...jak by to było...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:09
    • pinup Re: ...jak by to było... 21.11.05, 20:21
      pewnie fajnie :) chyba ze myslisz o czyms innym :)
    • thirsty1 Re: ...jak by to było...gdybym.... 21.11.05, 21:44
    • duszka2 Re: ...jak by to było... 22.11.05, 07:33
      gdybanie?
      • malgosia724 Re: ...jak by to było... 22.11.05, 09:32
        Witam wszystkich?
        Co masz gościu na myśli?
        Każdy kończy po swojemu, czy tak?
        Zima bez śniegu i bez świąt Bożego Narodzenia, nie do wyobrażenia,
        Lato bez słońca, nie do wyobrażenia.
        życie bez uśmiechu, nie do wyobrażenia;)))))
        dla mnie osobiscie grudzień z jeszcze jedną szansą,było by inaczej niż w
        zeszłym roku i cudownie;))))
        • Gość: miły z Wrocławia Re: ...jak by to było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 09:54
          tytuł postu odnosi się do wszystkiego co nas otacza...
          otoczenie, ludzie, uczucia...

          a Wrocław dzisiaj zasypało białym puchem
          • malgosia724 Re: ...jak by to było... 22.11.05, 10:07
            temat poniekąd składnia do refleksji. Czasami zastanawiamy się, jak by było,
            gdybyśmy cos zrobili inaczej, gdyby coś się stało innego niż się stało. Na
            pewno po jakimś czasie patrzymy na to wszystko z pewną refleksją. Czasami mamy
            wrażenie, a nawet pewność, że nic byśmy nie zmienili, a nawet jeszcze raz
            zrobili to samo, a czasem chcielibyśmy jeszcze jednej szansy, żeby była
            możliwość zrobienia tego czegoś jeszcze raz inaczej. Czasami taką możlwiość
            mamy. Można na Twój temat patrzeć też trochę przewrotnie, np. co by było gdyby
            Wrocław był np. nad morzem?

            Śnieg cudownie sypał wczoraj wieczorem, az sie przez chwile zapatrzyłam w
            latarenkę pod moim oknem.
            pozdrawiam
            M

            • Gość: miły z Wrocławia Re: ...jak by to było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:31
              dokładnie tak jak piszesz, furtka została otwarta...
              Wrocław nad morzem? hm... ciekawe
              • malgosia724 Re: ...jak by to było... 22.11.05, 10:43
                nigdy nie byłam we Wrocławiu, "choruję" na wrocławską starówkę. Może kiedyś ją
                zobaczę, ale teraz tak sobie pomyślałam jak fajnie byłoby gdzieś pojechać i
                trochę poleniuchować, to znaczy aktywnie poleniuchować. Jak bym pojechała w
                góry, to bym sobie pochodziła po górkach i wypiła jakiegoś grzańca i posłuchała
                muzyki, a nad morze oj poszłabym w Gdańsku na Mariacką i na także jedną plażę,
                którą uwielbiam. No cóż ale jestem w pracy i czas coś przeczytać...
                pozdrawiam
                Małgorzata
                • Gość: miły z Wrocławia Re: ...jak by to było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:56
                  starówka Wrocławska jest naprawdę niesamowita, a magiczne miejsca są za każdym
                  rogiem, ale to co jest najważniejsze to atmosfera, tolerancyjni ludzie, i to że
                  to jest miasto które nigdy nie zasypia, wieczorami robi się tłoczno na ulicach,
                  w knajpkach.
                  a morze to zawsze bedzie morze.......
                  • malgosia724 Re: ...jak by to było... 22.11.05, 11:21
                    wszędzie można znaleźć takie magiczne, urokliwe miejsca z niepowtarzalnym
                    klimatem;)))
                    M
Inne wątki na temat:
Pełna wersja