troll16
01.12.05, 07:52
Novinka miała już zdecydowanie dość. Wiedziała, że pewnego razu po prostu
straci cierpliwość i powie Ideowcowi co naprawdę o Nim myśli. Na szczęście
nie było to trudne, wystarczyło pokazać odpowiedni kolor... Do tej pory
starała się powstrzymywać swoje emocje i nie okazywać negatywnych uczuć, ale
przecież nie jeden Możliwek już jej powiedział, że nie należy zbyt długo
tłumić agresji w sobie. Wiadomo, że działa to negatywnie na zdolność
kreowania nowych pomysłów, a Mistrz nie byłby z tego zapewne zbytnio
zadowolony. Do tej pory przybierała kolor czarno – biały, symbolizujący
chwilę podejmowania decyzji, ale chyba nadeszła pora na krwistą niechęć
czerwieni. W końcu, jak długo można znosić niechciane zaloty. Na początku
było to miłe, ale teraz przestało być zabawne. Novinka zdawała sobie sprawę,
że nie uniknie rozmowy z Ideowcem. Znów trzeba będzie przybliżyć swoją głowę
do Jego i wymienić się poglądami na różne tematy. Zapewne tym razem nie
obejdzie się bez burzliwego iskrzenia. Życie na Ideatorze tylko z pozoru
wydawało się takie łatwe... Ciągłe zmienianie powłoki cielesnej czasem bywało
trochę męczące. Trzeba było cały czas dbać żeby była ona wystarczająco
nowatorska. Jednakże Novinka zdawała sobie sprawę, że jak tylko wszystko się
uspokoi to będzie mogła przybrać swój ulubiony zielony kolor świadczący o
tym, że chętnie pozna inne radosne i pozytywnie nastawione do życia Możliwki.
Zapewne będzie musiała pomyśleć też o jakimś ciekawym wzorze. Może jakieś
prehistoryczne hinduskie ornamenty, które obrazowałyby jej zainteresowanie
starożytną kulturą. Ostatnio ponoć stały się modne. Tak, to na pewno uczyni
ją bardziej interesującą dla otoczenia. Tymczasem musi znosić obecność
Ideowca, który mieni się kolorami tęczy i wyraźnie coraz częściej się do niej
uśmiecha.
Novinka w końcu nie wytrzymała i stwierdziła, że nie ma co ociągać się z
rozmową z tym Możliwkiem. Przybliżyła swoją głowę do Jego i w czasie szybszym
od prędkości światła telepatycznie przekazała mu, że nie jest już więcej
zainteresowana Jego towarzystwem. Powłoka Ideowca prawie natychmiast z
tęczowego koloru przeistoczyła się w ciemną, szaroburą barwę. Widać było od
razu, że nie jest zadowolony z tego co właśnie zobaczył w myślach Novinki.
Cóż, Ona sama chyba przestała się tym przejmować, po chwili rozpoczęła
telepatyczną rozmowę z innymi Możliwkami. Każde z nich miało dziś zupełnie
inne kolory na sobie. Na przykład taki Pomyślnik – przybrał charakterystyczną
dla siebie słoneczno – żółtą barwę, na której tle iskrzyła się piękna, wesoła
żarówka, od razu widać było, że myśli o jakimś nowym pomyśle i wkrótce
odłączy się od grupy by go zrealizować. Natomiast po spojrzeniu na Kreatora
od razu było widać o czym marzy dzisiejszego poranka – jego powłoka
przypominała o morskich falach i o tym, że ten z Możliwków najchętniej jak
najszybciej opuściłby szacowne grono i wybrał się na przechadzkę do Wiecznie
Odnawiającego się Źródła Wody, zwanego pospolicie Aquanarium.
Novinka postanowiła teleportować się do najnowocześniejszego magazynu, w
którym zamierzała nabyć nowy rodzaj skórnej powłoki. Miał on być zdecydowanie
bardziej przezroczysty i przepuszczalny niż starsze modele. Nawet w tak
doskonałym ze światów moda stanowiła ważną część życia...