Koniec roku..

28.12.05, 17:14
..juz się zbliża..czas podsumowań...zysków i strat..Czego będzie wiecej..??
    • Gość: mysiopysio Re: Koniec roku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 17:16
      zgadnij?
    • dawna-dziewczyna Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:17
      nie chce mi sie..
    • ladyx Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:19
      w tym zysków, w zeszłym strat a w następnym ?
    • dawna-dziewczyna Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:20
      a w następnym wszystkiego po troszeczku..:)
    • Gość: mysiopysio Re: Koniec roku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 17:21
      nie licze zyskow i strat a zycie mija mi nijak..
      • dawna-dziewczyna Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:23
        nie liczę godzin i lat...jakos to chyba tak było..
        • Gość: mysiopysio Re: Koniec roku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 17:25
          mam goraczke i wszystko mi sie poplatalo..
          • Gość: poszukiwacz Re: Koniec roku.. IP: *.chello.pl 28.12.05, 17:26
            każdego szkoda...
            • Gość: mysiopysio Re: Koniec roku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 17:31
              dzieki jesli szczere...
        • ladyx Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:26
          zyski i straty były chyba w Budce Suflera
    • khinga Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:25
      Może wiele nie straciłam, a zyskałam jedno ważne!
      Mam nadzieję,że przyszły będzie obfitszy w zyski:-))
      • dawna-dziewczyna Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:52
        Zyczę samych dobrych latek...
        • khinga Re: Koniec roku.. 28.12.05, 17:54
          po tylu niefajnych może wreszcie nadejdą lepsze:-))
          • chani-nr1 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 19:42
            dla mnie był to rok zarówno zysków jak i strat - odniosłam kilka sukcesików, a
            zarazem straciłam nadzieję, ż emoże byc cos lepiej niz jest... następny rok
            zycze sobie aby był radosny. i tylko tyle.
    • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:19
      bilans musi wyjsc na zero;)
    • anielska.dziewczyna Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:20
      ten rok był dla mnie udany :)) część marzeń się nie spełniła, ale moze spełni
      się w nadchodzącym roku.
      Robię to co kocham, staram się realizować własne marzenia, myślę optymistycznie :))

      • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:24
        A dlaczego musisz bilansować ten rok. Nie lepiej patrzyć w przyszłość. Tam są
        dopiero wyzwania :))
        • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:32
          no wiesz...po prawej stronie złe uczynki ,po lewej dobre..w koncu to
          podsumowanie;))
          a kolejny rok ,same dobre..złych nie przewiduje;DDD
      • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:24
        oby tak dalej,powiało optymizmem;)
        • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:26
          kamea5 od kogo powiało ?
          • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:29
            od anielskiej:))
            • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:34
              A juz miałem nadzieję .... I znów trafiłem do grona dobrze poinformowanych
              optymistów :))
              • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:38
                adres dobry,tu prawie sami optymisci;)
                a nie chciałes..wolisz marudy?;DDD
                • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:44
                  Pierwszy raz tu jestem. Faktycznie tak wieje optymizem, że nie mogłem zamknąć
                  laptopa - ten huragan optymizmu oczywiście robi taki przeciąg :D Tym lekko
                  smutniejszym polecam Powtórkę z rozrywki na Trojce - właśnie leci, niezłe
                  • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:47
                    poczekaj słucham Stinga ,zaraz sie przełacze...jaka ja byłam wtedy
                    optymistka;)))
                    • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:55
                      Stinga ? Nie przełęczaj !!!
                      • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:57
                        ok...polecam "Sacred Love":)
                        • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 23:05
                          OK. Dobranoc. 3-maj sie cieplutko. Kolorowych snów, poranku w płatkach róż,
                          podkreślonego zapachem pysznej kawy/kakao (niepotrzebne skreślić)z miłym
                          usmiechem (nie koniecznie z TV)
                          :))
                          • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 23:07
                            Tobie tez,płateczki roz jak poranne buziaczki na przebudzenie;)
                            dobranoc:)
                            • krzysiek_12 Re: Koniec roku.. 29.12.05, 19:17
                              kamea5 napisała:

                              > Tobie tez,płateczki roz jak poranne buziaczki na przebudzenie;)
                              > dobranoc:)
                              Kamea5 prawie się spełniło. Tylko zamiast porannych buziaczków miałem poranne
                              braczki - mandacik za przekroczonko.
                              • kamea5 Re: Koniec roku.. 29.12.05, 22:20
                                co za pech;DDD
                                nie przebijesz mnie,niedawno jechałam sobie w gory...i nagle,dwoch miłych Panow
                                w mundurkach zatrzymało mnie,podsumowujac ilosc moich wykroczen...nazbierało
                                sie 19 punktów;)...w sumie niezły wynik ,jak na jedno zatrzymanie:)

                  • kamea5 Re: Koniec roku.. 28.12.05, 22:52
                    chyba sie nie przełacze,Rydzyk mi ciagle wpada...a nie chce mi sie isc do
                    innego pokoju;(
    • koaa Re: Koniec roku.. 28.12.05, 23:15
      ja miałem najlepszy rok jezeli chodzi o kase:)
      i mam nbadzieje ze bedzie tendencja zwyzkowa
    • Gość: ola Re: Koniec roku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:19
      Ja staralam sie unikac podsumowan, ale nie wychodzi...
      Ten rok nie nalezal do najlepszysz; w zasadzie same straty, chociaz zaczal sie
      wspaniale, jednak krotko potem wszystko sie zmienilo. Starcilam ukochana osobe,
      a potem juz wszystko inne stracilo tez sens. Wiosna i jesien, a takze lato
      minely....bezproduktywnie. Praca, szkolenia, nowe znajomosci - nic nie mialo
      sensu, nie sprawialo radosci. Przyszla jesien. Dowiedzialam sie o chorobie.
      Kolejne zalamanie. Chyba wtedy dotknelam samego dolka, bo gorzej byc nie moglo.
      Wszystko sie przewartosciowalo. Nie wiem juz dokladnie jak i kiedy, ale zaczelam
      sie odbijac. Zaczelam sie powoli usmiechac. Postanowilam, ze sie nie poddam,
      przetrwam to wszystko, a w przyszlym roku, jak kiedys bede szczesliwa....
      Ale mimo wszystko przychodza chwile, jak np. teraz na refleksje.
      Wracam pamiecia do ubieglego roku i zastanawiam sie, ze jeszce calkiem niedawno
      wszystko wygladalo tak inaczej, a w krotkim czasie zmienilo sie cale moje zycie...
      A dzis probuje uwierzyc, ze jeszcze przyjdzie czas, kiedy bede tak szczesliwa i
      silna jak kiedys....
      • ewa511 Re: Koniec roku.. 31.12.05, 15:49
        ola! przeżywam to samo co ty,też mam nadzieje ,że przetrwam,chociaż wiem ,że
        już nigdy nie będe tak szczęśliwa jak kiedyś.

        "Wytrzymaj. Jeszcze tylko ten las.Jeszcze tylko ta łacha piasku . Jeszcze tylko
        to wzgórze" ks. Maliński
    • dawna-dziewczyna Re: Koniec roku.. 30.12.05, 21:13
      juz się zbliża ..coraz mniej tego starego..;)
      • Gość: mysiopysio Re: Koniec roku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 16:09
        tak koniec spr poczte
Pełna wersja