kobieta niezależna...?

20.01.06, 15:36
Kim dla was jest kobieta niezależna? czy takie istnieją? - pisze felieton,
więc przyda mi sie kilka waszych opinii :)
    • piotr_321 Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 15:40
      Dla mnie to jest dramat :) To by bylo na tyle :)
    • khinga Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 15:40
      To kobieta,która od nikogo nie jest uzależniona:))
      Nikogo nie musi prosić o pomoc. Samowystarczalna :PP
      • erora22 Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 15:43
        czy tak naparwde kobiety są samowystarczalne? poradzą sobie bez facetow?
        • khinga Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 15:46
          Nie...potrzebujemy ich, tak jak oni nas potrzebują:)
          Samowystarczalne nie miałam na mysli bez facetów...
          • lusia501 Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 15:53
            To kobieta której nikt nie będzie narzucał swojego zdania.
            • erora22 Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 18:27
              na zewnątrz chłodna i zdecydowana, a w srodku romantyczka, ciekawe, czy faceci
              za takimi przepadają ;) a moze panowie sie ich boją? :P
              • khinga Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 19:10
                Boją się ich,boją się podejść. A tak naprawdę w środku jest inna:))
                I nawet nie próbują jej poznać...
              • megzon Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 01:24
                sam z taka bylem, chlodna bezwzgledna i zimna z zewnatrz, w srodku, drazliwe
                malenstwo ktrym trzeba sie opiekowac.niestety sie rozstalismy przez osobe
                trzecia... i mimo ze teraz jest znow chlodna znam ja w srodku. poprostu ja
                kocham.
    • morska_trawa Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 18:34
      ciekawe dlaczego nie zadasz pytania kim dla was jest mężczyzna niezależny, czy
      tacy istnieją?
      piszesz felieton dla Pani Domu?
    • white.falcon Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 19:11
      Co masz na myśli, mówiąc niezależna? Myśląca samodzielnie? Zarabiająca na
      siebie i swoje wydatki? Egoistycznie myśląca tylko o sobie? Feministka
      wojująca? Bizneswoman?

      Moim zdaniem jest to kolejne hasło-etykietka, w treść którego w zależności od
      ugrupowania politycznego można wetknąć wszystkie cechy, które nie pasują do
      programu danej partii. Samo zaś hasło, oprócz tego, że zgrabnie brzmi, nie
      zawiera żadnej treści - jest pustym jajkiem wydmuszką.
      • erora22 Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 19:16
        i o to własnie chodziło - żebyście sprecycowali z czym kojarzy się w ogóle
        wam "niezależna kobieta". W sumie to uważam, ze jeśli chodzi o facetów,to
        raczej z natury powinni być niezalezni i zaradni :)
        • khinga Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 19:24
          Facet-fajtłapa-grrrr!
          Coś na ten temat wiem:))
          • Gość: :] Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 19:32
            facet i głupia dziewczynka - faktycznie nie do zniesienia.
          • erora22 Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 19:32
            też takich przyciągasz...? ja jakoś mam pecha do takich, az strach sie bac :(
            • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 19:36
              Kobieta niezależna....nich no pomyslę przez chwilę, ależ tak, to kobieta, na
              której nikomu nie zależy ? ...czyżbym się znowu mylił ? Naprawdę ? ;)
              • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:07
                Kobieta niezależna to prawdziwy skarb dla niezależnego mężczyzny.Jeżeli taka
                para stworzy związek,to z pewnością będą dla siebie z powodu uczucia jakie ich
                wiąże ,a nie z powodu sieci zależności.Mężczyźni lubią kobiety
                niezależne,którym ta niezależność nie przeszkadza w byciu kobietą seksowną i
                ciepłą.Może ta niezależność brzmi cierpko,ponieważ zbyt często kojarzy się z
                babochłopem z petem w ustach,przeżuwaną gumą i piwem w ręce,ale to nie o pozę
                chodzi...Drodzy Panowie nie bójcie się kobiet niezależnych-one będą z wami
                jeśli będą was kochać,a nie z powodu ,że braknie im środków do życia...
                • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 20:12
                  gildo, pożycz na moment rękawiczkę ... ?
                  • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:16
                    Oczywiście wiesz jak potrafię ją ściągnąć...
                    • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 20:40
                      ilekroć zamknę powieki, ty natychmiast zaczynasz ściągać rękawiczki...
                      • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:55
                        Przy jakiej muzyce?Odpowiedz,ale pamiętaj ona jest tylko w tle,ponieważ tak
                        naprawdę patrzysz tylko na mój niespieszny ruch i uśmiech,który przeznaczony
                        jest dla jednych oczu
                        • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 20:57
                          teraz jest to Nick Cave z przyjaciółmi "Death's not the End"....
                          • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:03
                            Dobrze...Jaki kolor ma moja sukienka?Lubisz klasyczną czerń?Namiętną
                            czerwień,czy niewinność błękitnego anioła?
                            • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 21:10
                              wtedy miałaś chyba złotą lub srebrną...nie pamiętasz ?
                              • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:13
                                kobieta zmienną jest...wtedy patrzyłam w inne oczy,byłam nieszczęśliwa,a dziś
                                nie jestem...
                                • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 21:17
                                  ja w sumie też jeszcze jakoś się trzymam ;)
                                  • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:26
                                    Cenię sobie towarzystwo ludzi zadowolonych z życia,wolni od smutków doceniają
                                    jego urodę.Zamiast narzekać,dostrzegają zapach i dżwięk świata.Nie
                                    odpowiedziałeś na pytanie o kolor sukienki.Czyżbyś nie wiedział jakie to ważne?
                                    • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 21:33
                                      Przyznam się, że zawsze z niecierpliwością czekałem na kolor który wychynie spod
                                      sukienki...nigdy się nie doczekałem, chociaż próbowałem różnych sztuczek ;) a
                                      swoją drogą, nie suknia zdobi Gildę ...
                                      • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:39
                                        Suknia to tylko preludium...W tym spektaklu prawie niezauważalna,ale od czegoś
                                        trzeba zacząć...
                                        • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 21:40
                                          fakt, równie dobrze moglibyśmy zacząć od kroju mojego gajerka....który jak na
                                          złość nie przeszedł do historii....
                                          • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:53
                                            Tylko pozornie krój Twojego gajerka ma znaczenie,a jeśli- to dla osób
                                            postronnych.Powiedziałam,że wierzchnia szata to tylko preludium...Właściwie
                                            moglibyśmy skończyć na ściągnięciu rękawiczki,ale może dziś ,kiedy już
                                            dorośliśmy:), rzeczywiście czas zainteresować się tym co wychynie...Stawiam na
                                            klasykę.Wszystko black and white.
                                            • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 21:57
                                              klasyka, wiadomo, pełna kurczę kulturka, owoce i białe wino...dobra...sciągam
                                              poirządne czarne skarpetki (frotte, nie żadne tam yuppies a 2,50 pln w storze).
                                              • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 22:03
                                                ok.Widzę,że uwiera Cię garniturek:)Skarpetki frote?Świetnie:)Najważniejsze,że
                                                je ściągasz-działalność w tym kierunku właśnie mnie interesuje.Ja-niestety-
                                                muszę tę rękawiczkę powolutku,ale przecież...to dla przyjemności nas obojga...A
                                                co po skarpetkach?:)
                                                • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 22:06
                                                  rękawiczka, w sumie obojętne która byle z lewej ręki była....
                                                  • Gość: gilda Re: kobieta niezależna...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 22:16
                                                    Właśnie z lewej ręki,lewy profil,lekkie przechylenie ciała...Nie można zmienić
                                                    tej chwili.Taka jestem,taką mnie zapamiętaj przed snem,tylko trochę bardziej
                                                    współczesną-okrutnie niezależną(wybacz),ale to jedyna moja wada;)Dobranoc.Miło
                                                    było spędzić z Tobą wieczór.
                                                  • exman Re: kobieta niezależna...? 20.01.06, 22:21
                                                    To taki mały podwieczorek jeno był, bo wychodzę na miasto, bywaj ruda !
                                                • Gość: Mark Romansujcie uroczo dalej :))) IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.06, 22:18
                                                  Ja skarpetek osobiscie nigdy bym nie zdjal, gdyz zywczajnie nie lubie,
                                                  gdy marzna mi stopy :)
                                                  Ale wszystko inne, lacznie z zyciorysem, w chwilach ekstremalnych
                                                  zdjac mogie :)
                                                  www.olsza.krakow.pl/~energy/partyzanci/kaleSONY.jpg
              • atiw Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 00:05
                o kurcze....ales dal czdu; a mnie sie wydawalo, ze jestem niezalezna,
                wyzwolona, ble, ble, ble, a tu czytam cos takiego... i po przemysleniu
                wnioskuje, ze .... masz racje!!!
                • atiw Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 00:07
                  to do exmana bylo
                  • erora22 Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 12:20
                    wydaje mi sie ze kobiety niezalezne w jakis sposób pociągają mezczyzn. jesli
                    zdobedzie sie taką, to maja z tego wieksza satysfakcje :P
            • nom73 Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 18:32
              erora22 napisała:

              > też takich przyciągasz...? ja jakoś mam pecha do takich, az strach sie bac :(
              Nie przejmuj się, za kilkanaście lat pech zupełnie Cię opuści (przestaniesz w
              ogóle przyciągać). ;-)
              • exman Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 18:40
                Zarówno wśród mężczyzn jak i wśród kobiet,tak myślę przynajmniej, są chętni na
                taką samowystarczalną, nieźle ustawioną w życiu i do życia partię...kwestia
                tylko czy brakuje im opiekuna czy sponsora.
                • gb15 Re: kobieta niezależna...? 21.01.06, 18:55
                  Czy niezależna to znaczy dobrze ustawiona w życiu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja