - do baby i aza 22.10.05, 19:59

          tak :)))
          więc bywaj tam częściej... ;)
          • Gość: az Re: ps - do baby i aza IP: *.devs.futuro.pl 22.10.05, 21:46
            > więc bywaj tam częściej... ;)

            Istnieją przeszkody obiektywne, czyli sposób dezorganizacji swojego życia ;)
            • Gość: j Re: ps - do baby i aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 00:42
              a co to za zycie bez widoku morza? ;)
              (jesli to nie niedyskrecja - o ile km jesteś oddalony od Bałtyku?)
              • Gość: az Re: ps - do baby i aza IP: *.devs.futuro.pl 23.10.05, 01:11
                > a co to za zycie bez widoku morza? ;)
                > (jesli to nie niedyskrecja - o ile km jesteś oddalony od Bałtyku?)

                Mam TV.
                Co to jest Bałtyk? Zatoka Gdańska też?
                Ostatnia wycieczka na Stogi mówi coś o 12-13 km.
                Tyle samo pewnie mam do Brzeźna i Zaspy. Jelitkowo jest dalej.
                Widzisz więc, że to nie kwestia spaceru, a zorganizowanej wycieczki ;)
                • Gość: j Re: ps - do baby i aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 01:22
                  niektórzy tyle co dzień do pracy pokonują ;)
                  12 km... ja mam 600 ;((((
                  TY SZCZĘŚCIARZU! :)
                  • Gość: bez Re: ps - do baby i aza IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.05, 02:27
                    Ty sie ciesz, ze masz az 600 km do Gdanska :)
                    wiesz, jak od dzisiaj bedzie tam wialo? :)

                    skladam szczerze wyrazy wspolczucia :)
                    • Gość: az Re: ps - do baby i aza IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 02:31
                      > wiesz, jak od dzisiaj bedzie tam wialo? :)

                      Oj!
                      Idzie o naturalny ruch powietrza, czy jakieś inne zjawiska?
                      • Gość: bez Re: ps - do baby i aza IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.05, 02:44
                        Nie nie ...
                        mialem na mysli tylko zjawiska nadrzyrodzone, zwane niekiedy nieslusznie
                        katastrofami naturalnymi :)
                        • Gość: az Re: ps - do baby i aza IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 02:52
                          > Nie nie ...
                          > mialem na mysli tylko zjawiska nadrzyrodzone, zwane niekiedy nieslusznie
                          > katastrofami naturalnymi :)

                          Aha. Nie rozumiem.
                          No to: dzień dobry. Idę spać.
    • jmx hallo! 24.10.05, 00:55

      zyjecie jeszcze czy padliscie z radosci? ;)
      • Gość: az Re: hallo! IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 02:29
        Żyję. Przeglądam komentarze.
        Czekam na wyniki oficjalne. Póki co, cieszę się z dotychczasowych.
        Zanosi się na koniec III RP (PRL-bis).
        • jmx Re: hallo! 25.10.05, 01:00

          wyniki sa (oficjalne)
          i co?
          • Gość: az Re: hallo! IP: *.devs.futuro.pl 25.10.05, 01:40
            Jest tak sobie.
            Fajowo, że LK wygrał. Jednak Salon jest obrażony i przestraszony. O UE nie
            wspomnę.
            Układamy koalicję. Oj, będą targi... Zrozumiałe. Trudna jest pozycja PO.
            • jmx Re: hallo! 25.10.05, 02:04

              Ano, to bylo do przewidzenia.
              LK juz rzucil st... anowisko na otarcie lez w postaci marszalka sejmu.
              • Gość: bez nie przesadzaj, musial :) IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 02:08
                milo bylo Cie zlapac "in concert on live"
                jak nocne nietoperze?
                kumkaja?
                • jmx Re: nie przesadzaj, musial :) 25.10.05, 02:43

                  tak halasuja ultradzwiekami ze az spac nie moge.... :)

                  a co do Kaczki - on juz nic nie musi... ;)
                  • Gość: bez Re: nie przesadzaj, musial :) IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 12:54
                    Formalnie nie musi :
                    Ale tylko formalnie.
                    Faktycznie, woli uwiazac Tuska w roli marszalka sejmu, a PO w roli koalicjanta.
                    Gdyby sie od nich odsunal, PO ma nastepne wybory wygrane :)
                    • jmx Re: nie przesadzaj, musial :) 25.10.05, 13:48

                      no coz, ostatnie doniesienia sa raczej niepokojace jesli chodzi o tworzenie
                      koalicji wiec... Zych zamiast Komorowskiego - 'uklon' w strone PSL i troche
                      Samoobrony. A wiec koalicja sie szykuje ale calkiem inna...
                      • Gość: bez Re: nie przesadzaj, musial :) IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 13:55
                        O tych spekulacjach - pod stolem - mowilo sie juz dawno.
                        Jezeli tak sie stanie, to nie dlatego, ze PiS nie chce sie podzielic wladza...
                        (jestem daleki od PiSu, wiec o jakiekowiek sympatie mnie nie posadzaj)

                        lecz dlatego, ze PO nie chce brac na siebie klopotow wynikajacych z realizacji
                        gospodarczego programu PiSu - jakie niewatpliwie sie pojawia :)
                        • jmx Re: nie przesadzaj, musial :) 25.10.05, 14:40

                          to jest oczywiste... Gdyby PiS zgadzalo sie na kandydatow PO to ta ostatnia
                          mialaby wiekszy orzech do zgryzienia. A tak... Po nie chce byc listkiem figowym
                          i trudno im sie dziwic.
      • fleuret Re: hallo! 25.10.05, 11:38
        jmx napisała:

        >
        > zyjecie jeszcze czy padliscie z radosci? ;)
        >
        nie padłam z radości.
        z wczorajszych komentarzy prasy zagranicznej
        wynika, że wybór LK na prezydenta Polski był
        słuszny. może Polska wstanie z tego półklęku
        wobec Europy. strasznie rozpaczają tam
        na zachodzie (współczuję) i straszą jak zwykle na wschodzie.
        ciekawe, że Lukaszenka przez lata nie doczekał się
        takich laurek jak LK przez jeden dzień...
        • jmx Re: hallo! 25.10.05, 13:46

          Lamenty? to chyba komentatorzy rosyjscy powiedzieli, że czasem latwiej się
          dogadać z anty- niz z rusofilem ;).

          I zadnego polkleku wobec Europy nie widze. Moze zle patrze?
          • fleuret Re: hallo! 25.10.05, 14:10
            zachód poprzez swoich żurnalistów
            pozwala sobie na bezpardonowy atak
            na prezydenta elekta niezależnego
            pństwa.
            (zresztą dziennikarze, piszacy w Polsce,
            zgodnie im wtórują)
            widać przyzwyczaili się (od jakiegoś czasu)
            przemawiać wobec Polski takim tonem.
            a jakie larum podnieśli gdy Rokita
            mówił o Nicei...
            • Gość: bez Re: hallo! IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 14:25
              Uwazam, ze niepotrzebnie dramatyzujesz, Fleur.
              Nie popierajac Kaczynskiego, w jednym sie z nim zgadzam.
              Pora przestac przejmowac sie tym , co pisze o Polsce "Zachod".
              Zwlaszcza ten rodem z UE.
              Chyba jasne, ze kraje UE chcialyby widziec Polske zlaicyzowana, przychylna
              homoseksualistom itd...
              Ale Polska, to Polska. Jest inna i dlugo jeszcze troche inna pozostanie :)
              • fleuret Re: hallo! 25.10.05, 14:33
                może rzeczywiście przesadzam, ale podzielam zdanie

                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051025/publicystyka/publicystyka_a_8.html
                • jmx Re: hallo! 25.10.05, 14:46

                  zgadzam sie z przedmowca - dziennikarz to dziennikarz. Tak pisze, zeby byl
                  czytany czyli - im ostrzej, kontrowersyjniej tym lepiej. A jak bedzie, czy
                  Kaczynski bedzie sie umial odnalezc na salonach i z jakim skutkiem - czas
                  pokaze. Deklaracje to jeszcze nie czyny.

                  Z drugiej strony - zyczylabym sobie sytacji w ktorej 'Zachod' dobrze by pisal o
                  nas (Polsce, rzadzacych, prezydencie) a Polska moglaby robic to co uwaza za
                  sluszne. No i Tusk, mysle, bylby blizszy temu ;).
                  • Gość: bez Re: hallo! IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 14:53
                    Jak zwykle, ladnie piszesz, Dzemciu, ale istotniejsze od "dobrej prasy"
                    na Zachodzie jest jednak sprawna wladza w kraju.

                    Wprawdzie "nasz" Tusk przegral, ale ja nie widze tragedii.
                    SLD - krotko po wyborach wycofalo sie z Socjaldemokratycznego programu.
                    gdyz Polske stac tylko na liberalny.

                    Prorokuje, ze PiS tez to bedzie za rok musialo uczynic.
                    Inaczej sie po prostu nie da. Chyba , Ze znowu nowe wybory.
                    • jmx Re: hallo! 25.10.05, 15:01
                      > Jak zwykle, ladnie piszesz, Dzemciu, ale istotniejsze od "dobrej prasy"
                      > na Zachodzie jest jednak sprawna wladza w kraju.

                      no przeciez wlasnie to napisalam!
                      a ze jestem maksymalistka.... ;)

                      Nie stac na socjalny program, ale zeby wygrac wybory trzeba cos rzucic zeby
                      wygrac. Potem frustracja wyborcow i klopot gotowy. A dla PiSu waznejsze chyba
                      od programu i gospodarki jest robienie porzadkow i "moralna odnowa".
                      • fleuret Re: hallo! 25.10.05, 15:04
                        A dla PiSu waznejsze chyba
                        od programu i gospodarki jest robienie porzadkow i "moralna odnowa".

                        uwazasz, że walka z korupcją jest sprawą marginalną?
                        • Gość: bez Ja tak uwazam, Fleuret IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:14
                          I przykro mi, ze emanuje tu "relatywizmem moralnym" ALE:

                          W warunkach budowy polskiego kapitalizmu z NICZEGO - nie da sie szybko
                          i uczciwie dorobic kapitalu. jezeli nie przymyka sie jednego oka, tylko
                          wszystkich polskich NOWOBOGACKICH kapitalistow sie zamknie to:

                          - caly majatek narodowy znajdzie sie w rekach cudzoziemcow.
                          Gdyz Ci maja "uczciwe" pieniadze.

                          • fleuret Re: Ja tak uwazam, Fleuret 25.10.05, 15:20
                            nie jestem przeciwna nowobogackim kapitalistom,
                            ale bulwersuje mnie sposób 'uwałaszczenia się'
                            przez pewne grupy
                            • Gość: bez rozumiem, ale IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:27
                              nie odnoslas sie MERYTORYCZNIE do tego, co napisalem powyzej.
                              • fleuret Re: rozumiem, ale 25.10.05, 15:32
                                Gość portalu: bez napisał(a):

                                > nie odnoslas sie MERYTORYCZNIE do tego, co napisalem powyzej.

                                chodzi mi o to, że niektóre kapitały prywatne powstały z 'rozdysponowania'
                                majatku narodowego
                                • Gość: bez robisz uniki. IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:40
                                  O tym wlasnie pisze. Polscy kapotalisci ten majatek po prostu kkradli, ale
                                  zostal on w polskich rekach.

                                  Alternatywa byloby sprzedanie go cudzoziemcom.

                                  ja patrze na zycie zawsze politycznie ,a nie moralnie.

                                  Wole sytuacje, gdy chociaz 30 % majatku narodowego zostalo w polskich rekach,
                                  (wiadomo , ze droga zawlaszczenia...) niz gdyby wszystko przejeli cudzoziemcy.
                                  • fleuret Re: robisz uniki. 25.10.05, 15:45
                                    zgoda
                                    szkoda mi tylko tych, co po
                                    latach ciężkiej pracy w PRL
                                    musza teraz dziadować,
                                    bo część majątku, przez nich wypracowanego,
                                    rozpłynęła się
                                    • jmx ech.... 25.10.05, 16:37

                                      wine za 'dziadowanie' ponosi komunizm, w przewazajacej czesci a nie tzw. "elity
                                      i uklad okraglostolowy"
                                      • Gość: bez Bingo! - jmx. IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 16:52
                                        Nie lubie tego slowa. - Ale to o to chodzi.
                                        Dobrego wyjscia z Komunizmu nie ma.
                                        Sa tylko zle i jeszcze gorsze.

                                        Najwazniejsze, ze przynajmniej czesc polskiego majatku narodowego
                                        zostanie w rekach POLSKICH kapitalistow.
                        • jmx nie, nie uwazam ;) 25.10.05, 15:17

                          1. o walce z korupcja mowi sie w Polsce od lat
                          2. "albo - albo" to nie wybor, moim zdaniem trzeba robic JEDNO I DRUGIE
                          im biedniejsze panstwo, im wiecje przepsow tym pokusa naginania prawa wieksza.
                          I nie mam na mysli tylko samej "gory" ale i samorzady.
                          • fleuret Re: nie, nie uwazam ;) 25.10.05, 15:26
                            jmx napisała:

                            >
                            > 1. o walce z korupcja mowi sie w Polsce od lat

                            zgoda, mówi się, ale jak dotychczas kończyło się na deklaracjach...

                            > 2. "albo - albo" to nie wybor, moim zdaniem trzeba robic JEDNO I DRUGIE
                            > im biedniejsze panstwo, im wiecje przepsow tym pokusa naginania prawa wieksza.
                            > I nie mam na mysli tylko samej "gory" ale i samorzady.

                            tez nie jestem za 'produkawaniem' nowych praw, ale jednakowym egzekwowaniem
                            go od w s z y s t k i c h
                            to na poczatek
                            >
                            • jmx Re: nie, nie uwazam ;) 25.10.05, 16:33

                              no, jesli PiS bedzie potrafil zrealizowac a nie tylko mowic - to chwala im.
                              Ale mam powazne watpliwosci co do tego....
              • fleuret Re: hallo! 25.10.05, 14:38
                może dramatyzuję, ale nie sposób nie zdodzic sie z opinią
                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051025/publicystyka/publicystyka_a_8.html
                • fleuret ps 25.10.05, 14:39
                  miało być raz
                  • Gość: bez Re: ps IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 14:48
                    Fleur napisala:

                    mialo byc raz.

                    Ale dalczego tylko raz ?

                    Ras, ras i jeszczio ras i jeszczio mnoga mnoga ras...!!!

                    - Czyz nie piekne to bylo? :)
                    • fleuret Re: ps 25.10.05, 14:58
                      pewnie masz na myśli kolejne wybory?
                      • Gość: bez nie IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:15
                        mam na mysli jedynie te piekna rosyjska piesn :)
                        • fleuret Re: nie 25.10.05, 15:27
                          Gość portalu: bez napisał(a):

                          > mam na mysli jedynie te piekna rosyjska piesn :)

                          ach, te rosyjskie pieśni
                          lubisz je, conie?
                          • Gość: bez kanieszna IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:37
                            Tolka czelawiek biez nikakawa czustwa mozet nie ljubit rassijskaj piesni,
                            katoraja tak laskajet zatierannuju duszu... :)
        • jmx ps 25.10.05, 13:51

          Pierwsza wiztyza zagraniczna LK bedzie u Busha. Ciekawe o czym beda rozmawiac i
          czy LK zgodzi sie na dluzszy pobyt polskich wojsk w Iraku.
          • Gość: bez Re: ps IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 13:56
            Czy sadzisz, ze wybierze sie z PIERWSZA zagraniczna wizyta po to,
            by powiedziec Bushowi, ze Polska te wojska wycofa?

            To moglby powiedziec, gdyby pierwsza wizyta nastapila w Paryzu :)
            • jmx Re: ps 25.10.05, 14:48

              Nie sadze. Ale COS bedzie musial powiedziec ;) (a potem dotrzymac slowa...)
              • Gość: bez Przepraszam za zarozumialosc, ale IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 14:56
                Wiem, co powie.
                Zapewni o dalszym utrzymywaniu i zaciesnianiu militarnego sojuszu Polski z USA.
                Poniewaz akurat to popieram - w KONTEKSCIE polityki zagranicznej (ale tylko
                w tym kontekscie) zwyciestwo Kaczynskiego zupelnie mnie nie martwi.
                • jmx Re: Przepraszam za zarozumialosc, ale 25.10.05, 15:04

                  "Zaciesnienie militarnego sojuszu z USA" bedzie polegac na tym, ze Polska
                  bedzie dostraczac mieso armatnie Stanom. Oby skorka byla warta wyprawki...

                  A co z wizami? ;)


                  ps. mozesz sobie byc zarozumialy, mnie to nie przeszkadza :)
                  • Gość: bez daj pokoj... IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:10
                    walkowano ten temat 100 razy na FS.
                    USA nie moze zniesc wiz dla Polski, gdyz kwota nielegalnego pozostawania
                    Polakow przekracza 20 %. takie maja wewnetrzne przepisy i tyle...
                    Amerykanie obiecali, ze wizy (bo w Ambasadzie US - to daja tylko promese wizy)
                    beda wstemlowywac na lotniskach w Polsce - tak by nie bylo niepotrzebnych
                    powrotow.
                    • jmx Re: daj pokoj... 25.10.05, 15:21

                      hehe, a co jest skutkiem a co przyczna?
                      zreszta... USA bedzie robilo to co jest im wygodne, bez ogladania sie na
                      kogokolwiek, wiec trzeba zrobic tak, zeby USA mialo interes dbac o Polske ;).
                      No i realizacja offsetu jakos kuleje...
                      • Gość: bez przyczyna jest: IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 15:30
                        bieda w Polsce i to, ze polacy jada do USA zarabiac, a nie, jak Niemcy,
                        czy Holendrzy glownie turystycznie :)

                        A przeciez wiesz, ze sie to szybko nie zmieni.

                        Co do offsetu masz racje - tu Nowy Prezydent powinien Amerykanow przycisnac.
                        Obiecali - to niech dotrzymuja.

                        Inaczej sam zagrozilbym, moze nie wycofaniem, ale zmniejszeniem polskiego
                        kontyngentu w Iraku :)
                        • baba_ta_sama Re: przyczyna jest: 25.10.05, 16:08
                          Czy uwazacie, ze koalicja PO&PiS jest sensowna ?
                          Moze jednak byloby lepiej, zeby PO pozostalo w opozycji?
                          Mnie ten drugi uklad bardzej pasuje - daje rekojmie wladzy tzw. kontrolowanej.
                          To moje zdanie, nie jestem bardzo wyrobiona politycznie, ale pewne opinie
                          ekspertow zawazyly w istotny sposob na moj poglad w tej sprawie.
                          • jmx Re: przyczyna jest: 25.10.05, 16:32

                            LPR/PSL i Samoobrona pasuja do PiSu niejako 'naturalnie' ze wzgledu na program
                            i wizje panstwa. Jednak ze wzgledu na "czynnik ludzki" wolalabym, zeby byli w
                            opozycji niz w koalicji.
                            • baba_ta_sama Re: przyczyna jest: 25.10.05, 16:38
                              wiadomosci.onet.pl/1255931,2677,kioskart.html
                              Przeczytaj, dobrze ? :)
                              • Gość: jmx przeczytalam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:43
                                i...?
                                • baba_ta_sama chodzilo mi o ew. komentarz n/t 27.10.05, 16:18
                                  • Gość: jmx Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:57
                                    patrzac na to co sie dzieje uwazam, ze artykul sie mocno zdezaktualizowal...

                                    komentarz? generalnie sie zgadzam, i nie widze w nim sprzecznosci z tym co
                                    pisalam wczesniej. Rzady PO i PIS bylyby najlpepszym wyjsciem jesli chodzi o
                                    dobro kraju i polepszenie nastrojow spolecznych ale... Jka ktos chce miec
                                    pelnie wladzy to niech wezmie za nia calkowita odpowiedzialnosc a nie zwala na
                                    innych.
                                    • Gość: az Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.devs.futuro.pl 27.10.05, 21:10
                                      > Jka ktos chce miec
                                      > pelnie wladzy to niech wezmie za nia calkowita odpowiedzialnosc a nie zwala
                                      na
                                      > innych.

                                      Święte słowa.
                                      Kto chce mieć pełnię władzy? Ktoś to ogłosił, czy sobie gdybasz?
                                      A może 8/8 to owa pełnia?
                                      • Gość: jmx Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:13
                                        PiS ma pelnie wladzy i bez ogloszen - wygralo wybory i prezydenckie i
                                        parlamentarne, ma prezydenta, premiera, marszalkow w sejmie i senacie a takze,
                                        prawdopodobnie, caly rzad.

                                        (szpileczka - a takze odnowe moralna zycia politycznego pod patronatem
                                        marszalka Leppera ;)
                                        • Gość: az Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 01:43
                                          > PiS ma pelnie wladzy i bez ogloszen - wygralo wybory i prezydenckie i
                                          > parlamentarne, ma prezydenta, premiera, marszalkow w sejmie i senacie a takze,
                                          >
                                          > prawdopodobnie, caly rzad.

                                          Ma. Tak wyszło.
                                          Ale Ty pisałaś o chęci. Powyższe zdanie tego nie tłumaczy.
                                          • Gość: baba Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 11:12
                                            Azie, a jak skomentujesz wykrzyknik LK w dniu wyborow: Panie prezesie, zadanie
                                            wykonane ! Mnie zmrozilo....
                                            • Gość: az Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 17:24
                                              > Azie, a jak skomentujesz wykrzyknik LK w dniu wyborow: Panie prezesie,
                                              zadanie
                                              > wykonane ! Mnie zmrozilo....

                                              A co tu komentować?
                                              A co to było, jak nie zadanie? Toć nie zabawa, czy totolotek.
                                              Prezydent-elekt publicznie poinformował szefa zadania o jego wykonaniu.
                                              Przeraża mnie Twoje tym zmrożenie.
                                              • baba_ta_sama Re: chodzilo mi o ew. komentarz 28.10.05, 17:36
                                                Dlaczego Cie przeraza moje zmrozenie? Ja najwyrazniej reprezentuje eletorat
                                                tzw. naiwny.
                                                A lopatologicznie czytam to tak: Zakladales bracie, ze bierzemy wszystko ! No i
                                                sie udalo! Nikt nam teraz nie podskoczy !
                                                Azie, dla mnie to jest wstep do swoistego rodzaju dyktatury. Jestes
                                                (przypuszczam) mlodszy ode mnie, ale dobrze znasz historie tego kraju. Czasy sa
                                                takie, jakie sa. Sytuacja kraju tez okreslona (i politycznie i gospodarczo).
                                                Ten gest brata do brata jest co najmniej niestosowny w tym kontekscie.
                                                Rozwin swoja mysl. To dla mnie wazne.
                                                • Gość: az Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 19:33
                                                  > A lopatologicznie czytam to tak: Zakladales bracie, ze bierzemy wszystko ! No
                                                  i
                                                  > sie udalo! Nikt nam teraz nie podskoczy !

                                                  O matko! Ależ czytanie...
                                                  Przerażenie moje się pogłębia :(

                                                  > Azie, dla mnie to jest wstep do swoistego rodzaju dyktatury.

                                                  > Rozwin swoja mysl. To dla mnie wazne.

                                                  Przepraszam babo, przerażenie zamurowało mnie.
                                                  • baba_ta_sama Re: chodzilo mi o ew. komentarz 28.10.05, 20:01
                                                    Mnie tez :)
                                                    Dziekuje za rozmowe :)
                                                  • Gość: az Re: chodzilo mi o ew. komentarz IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 20:07
                                                    > Dziekuje za rozmowe :)

                                                    Za wiele nie pogadaliśmy.
                                                    Dziękuję również.
                                                  • Gość: jmx do baby i aza - zgoda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:37
                                                    1. wychodzicie z odmiennych założeń - jeśli się uważa, że PIS (bracia
                                                    Kaczyńscy) ma receptę na uzdrowienie kraju i człowiek PISu wygrywa, to się nie
                                                    odczuwa zmrożenia tylko radość. Kaczyńscy mają plan uzdrowienia Rzeczpospolitej
                                                    i stworzenia nowej jakości (czyli IV RP) więc muszą zdobyć władzę, skoro już
                                                    zdobyli, pojawia się zdanie mówione przez brata do brata - "zadanie wykonane".
                                                    To mniej więcej myśli az.

                                                    2. natomiast ... inni ;), sceptycznie nastawieni do PISu, zwolennicy innych
                                                    partii, środowisk, ugrupowań, widzą niebezpieczeństwo w sprawowaniu władzy
                                                    przez jedną partię i w posiadaniu przez te partię wszystkich najważniejszych
                                                    osób w państwie. Tak mniej więcej myśli baba, ja i sądzę, jeszcze pare osób ;).

                                                    i jedno pytanie - azie - dlaczego, jak ktoś Cię grzecznie pyta co sądzic na
                                                    jakiś temat, wyjawia Ci swoje rozterki czy obawy związane z sytuacją w
                                                    państwie, Ty obrażasz się(?), wychodzisz zamiast wytłumaczyć, może uspokoić a
                                                    nawet przekonać do swoich racji? było parę takich incydentów na tym watku, ale
                                                    ten tytaj, w rozmowie z babą szczególnie widoczny i ewidentny. Ivek - rozumiem,
                                                    poczułeś się urażony TKM i obawiałeś się spadku poziomu dyskusji więc
                                                    postanowiłeś jej nie kontynuować. Ale z babą nic takiego nie zaszło,
                                                    przynajmniej ja nie dostrzegam; nie była wobec Ciebie nieuprzejma, niegrzeczna,
                                                    złośliwa. Więc nie rozumiem takiego zachowania, nie rozumiem kończenia rozmowy
                                                    w ten sposób.


                                                    ps. znowu mi sieć zrywa ;/ mam nadzieję, że uda mi się to wysłać i brac udział
                                                    w rozmowie...
                                                  • Gość: az Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.devs.futuro.pl 29.10.05, 01:33
                                                    Kaczyńscy mają plan uzdrowienia Rzeczpospolitej
                                                    >
                                                    > i stworzenia nowej jakości (czyli IV RP) więc muszą zdobyć władzę, skoro już
                                                    > zdobyli, pojawia się zdanie mówione przez brata do brata - "zadanie
                                                    wykonane".

                                                    Nie wiem, czy dać Ci order za właściwe rozpoznanie, czy dalej smutać się
                                                    brakiem takiegoż u baby. Warto chyba jeszcze napomknąć, że zdanie wygłasza
                                                    zwycięzca wyborów prezydenckich do szefa partii, która to partia wysunęła i
                                                    prowadziła kampanię tegoż, a przy okazji są to bracia.

                                                    > 2. natomiast ... inni ;), sceptycznie nastawieni do PISu, zwolennicy innych
                                                    > partii, środowisk, ugrupowań, widzą niebezpieczeństwo w sprawowaniu władzy
                                                    > przez jedną partię i w posiadaniu przez te partię wszystkich najważniejszych
                                                    > osób w państwie. Tak mniej więcej myśli baba, ja i sądzę, jeszcze pare
                                                    osób ;).

                                                    Jakich wszystkich stanowisk? W dniu przerażenia baby PiS miał premiera i
                                                    prezydenta-elekta.
                                                    Nie chce mi się tu rozpisywać o źródłach przerażenia obywatelskiego
                                                    powodowanego istnieniem braci Kaczyńskich. Wspomnę ino, że owo przerażenie
                                                    zaczęto w Polsce budować zaraz po tym jak Wachowski nie doszedł do porozumienia
                                                    z Kaczyńskimi.

                                                    > i jedno pytanie - azie - dlaczego, jak ktoś Cię grzecznie pyta co sądzic na
                                                    > jakiś temat, wyjawia Ci swoje rozterki czy obawy związane z sytuacją w
                                                    > państwie, Ty obrażasz się(?), wychodzisz zamiast wytłumaczyć, może uspokoić a
                                                    > nawet przekonać do swoich racji? było parę takich incydentów na tym watku,
                                                    ale
                                                    > ten tytaj, w rozmowie z babą szczególnie widoczny i ewidentny.

                                                    Bo uważam, że mój rozmówca powinien znać rolę i dokonania np. Wachowskiego i
                                                    Michnika.

                                                    > Ivek - rozumiem,
                                                    >
                                                    > poczułeś się urażony TKM i obawiałeś się spadku poziomu dyskusji więc
                                                    > postanowiłeś jej nie kontynuować.

                                                    Nie poczułem się urażony. Spadku się nie obawiałem, bo już początek był
                                                    sięgający dna.

                                                    > Ale z babą nic takiego nie zaszło,
                                                    > przynajmniej ja nie dostrzegam; nie była wobec Ciebie nieuprzejma,
                                                    niegrzeczna,
                                                    >
                                                    > złośliwa. Więc nie rozumiem takiego zachowania, nie rozumiem kończenia
                                                    rozmowy
                                                    > w ten sposób.

                                                    Nie zarzucam babie niegrzeczności. Jej poglądy uważam za wytwór medialny i nie
                                                    mam ochoty na polemikę w tym zakresie, na edukację historyczną począwszy od
                                                    roku 1980. Uznałem (może niesłusznie) jej poglądy za ugruntowane, nie dające
                                                    szans na szybkie porozumienie się, czy choćby zbliżenie stanowisk. W tej
                                                    sytuacji poddałem rozmowę.
                                                  • Gość: jmx Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:55
                                                    ja chcę order! :))))))
                                                    (póki co zadowolę się 660 wpisem ;)

                                                    > Nie chce mi się tu rozpisywać o źródłach przerażenia obywatelskiego
                                                    > powodowanego istnieniem braci Kaczyńskich. Wspomnę ino, że owo przerażenie
                                                    > zaczęto w Polsce budować zaraz po tym jak Wachowski nie doszedł do
                                                    porozumienia
                                                    >
                                                    > z Kaczyńskimi.

                                                    nie wiem co zaczęto budować w Polsce, albo inaczej - nie widze budowania
                                                    przerażenia tylko głosy troski o przyszłość Polski, która z mniejszościowym
                                                    rządem i "cichą" koalicją PISu z Lepperem i Giertychem nie jawi się w różowych
                                                    barwach. Mam na myśli oczywiście poważne media a nie brukowce ;).
                                                  • Gość: az Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.devs.futuro.pl 04.11.05, 20:52
                                                    > ja chcę order! :))))))

                                                    Oki. Wypręż pierś.
                                                    (koniec ćwiczeń z teatru wyobraźni)

                                                    > nie wiem co zaczęto budować w Polsce, albo inaczej - nie widze budowania
                                                    > przerażenia tylko głosy troski o przyszłość Polski, która z mniejszościowym
                                                    > rządem i "cichą" koalicją PISu z Lepperem i Giertychem nie jawi się w
                                                    różowych
                                                    > barwach. Mam na myśli oczywiście poważne media a nie brukowce ;).

                                                    Pewnie, że nie jest różowo z rządem. PO zeszła do opozycji. Ktoś jednak ten
                                                    rząd powinien powołać. Tego sobie życzę. Trudno, zostają SO, LPR i PSL. Tu nie
                                                    ma nic "cichego". Ot, arytmetyka.

                                                    A skoro zahaczyłaś o poważne media i obnażyłaś swoją niewiedzę w budowaniu
                                                    wizerunku braci K., to sobie myślę, że pora zamknąć i ten temat z powodu
                                                    znaczących rozbieżności.

                                                    Na koniec radosna wiadomość: Środa is out :D
                                                  • Gość: jmx Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:10
                                                    > Na koniec radosna wiadomość: Środa is out :D

                                                    pieniądze z Unii takoż...

                                                    > A skoro zahaczyłaś o poważne media i obnażyłaś swoją niewiedzę w budowaniu
                                                    > wizerunku braci K., to sobie myślę, że pora zamknąć i ten temat z powodu
                                                    > znaczących rozbieżności.

                                                    hihi, mój wybieg się udał ;D
                                                    szczerze pisząc nie interesuje mnie wizerunek braci K. w mediach poważnych czy
                                                    nie; zależy mi na tym, żeby w Polsce było dobrze, a media akurat w tym zakresie
                                                    nie odgrywają głównej roli. Owszem, rozmowy o znaczeniu mediów we współczesnym
                                                    świecie i ich wpływie na politykę i polityków są ciekawe ale sądzę, ze w
                                                    obecnym czasie są ciekawsze rzeczy do omówienia.

                                                    za order pięknie dziękuję! :D <dyg>
                                                  • Gość: az Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.devs.futuro.pl 04.11.05, 21:32
                                                    > pieniądze z Unii takoż...

                                                    To kolejny plus.
                                                    Nie zgadzam się na przerabianie kobiet w osobniczki płci żeńskiej. Nawet za
                                                    unijne pieniądze.

                                                    > hihi, mój wybieg się udał ;D

                                                    Nie biegaj tyle, bo się spocisz ;)

                                                    > hihi, mój wybieg się udał ;D
                                                    > szczerze pisząc nie interesuje mnie wizerunek braci K. w mediach poważnych
                                                    czy
                                                    > nie; zależy mi na tym, żeby w Polsce było dobrze, a media akurat w tym
                                                    zakresie
                                                    >
                                                    > nie odgrywają głównej roli. Owszem, rozmowy o znaczeniu mediów we
                                                    współczesnym
                                                    > świecie i ich wpływie na politykę i polityków są ciekawe ale sądzę, ze w
                                                    > obecnym czasie są ciekawsze rzeczy do omówienia.

                                                    Ojejku, kolejna strategiczna rozbieżność. Po mojemu, media rządzą światem. No,
                                                    w dużej części.
                                                    Co jest do omówienia?

                                                    > za order pięknie dziękuję! :D <dyg>

                                                    Ku chwale FR! Zdobyłaś go w pocie czoła ;P
                                                    Szanuj go. Bo chodzi mi po głowie pomysł odbierania orderów za skrajnie
                                                    nietrafne diagnozy ;)
                                                  • Gość: jmx Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 22:02
                                                    > Nie zgadzam się na przerabianie kobiet w osobniczki płci żeńskiej. Nawet za
                                                    > unijne pieniądze.

                                                    a w reklamowanie damskim biustem sieci telefonicznej to się zgadzasz?
                                                    bo ja nie...

                                                    Media może i rządzą światem ale tylko pośrednio. Jednak realnie rządzi kto
                                                    inny. I oczywiście jestem przeciwniczką spiskowej teorii dziejów. To tyle
                                                    rozbieżności ;)

                                                    Ja i skrajności? ależ gdzie tam....
                                                    Więc order chyba jest bezpieczny ;)
                                                  • Gość: az Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.devs.futuro.pl 04.11.05, 22:30
                                                    Ej, JoteMko, coś kręcisz. Sama przed chwilą prężyłaś pierś ;P
                                                    Damski biust w mediach jest OK. Obojętne, czy w sprawie komórek, czy w innej.

                                                    Pewnie, że media rządzą pośrednio. Realnie rządzi kasa. Kto ma kasę, ten ma
                                                    media, czyli władzę.

                                                    Mówisz, że wyrosłaś już ze skrajności?
                                                    Używaj sobie śmiało. Najwyżej doznam szewskiej pasji ;)
                                                  • Gość: jmx Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:24
                                                    > Ej, JoteMko, coś kręcisz. Sama przed chwilą prężyłaś pierś ;P

                                                    z anatomii wiem, że pierś a biust to nie to samo.... ;P

                                                    > Damski biust w mediach jest OK. Obojętne, czy w sprawie komórek, czy w innej.

                                                    Aha, czyli można używać kobiecego ciała do sprzedazy róznych produktów?
                                                    samochodów, telefonów, lokat bankowych.... Bielizna jest czymś oczywistym więc
                                                    o tym nie wspominam.


                                                    > Pewnie, że media rządzą pośrednio. Realnie rządzi kasa. Kto ma kasę, ten ma
                                                    > media, czyli władzę.

                                                    Kaczyńscy wygrali wbrew (wg Ciebie) mediom. Jakieś wnioski?

                                                    > Mówisz, że wyrosłaś już ze skrajności?
                                                    > Używaj sobie śmiało. Najwyżej doznam szewskiej pasji ;)

                                                    podniet chyba będziesz musiał szukać gdzie indziej... ale kto wie, kto wie ;)
                                                  • Gość: az Re: do baby i aza - zgoda? IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 00:02
                                                    Wspomaganie sprzedaży kobietami i ich ciałem nie jest stosowane od wczoraj.
                                                    Masz prawo się sprzeciwiać, argumentować. Życzę powodzenia.
                                                    Osobiście stoję na raczej neutralnym gruncie. Nie podoba mi się "erotyka
                                                    handlowa", ale nie zamierzam jej zwalczać. Albo nie, inaczej. Podoba mi
                                                    się "erotyka handlowa", ale myślę, że ona wyjaławia intymność.

                                                    Kaczyńscy zagrali na nucie "solidarnej". Inaczej nie mieli szans.
                                                  • Gość: jmx o świntuszeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:24
                                                    Dziękuję za życzenia - ale sama raczej nic nie mogę zrobić.
                                                    I rzeczywiście - erotyka na usługach handlu jest jakaś... płaska, nie
                                                    wzbudzająca emocji. Ograna i staje się nudna. Sprzęty codziennego użytku mniej
                                                    lub bardziej wprost kojarzą się z zeksem, erotyką. Ale nie rzeczy, które są z
                                                    tą erotyką związane wprost. Na to jesteśmy zbyt "święci". Hipokryzja aż
                                                    świszczy...

                                                    Tyle o erotyce jako takiej. Ale ja pisząc poprzedni post miaąłm na myśli trochę
                                                    co innego - instrumentalne traktowanie kobiet, damskiego ciała. Które też staje
                                                    się rzeczą przyciągającą do danego produktu. Nie jestem spcem od rekalmy ale
                                                    myślę, ze można wymyslić bardziej finezyjne i skuteczne metody. Choćby odwrót
                                                    Plusa od biustu i zatrudnienie kabaretu Mumio.
                                                  • Gość: az Re: o świntuszeniu IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 00:30
                                                    E tam. Coś zaciągasz feminizmem.
                                                    Wykorzystuje się to, co jest skuteczne. Nie sadzę, by kobietom od tego ubywało.
                                                  • Gość: jmx Re: o świntuszeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:36
                                                    pffff, wszystkim od tego ubywa - dobrego smaku ;P
                                                    pomijając kwestie feministyczne
                                                  • Gość: az Re: o świntuszeniu IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 00:52
                                                    No co Ty? Toć to smakowite kąski.
                                                    Zazdrosna?
                                                  • Gość: jmx Re: o świntuszeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 01:31
                                                    strrrrasznie! ;))))))
                                                    żadna kobieta nie chce być rzeczą w oczach mężczyzny, o wyjatkach nie piszę bo
                                                    pewnie są jakieś...
                                                  • Gość: az Re: o świntuszeniu IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 01:40
                                                    Nie przesadzasz z tym uprzedmiotawianiem?
                                                    Jeśli jest rzeczą w oczach mężczyzny, to chrzanić takiego mężczyznę.
                            • Gość: bez Jestem za Polska "Swiatla" IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 16:57
                              i Dlatego wolalbym, zeby jednak PO weszla do koalicji z PiS
                              i przyjela na siebie widmo zarowno sukcesow, jak i porazek.
                              To byloby lepiej dla POLSKI.

                              Dla samej PO zapewne lepiej byloby pozostac w opozycji.
                              Ale Partie Polityczne nie istnieja dla nich samych.
                              Istnieja dla dobra Narodu.
                              • baba_ta_sama Re: Jestem za Polska "Swiatla" 25.10.05, 17:29
                                Ja, ja. Ale co bedzie, jak ta koalicja polegnie????
                                Wtedy alternatywy juz niet :(
                                • Gość: bez Re: Jestem za Polska "Swiatla" IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 17:33
                                  To bzdura.
                                  Koalicja SLD-PSL tez polegla.
                                  Ale Polska istnieje nadal.
                                  Nawet jeslii teraz stanie sie podobnie, to chodzi o to,
                                  by jak NAJWIECEJ madrych glow bylo w rzadzie.
                                  A najwiecej (aktualnie) ma ich PO.
                                  • baba_ta_sama Re: Jestem za Polska "Swiatla" 25.10.05, 18:37
                                    Ja pisze o alternatywie. Dla mnie, powtarzam, dla mnie juz jej nie bedzie. Bo
                                    ja jestem czlowiekiem demokracji, politycznego srodka, czy jak to jeszcze
                                    inaczej zostanie okreslone. Wiem, ze ten kraj pozostanie :) Powtarzam, mowie o
                                    alternatywie dla mojego srodowiska etc.
                                    :)
                                    • Gość: bez przestan :) IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 18:43
                                      "siedze" w polityce 30 lat.
                                      Alernatywa zawsze sie pojawi...
                                      taka jest juz kojej rzeczy.
                                      oboje nie wiemy nawet , jaka :)
                                      • baba_ta_sama Re: przestan :) 25.10.05, 18:52
                                        Dzieki za pocieszenie :)
    • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 16:39
      O matko!
      Ależ tu politykują.
      Hm, to romantyczne...
      Szkoda, że nie mam teraz czasu :(
      • baba_ta_sama Re: Psychowisko 4 25.10.05, 16:44
        No wiesz... romantyczne politykowanie... ;)
        Nigdzie indziej czegos podobnego nie znajdziesz... ;)))))
        • Gość: jmx LUDZIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:05
          przeciez w Polsce romantyzm ZAWSZE byl zwiazany z polityka a nie z wachaniem
          kwiatkow i milosnymi porywami, a jesli juz to stanowilo tlo do spraw wagi
          panstwowej

          az - czekamy :)))
          • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 26.10.05, 01:21
            Żałuję, ale nie miałem i nie mam dziś czasu na dyskusję. Przepraszam.

            Dysponuję za to swoim świeżym spojrzeniem "z lotu ptaka".
            tomaszlis.wp.pl/f,203,t,22078,forum_viewtopic.html
            To może być ciekawsza lektura od zawodzenia kogoś w Tygodniku Powszechnym, czy
            LK zdoła przekonać UE, że wpasuje się wraz z Polską w europejski układ. Moim
            zdaniem, trochę zgniły układ. Wolę mocnego sprzymierzeńca zza oceanu, niż
            słabych i zawodnych w Europie.

            I co? Zabrzmiało romantycznie? ;)
            • fleuret Re: LUDZIE! 26.10.05, 09:29
              W swym interesującym credo nie wspomniałeś Azie o pewnej komisji,
              która w kwietniu 1990 weszła do archiwum MSW.
              O jej działalności wiadomo tylko tyle, ze została utworzona w bardzo dziwacznym
              trybie przy ministrze edukacji narodowej i spraw wewnętrznych i działała półtora
              miesiąca.
              Członkowie komisji, reprezentujący bardzo określoną opcję polityczną,
              mieli dostęp do archiwów poza wszelkimi procedurami.
              Komisja ta odwiedziła także archiwa Wojskowej Służby Wewnętrznej.
              Podobno ‘wojna na górze’, bierze stąd swą genezę…
              • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 26.10.05, 12:12
                Fakt, nie podałem tego faktu. Wielu innych pewnie też. Choć zgoda, owa komisja
                to kuriozum.
                Dlaczego ta komisja miałaby być przyczyną WnG?
                • fleuret Re: LUDZIE! 26.10.05, 12:43
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > Fakt, nie podałem tego faktu. Wielu innych pewnie też. Choć zgoda, owa komisja
                  > to kuriozum.

                  coś więcej niż kuriozum

                  > Dlaczego ta komisja miałaby być przyczyną WnG?

                  10 kwietnia 1990 r. Lech Walesa zapowiedzial ubieganie sie o urzad prezydenta.
                  a o czym dyskretnie poinformowała GW 13 kwietnia 1990?


                  • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 26.10.05, 13:33
                    > coś więcej niż kuriozum

                    Zgoda.

                    > > Dlaczego ta komisja miałaby być przyczyną WnG?
                    >
                    > 10 kwietnia 1990 r. Lech Walesa zapowiedzial ubieganie sie o urzad prezydenta.
                    > a o czym dyskretnie poinformowała GW 13 kwietnia 1990?

                    Nie rozumiem tego Twojego uzasadnienia.
                    • Gość: fleur Re: LUDZIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 18:48
                      nie powinnam rozpoczynac tego tematu
                      nie nadaje sie na forum
                      przepraszam, Azie
                      • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 26.10.05, 19:58
                        Ej, nie smutaj się fleur.
                        Co prawda trudno mi dostrzec związek komisji z WnG, ale Twoje tutejsze
                        wczorajsze opinie są warte uwagi.
                        Dziel się śmiało z innymi swoimi poglądami, poddawaj je konfrontacji, trwaj
                        przy nich lub je zmieniaj, jeśli uznasz inne racje.
                  • jmx Re: LUDZIE! 27.10.05, 00:34
                    fleuret napisała:

                    > 10 kwietnia 1990 r. Lech Walesa zapowiedzial ubieganie sie o urzad prezydenta.
                    > a o czym dyskretnie poinformowała GW 13 kwietnia 1990?

                    nie pamietam, o czym?
                    • Gość: fleur Re: LUDZIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 08:30
                      chciałam definitywnie skończyc z tematem,
                      ale Tobie Dżemuś odpowiem:
                      13 kwietnia 1990 GW dyskretnie poinformowała, że poseł AM,
                      redaktor gazety i członek owej komisji,
                      zajmuje się teczkami czołowych liderów zwiazku.
                      koniec faktów
                      • Gość: jmx Re: LUDZIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:59
                        dzieki za odpowiedz, o sprawach drazliwych tez trzeba rozmawiac...
                        • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 27.10.05, 21:12
                          > dzieki za odpowiedz, o sprawach drazliwych tez trzeba rozmawiac...

                          A w czym tu występuje drażliwość?
                          • Gość: jmx Re: LUDZIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:09
                            drazliwosc wystepuje tu wg fleur; moge sie tylko domyslec, ze chodzi o osobe AM
                            i tego, ze rozmawiamy na forum GW.
            • jmx Re: LUDZIE! 26.10.05, 16:35
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Żałuję, ale nie miałem i nie mam dziś czasu na dyskusję. Przepraszam.
              >
              > Dysponuję za to swoim świeżym spojrzeniem "z lotu ptaka".
              > tomaszlis.wp.pl/f,203,t,22078,forum_viewtopic.html
              > To może być ciekawsza lektura od zawodzenia kogoś w Tygodniku Powszechnym,
              czy
              > LK zdoła przekonać UE, że wpasuje się wraz z Polską w europejski układ. Moim
              > zdaniem, trochę zgniły układ. Wolę mocnego sprzymierzeńca zza oceanu, niż
              > słabych i zawodnych w Europie.
              >
              > I co? Zabrzmiało romantycznie? ;)

              tez zaluje :)

              silny sojusznik w USA? to znaczy jaki? jak ta sila w konkretach ma sie wyrazac?
              gospodarczo jestesmy zwiazani z UE i tego sie nie przeskoczy (bliskosc
              terytorialna i wspolne dzidzictwo kulturowe - szeroko rozumiane; mam na mysli
              korzenie chrzescijanskie jakby sie ktos chcial czepiac ;).

              realizacja offsetu kuleje, pisalam o tym pare postow wyzej do bza.
              wiec...?
              • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 26.10.05, 18:00
                > silny sojusznik w USA? to znaczy jaki? jak ta sila w konkretach ma sie
                wyrazac?

                A skąd mnie wiedzieć?
                Silny sojusznik, partner, to zalety pod każdym względem.

                > gospodarczo jestesmy zwiazani z UE i tego sie nie przeskoczy (bliskosc
                > terytorialna i wspolne dzidzictwo kulturowe - szeroko rozumiane; mam na mysli
                > korzenie chrzescijanskie jakby sie ktos chcial czepiac ;).

                Nie proponuję przenieść Polskę za ocean.
                Nie proponuję zerwania kontaktów z krajami europejskimi.

                > realizacja offsetu kuleje, pisalam o tym pare postow wyzej do bza.
                > wiec...?

                ...więc pora na bliższy sojusz z USA.
                • jmx Re: LUDZIE! 27.10.05, 00:23
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > > silny sojusznik w USA? to znaczy jaki? jak ta sila w konkretach ma sie
                  > wyrazac?
                  >
                  > A skąd mnie wiedzieć?
                  > Silny sojusznik, partner, to zalety pod każdym względem.

                  na poziomie deklaracji juz jestesmy silnymi sojusznikami ;)


                  > ...więc pora na bliższy sojusz z USA.

                  ;DDD

                  pora na wyegzekwowanie obietnic USA. Jesli Kaczynski to sprawi tylko mu
                  pogratuluje i szczerze sie uciesze.
                  • Gość: az Re: LUDZIE! IP: *.devs.futuro.pl 27.10.05, 00:38
                    > na poziomie deklaracji juz jestesmy silnymi sojusznikami ;)

                    Wymienić Ci naszych silnych w gębie sojuszników z Europy?
                    Pora na gesty.

                    > pora na wyegzekwowanie obietnic USA. Jesli Kaczynski to sprawi tylko mu
                    > pogratuluje i szczerze sie uciesze.

                    Obietnice składano proeuropejskiej postkomunie.
                    To my najpierw musimy pokazać, że jesteśmy proamerykańscy, i że Polska to nowa
                    jakość, a nie PRL-bis.
                    • jmx konkrety, konkrety 27.10.05, 01:11
                      Gość portalu: az napisał(a):

                      > > na poziomie deklaracji juz jestesmy silnymi sojusznikami ;)
                      >
                      > Wymienić Ci naszych silnych w gębie sojuszników z Europy?
                      > Pora na gesty.

                      USA czy Polski?

                      > > pora na wyegzekwowanie obietnic USA. Jesli Kaczynski to sprawi tylko mu
                      > > pogratuluje i szczerze sie uciesze.
                      >
                      > Obietnice składano proeuropejskiej postkomunie.
                      > To my najpierw musimy pokazać, że jesteśmy proamerykańscy, i że Polska to
                      nowa
                      > jakość, a nie PRL-bis.

                      jak? wysylajac wiecej polskich zolnierzy do Iraku? zgadzajac sie na
                      przedluzenie ich pobytu tam?
                    • jmx ps 27.10.05, 01:15

                      nie przypominam sobie, zeby Polska kiedykowliek mowila ze jest antyamerykanska
                      wiec nie wiem jak powino wygladac udowadnianie proamerykanskosci. Jak do tej
                      pory USA bylo zadowolone ze wspolpracy.

                      I co do "obietnic skladanych postkomunie" chcialam tylko przypomniec ze za
                      kadencji tej samej postkomuny weszlismy do NATO...
                      • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 27.10.05, 21:26
                        > > Pora na gesty.
                        >
                        > USA czy Polski?

                        I jednych, i drugich.
                        Ale przede wszystkim tych, którym na tym sojuszu zależy. Myślę, że bardziej
                        Polsce powinno.

                        > jak? wysylajac wiecej polskich zolnierzy do Iraku? zgadzajac sie na
                        > przedluzenie ich pobytu tam?

                        To niezbyt dobry przykład.
                        Należy zacieśniać współpracę z USA.
                        Jak? Na wielu płaszczyznach. Od tego są czynniki państwowe.

                        > nie przypominam sobie, zeby Polska kiedykowliek mowila ze jest
                        antyamerykanska
                        > wiec nie wiem jak powino wygladac udowadnianie proamerykanskosci. Jak do tej
                        > pory USA bylo zadowolone ze wspolpracy.

                        Właśnie. USA zadowolone. My, nie bardzo.

                        > I co do "obietnic skladanych postkomunie" chcialam tylko przypomniec ze za
                        > kadencji tej samej postkomuny weszlismy do NATO...

                        Ano wzięli nas.
                        OK, nie całe zło w postkomunie. Jednak wciąż mamy kontynuację PRL-u, z
                        większymi czy mniejszymi przełomami. Nie wiadomo np. czy ktokolwiek panuje nad
                        polskimi służbami specjalnymi.
                        Ważniejsza jest postawa Polski na arenie międzynarodowej. Mamy sukces ukraiński
                        na plusie. Poza tym, jesteśmy europejskim słabeuszem, uległym tak wobec UE, jak
                        i wobec swoich wielkich sąsiadów. Więc i USA traktują nas odpowiednio - jak
                        piąte koło u wozu.
                        • Gość: jmx Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:45
                          > Ważniejsza jest postawa Polski na arenie międzynarodowej. Mamy sukces
                          ukraiński
                          >
                          > na plusie. Poza tym, jesteśmy europejskim słabeuszem, uległym tak wobec UE,
                          jak
                          >
                          > i wobec swoich wielkich sąsiadów. Więc i USA traktują nas odpowiednio - jak
                          > piąte koło u wozu.

                          a mi sie wydaje, ze w UE Polska zrobila co bylo mozliwe, ale moge sie mylic.
                          Wiec chcialabym poczytac o konkretach naszej slabosci. Bo rzeczywiscie, jest w
                          Polsce przekonanie, ze jestesmy slabi. Ale czy jest ono sluszne?

                          Co do USA to juz mowilam, USA jak do tej pory nie ma interesu, zeby traktowac
                          Polske inaczej.

                          "Plaszczyzny i czynniki panstwowe" - to nie sa konrety w moim odczuciu no
                          ale ;) a co do NATO - nikt laski nam nie robil i "nie bral"; byly umowy,
                          zobowiazalismy sie do wykonania pewnych rzeczy i na tej podstawie nas przyjeto,
                          i podobnie bylo z UE.
                          • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 01:46
                            > a mi sie wydaje, ze w UE Polska zrobila co bylo mozliwe, ale moge sie mylic.
                            > Wiec chcialabym poczytac o konkretach naszej slabosci. Bo rzeczywiscie, jest
                            w
                            > Polsce przekonanie, ze jestesmy slabi. Ale czy jest ono sluszne?

                            Brak mi słów.
                            • Gość: jmx Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:41
                              i znowu...

                              wiesz azie, nie każdy jest tak mądry i świetnie zorientowany w tematyce
                              międzynarodowej, więc jak ktoś uprzejmie prosi o wyprowadzenie z błędu to może
                              mógłbyś to zrobić?

                              stwierdzenie - nie mam czasu/rozbiezności są zbyt duze/nie chce tłumaczyć spraw
                              oczywistych mnie nie usatysfakcjonują.
                              • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 29.10.05, 01:00
                                > stwierdzenie - nie mam czasu/rozbiezności są zbyt duze/nie chce tłumaczyć
                                spraw
                                > oczywistych mnie nie usatysfakcjonują.

                                A idź babo..., znaczy się jmx ;)
                                Ale skoro grzecznie nalegasz...
                                Uważam UE za słaby twór. Niby unia, ale w niej wiodącą rolę grają Francja i
                                Niemcy. Francuzi każą nam być cicho, boją się naszych hydraulików. Niemcy
                                próbują odwrócić przyczyny i losy wojny. Nad wyraz przyjazne stosunki niemiecko-
                                rosyjskie, pomijające całkowicie istnienie państwa polskiego, są groźne. O
                                rurociągu nie wspomnę. Brak ze strony UE wspólnej polityki wobec Rosji, brak
                                wsparcia naszego mizernego położenia wobec niej. Inną sprawą są wartości, takie
                                ogólnoludzkie. Uważam UE za zdegenerowaną w dużej części populację. Nacisk
                                idzie na poszerzanie feminizmu, praw mniejszości seksualnych, przedkładanie
                                praw bandytów nad bezpieczeństwo obywateli (w tym sprzeciw wobec kary śmierci).
                                Słowa sprzeciwu dochodzące z Polski (nie jest to jeden chór) puszczane są mimo
                                uszu lub w odpowiedzi mamy pouczankę. Trudno w tej sytuacji dziwić się niżom
                                demomgraficznym i przekształcaniu się Europy w republikę azjatycką, przede
                                wszystkim turecką. Nie wiem, czy jako Polska robimy co się da. Nasz traktat
                                akcesyjny podobno jest taki sobie. Wątpię, czy w przyszłych uregulowaniach
                                (nowy budżet UE) interesy Polski zostaną należycie potraktowane. Na koniec,
                                wrócę na początek. UE jest słabizną, zarówno materialną jak i moralną.
                                Rozumiem, że jako słabeusz, nie mamy wielkiego wpływu na jej ustalenia. Albo
                                zaczniemy współkształtować Unię, albo pozostaniemy biernym odbiorcą jej praw.
                                • Gość: jmx Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 01:27
                                  och, dziękuję za spełnienie mojej prośby! :)

                                  Unia rzeczywiście jest słabym, biedniejącym bo zbyt socjalizującym tworem.
                                  Blair chce to zmienić, Blair jest liberałem. PIS, rządzący obecnie Polską,
                                  nie...

                                  To, że Francja nam wygraża bo sie boi polskiego hydraulika chyba nie jest
                                  oznaką n a s z e j słabości? Nie Niemcy (przynajmniej nie oficjalna polityka
                                  zagraniczna Niemiec) odwraca przyczyny wojny a paru oszołomów w typie Steinbach
                                  (przepraszam za ew. błędy w nazwisku) a Merkel nie na darmo (przynajmniej taką
                                  mam nadzieję) mówiła Tuskowi, ze Polska nie będzie pomijana w kontaktach Niemcy-
                                  Rosja. Co do spraw budżetowych - nasz traktat akcesyjny nie jest idealny ale
                                  moim zdaniem jest najlepszy jaki mogliśmy mieć w danych okolicznościach. Unia
                                  tez ma swoje ograniczenia, i nawet jesli uważamy, ze powinniśmy dostawac więcej
                                  musimy sie liczyć z realiami.

                                  Co do spraw obyczajowych (feminizm, kara śmierci, mniejszości s.) to nie ma co
                                  dyskutować bo nasze zdanie jest inne i się nie przekonamy w tym zakresie.
                                  Feminizm jest faktem, a jako proces społeczny nie zostanie zatrzymany
                                  dekretami. A przywrócenie wykonywania kary śmierci byłoby istotnym cofnięciem
                                  się jeśli chodzi o moralność i etykę chrześcijańską w moim odczuciu. Natomiast
                                  jeśli chodzi o mniejszości to nie widzę zagrożenia z ich strony.
                                  • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 29.10.05, 01:48
                                    > och, dziękuję za spełnienie mojej prośby! :)

                                    E tam, jesteś zasłużona i traktowana inaczej ;)

                                    Socjalizm Kaczyńskich przedstawiony w kampaniach niepokoi mnie. Usprawiedliwiam
                                    to dwoma względami: - chęcią wygrania wyborów, by przeprowadzić odnowę
                                    państwa, - powrotem do równości szans złamanej na początku transformacji.

                                    Mało istotne jest (a może jest istotne) co mówi pani Merkel. Poczekajmy na jej
                                    czyny.

                                    Propozycja traktatu była nowelizowana pospiesznie przed jego zawarciem. Zdaje
                                    się, że za sprawą opozycji. To minus dla rządu, plus dla całej polskiej
                                    polityki.

                                    Feminizmu nie trzeba powstrzymywać. Wystarczy go nie rozpowszechniać i nie
                                    wspierać. Kara śmierci nie jest sprzeczna z etyką chrześcijańską. Nie jest
                                    postępem moralnym narażanie na niebezpieczeństwo niewinnych ludzi. Rosnąca rola
                                    mniejszości powoduje malenie roli większości, w tym przede wszystkim rodziny i
                                    małżeństwa.
                                    • Gość: jmx Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 22:14
                                      > Socjalizm Kaczyńskich przedstawiony w kampaniach niepokoi mnie.
                                      Usprawiedliwiam
                                      >
                                      > to dwoma względami: - chęcią wygrania wyborów, by przeprowadzić odnowę
                                      > państwa, - powrotem do równości szans złamanej na początku transformacji.

                                      Oby, oby. Ale zapowiedzi nowej pani minister finansów o zwiększeniu deficytu
                                      budżetowego nie nastrajają optymistycznie.

                                      > Feminizmu nie trzeba powstrzymywać. Wystarczy go nie rozpowszechniać i nie
                                      > wspierać.

                                      Hm, na czym polega "rozpowszechnianie feminizmu"? jesli na rosnącej świadomości
                                      kobiet to chyba już za późno na powstrzymywanie...

                                      > Kara śmierci nie jest sprzeczna z etyką chrześcijańską. Nie jest
                                      > postępem moralnym narażanie na niebezpieczeństwo niewinnych ludzi.

                                      Jan Paweł II twierdził co innego...
                                      Jeżeli ktoś popełnił zbrodnię to powinien siedzieć w więzieniu. Wtedy nie ma
                                      zagrożenia dla zwykłych ludzi. A kara śmierci to w istocie nie kara a
                                      eliminacja. No i należy wspomnieć o pomyłkach sądowych, które w Polsce pewnie
                                      byłyby na porządku dziennym. A niewinnie skazanemu nikt życia nie przywróci.

                                      > Rosnąca rola mniejszości powoduje malenie roli większości, w tym przede
                                      > wszystkim rodziny i małżeństwa.

                                      Mniejszości seksualne nie zzmniejszą roli rodziny - bo niby w jaki sposób?
                                      chodzi oto by każdy mógł tak żyć jak mu serce i rozum podpowiada (z
                                      zastrzeżeniem, że nie krzywdzi innych). Tak jak chce i z kim chce - bez
                                      wytykania palcami i wyrzucania z pracy np.
                                      • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 04.11.05, 22:50
                                        Nie znam na tyle ekonomii i obecnej sytuacji kraju oraz jego mieszkańców, by
                                        wyrokować o nastroju budżetowym.
                                        Czy nie zwiększanie deficytu wpłynie pozytywnie na sytuację ludzi?
                                        Czy ograniczanie deficytu powinno być pierwszym (a może najważniejszym) krokiem
                                        do poprawy sytuacji?

                                        Ano mleko feminizmu zostało już rozlane.
                                        Na co kobietom świadomość?
                                        Potem siędą takie trzy na jednego...
                                        ;)

                                        Jan Paweł II podpisał Katechizm KK. W nim jest zgoda na KS.
                                        KS to nie kara, to eliminacja zagrożenia życia innych, niewinnych ludzi. KS
                                        może być orzekana jedynie na podstawie ewidentnych dowodów.

                                        Pozostaję przy stanowisku, że zwiększanie roli mniejszości seksualnych osłabia
                                        rolę większości. Związek heteroseksualny nie jest wtedy czymś szczególnym. Ot,
                                        jest jednym z wielu rodzajów związków.
                                        Każdy człowiek ma prawo do wolności i godności.
                                        Pracodawca ma prawo do zatrudniania wedle swojego uważania.
                                        • fleuret Re: ps 06.11.05, 09:34
                                          Gość portalu: az napisał(a):

                                          > Jan Paweł II podpisał Katechizm KK. W nim jest zgoda na KS.

                                          podaj stronę
                                          chce to sprawdzic

                                          • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 06.11.05, 14:24
                                            www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm
                                            2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
                                            tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli
                                            jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
                                            niesprawiedliwym napastnikiem.
                                            • Gość: fleur Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:38
                                              dzieki wlasnie znalazlam
                                              tresc calego artykulu
                                        • Gość: jmx Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 02:11
                                          Każdy kto prowadzi gospodarstwo domowe wie, że za długo nie można żyć na
                                          krechę; i im większa krecha tym większy dług potem do spłacenia (odsetki).
                                          Z budżetem "państwowym" jest podobnie choć na większą skalę...

                                          > Ano mleko feminizmu zostało już rozlane.
                                          > Na co kobietom świadomość?
                                          > Potem siędą takie trzy na jednego...
                                          > ;)

                                          ależ bardzo chętnie z Tobą porozmawiam na temat gotowania albo wychowywania
                                          dzieci... ;)

                                          > Jan Paweł II podpisał Katechizm KK. W nim jest zgoda na KS.

                                          Wiem ;). Ale pamiętasz co powiedział ks. Tischner? że w Polsce jest zbyt wielu
                                          katolików a za mało chrześcijan... - przewrotne ale prawdziwe.
                                          Pamiętam również co mówiono na temat sprzeciwu wobec kary śmierci Jana Pawła
                                          II - że wypowiada się jako osoba prywatna a nie głowa kościoła.

                                          > Pozostaję przy stanowisku, że zwiększanie roli mniejszości seksualnych
                                          osłabia
                                          > rolę większości.

                                          Większość zawsze będzie silniejsza - bo JEST większością.

                                          > Związek heteroseksualny nie jest wtedy czymś szczególnym. Ot,
                                          > jest jednym z wielu rodzajów związków.

                                          de facto już tak jest... Przecież te związki się tworzą i istnieją

                                          > Pracodawca ma prawo do zatrudniania wedle swojego uważania.

                                          nawet jeśli jego "uważanie" łamie prawo/konstytucję?
                                          • Gość: az Re: ps IP: *.devs.futuro.pl 10.11.05, 02:31
                                            Nikt nie mówi, że mozna hulać z deficytem. Ale jakieś lekarstwa stosować trzeba.

                                            Poproszę o wykłady z gotowania. Coś smacznego (i szybkiego).

                                            Ewidentnych morderców należy eliminować. Tak rozumiem troskę o ludzi, o własne
                                            bezpieczeństwo i moich najbliższych.

                                            Co komu z coraz mniejszej i z coraz słabszej większości?

                                            De facto, mościsz drogę wypaczeniom związkowym.

                                            Prawa/kontytucji nie wolno łamać. Ale można prawo/konstytucję zmieniać. Także w
                                            celu ochrony pracodawców.
              • Gość: bez Dzemciu, strategiczny sojusz z USA pozostanie IP: *.pools.arcor-ip.net 26.10.05, 20:19
                Kamieniem milowym polskiej polityki zagraniczenej.
                I dobrze.
                Oczywiste i konieczne zaciesnianie zwiazkow gospodarczych Polski w ramach UE,
                nie zmienia faktu, ze Ameryka jest potrzebna Polsce...
                Jako zabezpieczenie...

                A i odwrotnie tez im - co nie co - pomagamy :)
                No tak to jest, Dzemciu :)

                • jmx Re: Dzemciu, strategiczny sojusz z USA pozostanie 27.10.05, 00:33
                  Gość portalu: bez napisał(a):

                  > Kamieniem milowym polskiej polityki zagraniczenej.
                  > I dobrze.
                  > Oczywiste i konieczne zaciesnianie zwiazkow gospodarczych Polski w ramach UE,
                  > nie zmienia faktu, ze Ameryka jest potrzebna Polsce...
                  > Jako zabezpieczenie...
                  >
                  > A i odwrotnie tez im - co nie co - pomagamy :)
                  > No tak to jest, Dzemciu :)
                  >

                  Polska potrzebuje Ameryki, Ameryka potrzebuje Polski - napisalam to powyzej
                  (nawet zlosliwe wspomnialam o miesie armatnim, ktorego im dostarczamy)
                  Ameryka nie zrobi nic co bedzie niezgodne z JEJ interesem, przede wszystkim i
                  tego sie bedzie trzymac. Czy interesy Polski ZAWSZE ida po drodze z
                  amerykanskimi?

                  Ameryka sie bedzie o tyle interesowala Polska o ile dzieki niej bedzie mogla
                  cos osiagnac (np. zblizenie z Europa). Gdy Polska sie odwroci plecami do Europy
                  i zwroci do Stanow to paradokslanie straci, bo slaby sojusznik, ktory nic nie
                  moze to zaden sojusznik (z punktu widzenia USA) a poklepywania po plecach i
                  zapewnienia o przyjazni - jesli to sa tylko deklaracje to nic nie znacza. Tak
                  jak deklaracje PiS o checi koalicji z PO, gdy fakty temu przecza.

                  Takie jest moje zdanie "w tym temacie" :). Chetnie poczytam polemike - jesli
                  sie myle :).

                  • Gość: bez cieplo, ale nie goraco: IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.05, 21:54
                    Istotnie USA robi wszystko tylko we wlasnym, interesie :)

                    Nie jest jednak prawda, ze Polska chodzaca na pasku Berlina, czy Paryza,
                    to sojusznik dla Ameryki :)
                    Wtedy beda sie dogadywac bezposrednio z nimi...
                    bo po co im wtedy my?

                    Polska popierajaca UE, ale DYSTANSUJACA sie od Berlina i Paryza
                    jest idealnym sojusznikem USA..
                    w kwestii Bialorusi i Ukrainy...

                    gdyz sprawy z Rosja, to tak czy tak, Amerykanie zalatwiaja ponad nami...
                    Jasne, Dzemciu?
                    • Gość: jmx Re: cieplo, ale nie goraco: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:08
                      napisalam, ze ma sie nie odwracac plecami do Europy a takze nie patrzec slepo w
                      USA. I posrednio piszesz to samo co jest dla mnie jasne beziczku :)
    • Gość: jmx BBC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:42
      znak czasu....
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2984974.html
    • Gość: czy nad morzem Re: Psychowisko 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:19
      tez jest zimno brr...?
      • Gość: bez a co? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.05, 19:21
        tesknisz?
        • Gość: fleur Re: a co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:33
          za morzem?
          nie byłam w tym roku
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 19:39
        Bo ja wiem...
        Dzień był ładny, słoneczny. Ciepły jak na tę porę roku.
        Ino nad ranem przymrozki.
        A teraz - ciepło w domku :)
        • fleuret Re: Psychowisko 4 28.10.05, 22:20
          dopiero teraz zauwazyłam, ze jestem morzem
          dzień był słoneczny, lecz zimny
          pozdr.f
    • baba_ta_sama Azie, zauwazylam jedna ciekawa 28.10.05, 20:13
      rzecz. Podczas tych dyskusji na forum odpowiadasz tylko tym, ktorzy w jakims
      stopniu odnosza sie do Twojego punktu widzenia. Innych wogole nie akceptujesz.
      Obrazasz, deprecjonujesz ich stanowisko, inteligencje, wiedze....
      Uwazasz, ze to dobry sposob na kontakty z innymi? Czy to prowokacja?
      O co Ci chodzi? Odpowiesz, czy znowu stwierdzisz - pytanie ponizej mojego
      poziomu - nie odpowiem.... Zadam przeprosin (jak w przypadku ivka) albo glupia
      sie odezwala (jak np. ja)....
      Wiesz, ja lubie Cie czytac i lubie z Toba rozmawiac, ale nie moge sie oprzec,
      zeby Ci powiedziec, ze nie potrafisz kontaktowac sie z ludzmi - przynajmniej
      tutaj, na forum. W realu jest inaczej?
      Tego Ci zycze :)
      I nadal oczekuje odpowiedzi - ta glupia, ale tez wybiera - czy tego chcesz, czy
      nie chcesz :)
      • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 21:12
        Cóż poradzę? Mylisz się babo. Dziwię się Twojej ocenie. Od początku gros moich
        tutejszych (FP, FR) rozmów to dyskusje (niektóre bardzo długie), w których
        przedstawiam mocno przeciwne poglądy od moich rozmówców.
        Nie akceptuję rozpoczęcia rozmowy od, wedle mnie, fałszywych i skrajnych
        zajawek. Tak stało się w przypadku ivka. Nie mam też zamiaru prowadzić tu
        działalności edukacyjnej od podstaw. Tu kłania się Twoja szanowna osoba.
        Oczywiście, w tym przypadku, mam na myśli jedynie politykę.

        Zgoda, wypowiadam się dość jasno, konkretnie np. o postawie czy wiedzy
        rozmówcy, ale żebym obrażał... Hm, podaj przykłady, a się pokajam.

        Nie jest moim zadaniem na tym forum rozmawiać z kim się przydarzy. Cenię swój
        czas. Pierwsze posty rozmówcy mówią mi, czy warto podjąć trud (radość) dyskusji.

        Cieszę się, że lubisz mnie czytać i ze mną rozmawiać. Dziękuję Ci za to
        wyznanie. Pragnę jednak zauważyć, że znaczna jest również Twoja rola w
        zagajeniu i utrzymaniu rozmowy. Zwłaszcza, że znasz mnie co nieco.

        Dziękuję Ci za uwagę o nie potrafieniu kontaktowania się z innymi. Fakt, nie
        mam zbyt wielu bliskich kontaktów. Nie potrzebuję takich wielu. Ale nieskromnie
        informuję, że liczni są ochotnicy do nawiązania ze mną takich kontaktów. Dodam,
        że jestem lubiany przez ok. 100% swoich znajomych.
        Podobnie na forum. Nie szukam poklasku, nie szukam możliwości gadania. Jestem
        od dość dawna nałogowcem forumowym, ale wybrednym. Doskonale pasuje mi forum
        redaktora Lisa. Na FR obecny jestem siłą bezwładności po pobycie na FP.
        Spotkałem tutaj sympatyczną rozmówczynię fleur. Od czasu do czasu zjawia się tu
        inna moja forumowa bliska znajoma jmx. Mnóstwo słów z nimi dwiema wymieniłem.
        Mają u mnie uważanie, traktuję je wyjątkowo. Innych traktuję inaczej, czyli
        normalnie. Moja znajomość z Tobą jest nieznaczna. Ot, post tu, post tam, raz na
        jakiś długi czas.
        Jak widzisz jakoś tu przędę. Tym niemniej za życzenia dziękuję.

        Odpowiedź będzie.
        Postaram się coś sklecić w nocy. Jutro wyjeżdżam na dni kilka.

        Dziękuję Ci za Twoje szczere słowa.
        Pozdrówka, babo :)
        • Gość: jmx Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:47
          no, masz szczęście... nie widziałam co baba tu napisała i walnęłam Ci kazanie
          na poprzedniej stronie ;). Widzę, ze niepotrzebnie :).


          szczęsliwej podróży :)
          a jak masz długą jazdę to nie siedź po nocach tylko wypocznij przed,
          poczekamy... :)
          • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 31.10.05, 21:24
            > szczęsliwej podróży :)

            A tu co? Pomór jakiś?
            Dni kilka minęło. Szczęśliwie wróciłem. Ino nie wiem po co ;)
            • Gość: fleur Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 16:58
              ciesze sie, ze sie nawrociles
              podoba Ci sie gabinet?
              • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 01.11.05, 18:01
                > podoba Ci sie gabinet?

                Lepszy taki, niż żaden.
                • baba_ta_sama Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa 01.11.05, 18:44
                  Bo...?

                  p.s. KOmentarze miedzynarodowe mowia, ze to rzad tymczasowy...
                  I...?
                  • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 01.11.05, 19:03
                    > Bo...?

                    Bo bez rządu jest nierząd ;)

                    > p.s. KOmentarze miedzynarodowe mowia, ze to rzad tymczasowy...
                    > I...?

                    Nie interesują mnie komentarze zagraniczne.
                    To rząd mniejszościowy, czyli mało stabilny.
                    • Gość: baba Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 19:57
                      Wiem. A jakie sa Twoje oczekiwania, przewidywania?
                      • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 01.11.05, 20:16
                        Przewidywać nie podejmę się.

                        Jestem dobrej myśli.
                        • baba_ta_sama Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa 01.11.05, 20:23
                          Przypuszczam. Wszyscy jestesmy. Pytam, jakie sa to mysli.
                          :)
                          • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 01.11.05, 20:36
                            Bóg pokarał mnie analfabetką? ;)

                            Toć napisałem, że moje myśli są dobre.
                            Wierzę, że nastąpi poprawa. Pod tym rządem, czy innym.
                            Więcej szczegółów po 10 XI.
                            • baba_ta_sama Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa 01.11.05, 20:42
                              Trudno ;) Jakos musisz to przezyc ;)
                              p.s. Zawsze mozesz zignorowac analfabetke....
                              • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 01.11.05, 20:47
                                Babo, dyć nie jestem jasnowidzem. Zaś polska scena polityczna jest w stanie
                                dynamicznym.
                                • baba_ta_sama Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa 01.11.05, 20:51
                                  Nikt nie jest. Pytalam o oczekiwania a nie jasnowidztwo, psze pana ;)
                                  • Gość: az Re: Azie, zauwazylam jedna ciekawa IP: *.devs.futuro.pl 01.11.05, 20:56
                                    Oczekuję, że Polska będzie rosła w siłę, a ludzi będę żyli dostatniej.

                                    Liczę na prawdę, na prawo i sprawiedliwość.
                                    Wierzę w Kaczyńskich. Wierzę Kaczyńskim.
    • fleuret Re: Psychowisko 4 02.11.05, 14:03
      Dżemuś, Babo, Azie i inni
      wierzycie w Anioły?
      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.devs.futuro.pl 02.11.05, 15:51
        A co to takiego?
        Więc chyba nie.
        • fleuret Re: Psychowisko 4 03.11.05, 10:19
          Azieńku specjalnie dla Ciebie
          galeria Archaniołów;
          zabacz z czego świadomie rezygnujesz:

          Metatron
          Jestem połączony ze źródłem wszelkiej dobroci, miłości i kreatywności.

          Michał
          Oznaczam sprawiedliwość i prawdę. Żyję uczciwością.

          Gabriel
          Jestem posłańcem przekazującym wiadomości miłości, braterstwa i wolności.

          Rafael
          Jestem wzmocniony i uzdrowiony przez moc Bożej miłości.

          Uriel
          Jestem wypełniony Bożym Światłem. Jestem wiecznie promiennością, kochaniem
          i madrością

          który Ci się najbardziej podoba?
          • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:11
            Podwyższasz poprzeczkę. Miało być o Aniołach, a tu już nadajesz o Archaniołach.
            Co to za cudaki? Prawdziwe zaś?

            Wybór jest prosty - jam jest Michał (misiu).
            • fleuret Re: Psychowisko 4 03.11.05, 11:12
              hi hi wiedziałam, wiedzałam
              • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:15
                Ściślej: Michał mi na drugie...
                • fleuret Re: Psychowisko 4 03.11.05, 11:24
                  a pierwsze masz na A?
                  • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:21
                    Nie. Nie jestem Archaniołem.
                    • fleuret Re: Psychowisko 4 03.11.05, 12:50
                      Gość portalu: az napisał(a):

                      > Nie. Nie jestem Archaniołem.

                      ale Aniołem trochę tak,
                      bo masz anielską cierpliwość
                      • Gość: az Re: Psychowisko 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:20
                        Cierpliwość i wyrozumiałość (czytaj: czas) mam dla bliskich mi osób.
                        Reszta musi liczyć się z niedopieszczeniem.
                        • fleuret Re: Psychowisko 4 03.11.05, 13:40
                          to zrozumiałe
      • baba_ta_sama Re: Psychowisko 4 03.11.05, 18:33
        Jest kilka....
        • fleuret Re: Psychowisko 4 04.11.05, 08:56
          kilka czego Babo?
          • baba_ta_sama Re: Psychowisko 4 04.11.05, 11:37
            Aniolow :)
            • fleuret Re: Psychowisko 4 04.11.05, 11:42
              Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił,
              W daleki odbiegł świat,
              I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił
              Zabrany marzeń kwiat.
              Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,
              Posępny grobu cień;
              Serce się jeszcze zrywa i rozpacza,
              Szukając jasnych tchnień.
              Ale na próżno uciszyć się lęka
              I próżno przeszłość oskarża rozrzutną...
              Cięży już nad nim niewidzialna ręka -
              Ach, jak mi smutno!

              A Asnyk

      • Gość: jmx Anioły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 17:04
        jasne, że wierzymy ;)
        jest taki specjalny rodzaj aniołów, który argumentacją potrafi doprowadzić do
        szewskiej pasji ale nie sposób się za to długo złościć :)))
        • fleuret Re: Anioły 07.11.05, 07:06
          ale on twierdzi, że nie jest aniołem...
          • Gość: jmx Re: Anioły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 01:47
            eee tam ;)

            "po czynach ich poznacie" :)
    • fleuret taka refleksja 07.11.05, 07:27
      naszła mnie dziś rano...
      sytuacja po wyborach (cały proces formowania nowych władz)
      rozczarowała wielu ludzi. w tym mnie.
      słyszy się opinie, że zwyciężyły interesy partyjne (PO i PiS), a nie
      interes Polski. zastanawiałam się właśnie co w obecnej chwili,
      współczesnie oznacza zwrot 'interes Polski'?
      można powiedzieć w skrócie: nienaruszalność terytorialna
      i dobro obywateli. wiadomo jednak, ze to co dla
      jednych jest dobre czy korzystne, nie zawsze jest takim dla innych...
      kiedys było to prostsze:

      POETA
      Po całym świecie
      możesz szukać Polski, panno młoda,
      i nigdzie jej nie najdziecie.

      PANNA MŁODA
      To może i szukać szkoda

      POETA
      A jest jedna mała klatka -
      o, niech tak Jagusia przymknie
      rękę pod pierś.

      PANNA MŁODA
      To zakładka
      gorseta, zeszyta trochę przyciaśnie.

      POETA
      - - - A tam puka?

      PANNA MŁODA
      I cóz za tako nauka?
      Serce - ! - ?

      POETA
      A to Polska właśnie.




      • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 07.11.05, 10:09
        Nie znam się na interesach partyjnych.
        Wiem, że politycy, to też ludzie. Budują własne światy partyjne, biznesowe,
        rodzinne. Także uczestniczą w kształtowaniu państwa wedle wspólnego partyjnego
        poglądu (programu). Idzie o to, by wybrać takich polityków, którzy proponują
        dobry program, ale także interes państwa i jego mieszkańców wyżej stawiają niż
        inni politycy.
        Mamy mocne zawirowania na scenie politycznej, bo wyborcy zrobili politykom
        psikusa i wybrali nie tak, jak było umówione od dwóch lat.

        > PANNA MŁODA
        > Serce - ! - ?
        >
        > POETA
        > A to Polska właśnie.

        Śliczne.
        Dzięki :)
        • fleuret Re: taka refleksja 07.11.05, 10:50
          Gość portalu: az napisał(a):

          > Idzie o to, by wybrać takich polityków, którzy proponują
          > dobry program, ale także interes państwa i jego mieszkańców wyżej stawiają niż
          > inni politycy.

          cóz z tego, że wybiera się polityków z dobrym programem
          kiedy realizacja tego programu staje się prawie niemożliwa?
          • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 07.11.05, 11:05
            Takie są uroki demokracji. Nie masz większości - układasz się z innymi, idziesz
            na kompromisy.
            • fleuret Re: taka refleksja 07.11.05, 11:41
              te kompromisy, układy...
              nie widzę tego dobrze
              jestem rozczarowana
              a Ty?
              • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 07.11.05, 11:45
                Też jestem rozczarowany.
                Ale i dobrej myśli.

                Gry trwają.
                Czekam na rząd i na prezydenta (nowego).
                • fleuret Re: taka refleksja 09.11.05, 09:45
                  Misiu, czemu nie widzę Twoich wypowiedzi u TL?
                  • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 09.11.05, 11:12
                    Codziennie pojawiają się moje nowe wpisy.
                    Ino w coraz mniejszej ilości.
                    Tu też będę zwijał manatki.
                    • fleuret Re: taka refleksja 09.11.05, 11:24
                      mam juz wiecej nie pisać do Ciebie?
                      • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 09.11.05, 11:34
                        Pisz, jeśli wola.
                        Chcę znacząco zmniejszyć częstotliwość tu zaglądania.
                        Powiedzmy, np. raz dziennie, ino w nocy.
                        • Gość: jmx Re: taka refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 01:46
                          noc nadeszła - a tu cisza.... :)
                          • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 10.11.05, 02:11
                            Mam tarabanić?
                            Na paluszkach zaglądam...

                            Niech cisza trwa. Bo trza iść lulu.
                            Nocnym mar(k)om - pa pa ;)

                            Doberj Nocy jmx :)
                            • Gość: jmx Re: taka refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 02:12
                              2:11 - lulu??
                              jesteś zdrowy azie? ;)

                              papa, tez zmykam :)
                              • Gość: az Re: taka refleksja IP: *.devs.futuro.pl 10.11.05, 02:20
                                Ostatnio to ok. 2-ej wysiadam z kompa. A nawet i o 1-ej!
                                Pewnie zdrowieję.

                                Pa
                                (jeszcze ino wrzucę kilka myśli w ps-ie)
                                • Gość: jmx taka refleksja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:07
                                  Gość portalu: az napisał(a):

                                  > Ostatnio to ok. 2-ej wysiadam z kompa. A nawet i o 1-ej!
                                  > Pewnie zdrowieję.

                                  hmmmm... czy to sugestia, że Ci szkodzę...?
                                  mimo wszystko, napisałeś ten post o 2.20.... ;)
                                  • Gość: az Re: taka refleksja 2 IP: *.devs.futuro.pl 19.11.05, 23:49
                                    Już kiedyś rozmawialiśmy o tym.
                                    Uważam chodzenie spać w środku nocy za chore (jeśli nie jest to wymóg).
                                    Zmiana pory na wcześniejszą, w moim przypadku jest oznaką zdrowienia.
                                    Żadnych podtekstów.
    • fleuret "Pożegnania czas już przekroczyć próg" 16.11.05, 07:01
      pożegnanie godne romantycznego forum, conie?
      chciałam tylko dodać, że nikt na forum (żadnym)
      nie napisał mi milszej rzeczy niż Az o morzu.
      bardzo, bardzo dziękuję raz jeszcze
      fleur
      • Gość: az Re: "Pożegnania czas już przekroczyć próg" IP: *.devs.futuro.pl 16.11.05, 07:09
        Fleur niech będą dzięki :)
        I za nakaz eskapady, i w ogóle.
    • Gość: jmx metamorfoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 17:08
      Trzeci Bliźniak? ;)

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,59305,3020809.html

      polecam najnowszego Forbesa z Balcerowiczem :)
      • Gość: az Re: metamorfoza IP: *.devs.futuro.pl 19.11.05, 20:36
        Bym nie przeczytał, bym nie uwierzył.
        Wyraźna chęć rządzenia, więc zmiana poglądów.
        • Gość: jmx Re: metamorfoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 22:42
          tjaaa... aż strach się bać takiego "współkoalicjanta"


          piekę babkę - chcesz kawałek? :)
          • Gość: az Re: metamorfoza IP: *.devs.futuro.pl 19.11.05, 22:52
            Fakt, "współkoalicjant" jest nieobliczalny i groźny. Póki co, lepszy taki
            (jeszcze trzymający się w ryzach) niż żaden.

            Świeża babka to je ono!
            Mam chrapkę na babkę.
            Zaparzę kawę...
            • Gość: jmx Re: metamorfoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 22:55
              ale babiarz z Ciebie! :D

              oby te ryzy nie pękły kiedyś....
              • Gość: az Re: metamorfoza IP: *.devs.futuro.pl 19.11.05, 23:02
                > ale babiarz z Ciebie! :D

                Dotarło do mnie, że ktoś w końcu musi u mnie posprzątać ;P

                > oby te ryzy nie pękły kiedyś....

                Nie mam złudzeń. Pękną.
                • Gość: jmx Re: metamorfoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:09
                  ciekawe czy Kaczyńscy też to wiedzą...

                  nooo, skoro ja piekę, Ty robisz kawę to faktycznie potrzeba kogoś trzeciego
                  (trzeciej?) do posprzątania.... ;D
                  • Gość: az Re: metamorfoza IP: *.devs.futuro.pl 19.11.05, 23:21
                    Wiedzą, wiedzą. Ale jakoś muszą realizować swoje cele. Mocno współbieżne z
                    moimi.

                    Nie, nie będzie mi nikt obcy szwędał się po domu.
                    • Gość: jmx Re: metamorfoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:26
                      "my home is my castle" - no więc trzeba się z kimś poznać ;))
                      • Gość: az Re: metamorfoza IP: *.devs.futuro.pl 19.11.05, 23:45
                        Tratatata.
                        I nieszczęście gotowe ;)
                        • Gość: jmx Re: metamorfoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:06
                          no wiesz, to zależy.... od poznawanego ;D

                          dobra ta kawa.... masz talent do parzenia ;)


                          dopiero zauważyłam - po co z Gdyni jechałes na Stogi żeby zobaczyć morze??
                          • Gość: az Re: metamorfoza IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 00:16
                            Eee... Poznałem juz kilka osób w życiu.

                            Kawa dobra?! Patrz, mi wystygła...
                            Se zrobię świeżą.
                            Idę.
                            Poszedłem...

                            Z jakiej Gdyni?!
                            • Gość: jmx znalazłam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:34
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=27586196&a=30799464
                              chcę drugi medal! za takie znalezisko ;D
                              a propos medali tudziez innych odznaczeń - co sądzisz o Orderze Orła Białego
                              dla T. Rydzyka?

                              też idę, coś zgłodniałam... ;)
                              • Gość: az Re: znalazłam!!! IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 00:49
                                Brawo za spostrzegawczość.
                                Jednak w temacie Gdyni odsyłam Cię do tepsy. Nie mam pojęcia jak działa jej
                                trójmiejska sieć modemowa.
                                Medala nie budiet ;)
                                Też to wtedy zauważyłem, i zrobiłem wielkie oczy. Szczęśliwie mam wgląd przez
                                okno. Widzę miasto Gdańsk.

                                Dałbym order.
                              • Gość: az Re: znalazłam!!! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.05, 01:04
                                Próba mikrofonu. 1, 2, 3...
                                Co słychać w IP?
                                • Gość: jmx Re: znalazłam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 01:30
                                  Gdańsk!!!!

                                  ale z Ciebie szczęściarz!
                                  • Gość: az Re: znalazłam!!! IP: *.devs.futuro.pl 20.11.05, 01:42
                                    No widzisz. Tym razem węzeł gdański.

                                    Pora...
                                    Dobranoc jmx :)
                                    • Gość: jmx Re: znalazłam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 02:17
                                      dobrejiciepłejnocyCi :)))
                                • Gość: jmx Re: znalazłam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 01:42
                                  śnieg u was jest? u nas własnie zaczęło solidnie sypać - mocno i gęsto.
                                  Prawdziwa zima.... przyszła ;)
    • Gość: stara znajoma ktos tu jeszcze bywa? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 19:27
      • fleuret Re: ktos tu jeszcze bywa? n/t 26.11.05, 10:51
        to Ty Ba?
Pełna wersja