wiele wątków...

15.12.05, 21:51
..dotyczy świąt..a mój dotyczy szarej rzeczywistosci..Jutro mam okropny
dzień..oj..jaki okropny...jak przetrwac noc..??Gdy się nie śpi noc jest taka
długa...i wszystko staje się jeszcze bardziej czarne..Boję się..;(
    • mauretta Re: wiele wątków... 15.12.05, 21:58
      Pomysl,ze po jutrze bedzie juz po wszystkim :-) A tak napowaznie to czemu masz
      jutro okropny dzien?
    • dawna-dziewczyna Re: wiele wątków... 15.12.05, 22:01
      jutro coś w koncu się moze wyjasni..co dalej z tym wszystkim...
      • magda.warszawa Re: wiele wątków... 16.12.05, 11:09
        Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale u mnie jak coś się wyjaśni, to najwcześniej
        w poniedziałek. Od kilku dni po prostu umieram z nerwów. Noce mam w całości z
        głowy - śpię na raty: godzina snu, dwie godziny jawy itd. Ale i tak najgorsze
        jest, że nagle okaże się, że nawet moją nadzieję diabli wzięli.
        Trzymaj się.
    • Gość: Smutna Re: wiele wątków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:03
      mój jutro tez nie jest najlepszy..tez sie boję..trzymam kciuki.:))razem zawsze
      razniej..:)))
Pełna wersja