Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką???

28.09.05, 22:59
Wiem, pytanie postawione w tytule jest trywialne, ale ciekawi mnie, co
poradzilibyście samotnemu dwudziestosiedmiolatkowi, któremu coraz bardziej
zaczyna doskwierać samotność.
Zamieszkały w Warszawie, po studiach (w trybie dziennym, na państwowej
uczelni), w trakcie studiów doktoranckich (w międzyczasie odbyty zagraniczny
staż stypendialny), średnio zarabiający. Niestroniący od imprez, unikający
jednak jak diabeł święconej wody uważających się za "trendy" "plastikowych"
panienek (z kolei zbyt staroświeckie, surowo wychowane panny też raczej
odpadają). Niepalący, ale bynajmniej niewylewający za kołnierz. Uwielbiający
dobrą książkę, czasami film, ale niechodzący częściej niż raz w roku (albo i
rzadziej...) do teatru (czyżbym jedak był prymitywnym chamem?). Średnio
(czytaj: chyba niezbyt) przystojny, grubawy (ale nie spasiony!), średniego
wzrostu (180 cm), średnio wysportowany. Lubiący bliższą i dalszą turystykę.
Błagam, tylko nie piszcie, żebym szukał w bibliotece;)
    • Gość: bułka z masłem Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? IP: 82.139.26.* 28.09.05, 23:02
      ideał!!!;)
      • pistolett Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 28.09.05, 23:14
        Hm... ta wypowiedz Bułki z Masłem jest trafna ale wiedz o tym ze Twój rozum
        jest najlepszym doradcą panujacego instynktu samca,ale panujacy jak to panujący-
        przeważnie najlepszego doradcy nie słucha.Wiec co by nie napisać Ty musisz sam
        decydować latka umykają więc jak SOWA kręć głową i szukaj.....nie koniecznie w
        bibliotece.Pozdrawiam
    • white.falcon Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 29.09.05, 00:03
      Popieram przesympatyczną Bułkę. :-) Sensownie napisałeś, Autorze. Jak
      poudzielasz się trochę na forum, to Panie (nie różowe-plastikowe) zaczną same
      Tobą się interesować.
      • fankaksiegowego Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 29.09.05, 10:27
        A PO CO SZUKAĆ ? PRZECIEŻ JESTEM !
      • sam78 Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 29.09.05, 23:27
        white.falcon napisała:
        > Jak
        > poudzielasz się trochę na forum, to Panie (nie różowe-plastikowe) zaczną same
        > Tobą się interesować.

        Błagam również, żebyście nie pisa-li/-ły mi, że mam szukać w sieci;)
        • white.falcon Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 06.10.05, 16:51
          Zawrzeć znajomość zawsze można w sieci, a potem przenieść ją do realnego
          świata. Pod warunkiem, że obydwie strony nie naopowiadają jedna drugiej rzeczy
          niestworzonych i nie zaczną "na wyrost" deklarować uczuć (nie widząc realnej
          osoby).

          Osobiście poznałam wiele osób w necie, dotąd się z nimi przyjaźnię s świecie
          realnym i nie żałuję, więcej, jestem wdzięczna netowi, że uzyskałam możliwość
          poznania ludzi, z którymi moje dróżki w inny sposób by się nie przecięły.
    • Gość: łodzianka Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:39
      szkoda ze nie mieszkasz w Łodzi:((( Chetnie bym sie z Toba spotkała. Mogłabym
      napisac z mojego punktu widzenia prawie to samo co Ty, o doskwierającej
      samotności, tez skończyłam studia tyle ze pracuję. Tylko nie jestem gruba:)
      pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • Gość: kika Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? IP: *.orange.pl 01.10.05, 12:37
      To co piszesz wcale mnie nie dziwi, chociaz sama studiuje mam wielu kolegow po
      studiach, w zasadzie to koledzy mojego chlopaka, którzy sa w podobnej sytuacji,
      też studiowali i pracowali w wawie. Jak by się przyjrzeć im bliżej to tak
      naprawde nic im nie brakuje, powiedziałabym nawet ze sa calkiem niezli. I to
      nie w nich samych jest problem. Uwazam ze oni szukaj swojej ksiezniczki z
      bajki. Pytajac ich, jaka ta jedyna powinna byc- wymieniaja trzy, cztery cechy
      czyli nie maja wygorowanych ambicji....ale jak ich naciagnac na dluzsza
      rozmowe..to zaczyna sie problem...ujawniaja sie nagle ich ukryte pragnienia o
      tej jedynej.
      Staralam sie robic jakies wspolne wypady ja bralam kolezanki ze studiow a moj
      chlopak tych kolegow...i jakos nic z tego nie wyszlo...
      Moja rada chodz w miejsca w ktorych jeszcze nie byles, staraj sie poszerzyc
      krag znajomych i wydchodzic z tymi znajomymi ktorych dawno nie widziales...moze
      wlasnie tam pojawi sie ta jedyna...
      • Gość: MARTYNA nie zrażaj się do neta! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.10.05, 14:45
        Drogi 27-latku, ja wcale nie uważam, zeby net był takim strasznym miejscem na
        poznanie kogoś. Fakt, są tu ściemniacze, są denni goście i panienki - jak
        wszędzie. Ale od czego spotkanie w 4 oczy i weryfikacja wirtualnego obrazu z
        rzeczywistością?

        Najlepiej nie przeciągać wirtualnych pogaduch w nieskończoność. Kilka rozmów,
        ew. wymiana fotek - i potem z biegu spotkanie. Bo jeśli za długo się przeciąga
        pogawędki na necie z daną osobą, to można sobie (niepotrzebnie) stworzyc
        nieistniejący ideał na podstawie niekoniecznie prawdziwych danych.

        Mamy XXI wiek, internet to takie samo miejsce na poznanie drugiej osoby jak
        uczelnia, knajpa czy dyskoteka. Ja zaliczyłam kilkanaście takich spotkań,
        poznałam parę ciekawych osób, z którymi utzrymuję kontakt... i poznałam mojego
        faceta:) Gdyby nie net, prawdopodobnie nie styknęlibyśmy się nigdy, bo uczymy
        się w róznych szkołach, bywamy w innych miejscach, nie mamy wspólnych znajomych.

        Ja z kolei osobiście nie preferuję np. wyjść do klubów czy dyskotek w w/w celu.
        Bo faceta na dłuzej niz 1 noc raczej marna szansa tam spotkać.

        Pozdrawiam!

        • aplikantka Re: nie zrażaj się do neta! 06.10.05, 12:40
          Witaj,
          powiem Ci co zrób. Żyj, inwestuj w siebie, ucz się, wciąż dokształcaj, spędzaj
          miło czas, i po prostu nie myśl o tym. Nigdy nie wiesz kiedy Ona wysiądzie
          włąśnie z windy lub wpadniesz na Nią na ulicy. Nie myśl o tym, bo zwariujesz.
          Nic na siłę.
          Pozdrawiam
          Ps. Wiem, że to wszystko o d...roztrzasnąć! To samo mówię Mamie, kiedy tak
          właśnie do mnie mówi...:-)
    • boski.facet Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 06.10.05, 13:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=30026682
      lecisz mi flaszkę :)


      P.S.
      Prawie sie w Tobie zakochałem, ale niestety te Twoje owłosione łydki......:)
    • hermanaryka Re: :)))) 09.10.05, 18:50
      IDEAŁ!!!!!!!:))))szkoda ze nie mieszkasz na poludniu Polski:)))))chętnie bym
      Cię poznała!!!
      • sam78 Re: :)))) 29.12.05, 22:57
        hermanaryka napisała:
        > IDEAŁ!!!!!!!:))))szkoda ze nie mieszkasz na poludniu Polski:)))))chętnie bym
        > Cię poznała!!!

        Żaden tam ideał, po prostu w autoprezentacji w zasadzie nie napomknąłem o
        negatywnych cechach, moich przywarach, starając się uwydatnić te in plus:)
      • ksoo Re: :)))) 29.12.05, 23:07
        Widac niewiele wam potrzeba. Wystarczy napisać o sobie, ze nie jest sie
        skonczonym nieudacznikiem albo alkoholikiem i juz ochy i achy jaki to ideał.
        Żenada drogie panie, żenada.
    • sam78 Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 29.12.05, 22:32
      No i Sylwester zbliża się coraz większymi krokami, a człowiek jak był, tak jest
      sam jak palec, nic się w tym temacie nie zmieniło...
      • analityczka Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? 30.12.05, 09:38
        Uszy do góry!Też miałam spędzać samotnego sylwestra a tu masz!Dostałam pewną
        propozycję:)
    • Gość: aneczka Re: Gdzie znaleźć tę jedyną? I jaką??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 14:33
      Uszy do góry ... ja też w tym roku spędzam sama sylwestra. Miałam iśc pod pałac
      no ale niestety jak wiadomo... pałac padł, a w zasadzie to pomysł. No cóż
      jednak powitam ten 2006 r sama. A wam robaczki życze aby sie wam wszystkie
      marzenia w tym następnym roku spełniły ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja