Zaufanie....

17.01.06, 12:40
..wiem ze bez niego nie ma związku...ale czy mozna to zaufanie odbudować..??
czy mozna komuś ponownie zaufac jak prosto w oczy kłamał..czy ludzie się
zmieniają..Czy kłamca pozostaje kłamcą.??Czy tacy ludzie którzy się ranią
powinni byc ze sobą???Bo przeciez kto kocha nie rani..a moze niektórzy
kochają ,raniąc..Nie rozumiem tego..niech mi ktoś mądrzejszy to wytłumaczy???
    • ladyx Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:43
      podobno można odbudować, ale trwa to niekiedy całe życie...
    • bellima Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:43
      Juz tłumaczę:
      -zdarza ranic druga osobę bezwiednie
      -kłamcy się nie zmieniają.
      • khinga Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:46
        Nadszarpnięte zaufanie ciężko naprawić!
        Nie potrafiłabym raz jeszcze zaufać!
        • bellima Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:50
          czas i miłość rozne rzeczy potrafią wyprawiac.

          o ile miłość jest... o ile miłość była.
          w dwoch osobach.
    • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:45
      wychodzi na to ze kłamanie to cecha charakteru?? Czy cecha nabyta??
      • ladyx Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:47
        skłonność do kłamstw to cecha charakteru
      • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:47
        Jeśli chodzi o okłamywanie drugiej osoby którą rzekomo darzy się uczuciem, to
        raczej musi być cecha charakteru.
        • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 12:55
          jesli cecha to znaczy nic z tym nie mozna zrobic???Przeciez kłamstwo nie na
          dobre wychodzi...ma krotkie nogi..ale jak unikac kłamania??
          • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:14
            Jeśli ktoś raz potrafił kłamać patrząc prosto w oczy to nigdy nie zaufasz
            takiemu bo ta nuta niedowierzania zostanie.
            Przecież on wiedział że kłamstwo ma krótkie nogi,że prędzej czy później wyjdzie
            na jaw i co?I nic-kłamał dalej.Nie da się uniknąć.
            • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:18
              z tą roznicą ze to ja kłamałam..i mysle ze juz zawsze będę tak spostrzegana...
              • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:21
                W oczach tej osoby napewno.Ale życie daje nam przecież nowe szanse...
                • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:23
                  tylko ze ja wciaz nowe odrzucam..i jestem tam gdzie chyba juz dla mnie nie ma
                  miejsca..tam gdzie juz nic nigdy nie bedzie takie jak byc powinno...
                  • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:26
                    a może jednak będzie...więcej wiary w siebie!Skoro nadal tam jesteś to
                    widocznie jest to nadal to miejsce.
                    • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:27
                      piękne słowa..dziekuję....moze masz rację..moze warto walczyc..a nie wszystko
                      przekreslac..przeciez nikt nie mowił ze będzie łatwo...
                      • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:31
                        Małymi kroczkami ale do przodu...a jak walka się nawet nie uda to przynajmniej
                        zostanie świadomość i usprawiedliwienie dla sumienia pt."próbowałam ale nie
                        wyszło".
                        A łatwo nie jest nigdy...choć podobno nie powinno się nigdy mówić "nigdy":)
                        • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:39
                          tak słyszałam..nigdy nie mow nigdy..mysle ze odbudowanie zaufania jest trudne
                          ale i do zrobienia..musze popracowac nad tym wszystkim..Bo jezeli bez Niego
                          zle i z Nim nienajlepiej to w koncu nie jest to jakies logiczne..Wybieram
                          walkę..w koncu jestem bykiem..dziekuję za dodanie sił...
                          • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:41
                            Polecam się na przyszłość:)W końcu kto tak dobrze zrozumie byka jak nie drugi
                            byk?:)
                            • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:42
                              w koncu jestesmy twardzi ,ogromni i stworzeni do walki..:))))))
                              • analityczka Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:44
                                Choć nie brak nam delikatności,czułości i kobiecości;)
                                • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:51
                                  no tak...to przede wszystkim..i jeszcze zmysłowosci..i ponoć jesteśmy
                                  kokietkami..Lubimy luksus,wygodę i dominacje..
    • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 12:50
      i od nowa polska ludowa............
      • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:12
        niby to samo ale nie tak samo...
        • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 13:33
          tak na pewno...
          ps-ide popierdzieć...
          • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 13:41
            pierdzi sie nie w tym wątku....
            • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 13:54
              oj przepraszam ale się pogubiłem
              • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 14:00
                trafisz po smrodzie
                • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:01
                  zapewne...
                  • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 14:03
                    maly zart...to zeby zrobilo sie weselej...bo od pierdzenia z tego co sie dzis
                    dowiedzialam jest wesolo i czlowiek jest zauwazony..
                    • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:07
                      }:>>>
                      • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 14:09
                        a co to za krzaczki???
                        • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:12
                          krzaczki szlaczki.......
                          • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 14:13
                            ja nie mam na ściągawce takiej mordki..masz chyba lepszą wersję;->jak
                            zwykle.....;-PPP
                            • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:16
                              tak ja wogule jestem naj naj naj (to ja narcyz się nazywam)...
                              • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 14:17
                                tak i twoje baki pachną najładniej..;-PPPPPPPP
                                • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:19
                                  :-p
                                  • dawna-dziewczyna Re: Zaufanie.... 17.01.06, 14:20
                                    I-o
                                    • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:25
                                      }:-I
    • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:57
      uwaga zaraz jadeeeeeeeee...
    • joannaw2 Re: Zaufanie.... 17.01.06, 15:05
      nie mozna ponownie zaufac!!!!! NIE MOZNA!!!!
      • Gość: poszukiwacz Re: Zaufanie.... IP: *.telpol.net.pl 17.01.06, 16:36
        ?
        • Gość: Cherrie Re: Zaufanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 20:08
          Miłoś to wielka sztuka, tu co dnia, kazdego dnia od nowa rodzi sie zaufanie,
          raodsc, uczucie itd I to jest takie budwanie przez cały czas:)
Pełna wersja