Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową?

IP: *.acn.waw.pl 20.09.01, 12:49
Czytając wiele obecnych tu wątków nie mogę się nadziwić jak głębokie są pokłady
oczekiwań, życzeń i zażaleń skierowanych do mężczyzn. Wyłania się z tego obraz
meżczyzny-usługodawcy jako idealnego partnera dla dzisiejszej kobiety. Ciekawe,
że takich tekstów nie spotyka się ze strony mężczyzn (może po prostu ciężko
pracują żeby spełnić oczekiwania niezaspokojonych pań). Ciągłe powtarzanie
wytartego zwrotu "prawdziwy mężczyzna" przyprawia mnie o mdłości. A gdzie
są "prawdziwe kobiety" samodzielne, inteligentne, szczere, dowcipne,
bezinteresowne? Uderza również często przedmiotowe traktowanie mężczyzn, co
stoi w jawnej sprzeczności z delikatnością i wrażliwością jaką starają się nam
wmówić niektóre spryciule. Ta prosta manipulacja mająca wywołać uczucie
opiekuńczości jest szeroko znana, a mimo to jakże skuteczna! Osobiście mam już
dość bycia tatusiem. Jednak w praktyce okazuje się, że kobiety partnerstwo
traktują jako udział w podejmowaniu decyzji, jednak bez brania
odpowiedzialności za ich skutki. Często ugodową postawę mężczyzny traktują jako
oznakę słabości. Naturalną przewagę w werbalizacji myśli wykorzystują jako broń
w walce o dominacje. Często podświadomie szukają słabego mężczyzny, którym
mogły by skutecznie sterować dla osiągnięcia własnych celów. Przypomina to
dżokeja który wmawia ogierowi, że "wygramy" wyścig. Tyle, że to ogier dostaje
potem zawału. Taki styl zarządzania popiera prasa kobieca. Obrzydliwe.
    • Gość: Pampersi Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: 195.117.164.* 20.09.01, 13:53
      Chłopie, powinienes zostac folozofem. To co napisales czuje pewnie 99% facetow.
      Zgadzam sie z Toba. Jak samodzielnie podejmujemy decyzje jestesmy szowinistami,
      ktorzy nie licza sie z opinia kobiet. Kiedy przychodzi koniecnzosc brania za
      decyzje odpowiedzialnosci, MISIO musi zebrac po glowie za zle podjete decyzje i
      otrzymac nmiano niezaradnego zyciowa, ktory bez kobiety nie dalby sobie rady.
      Roznica jest taka, ze MY podejmujemy dziesiatki decyzji ktore wymagaja szybkiej
      oceny sytuacji a dodatkowo nie sa to decyzje typu Ajax czy Cif. Czasami czuje
      sie jak jelen. Chce pomagac w domu wiec robie zakupy, sprzatam - robimy to
      rowno. Poniewaz dobrze zarabiam a moja wybranka uczy sie i pracuje,
      postanowilismy ze bedzie ona pracowac na 3/4 etatu. Wiadomo, niezle zarabiam to
      musze czasami troche dluzej porpacowac. I czasami jestem zmeczony. I jak nie
      mam sily przyjechac do pracy czy szkoly (jest to zazwyczaj okolo godz 22.00) po
      wybranke mojego serca, dowiaduje sie ze jestem potworem. Chłopi pisz jeszcze
      wiecej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: chłop Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.acn.waw.pl 20.09.01, 14:20
        No to widzę, że znowu nie jestem sam. Może jesteś z Warszawy? Ja sobie wziąłem
        na wstrzymanie po okresach nieprzytomnego zauroczenia. Teraz postanowiłem
        wykorzystać całą inteligencję, żeby wybrać z wielu tę jedyną. Jednak mam
        określone wymagania. Jak nie spełnia - to trudno nic na siłę. Nie mam takiego
        ciśnienia jak kiedyś ;) (28 latek).
        • Gość: pampersi Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: 195.117.164.* 20.09.01, 14:49
          Tak jestem z warszawmy, podobnu tutejsze kobiety maja wyjatkowo trudne
          charaktery. Ja rowniez nie stram sie na sile. Generalnie zwiazek uklada sie OK.
          Po porstu denerwuja mnie czasami takie zachowania. Jednak z drugiej strony
          zastanawiam sie na ile nie jestesmy obiektywni i orzedstawiamy sprawy z
          meskiego punku widzenia. A moze nie do konca mamy racje, moze nasz samczy
          charakter daje tutaj znac. Przeciez milosc, jakikolwiek zwiazek to sztuka
          kompromisu. Ale gdzie jest jego granica, gdzie zaczynamy zatracac sie w
          ustepstwach, dzialy na szkoede wlasnego ja? To jest ciekawe. Zastanawima sie
          nad tym od dluzszego czasu i nie moge prawidlowo odpowiedziec na te pytania. Co
          myslisz?
          • gocha128 Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 20.09.01, 15:42
            hej hej, po raz pierwszy spotykam tu mezczyzn komentujacych kobiety bez zlosci
            i nienawisci. to super.
            mysle ze najlatwiej przyjac zalozenie, ze dzielny, silny mezczyzna bedzie
            potrafil wszystko zrobic. i ze to go jeszcze dowartosciuje. z drugiej strony
            poznalam juz pelno facetow, ktorzy leca na przyslowiowe blondynki,
            rozchichotane niezbyt inteligentnie i zachwycone, ze moga sie oprzec na czyims
            ramieniu. takze moze czasami kobiety sa zbyt przez przedstawicieli plci
            brzydkiej zbyt rozpieszczone...?
            • pampersik Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 20.09.01, 16:07
              Coz nie wiem jak chlop, jednak moim zdaniem sprawa wyglada tak, ze nie powinno
              sie myslec w kategoriach nienawisci czy podobnych. Dla mnie najwazniejsze jest
              dogadanie sie. Mam wystraczajco duzo klopotow, zeby jeszcze przejmowac sie
              duperelami. Wiem ze kobiety sa inne, dla nich szczegoly sa wazne. Jednak
              kobiety musza tez pamietac o tym ze inni sa faceci. Moje zdanie jest takie, ze
              kibiety w Wa-wie sa wyjatkowe pod tym wzgledem. Facet musi miec kase, dobra
              prace i nalezy od niego wymagac wiele. Kobiety zastawiaja sidla na facetow. Na
              pocztaek troche luzu, seks jaki chcesz. a jak juz sie facet zakocha stawiaja
              twarde warunku. wydaje mi sie ze to powinno polegac na tym aby regulamin
              zaprezentowac zanim zacznie sie gre. Co myslicie - chlop i gocha?
              • Gość: chłop Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.acn.waw.pl 20.09.01, 16:55
                Nie można mieć do kobiet pretensji i po prostu robić to samo. Bez skrupułów.
                Miałem okazję przekonać się, że byłem w rezerwie. To samo spotkało moich kilku
                znajomych. Od tego czasu sam też ubezpieczam tyły. Tego nauczyłem się od
                kobiet. Często po prostu okazuje się, że jesteśmy zbyt prostoduszni i
                łatwowierni - nie na darmo mówi się, że "faceci myślą ......" W sytuacji kiedy
                masz kogoś w odwodzie nie ulagasz łatwo szantażowi psychologicznemu jaki
                stosują "delikatne" kobietki odmawiając Ci seksu jeśli akurat nie spełniłeś jej
                oczekiwań. A dla aktywnego faceta to najgorsza kara!
    • m1j Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 21.09.01, 09:55
      Stary, w zupełności się z Tobą zgadzam. W dzisiejszych czasach kobiety
      przyjmują postawę bierną (inaczej życzeniową), bo to jest absolutnie najlepszy
      sposób na wykorzystanie facetów. Często mówiło się w poprzednim stuleciu o
      równouprawnieniu kobiet, ale dlaczego ma to dotyczyć tylko niektórych dziedzin
      życia, jak szaleć to już ze wszystkim! Ogarnia mnie złość, kiedy słyszę ciągłe
      biadolenia dziewczyn o ich złych chłopakach i pogmatwanym życiu intymnym, ale
      nie widzę w ich wypowiedziach chociażby cienia chęci zmiany obecnej sytuacji.
      Nikt ich nie zmusza do bycia w związkach, które je niesatysfakcjonują.
      Istnienieje przekonanie, że to facet jest tym ogniwem, które aranżuje pierwsze
      spotkanie, itd., ale dziś Drodzy Panowi i Panie to właśnie kobieta odgrywa
      decydującą rolę w związku, nawet w Twoim Chłopie. Każdy facet, ja też, czuje
      się często w jakimś stopniu manipulowany. Coraz rzadziej słyszymy od kobiety
      słowo "przepraszam", "proszę". Wydawane są jedynie nierzadko zarządzenia
      artykulowane przez kobietę podniesionym głosem "Podwieź!!!, Kup!!!". Według
      mojej skromnej osoby kobiety w dzisiejszych czasach czują się zbyt niezależne,
      ale ciekawe czy poradziłyby sobie w swojej niezależności bez facetów...
      • Gość: gocha Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.fbw.hs-bremen.de 21.09.01, 13:28
        na poczatku chce zaznaczyc, ze ja tez jestem z warszawy. to tyle tytulem wstepu.
        niemniej uwazam, ze nie wszystkie warszawianki maja paskudne charaktery.

        czy zrobiliscie cos, zeby wytlumaczyc dziewczynom, ze taka postawa wam sie nie
        podoba?
        probowaliscie sie bronic? probowaliscie rozmawiac?
        bo ja z kolei mam sytuacje odwrotna - bezskutecznie ucze sie byc slodka,
        delikatna istota zdana na rozsadek i sile mezczyzny. i moj chlopak zdecydowanie
        mi oswiadcza, ze to on ma byc ten silny i odpowiedzialny.
        rozumiem, ze separacja "od stolu i loza" moze byc na dluzsza mete uciazliwa,
        ale skoro na wojnie i w milosci wszystkie chwyty sa dozwolone, to moze i wy
        macie jakis silny atut - czas, pieniadze... cokolwiek.
        nie wiem. osobiscie strasznie nie lubie takich "delikatnych, kobiecych"
        sztuczek. ale podobno jestem staroswiecka ;)

      • Gość: y2k Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.citicorp.com 21.09.01, 17:58
        czytajac to co piszecie, mysle ze nie jestem sam na tym coraz bardziej zdominowanym przez kobiety
        swiecie. daleki jestem od meskiego szowinizmu, ale... wlasnie to ale! nagle, nie wiadomo kedy,
        stalismy sie dodatkiem gdzies pomiedzy szminka i lakierem. Nie wiem jak wy, ja czesto zaczynam sie
        czuc jak srodek do celu. masz calkowita racje piszac o "magicznych" slowach wbitych mi w glowke w
        przedszkolu. z tego co pamietam, byly tam tez dziewczynki, gdzie sa teraz, moze juz zapomnialy?
        wlasnie w radio leci madonna i jej "materialny swiat". mowiac o naszych kochanych warszawiankach
        trudno o tym nie wspomniec. granica tego zjawiska juz dawno wyszla poza kregi panienek chlopakow
        z trzema paskami. jakis czas temu chcialem sie ustawic z dziewczyna poznana na imprezie. zrobilem
        wywiad, zalatwilem telefon. kolezanka byla szybsza. wczesniej dowiedziala sie od wspolnych
        znajomych co robie, gdziepracuje i mieszkam, czym sie poruszam. nikt nie jest doskonaly, ale dalem
        sobie spokoj.

        pozdrawiam
        • Gość: pampersi Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 21.09.01, 23:16
          Taaak. Wszystko co piszemy sprowadza sie do jednego. Jestesmy albo idiotami
          tkwiac lub angazujac sie w te zwiazki albo wierzymy ze da sie cos zmienic.
          Oczywiscie ja nie narzekam. Wprawdzie moja Pani decyduje o wielu rzeczach
          jednak tam gdzie mi zalezy Ja jestem decydentem. Musze to jednak roboc stosujac
          triki roznej masci. A nie mozna by bylo podzielic sie odpowiedzialnoscia i
          zadaniami po rowno, szanowac sie po rowno. Ja nie chce byc tylko zapewnieniem
          lepszej przyszlosci. Podobno kobioety wybieraja facetow ktorzy im i ich
          dzieciom beda w stanie zapewnic dobry zywot. Ale ja che partnera. Podkreslam
          partnera. A ja slysze: podejmij decyzje, zrob to zrob tamto. A jak sie nie
          podoba to jest ze cos spartolilem. Panowie, moze w nastepnych wyborach zalozymy
          partie facetow z Warszawy, ktorzy chca partnerstwa w zwiazkach. Wyemancypujemy
          sie - jak kiedys kobiety - bedziemy zadac zasadniczej sluzby wojskowej dla
          kobiet, kobiet w kopalniach i jako grabazy. Sadze ze mamy duze poparcie. Czekam
          na opinie.
          • m1j Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 22.09.01, 10:43
            Co do ostatniego listu, to pomysł założenia takiej partii nie byłby wcale
            najgorszy. Pozyskanie elektoratu to kwestia całkiem prosta, pamiętając że ok.48
            % populacji Warszawy to mężczyżni, a mniej więcej połowa z nich ma z pewnością
            podobne poglądy. Z resztą też moglibyśmy spokojnie się porozumieć. Z takim
            poparciem moglibyśmy stać się znaczącą siłą polityczną w naszym kraju....
            Doszliśmy już do wniosku, że kobiety w Warszawie są sprytne i perfidne
            (przynajmniej większa ich część), ale czy My, faceci im w tym ustępujemy? Piszę
            o sobie, ale w moim przypadku zagrania mojej partnerki stają się szablonowe i
            wiem już czego mogę spodziewać się w konkretnej sytuacji, natomiast tkwię w
            przekonaniu, że moję krętactwa (oczywiście jest ich niewiele :) ) są
            precyzyjniej zaplanowane i wymagają inteligencji i umiejętności wiązania
            faktów, by cokolwiek z nich zrozumieć. W gorszej sytuacji znajduje się człowiek
            poznając nową dziewczynę, gdzie na początku związku prawda miesza się z fałszem
            i opowiadając o swoim życiu kreśli się jakby scenariusz do kolejnego filmu SF.
            Kto potrafi to wykorzystać, wygrywa. Co do "kultury trzech pasków", zdarzyło mi
            się spotkać kiedyś z taką panną, której jednym z pierwszych pytań było "Jaki
            masz w domu sprzęt grający?"... bez komentarza. To było kiedyś, teraz podobno
            takie sprawdzanie bazy wśród kobiet to normalka, no cóż chyba się trochę
            starzeję.
            • Gość: gocha Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 16:01
              tak sobie czytam i mysle - gdzie wy zyjecie? czy na pewno mowimy o tej samej
              warszawie? byc moze nie znam sie tak dobrze na kobietach, acz posrod moich
              licznych znajomych jeszcze wlasciwie takiej jak wy opisujecie nie znalazlam (no
              moze z jedna-dwie).
              pomysl z partia ok, mozecie mnie zapisac do klubu przyjaciol, tylko nie
              wpadajcie w przesadyzm. troche zalet jednak sie kobietom zdaza miec ;)
              • Gość: y2k Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.citicorp.com 24.09.01, 20:08
                z przykroscia ;) chyba przyznam Ci racje. ta dyskusja zaczela zmierzac w nieco zlym kierunku, troche
                uogolbniamy i z kazdej dziewczyny robimy rozkapryszona materialistke. byc moze laczy sie to z
                naszymi, jak widac, zlymi doswiadczeniami z kobietami. niestety, jest ich naprawde wiele.
            • Gość: pampersi Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 23.09.01, 22:00
              Ha, i tu dochodzimy do bardzo ciekawej kwestii. Czy my nie jestesmy podobni.
              Jak piszesz (ja tez sie pod tym podpisuje) uzywasz matactwa - oczywiscie
              wyrafinowanego - aby kierowac swoja kobieta. To jak to jest. Czy to jest taka
              gra? Czy po prostu jestesmy kwita? A moze to My nauczylismy kobiety takie
              postepowania? Juz sam nie wiem. Dobrze by było gdyby gocha zaprezentowala
              stanowisko kobiet w naszej dyskusji. Ale nie tylko ze tak nie jest. Jak jest
              (wg niej) jaka jest ona sama i jej kolezanki. Czego oczekuje od facetow? Gasiu
              czekamy! A wy chlopaki co myslicie o tym co napisalem?
          • Gość: chłop Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.acn.waw.pl 30.09.01, 13:34
            Partia tak, ale jaki program? Proponuję kilka postulatów:

            1. Specjalny program ochrony zdrowia mężczyzn - wydłużenie życia do średnio 70
            latlub przynajmniej zrównania długości życia mężczyzn i kobiet.

            2. Płatny urlop macierzyński dla ojców.

            3. Zniesienie niedemokratycznych przepisów o reprezentacji kobiet w sejmie.

            4. Zbudowanie Centrum Zdrowia Ojca Polaka

            5. Bezpłatne badania profilaktyczne "męskich" chorób nowotworowych - na wzór
            badań mammograficznych

            6. Wyrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn.

            7. Zniesienie podziałów wg. płci w dyscyplinach sportowych. Wprowadzenie wolnej
            konkurencji między płciami. Wyobrażam sobie, że są dyscypliny w których kobiety
            mają naturalną przewagę (np. gimnastyka artystyczna) Oczywiście dyscypliny
            gdzie decyduje siła fizyczna byłyby wtedy w naturalny sposób zdominowane przez
            mężczyzn. Ale to DOBRZE. Osobiście nie znoszę kobiet ciężarówek ;)

            9. Usunięcie z czytanek szkolnych szkodliwych dla świadomości młodego pokolenia
            wzorów mężczyzny górnika, kolejarza, murarza, strażaka. Są to zawody
            nieciekawe, często niebezpieczne i fizycznie wyczerpujące. Prace te mogą być w
            większości wypadków wykonanane przez automatykę i maszyny.

            To na razie tyle czekam na uwagi i propozycje kolejnych punktów... :)
            • elodia Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 13.10.01, 19:51
              Założyłam kiedyś watek,kobieta a zło,oczywiście przesadziłam ale zależało mi na
              wsadzeniu kija w mrowisko,okazało się,że wkurzyłam tym wiele osób...jedna moja
              koleżanka rzuciła wspaniałego faceta bo nie chciał z nią iść na
              Sylwestra,nieważne ,że od początku znajomości wiedziała,że on nie znosi takich
              imprez - wtedy ona mu mówiła, że ona też nie lubi...jak się zakochał...to
              stwierdziła ,że jak kocha to pójdzie !!!Bo ona lubi się bawić i już...oszukała
              go ale liczyła,że przy niej zmieni się na lepsze !?!? ...nie wiem dlaczego
              skłonność do tego typu rozrywek uznała za zmianę na lepsze,ale jak nie poszedł
              to adieu ! Jeśli on chciał z nią iść gdzieś gdzie ona nie chciała to było
              gadanie....nie szanuje mojego świata,mojej osobowości,bawi się w Pigmaliona i w
              końcu jeśli kocha to powinien wielbić mnie taką jaką jestem !!! Takich
              przypadków znam mnóstwo,o tym ,że niektóre moje znajome traktują mężczyzn jak
              maszynkę do robienia pieniędzy....dzieci...seksu już nawet nie warto
              wspominać ! Do mężczyzn co najwyżej mam pretensje,że nie potrafią moić o tym co
              czują (oczywiście pomijam tu pijaków,damskich bokserów,pracoholików i dziwkarzy)
              Sama mam wspaniałego męża i udany związek ,ale mimo że jestem kobietą łatwiej
              mi zrozumieć mężczyzn niż kobiety...może moi adwersarze z poprzedniego forum
              mieli rację i nie wszystko ze mną w porządku??? Żalił mi się ostatnio
              kolega...po świetnym meczy żużlowym przychodzi szczęśliwy do domu....a tam żona
              z pretensją "czego tak się cieszysz z jakiegoś durnego powodu?",powiedział ,że
              jak to dla niej przykre to on pójdzie do kumpli,żeby podzielić sie z kimś swoją
              radością....no i awantura ! Osobiście nie znoszę np koszykówki ale jak mój mąż
              się cieszy z wygranej to jestem cała w skowronkach....tyle ,że mój kochany
              twierdzi,że ja jestem postrzelona i dlatego inaczej reaguję,to co to ma
              znaczyć,że normalna kobieta to kawał heksy????????????????
    • Gość: Lady_do Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? IP: *.sap-ag.de 24.09.01, 16:17
      Postanowiłam wesprzeć Gochę w dyskusji na tematy damsko-męskie...
      Czytałam Waszą dyskusję z dużym zainteresowaniem. Szkoda, że nie trafiłam tutaj
      wcześniej, może udałoby mi się uniknąć kryzysów w moim związku...;-)
      Po pierwsze i najważniejsze: dlaczego mężczyźni tak niechętnie mówią swoim
      przyjaciółkom, kobietom, koleżankom o swoich odczuciach...Dlaczego mój
      mężczyzna nie chce o tym wszystkim mówić (chociaż przypuszczam, że myśli
      podobnie do Was)?
      Problem porozumienia między kobietami a mężczyznami trwa od zawsze i polega na
      odpowiednim odkodowaniu komunikatów wysyłanych sobie nawzajem...
      Za mało ze sobą rozmawiamy, zbyt często oczekujemy tego, by partner domyślał
      się, o co nam chodzi. Pamiętacie krążącego swego czasu maila po sieci o głównym
      przesłaniu:
      MĘŻCZYŹNI SĄ PROŚCI? I nie jest to oskarżenie, ale raczej wskazanie, by
      wyraźnie artykułować to, czego oczekujemy od mężczyzn...
      Chyba wybiegłam trochę za temat główny tej dyskusji, a więc wracam...
      Współczuję Wam, kochani mężczyźni, zabierający tutaj głos, że mieliście to
      nieszczęście trafiać na kobiety, dla których najważniejsza jest liczba zer na
      koncie, fura i sprzęt hi-fi.
      Przykro o tym słyszeć... Ja też mieszkam w Warszawie od 7 lat (nie pochodzę
      stąd), ale w moim otoczeniu niewiele jest takich kobiet. Zdarzają się jednak
      wyjątki potwierdzające tę regułę. Przede wszystkim unikajmy uogólnień. Nasze
      miasto jest pełne kobiet niezależnych, dobrze zarabiających, ambitnych, dla
      których mężczyzna ma być oparciem, przyjacielem, kompanem, partnerem.
      Wiadomo, że planując przyszłość, każdy ocenia przyszłego męża/żonę
      uwzględniając nie tylko inteligencję, ambicję, ciepło, czułość itp., ale
      również, nazwijmy to, „stopień bezpieczeństwa finansowego”. Natomiast dla
      inteligentnej, mądrej, zaradnej, wykształconej i ambitnej kobiety na pewno nie
      jest to wyznacznikiem numer 1.
      Ja pytana przez swojego faceta, co zrobię, gdy on straci pracę, odpowiedziałam
      mu – postaramy się żyć z mojej pensji i z oszczędności, dopóki nie znajdziesz
      czegoś.
      Myślę, że jest wiele takich kobiet – dla mnie nie liczy się to, ile facet ma w
      portfelu kart kredytowych, ani jakim samochodem jeździ. Ważne jest to, by miał
      dla mnie czas, chciał go spędzać ze mną, brał i dawał miłość...
      Nie zapędzajmy się w myślenie schematyczne. Wiem, że trudno jest znaleźć takie
      kobiety, podobnie, jak trudno znaleźć jest facetów, dla których kobieta to nie
      tylko dama do towarzystwa i jej głównym zadaniem jest „pięknie wyglądać i
      słodko się uśmiechać.”
      Związek to nie tylko kwiatki, randki, przyjemny seks, ale ciężka praca, żeby
      zwyczajnie umieć się dogadać i artykułować swoje potrzeby...O tym chyba wszyscy
      tu obecni wiedzą. Należy to jeszcze przełożyć na praktykę.
      Wiem, że nie jest lekko, sama mam z tym problemy.
      Uff... temat strasznie szeroki i na pewno moja wypowiedź nie wyczerpuje go
      nawet w połowie.
      Chętnie wezmę udział w dalszej dyskusji....
      • Gość: samaka Re: Dlaczego kobiety przyjmuja˛ postawe z˙yczeniowa˛? IP: *.CMB2.splitrock.net 24.09.01, 16:54
        A mnie sie zdaje, ze tak jak rozni bywaja mezczyzni, tak rozne tez sa
        kobiety.
        Dobry zwiazek to : uczucie, szacunek i zaufanie.
        Uczucie to spoiwo.
        szacunek - jesli jest, to nie zrobisz drugiej stronie przykrosci, bo
        pomyslisz, jak ona to odbierze
        zaufanie - nie bedziesz bal sie mowic, co czujesz, co myslisz, jak
        przezywasz
        To jest bardzo proste, ale i bardzo trudne
        pozdr
        • Gość: lady_do Re: Dlaczego kobiety przyjmuja˛ postawe z˙yczeniowa˛? IP: *.sap-ag.de 24.09.01, 17:45
          Gość portalu: samaka napisał(a):

          > A mnie sie zdaje, ze tak jak rozni bywaja mezczyzni, tak rozne tez sa
          > kobiety.
          > Dobry zwiazek to : uczucie, szacunek i zaufanie.
          > Uczucie to spoiwo.
          > szacunek - jesli jest, to nie zrobisz drugiej stronie przykrosci, bo
          > pomyslisz, jak ona to odbierze
          > zaufanie - nie bedziesz bal sie mowic, co czujesz, co myslisz, jak
          > przezywasz
          > To jest bardzo proste, ale i bardzo trudne
          > pozdr

          that is the point!!!
          precyzja wypowiedzi...
          zgadzam się w całej rozciągłości.
          pozdrawiam

    • malen7 Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 30.09.01, 16:20
      dlaczego mezczyzni obawiaja sie ambitnych, wyksztalconych kobiet, ktore maja
      swoje mieszkanie, samochod, ciekawa prace i 25 lat.
      dlaczego faceci mysla, ze takie kobiety poszukuja albo szybkiego seksu albo
      frajerow, nad ktorymi beda dominowac?
      dlaczego mezczyzni wola kobietki kreujace sie na bezradne i glupiutkie - aby
      podbudowac swoje ego? co z ich poczuciem wartosci?
      samodzielne kobiety po calym dniu podejmowania decyzji w pracy, czyzby nie
      chialy po przyjsciu do domu, aby ktos je w tym zastapil i przejal inicjatywe?
      chca czuc sie bezpiecznie i potrzebny im do tego mezczyzna bez kompleksow,
      znajcy swoja wartosc.
      nie obawiajcie sie takich kobiet!!! czy one nie sa bardziej interesujace?
    • lena! Re: Dlaczego kobiety przyjmują postawe życzeniową? 30.09.01, 22:30
      Oj moi drodzy , ale sie sfiksowaliście. Kiedy czytałam tu te wszystkie truizmy,
      przypomniał mi sie wywiad w Kocham Kino z Łukaszem Barczykiem, na temat jego
      filmu "Patrze na ciebie Marysiu".Podczas wywiadu Torbicka tak go maltretowała
      pytaniami:"dlaczego , dlaczego film o słabym mężczyznie i ..". I on niewiele
      myśląc stewierdzi, że nie było ostatnio wojny i ci mężczyźni nie mieli sie
      gdzie sprawdzić. Może to okrutne stwierdzenie, ale niesie trochę prawdy.
      Narzekacie, dyskutujecie, deklarujecie, a w jakim stopniu ma to sie do
      rzeczywistości. Warto sie zastanowić o co nam naprawdę chodzi, bo nie zależnie
      jaką decyzje podejmniemy zawsze musimy iść na kompromis.
      Skończmy jeszcze moje drogie z mitem nie dowartościowanych wykształconych i
      dobrze zarabiających kobiet, które sie budzą pewnego dnia i tłumaczą sie przed
      światem, że mężczyźni sie ich boją, tu jest inny problem : za dużo teorii i
      książek, za mało praktyki. Media ubarwiają świat.Pozdrawiam.
      P.S. Pisze o was prace magisterską.
Pełna wersja