Nasze szalone zaręczyny ;-)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 13:21
Dzień moich zaręczyn, to był jeden z najpiękniejszych dni mojego życia :)
Każdemu z Was, którzy planujecie oświadczyć się swojej ukochanej, pragnę
powiedzieć jedno:
ZRÓBCIE TO TAK, ŻEBY NIGDY TEGO NIE ZAPOMNIAŁA:)

Jak ja to zrobiłem? Cha!
Czas płynie, a ja wciąż wracam myślą do tego wydarzenia i zaraz pojawia się na
mej twarzy uśmiech. Widzę jedyny niepowtarzalny i nieporównywalny z żadnym
innym wyraz twarzy mojej ukochanej, jej uśmiech i łzy w oczach… :)

To był 31-12-2005. Sylwester.
W planie mieliśmy tego dnia Koncert sylwestrowy w Filharmonii poznańskiej, a
potem tajemniczą niespodziankę, o której wiedziała moja dziewczyna, ale nie
mówiłem jej co to za niespodzianka. Tak wiec domyślała się, ze po koncercie
„cos się wydarzy…”
Koncert był przepiękny!!! Najpiękniejszy, na jakim byłem… :)
Prowadził go doskonały Dariusz Jakubowski, który pełnił role gospodarza
wieczoru. Siedzieliśmy tak obok siebie, pięknie ubrani, pośród ponad
dziewięciuset innych gości i podziwialiśmy piękną muzykę oraz głos solistów.
Sale skrywał półmrok, który rozświetlał blask pięknie oświetlonej sceny. Co
jakiś czas pojawiał się na scenie Gospodarz i zapowiadał kolejne utwory. Oboje
byliśmy zachwyceni. To takie piękne miejsce. Wzniosła muzyka. Pokarm dla duszy
i serc :)
Tym czasem moje serce waliło już jak młot. Mniej więcej w połowie koncertu na
sale tuz obok nas wszedł "jakiś pan" w garniturze z pięknym bukietem kwiatów.
Stanął na wysokości naszego rzędu, pod ścianą. Moja dziewczyna powiedziała
wówczas widząc to, że to „pewnie kwiaty dla solistki”… Ja wówczas już
wiedziałem, że zostało mi tylko kilka chwil…. :)

Solistka zakończyła śpiewać. Kolejny raz rozbrzmiały brawa. Pan Jakubowski
znów na scenie. Cala filharmonia słucha kolejnej zapowiedzi. Brzmiała ona
mniej więcej tak:
W dzisiejszych czasach jest tyle zła na świecie
Ze jedynym sposobem na jego pokonanie jest miłość
Czy jest na tej sali inteligent
Który miłością pragnie zwyciężać zło?
Hasło padło – teraz moja kwestia
Wielki reflektor rozświetlił pogrążona w mroku widownie. Snop białego światła
rozświetlił nasze miejsca. Wstałem i powiedziałem, ze jest… Pan „spod drzwi”
podał mi piękny bukiet czerwonych róż, wyjąłem z marynarki pudełko z
pierścionkiem, otworzyłem je, zwróciłem się do mojej dziewczyny, przyklęknąłem
i zapytałem, czy zechce zostać moją żoną? :D
W międzyczasie prowadzący dodał, że oto jest człowiek, który postanowił ten
wyjątkowy dzień i wyjątkowe miejsce uczynić świadkiem swojej wielkiej życiowej
decyzji:)
Ona wstała, ucałowała mnie, Boże – jak ona była zaskoczona – łzy w oczach,
uśmiech, drżące dłonie, założyłem jej pierścionek na palec i pocałowałem.
Wszystko to trwało może z minutę, ale te 60 sekund, to coś czego nie zapomni
całe życie :) Wokół dudniły brawa, setki klaszczących dłoni i setki
uśmiechniętych twarzy – także zaskoczonych tym wydarzeniem, światło zdawało
się unosić nas ponad ziemią, sprawiając, że to była chwila tak piękna, że
zdawała się być nierealną.
Gdy już usiedliśmy na miejsca, jako narzeczona para, moja dziewczyna cała
drżała, była tak zszokowana tą niespodzianką, że nie potrafiła opanować
drżenia rąk :) Goście wokół nas zwracali się z gratulacjami jeszcze w czasie
trwania koncertu. Po wyjściu z sali gratulowały nam przypadkowe osoby,
wszędzie widzieliśmy tylko uśmiech i radość :) Ach…!!!! To było po prostu
piękne! Zaskoczenie sięgnęło zenitu. Ona spodziewała się oświadczyn dopiero PO
koncercie, podczas romantycznej np. kolacji… :-D
Moja Ukochana ostatecznie, gdy już ochłonęła z „szoku” utwierdziła mnie w
przekonaniu, że zachwyciła ją forma moich oświadczyn;-)
Pamiętaj – zrób coś, czego nie zapomni – prawdziwe zaręczyny są tylko raz w
życiu :-D !!!!

Jardinero
[jardinero@o2.pl]

Dziękuje za pomoc w szczególności:
pani Władysławie Stróżyk
pani Ewie Jarmołowicz
mojej mamie i bratu
panu Dariuszowi Jakubowskiemu
oraz wszystkim innym osobom, które pomogły mi zrealizować ten plan :)
    • exman Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) 11.01.06, 13:33
      Superprodukcja, brawo !!! Ja jednak wolę kino offowe, tzw. low budget.
      • piotr_321 Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) 11.01.06, 13:42
        Oby tylko nie pomyslala, ze byla w ukrytej kamerze ;)
        • Gość: jatez1 Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) IP: 58.160.208.* 11.01.06, 14:24
          gratulacje!, wspanialy pomysl i wykonanie, mam nadzieje, ze cale wasze zycie
          bedzie tak piekne jak ten moment
          • dawna-dziewczyna Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) 11.01.06, 14:27
            Najwazniejsze zebyscie byli szczęśliwi..fakt ze zaręczyny napewno pozostaną w
            pamięci Twojej ukochanej na zawsze..ale najważniejsze aby to o Tobie nigdy nie
            zapomniała..:))Powodzenia i gratuluje pomysłu.
    • Gość: tup tup Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) IP: 217.153.19.* 11.01.06, 14:50
      Nasze szalone zaręczyny, piszesz...cholernie szalone, cholernie...jak tak ma
      wyglądac później wasze szaleństwo to współczuję...wracam do nory.
    • Gość: agnieszka Re: alez to byla pokazowka, IP: *.152.3.62. / 212.244.90.* 11.01.06, 16:04
      bales sie ze w 'normalnej' scenerii odrzuci Cie?
      ps. wielka milosc nie wymaga poklasku...
    • iberia29 Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) 11.01.06, 17:11
      doceniam fantazje i inwencje tworcza u mezczyzny ale.....jakos nie potrzebuje
      do tego audytorium....w przypadku zareczyn stawiam na kameralnosc.
    • white.falcon Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) 11.01.06, 20:21
      Fantastyczny pomysł. Gratuluję i życzę wszystkiego najpiękniejszego we wspólnym
      życiu. :-) Skoro potrafiłeś już na wstępie wymyslić i zrealizować coś tak
      wspaniałego, to zapewne dalsze życie także nie będzie powtarzaniem nudnego,
      schematycznego szablonu. W skrytości serca zazdroszczę, ale po dobremu. Dalej
      wzlatujcie ponad miałką przeciętność. :-)
    • tapatik Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) 12.01.06, 08:17
      Obyście byli szczęśliwi.
      Tak się tylko zastanawiam, co by było, gdyby w takiej sytuacji dziewczyna
      powiedziała "NIE".
      • Gość: jardinero Re: Nasze szalone zaręczyny ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 14:46
        tapatik
        Z reguły jest tak, że facet ktory sie oswiadcza w wiekszosci przypadkow domysla
        sie, ze dziewczyna na to czeka :)
        Ja nie jestem bynajmniej wyjatkiem potwierdzajacym regułę. Ja wiedziałem. :)

        Pozdrawiam serdecznie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja