dlaczego wolicie skur..eli?

IP: tales:* / 192.168.3.* 10.10.02, 21:13
bo jak popatrze do okola to co chwila jakas laska zostawia kolesia, ktory ja
szanowal, nigdy nie zdradzil, poprostu byl dla niej dobry a pozniej mozna ja
zobaczyc z typem, o ktorym wiadomo, ze lubi pochulac a i w mordke swoja
panne zdzielic tez nie raz potrafi wiec zastanawiam sie o co chodzi, nie
rozumiem tego, chodzi o to, ze taki typ wydaje wam sie bardziej meski czy
jak? oswieccie niekumateko drogie panie
    • Gość: ewa Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.cod.edu 10.10.02, 21:53
      kto to wie, sama sie nad tym zastanawiam. my chyba lubimy naprawiac,
      uszczesliwiac , zmieniac. czuc sie bardzo potrzebne, a taka patologicznosc
      budzi w nas instynkt macierzynsnki.
      • Gość: BB Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: tales:* / 192.168.3.* 10.10.02, 22:13
        hmm ciekawa argumentacja, moj szef powiada, ze kto ma miekie serce ten musi miec twarda dupe, wielkiej madrosci to czlowiek :), a ja chyba kupie masc na tylek, bo lubie byc dobry ;)
        • mock Re: dlaczego wolicie skur..eli? 10.10.02, 22:18
          trzeba być nasty motherfucker, ot co...... ;-)
          • forward Re: dlaczego wolicie skur..eli? 10.10.02, 22:28
            To ja mam podobny motyw zostawiła mnie laska, która wróciła do gościa który ją
            zdradził i zostawił dla innej, która z kolei puściła go w trąbkę,bo wyjechała
            do pracy zagranicę. Napisała że musi mu dać drugą szansę, choć wie że będzie
            jeszcze przez niego płakać. Po czym nastąpiła standardowa formułka, że możemy
            zostać przyjaciółmi itd. itd.
            Chyba w "brodni i karze czytałem"jak taki gość pouczałRaskolnikowa że warto dać
            szybkie wpie******* kobiecie tak profilaktycznie od czasu do czasu.



            Forward
            • Gość: Margaret Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 11.10.02, 00:08
              Nie..Nie Chcę Sk..wla, chcę facet, który będzie mnie kochał tak mocno jak jaj
              ego, szanował..który mnie nie zdradzi. Od takiego nie odejdę.Nie mam
              predyspozycji do dziewczyny boksera..
              niekażda sie do tego nadaje :)
            • szarywilk Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 09:02
              forward napisał:

              > . Po czym nastąpiła standardowa formułka, że możemy
              > zostać przyjaciółmi itd. itd.



              Jak mawiał jeden ze wschodnich mędrców prawdziwa przyjaźń to najczystsze z
              uczuć nie zabarwiona fałszem i podtekstami...
              Jednak jak ona traci gwałtownie na wartości gdy dostajemy ją w zamian
              miłości....pzdrw.
              ---
              WOLF MacGREY z Klanu Szarego Wilka
              Zawołanie "Valar morghulis"
              • Gość: gb Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.10.02, 19:49
                A może jednak nie masz racji?
                • szarywilk Re: dlaczego wolicie skur..eli? 12.10.02, 21:41
                  Tak? A czemu tak sądziesz?:)
      • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 16:18
        To nie instynkt maciezynski, ale instynk samobojczy.
        Powyzsze dotyczy takze facetow.
    • Gość: gagata76 Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.client.attbi.com 11.10.02, 00:31
      Znam kilka podobnych przypadkow ,lecz nie znam tez logicznego wytlumaczenia
      dlaczego tak sie dzieje...Najblizsza znajoma tez cos takiego wywinela
      chlopakowi poczym tamten nastepny jej podziekowal za uwage...i byla przez jakis
      czas rozzalona i niepodlegla .Jej nastepni byli ludzaco podobni do tego co jej
      zycia kawalek zmarnowal...ja jej kiedys mowie...ze moze znajdz jakiegos
      normalnego faceta i w niego wszczep odrobine zarazy ,i nie licz ze taki "typ
      niepokorny" nagle przy Tobie wyciszy sie i spokornieje...to tylko dzieki
      Tobie ...
    • Gość: ada Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.02, 10:30
      Zdrade bym wybaczla - raz , jesli facet podniosl by na mnie reke to nie byloby
      drogiej szansy .Skurwiel - co to oznacza ?: cham , prostak , itd.
      to nawet nie ulega dyskusji taki ktos nawet nie pojawi sie przez moment w
      moich myslach."Porzadny facet" - a to co znaczy - nie zdrazda nie bije - dla
      mnie to norma , a nie zaleta, ok. wiec niech sobie bede z takim porzadnym
      (inaczej sobie tego nie wyobrazam ) ale takiemu "porzadnemu " moze brakowac
      wiele cech ktore poszukuje , jestem z takim porzadnym ( do czasu nigdy nic nie
      wiedomo) ale co to za facet , nie podniesie glosu , ale bedzie sie upieral
      przy swoim tak dlugo ze nie tylko mi obrzydzi zycie ale i wszystkim znajom ten
      super" facet jest lubiany bo nigdy sie nie sprzeciwi znajomym ,jest lubiany na
      imprezach , ale nikt nie szuka z nim kontaktu aby spotkac sie z nim sam na
      sam, nie wyrazi swojego zdania glosno , nie stanie w mojej obronie , nie
      potrafi zalatwic wielu spraw i zrobic wielu rzeczy to ja musze powiedziec -
      zrob to prosze ...bo on nigdy nie wyjdzie z inicjatywa , do tego nie dba o dom
      itd. zygac sie chce to poprostu facet bez jaj i dlatego odchodzimy od tych
      porzadnych to nie znaczy ze wolimy chamow.Bo w koncu znajdzie sie taki ktory
      pomimo wad bedzie tym kims z cechami poszukiwanymi , kazdy ma wady ale musi
      miec tez zalety takie ktore sa przez nas poszukiwene po to abysmy z tym kims
      chcieli dzielic zycie.
      • Gość: Mimi Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 12:09
        Coś w tym jest.znam dziewczyny które mając idealnych wręcz chłopaków ,a nawet
        mężów sklaniają się w stronę "wykolejeńców",takich którzy pomiatają nimi
        traktują jak niewiadomo co i robią łaskę ,że w ogóle z nimi rozmawiają...
        Sama też odkryłam w sobie takie "predyspozycje".Ale przeczytałam właśnie
        książke"Lucy Sullivan wychodzi za mąż" ,w której ten problem jest świetnie
        przedstawiony i pocieszyłąm się ,że jeśli jest o tym książka to znaczy że to
        problem nie tylko mój i moich koleżanek. MOże tacy idealni faceci są dla nas za
        nudni-nie trzeba ich "naprawiać",zmieniać,pomagać im.SAMA NIE WIEM...
        • ja_nek Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 14:21
          Mam pytanie: jakie kobiety maja szczególne predyspozycje do kierowania się w
          stronę takich "wykolejeńców"?
          czy to ma cos wspólnego z wiekiem, wykształceniem lub innymi cechami? Ciekaw
          jestem Waszych opinii.

          Pozdrawiam
          Ja_nek
          • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 14:41
            Mnie sie wydaje Janku, ze sa to kobiety
            po prostu o niskim mniemaniu o sobie...
            Moja sasiadka byla osoba bardzo nerwowa,
            niesmiala, zahukana... Maz ja bil, straszyl
            dzieci, a ona i tak nie chciala odejsc...
            W koncu gdy syn mial jakies 16 lat tak
            przylozyl wlasnemu tatusiowi, ze sie facet
            wyprowadzil... No i dopiero, gdy sasiadka
            poczula sie "chroniona" przez syna -zdecydowala
            sie na rozwod, ktory zreszta dostala bez problemu...
            Ja tego nie rozumiem, ale byc moze takie kobiety
            szukaja "ochrony" u agresywnych facetow,
            nie zdajac sobie sprawy z tego, ze jej nigdy
            nie znajda....
          • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 14:51
            ja nie wole sqr... sensu stricte, ale przyznaje sie, ze cos mnie ciagnie do
            facetow, przez ktorych potem poplakuje po katach - a najlepsze jest to, ze
            robie to ze swiadomoscia konsekwencji!

            od razu mowie rowniez, ze probowalam skierowac swoje uczucia w strone facetow
            porzadnych, milych, kulturalnych i z pewnoscia wiernych, ale niestety musze
            stwierdzic z niejakim wstydem, ze taki ksiaze, ktory "nieba by mi przychylil",
            najzwyczajniej w swiecie mnie...nudzi...

            od dobrych kilku lat probuje sie w tym polapac i mam taka mala teorie na swoj
            wlasny uzytek - ja po prostu lubie, jak w zwiazku cos sie dzieje, bo nie ma nic
            gorszego jak monotonia, wiec zle lub dobrze, ale niech sie dzieje!

            zaznaczam na koniec, ale b. stanowczo, ze nie jestem typem "dziewczyny
            damskiego boksera", bo facet uderzylby mnie tylko raz i wiecej nie mialby
            szansy ogladac mojej twarzy. Mnie pociagaja tacy z "drugim dnem" :))

            Anahita
            • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 14:55
              Odstap mi tych ksiazat, ktorzy "nieba uchylaja",
              jakos nie mialam do takich szczescia :)))))
              • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:01
                przytrafilo mi sie takich chyba w sumie trzech :)
                jeden (ten najslodszy) jest niestety...czy tez stety...zabojadkiem
                drugi wrocil w koncu do swojej ex,
                a o trzecim ani widu ani slychu :)
                ale jak natkne sie kiedys na kolejnego, bede o tobie pamietala :)

                Anahita
                • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:03
                  Pamietaj o mnie, bo czasami marzy mi sie
                  taki, ktory poda herbate, wymasuje plecy
                  i pogada jak z czlowiekiem :))))
                  • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:09
                    a mnie sie marzy taki, ktory wygoni nude i monotonie i herbatke z miodem tez
                    poda, jak bede potrzebowala :)
                    rozmowa to podstawa - bez tego dalej ani rusz ;))
                    i juz nie smie marzyc o tym, zeby mnie zaskakiwal (pozytywnie oczywiscie)...

                    bo ze mnie to taka niereformowalna romantyczka :)
                    wiec pewnie jeszcze sobie pomarze o takim nie do konca sqrwielu i nie do konca
                    ksieciu z bajki...

                    Anahita
                    • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:11
                      Jak dla mnie moga byc nawet "cieple kluchy"
                      -od wyganiania nudy i monotonii to ja jestem :))))
                      • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:17
                        ja cieplym kluchom mowie stanowcze nie :)
                        sama czasem bywam niezdecydowana, rozleniwiona i rozklapciala, wiec potrzebuje
                        kogos, kto mnie rozrusza...
                        poza tym tracilabym za duzo energii na pobudzanie do zycia mojego partnera,
                        wiec wolalabym kogos pomiedzy powyzszymi cieplymi, a kroliczkiem energizera :)

                        Anahita
                        • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:22
                          No widzisz -mnie energia az roznosi
                          i dlatego bylabym zadowolona gdybym
                          mogla jej nadmiar "wytracic" na rozruszanie
                          faceta :)))))
                          A poza tym -ja nie potrafie sie nudzic...
                          Nie pamietam nawet kiedy ostatnio czulam sie
                          znudzona......
                          • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:27
                            ponoc prawdziwie inteligentny czlowiek nigdy sie nie nudzi :),wiec dobrze to o
                            Tobie swiadczy ;)
                            ja generalnie tez potrafie sobie zorganizowac czas, ale niekiedy bywam
                            troche...przytlumiona roznymi rzeczami - szaroscia za oknem, dajaca w kosc
                            samotnoscia, nawet znajomymi...wtedy chcialabym miec kogos kto mna potrzasnie
                            (delikatnie ;)) i wymysli cos takiego, na co sama bym nie wpadla...

                            Anahita

                            obawiam sie, ze jeszcze kilka podobnych uwag i jak ktos mna POTRZASNIE na
                            ktoryms watku, to sie nie pozbieram potem "do qpy" :))
                            • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 15:35
                              A ja na przyklad w ogole nie planuje
                              i nie organizuje sobie czasu :)))
                              Tak to jakos samo z siebie spontanicznie mi
                              wychodzi. Poza tym mam duzo roznych
                              zainteresowan i naprawde trudno sie nudzic
                              w takiej sytuacji w ktorej doba moglaby byc
                              chociaz dwie godziny dluzsza :))))
                              • anahita_jedyna do Meduzy offtopic 11.10.02, 15:39
                                o matko,
                                to Ty jestes kroliczkiem energizera!
                                nigdy nie bywasz zmeczona, zniechecona, zdolowana?
                                jak napiszesz, ze nie, to Cie znajde i zamorduje! :))

                                Anahita
                                • meduza4 Re: do Meduzy offtopic 11.10.02, 15:50
                                  Czasami jestem zmeczona, zdolowana,
                                  ale wystarczy troche muzyczki, ksiazka
                                  z kawalami, jakas krzyzowka, krotki spacer,
                                  puszysty zwierzaczek na wystawie sklepu
                                  zoologicznego, trzy minuty zadumy i dwie
                                  lzy.... i wszystko wraca do normy :)))
                                  A poza tym -nie kroliczek, tylko diabel
                                  wcielony :)))))))))))))))))))
                                  • anahita_jedyna Re: do Meduzy offtopic 11.10.02, 15:56
                                    o, to ja mam okresy, kiedy rozkrecam sie znaaaaaaacznie wooooolniej...
                                    zwlaszcza jesienia i zima, wtedy pracuje troche na zwolnionych obrotach i tym
                                    bardziej potrzebuje...kopa w tylek ;)

                                    Anahita
                                    • meduza4 Re: do Meduzy offtopic 11.10.02, 15:59
                                      Kopa w tylek...... to ja kilka razy dostalam
                                      od zycia :))))
                                      I dlatego do tej pory nie moge sie zatrzymac :)))))
                                      • anahita_jedyna Re: do Meduzy offtopic 11.10.02, 16:03
                                        a, no to wiele wyjasnia :))
                                        ci moi "ksiazeta" to widocznie za delikatni byli ;)
                                        co prawda tych sq... tez paru bylo (a zwlaszcza jeden), ale widocznie nie mieli
                                        dosc mocnego wykopu :)
                                        to dlatego teraz jestem taka...nierowna...
                                        widzisz, jak to czlowiek moze zyc w nieswiadomosci?

                                        Anahita
            • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 16:23
              Czy moglabys byc tak uprzejma i siebie, oraz twe siostry w upodobania jakos
              oznakowac. Zeby porzadni fececi trzymali sie od was z daleka. Bedzie to dobrem
              ogolnym, gdyz wy nie bedziecie sie nudzic, a my nie bedziemy popelniac bledow
              lokuja w was uczucia.
              • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 16:29
                grogreg, to nie bylo do mnie, mam nadzieje?
                bo my z Meduza jestesmy fajnymi dziewczynami, w ktorych jak najbardziej mozna
                lokowac uczucia (byloby to nawet bardzo wskazane) :))

                Anahita
                • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 16:37
                  Nie inaczej.
                  • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 16:45
                    tzn jednak do mnie?

                    hmm...trudno...
                    ale nie mam najmniejszego zamiaru sie znakowac, bo napisalam szczerze o swoim
                    podejsciu do zycia i oczekiwaniach i nie zamierzam za to przepraszac.

                    Anahita
                    • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 16:50
                      A czy ja od Ciebie wymagam przeprosin?
                      Chodzi mi o to zebyscie od samego poczatku deklarowaly o co wam chodzi a nie
                      mydlily oczy.
                      • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 16:56
                        a dlaczego uwazasz, ze mydle oczy?
                        przeciez nigdzie tego nie pisalam...
                        tyle samo razy ja rzucalam facetow i bylam rzucana i jakos nie zadam od facetow
                        deklarowania sie na wejsciu czy sa skurwielami, czy wspanialymi, wyrozumialaymi
                        mezczyznami.
                        • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 17:01
                          A powinnas. W koncu zdeklarowalas ze przeferujesz tych pierwszych.
                          • anahita_jedyna Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 17:12
                            a moze sprobuj sie wczytac w to, co napisalam?
                            moj typ faceta to ktos, z kim nie bede sie nudzila,
                            a niestety tak mi sie dotad w zyciu przytrafilo, ze albo smiertelnie nudzilam
                            sie z tymi, ktorym sie wydawalo, ze kochaja mnie najbardziej na swiecie i
                            wykazywali zero jakiejkolwiek inicjatywy w zwiazku,
                            albo mialam okresy smiechu i placzu przy tych, ktorych umownie nazwalam
                            sqrwielami, choc to moze troche dla nich krzywdzace...
                            zreszta wydaje mi sie, ze dorosly, nawet srednio inteligentny facet raczej nie
                            powinien miec po kilku spotkaniach z dziewczyna problemow z rozpoznaniem, czego
                            ona oczekuje (przynajmniej w ogolnym zarysie).
                            wiec, jesli tak sie nam przydarzy, ze zlosliwy los zetknie nas ze soba w
                            realnym zyciu, to mniemam, iz znajomosc ta nie przerodzi sie w trwale uczucie,
                            bo kazde z nas predzej czy pozniej uda sie w swoja strone :)
                            • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 17:15
                              Spoko, spoko. Mam wyrobiony instynk samozachowawczy. Ofiar szukaj gdzie
                              indziej.
                              • Gość: Anahita Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 11.10.02, 20:48
                                ja nie jestem z natury agresywna,
                                tylko nie lubie jak sie na mnie naskakuje.
                                nie udaje kogos, kim nie jestem, staram sie byc szczera,
                                wiec dlaczego potem musze sie bronic?
                                nie jestem ani zimna suka, ani wojujaca feministka, ani slodka idiotka, tylko
                                zwykla dziewczyna, ktora lubi miec swoje wlasne zdanie.
                                nie szukam ofiar, tylko ludzi, ktorzy nie zawsze musza sie naginac do
                                wszeobecnych regul.
                                jesli komus sie to nie podoba, trudno...nie wszyscy musza palac do mnie
                                sympatia, zwlaszcza ze jutro moge znow stac sie milczacym obserwatorem forum...

                                pokojowa Anahita
                                • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 13.10.02, 16:17
                                  Gość portalu: Anahita napisał(a):

                                  > ja nie jestem z natury agresywna,
                                  > tylko nie lubie jak sie na mnie naskakuje.
                                  > nie udaje kogos, kim nie jestem, staram sie byc szczera,
                                  > wiec dlaczego potem musze sie bronic?

                                  A co w tym dziwnego?

                                  > nie jestem ani zimna suka, ani wojujaca feministka, ani slodka idiotka, tylko
                                  > zwykla dziewczyna, ktora lubi miec swoje wlasne zdanie.

                                  Wiec go bron.

                                  > nie szukam ofiar, tylko ludzi, ktorzy nie zawsze musza sie naginac do
                                  > wszeobecnych regul.

                                  Ale do Twoich regul nagiac sie musza?

                                  > jesli komus sie to nie podoba, trudno...nie wszyscy musza palac do mnie
                                  > sympatia, zwlaszcza ze jutro moge znow stac sie milczacym obserwatorem
                                  forum...
                                  >

                                  Za niby ma mnie to zmartwic?


                                  grogreg - ekstremista
                                  • Gość: Anahita Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 13.10.02, 20:06
                                    jakos mi sie nie chce bronic swojego zdania, ani przeciagac tej dyskusji, bo
                                    zaczyna to przypominac dziecinna przepychanke w stylu "kto bedzie mial ostatnie
                                    slowo".
                                    ty nie jestes az takim ekstremista, jak ci sie wydaje, a ja znam ciekawsze
                                    zajecia od licytowania sie, kto ma racje, a kto nie.

                                    Anahita

                                    • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: proxy / 212.160.165.* 14.10.02, 15:08
                                      Niechaj ostatnie slowo zostanie przy Tobie.
              • Gość: gosciu Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.prokom.pl 11.10.02, 16:29
                nie ma sie co martwic, odbijemy sobie na starosc :)
                • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 11.10.02, 16:40
                  Gość portalu: gosciu napisał(a):

                  > nie ma sie co martwic, odbijemy sobie na starosc :)

                  Na starosc to ja chcem wnuki rozpieszczac a nie cos tam sobie odbijac.
          • Gość: Mimi Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 15:28
            ja_nek napisał:

            > Mam pytanie: jakie kobiety maja szczególne predyspozycje do kierowania się w
            > stronę takich "wykolejeńców"?
            > czy to ma cos wspólnego z wiekiem, wykształceniem lub innymi cechami? Ciekaw
            > jestem Waszych opinii.
            >
            > Pozdrawiam
            Wiek-ok 30 lat,wykształcenie średnie lub wyższe.Dziewczyny porządne i
            inteligentne(nie piszę tego o mnie-chodzi o tą inteligencję). Ktoś powiedział
            mi kiedyś ,że wynika to z niedojrzałości emocjonalnej.MOże coś w tym jest!
            • Gość: Saba Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: 212.160.148.* 11.10.02, 17:54
              Gość portalu: Mimi napisał(a):

              > ja_nek napisał:
              >
              > > Mam pytanie: jakie kobiety maja szczególne predyspozycje do kierowania się
              > w
              > > stronę takich "wykolejeńców"?
              > > czy to ma cos wspólnego z wiekiem, wykształceniem lub innymi cechami? Ciek
              > aw
              > > jestem Waszych opinii.
              > >
              > > Pozdrawiam
              > Wiek-ok 30 lat,wykształcenie średnie lub wyższe.Dziewczyny porządne i
              > inteligentne(nie piszę tego o mnie-chodzi o tą inteligencję). Ktoś
              powiedział
              > mi kiedyś ,że wynika to z niedojrzałości emocjonalnej.MOze coś w tym jest!
              Tez uwazam, ze wynika to z niedojrzalosci, ale nie tylko..... Ja, przykladowo
              nie we wszystkich facetach sie zakochuje..... Zauwazylam, ze mam pewien typ
              facetow, ktorzy mi sie podobaja i w ktorych moglabym sie zakochac..... Kilka
              razy tak mialam, ze byl kolo mnie facet, ktory doslownie "nieba by mim
              przychylil", ale prawie w kazdym przypadku wiedzialam, ze nie jestem w stanie
              go pokochac.... a zgodzic sie byc razem to znaczylo dla mnie oszukiwanie go, a
              na to nie zaslugiwal..... wlasnie za dobroc. A o zwiazku z rozsadku to
              niedawno byla dyskusja..... :) Zastanawiam sie nad czym innym: czy miara
              dojrzalosci jest to do jakich facetow czujemy to cos? Bo przeciez takie cos
              jak zakochanie i podobanie sie nie do konca jest swiadome i poddane woli. Ja
              nie wole sq..., ale tez nie chce byc z facetem, w ktory nie moglabym sie
              zakochac.... wiem, wiem to nie milosc, ale to takze jest niezbyt szczesliwie
              kiedy tylko facet kocha czy jest zakochany.... i nie mam przekonania aby taki
              zwiazek byl udany...
              Ci w ktorych ja sie zakochalam???...... jedni byli sq... a innym po prostu ja
              sie nie podobalam... mieli inna kobiete :( Z tymi sq... nie wychodzilo, bo tez
              nie jestem typem ofiary i np. nie zgodze sie byc jedna z wielu w jednym
              czasie, albo na jakies szantaze emocjonalne.... Znam takie powiedzenie "W tym
              caly ambaras, zeby dwoje chcialo na raz" :))) ... Poza tym jest przeciez jakis
              etap dojrzewania i chyba kazdemu zdarzyl sie taki sq... w zyciu, niezaleznie
              od plci :)
    • Gość: ewa Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.cod.edu 11.10.02, 18:05
      a dlaczego faceci wola slodkie idiotki?
      • nothingmore Re: dlaczego wolicie skur..eli? 11.10.02, 19:06
        Dlaczego wolą słodkie idiotki ?
        Może dlatego, że szukają odpowiedniego tła dla siebie ?
        Na szczęście, nie wszyscy walczą w ten sposób ze swoimi kompleksami :-))
        • Gość: Mimi Re: Do nothingmore- dlaczego tutaj? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 19:41


          Pytam tylko tak.To nie żadna złośliwość w związku z Twoim pytaniem na forum
          psych.TAk jakoś mi się nasunęło:)
          • nothingmore Re: Do nothingmore- dlaczego tutaj? 11.10.02, 19:53
            Droga Mimi :-))

            Ja traktuje net jako zabawkę... ogladam, zwiedzam.
            Nie szukam porad i nie udzielam ich.
            Wypowiadam własne zdanie... zawsze z przymrużeniem oka :-))

            Pozdrawiam
            • Gość: Mimi Re: Do nothingmore- dlaczego tutaj? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 19:58
              nothingmore napisała:

              > Droga Mimi :-))
              >
              > Ja traktuje net jako zabawkę... ogladam, zwiedzam.
              > Nie szukam porad i nie udzielam ich.
              > Wypowiadam własne zdanie... zawsze z przymrużeniem oka :-))
              >
              > Pozdrawiam
              JA też.:)
              • nothingmore Re: Do nothingmore- dlaczego tutaj? 11.10.02, 20:02
                Miła Mimi,

                a jednak.... :-))
            • Gość: seba Re: Do nothingmore- dlaczego tutaj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.02, 20:08
              dziecko, idź sie pobaw gdzie indziej...
              • Gość: Seba Re: Do nothingmore- dlaczego tutaj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.02, 20:10
                np. w warcaby sobie pograj...
    • ania1 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 13.10.02, 17:26
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > bo jak popatrze do okola to co chwila jakas laska zostawia kolesia, ktory ja
      > szanowal, nigdy nie zdradzil, poprostu byl dla niej dobry a pozniej mozna ja
      > zobaczyc z typem, o ktorym wiadomo, ze lubi pochulac a i w mordke swoja
      > panne zdzielic tez nie raz potrafi wiec zastanawiam sie o co chodzi, nie
      > rozumiem tego, chodzi o to, ze taki typ wydaje wam sie bardziej meski czy
      > jak? oswieccie niekumateko drogie panie


      *******Nie czytałam dyskusji powyżej,ale nasuwa mi sie
      pytanie:"Panowie,dlaczego zawsze/albo czesto dziewczyny ktore potrafią kochać
      zostawiacie dla tych które was lekceważą,pomiątają wami?"..........bo jest to
      zjawisko które często obserwuje ze swojego kacika z którego przyglądam sie
      życiu........no,może mnie któryś oświeci.......tylko błagam bez tekstów w
      stylu "bo te złe są ciekawsze":)............
      • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 14.10.02, 15:08
        Ania zadala dobre pytanie...
        Ja tez chcialabym znac odpowiedz...
        Zdarzylo mi sie tak kiedys w zyciu,
        ze ja do faceta z sercem na dloni a on
        ciagle zakochany w tej ktora dawno,
        dawno temu dala juz mu kosza...
        Rozumie to ktos???
        • ja_nek Re: dlaczego wolicie skur..eli? 14.10.02, 16:54
          To kwestia niepogrzebania nadziei, być może nieświadomego lub świadomego
          podsycania jej przez drugą osobę.
          Zdarzają się przypadki, kiedy mijają lata, a facet/dziewczyna wciąż mimo
          odrzucenia kocha się w niej/nim.
          A wtedy taka osoba, co przychodzi z sercem na dłoni nic nie wskóra, po prostu
          nie liczy się, bo w sercu tej drugiej nie ma miejsca na nic więcej.
          Dlatego nie warto wciąż tkwić układach beznadziejnych, coś może przejść obok...

          Pozdrawiam
          Ja_nek
          • Gość: grogreg Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.univ.szczecin.pl 14.10.02, 18:29
            No, nie inaczej.
            Takie "wewnetrzne" roztanie jest bardzo trudne, jesli w ogole mozliwe. Jesli
            sie z kims bylo (rozumcie to jako ten czasownik na "k") to nawet jesli sie jest
            z kimms innym to ta pierwsza osoba zawsze bedzie miala miesce tam.............
            w srodeczku - co nie oznacza, ze ta obecna jest mniej wazna.
          • Gość: fifi Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 14.10.02, 19:02
            ja_nek napisał:

            > > Zdarzają się przypadki, kiedy mijają lata, a facet/dziewczyna wciąż mimo
            > odrzucenia kocha się w niej/nim.
            >
            janku, czy ty mozesz z czystym sumieniem powiedziec ze potrafisz absolutnie
            zapomniec????
            ze nie tli sie wciaz w Tobie gorace uczucie z przeszlosci, bo nikt kto
            prawdziwie kochal nie potrafi o tym zapomniec...

            • messja Re: dlaczego wolicie skur..eli? 14.10.02, 20:13
              Gość portalu: fifi napisał(a):

              > ja_nek napisał:
              >
              > > > Zdarzają się przypadki, kiedy mijają lata, a facet/dziewczyna wciąż m
              > imo
              > > odrzucenia kocha się w niej/nim.
              > >
              > janku, czy ty mozesz z czystym sumieniem powiedziec ze potrafisz absolutnie
              > zapomniec????
              > ze nie tli sie wciaz w Tobie gorace uczucie z przeszlosci, bo nikt kto
              > prawdziwie kochal nie potrafi o tym zapomniec...
              >
              >
              potrafi:)
              • ja_nek Re: dlaczego wolicie skur..eli? 15.10.02, 00:14
                > janku, czy ty mozesz z czystym sumieniem powiedziec ze potrafisz absolutni
                > e zapomniec????
                Nikt nie zapomina absolutnie.
                Ja zawsze wolę pamiętać przeszłość, bo ona czegoś uczy, w tym czegoś o mnie
                samym i osobach, które spotykałem na swej drodze.
                Zawsze coś pozostaje, co mogę otworzyć: list, stary sms, zdjęcia, czy pewne
                drobiazgi zachowane na pamątkę... Ale mi wystarczy wiedzieć, że są, rzadko je
                otwieram.
                Nie chciałbym nigdy zapomnieć, bo to wspomnienie to cząstka mnie. Wystarczajaco
                dużo zrobiłem, by nie kochać danej osoby, aby jeszcze żądać od siebie by
                zapomnieć.

                Odczuwam zatem coś na kształt ciepła obok serca, wilgoci w kąciku oczu, kiedy
                coś sprawi, że myśli powracają do tamtych dni... Ale to przeszłość, której nikt
                nie wróci ani nie zmieni. Więc trzeba patrzeć w przód.

                > ze nie tli sie wciaz w Tobie gorace uczucie z przeszlosci, bo nikt kto
                > prawdziwie kochal nie potrafi o tym zapomniec...
                Nie potrafię zapomnieć. Ale gorącym uczuciom musiałem pozwolić umrzeć, bo
                inaczej człowiek się zadręcza.

                Pozdrawiam
                Ja_nek
                • meduza4 Re: dlaczego wolicie skur..eli? 15.10.02, 14:01
                  Ja tez moze wtrace tu swoje trzy grosze...
                  Rzeczywiscie -zapomniec sie nie da...
                  Ale gdybym dzisiaj cofnela sie w przeszlosc
                  z moim dzisiejszym doswiadczeniem to
                  prawdopodobnie nie wybralabym sobie na
                  partnera drugi raz tej samej osoby...
                  Cos kiedys czulam, zawiodlam sie, wszystko sie
                  skonczylo... Jakiekolwiek bylo -mysle, ze moze
                  byc w zyciu cos wiecej i mnie osobiscie przerazaja
                  osoby, ktore zyja przeszloscia i idealizuja kogos
                  o kim nie moga zapomniec...
                  Mowi sie, ze prawdziwa milosc jest tylko jedna.
                  A ja sie z tym nie zgodze -wszystko co tylko
                  czuje jest prawdziwe i to niezaleznie od tego
                  czy kocha sie po raz pierwszy czy dziesiaty.
                  Dla mnie ta wielka i prawdziwa milosc to bedzie
                  ta, ktora przetrwa probe czasu a nie ta, ktora
                  odeszla
                  • messja Re: dlaczego wolicie skur..eli? 16.10.02, 01:41
                    zgadzam sie w 100%.

                    meduza4 napisała:

                    > Ja tez moze wtrace tu swoje trzy grosze...
                    > Rzeczywiscie -zapomniec sie nie da...
                    > Ale gdybym dzisiaj cofnela sie w przeszlosc
                    > z moim dzisiejszym doswiadczeniem to
                    > prawdopodobnie nie wybralabym sobie na
                    > partnera drugi raz tej samej osoby...
                    > Cos kiedys czulam, zawiodlam sie, wszystko sie
                    > skonczylo... Jakiekolwiek bylo -mysle, ze moze
                    > byc w zyciu cos wiecej i mnie osobiscie przerazaja
                    > osoby, ktore zyja przeszloscia i idealizuja kogos
                    > o kim nie moga zapomniec...
                    > Mowi sie, ze prawdziwa milosc jest tylko jedna.
                    > A ja sie z tym nie zgodze -wszystko co tylko
                    > czuje jest prawdziwe i to niezaleznie od tego
                    > czy kocha sie po raz pierwszy czy dziesiaty.
                    > Dla mnie ta wielka i prawdziwa milosc to bedzie
                    > ta, ktora przetrwa probe czasu a nie ta, ktora
                    > odeszla
                    • Gość: mario2 Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 12:58
                      Niech ci ziemia lekka bedzie
                      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • Gość: fifi Re: dlaczego wolicie skur..eli? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 16.10.02, 00:28
                  zachwycasz mnie jak zwykle :)

                  ja_nek napisał:

                  > > janku, czy ty mozesz z czystym sumieniem powiedziec ze potrafisz absolutni
                  > > e zapomniec????
                  > Nikt nie zapomina absolutnie.
                  > Ja zawsze wolę pamiętać przeszłość, bo ona czegoś uczy, w tym czegoś o mnie
                  > samym i osobach, które spotykałem na swej drodze.
                  > Zawsze coś pozostaje, co mogę otworzyć: list, stary sms, zdjęcia, czy pewne
                  > drobiazgi zachowane na pamątkę... Ale mi wystarczy wiedzieć, że są, rzadko je
                  > otwieram.
                  > Nie chciałbym nigdy zapomnieć, bo to wspomnienie to cząstka mnie.
                  Wystarczajaco
                  >
                  > dużo zrobiłem, by nie kochać danej osoby, aby jeszcze żądać od siebie by
                  > zapomnieć.
                  >
                  > Odczuwam zatem coś na kształt ciepła obok serca, wilgoci w kąciku oczu, kiedy
                  > coś sprawi, że myśli powracają do tamtych dni... Ale to przeszłość, której
                  nikt
                  >
                  > nie wróci ani nie zmieni. Więc trzeba patrzeć w przód.
                  >
                  > > ze nie tli sie wciaz w Tobie gorace uczucie z przeszlosci, bo nikt kto
                  > > prawdziwie kochal nie potrafi o tym zapomniec...
                  > Nie potrafię zapomnieć. Ale gorącym uczuciom musiałem pozwolić umrzeć, bo
                  > inaczej człowiek się zadręcza.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Ja_nek
                  • ja_nek Re: dlaczego wolicie skur..eli? 16.10.02, 12:57
                    Fifi, Ty masz jakiś adres e-mail? jeśli tak, to odezwij się na priv.

                    Pozdrawiam
                    Janek

Inne wątki na temat:
Pełna wersja