Kocur nie wraca* !

25.01.06, 10:11
Kocur nie wraca
ranki i wieczory
i pan Kowalski
zaczyna być chory.
Zresztą - nie może
przecież być inaczej,
gdy - zamiast kota,
ciśnienie mu skacze.

Pani Kowalska
też słabo się czuje,
tam i z powrotem
po domu wędruje,
i nawet zagląda
do okien sąsiada.
- Tutaj go nie było –
sąsiad odpowiada.

- Ale pewnie wróci,
a więc bez obawy,
bo kocury lubią
dalekie wyprawy.
- A jeśli nie wróci?
I gdzieś tam zostanie?
A sąsiad bez serca:
- To nic się nie stanie.
Bo bez kota można
tez żyć jak widzicie.

Tak, bez kota można.
Lecz co to za życie ...

* F. Klimek




(wszystkim kocurom dedykuję)
    • piotr_321 Re: Kocur nie wraca* ! 25.01.06, 10:16
      Bo wszystkie myszki, by tylko od razu chcialy kocurka uwiazac na lancuchu :D
    • white.falcon Re: Kocur nie wraca* ! 25.01.06, 12:15
      I znów poprawiłaś mi humor wierszykiem, Bellima. Dziękuję. :-)
      • bellima Re: Kocur nie wraca* ! 25.01.06, 14:53
        proszę bardzo :)
        ale to autora zasługa,że tyle radosnego ciepełka przekazuje w tych prostych wersach,
        a w takim razie coś dla Ciebie specjalnie wklejam poniżej
    • bellima Gdy kot kocha* 25.01.06, 14:56


      Kot perski (bez rodowodu),
      spacerując kiedyś nocą,
      mysz złapał w środku ogrodu,
      choć nie wiedział chyba po bo.

      Przez moment coś mu świtało,
      ale króciutko trwał stan ten,
      więc siedział nad myszką małą
      myśląc – co zrobić z tym fantem.

      Wybiła godzina pierwsza,
      gdy zjawił się kot sąsiada
      i poinformował persa,
      że mysz to coś, co się jada.

      Pers wziął myszkę w pyszczek zgrabnie,
      tak ażeby jej nie zranić
      i zaniósł ją delikatnie
      na poduszkę swojej pani.

      Pani wnet zaczęła piszczeć
      gdy tylko przetarła oczy,
      lecz nic się nie stało myszce,
      a kot – przez okno wyskoczył.

      Czy to wieczorem, czy rano,
      warto, abyśmy wiedzieli:
      gdy kot kocha swoją panią,
      to się zawsze z nią podzieli.

      * F. Klimek
      • white.falcon Re: Gdy kot kocha* 25.01.06, 16:46
        Dziękuję, Bellima. :-) Właśnie o ciepełku - nie wiem, jak autor to robi, ale te
        sympatyczne wiersze wywołują niezmiennie uśmiech na buzi. :-)
    • facettt Re: Kocur nie wraca* ! 25.01.06, 15:32
      Najbezpieczniej Panno,
      co kazdy Ci powie
      jest miec ulubionego kota
      we wlasnej wszak glowie :)
      • bellima Re: Kocur nie wraca* ! 25.01.06, 15:43
        > kota
        > we wlasnej wszak glowie :)


        bo wiecie-
        komu jak komu-
        lecz kotu- najlepiej w domu ;)
        • facettt Tylko czas nie wraca* :) 25.01.06, 15:58
          bellima napisała:
          > bo wiecie-
          > komu jak komu-
          > lecz kotu- najlepiej w domu ;)

          tam gdzie kotu, jak w domu
          tam - wilk wilkowi czlowiekiem :)
          • bellima Re: Tylko czas nie wraca* :) 26.01.06, 09:44
            > tam gdzie kotu, jak w domu
            > tam - wilk wilkowi czlowiekiem :)

            To zdecydowanie lepiej,
            niż owieczka człowiekowi wilkiem
            lub człowiek wilkowi baranem :)
            • facettt Re: Tylko czas nie wraca* :) 26.01.06, 10:00
              bellima napisała:
              > To zdecydowanie lepiej,
              > niż owieczka człowiekowi wilkiem

              - Tak, to zdecydowanie, poruta. Boje sie takich ovieczek :)

              > lub człowiek wilkowi baranem :)

              - Tu nie widze problemu. Baranow Ci u nas dostatek :)
              • bellima Re: Tylko czas nie wraca* :) 26.01.06, 11:50
                > - Tak, to zdecydowanie, poruta. Boje sie takich ovieczek :)
                > - Tu nie widze problemu. Baranow Ci u nas dostatek :)

                cóż Ci zrobić mogą
                słodkie owieczki
                niewinnemu;)
                (barankowi)
                • facettt Re: Tylko czas nie wraca* :) 26.01.06, 15:24
                  bellima napisała:
                  >
                  > cóż Ci zrobić mogą
                  > słodkie owieczki
                  > niewinnemu;)
                  > (barankowi)

                  - nie wiem.

                  Bella, wstyd mi bedzie wobec Ciebie i przed chlopakami :)

                  Poniewaz nie jestem niewinnym barankiem, to slodkie ovieczki sie mnie boja.
                  Czyzbys byla pierwsza, ktora nie ? :)

                  • bellima Re: Tylko czas nie wraca* :) 26.01.06, 15:32
                    a czyżbym wyglądała na słodka owieczkę ?;)
                    • facettt A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 15:35
                      bellima napisała:

                      > a czyżbym wyglądała na słodka owieczkę ?;)


                      Bella, pominmy zdanie osob postronnych (czyli w tym wypadku - Pana P.)

                      Dla mnie wygladasz - jak najbardziej...

                      Czybym ja wygladal na takiego, ktory lubi zolzy ? :)
                      • bellima Re: A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 15:45
                        facettt napisał:
                        > Bella, pominmy zdanie osob postronnych (czyli w tym wypadku - Pana P.)

                        czyzbyś kiedykolwiek rozwazał branie zdania jakichś postronnych pod uwagę w
                        takich kwestiach ?;)

                        > Dla mnie wygladasz - jak najbardziej...
                        > Czybym ja wygladal na takiego, ktory lubi zolzy ? :)

                        no nie... skąd!..no gdziezby!... :)
                        toż widać od razu co lubisz ;))
                        • facettt Re: A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 15:56
                          bellima napisała:
                          > no nie... skąd!..no gdziezby!... :)
                          > toż widać od razu, co lubisz ;))

                          Perdone - nie co, lecz Kogo :)
                          Nie posiadam okreslonych gustow "rzeczowych"
                          Dla mnie liczy sie kompozycja, czyli tkzw. "caloksztalt" :)
                          www.kinder-theater-traumbaum.de/images%20TB/BellaCiao/Bella%20Hose.jpg
                          • bellima Re: A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 15:59
                            > Perdone - nie co, lecz Kogo :)


                            ;))) o, tu mnie trochę zaskoczyłeś.
                            • facettt Re: A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 16:05
                              czym?
                              chyba nie tym colorem?
                              • bellima O obrotach ciał niebieskich* 26.01.06, 16:10
                                facettt napisał:

                                > czym?
                                > chyba nie tym colorem?

                                nie, nie;)
                                wydźwiękiem
                                zielono mi
                                tra la la la
                                • facettt Re: O obrotach ciał niebieskich* 26.01.06, 16:18
                                  bellima napisała:
                                  > zielono mi

                                  hm...
                                  Gdy obracamy ciala niebieskie na zielono, to zdaje sie jestesmy
                                  na colorystycznym topie ? :)
                                  www.people.fas.harvard.edu/~jledlie/graphics/finalproj/busy1.jpg

                                  • bellima Re: O obrotach ciał niebieskich* 27.01.06, 13:25
                                    ooo.. colorowe uklady ciał
                                    gdyby kto chciał;)

                                    'pies tymczasem pomalutku
                                    zakopuje coś w ogródku'
                                    kości po owieczkach?;)
                                    • facettt Re: O obrotach ciał niebieskich* 27.01.06, 13:38
                                      bellima napisała:

                                      > ooo.. colorowe uklady ciał

                                      - przepraszam, ze skoryguje: - "colorove" - pisze sie poetycko :)

                                      > gdyby kto chciał;)

                                      - no wlasnie... a chciec to moc :)
                                      >
                                      > 'pies tymczasem pomalutku
                                      > zakopuje coś w ogródku'
                                      > kości po owieczkach?;)

                                      - przypuszczam, ze chyba ma cos do ukrycia?
                                      moze skonsumowal te ovieczki niezgodnie z obowiazujacym prawem ? :)
                                      • bellima Re: O obrotach ciał niebieskich* 27.01.06, 15:21
                                        facettt napisał:

                                        > - przepraszam, ze skoryguje: - "colorove" - pisze sie poetycko :)

                                        ach, wybacz
                                        przyziemnośc mi lo:ve:r z liter wypędziła


                                        > - no wlasnie... a chciec to moc :)

                                        no właśnie :))
                                        takie proste


                                        > - przypuszczam, ze chyba ma cos do ukrycia?
                                        > moze skonsumowal te ovieczki niezgodnie z obowiazujacym prawem ? :)


                                        myslisz,ze przeoczył iż te ovieczki to były dopiero jagniątka ?;)
                                        • facettt Re: O obrotach ciał niebieskich* 27.01.06, 16:57
                                          bellima napisała:
                                          > myslisz, ze przeoczył iż te ovieczki to były dopiero jagniątka ?;)

                                          Tak wlasnie, nieskromnie, przypuszczam :)

                                          PS. Tu jest wontek rowniez i o Tobie...
                                          Gdy dobrze poszperasz, to odnajdziesz ukryte Twoje imie :)
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=35710789
                          • piotr_321 Re: A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 16:04

                            > Dla mnie liczy sie kompozycja, czyli tkzw. "caloksztalt" :)

                            Kompozycja zapachowa ? ;)
                            • facettt Re: A rzeczywistosc sie obraca* :) eeh... 26.01.06, 16:08
                              piotr_321 napisał:
                              > Kompozycja zapachowa ? ;)

                              under that also :)
                    • piotr_321 Re: Tylko czas nie wraca* :) 26.01.06, 15:42
                      Na slodka to na pewnie nie wygladasz :)
    • bellima I coś jeszcze dla odmiany ... 26.01.06, 09:54
      ...dla pojedynczych i sparowanych;)




      Kumpel *

      Pies bezpański, pies bezdomny, nierasowy,
      miał dylemat - może trochę nietypowy:
      Otóz padła propozycja - nie wiem skąd,
      że się znajdzie dla zwierzaka jakiś kąt.

      Dach nad głową, legowisko, żarcia miska -
      trzeba będzie tylko trafić do schroniska.
      Tam już siedzi cała sfora jego braci,
      a on myśli: ile zyska, ile straci.

      Dach nad głową i tak dalej - to juz coś,
      lecz czy może tak sam zostać tu - ten ktoś,
      z kim czasami dzieli nocą ławkę w parku,
      który mile potarmosi go po karku,

      który często zachowuje się okropnie,
      ale nigdy nie uderzy i nie kopnioe,
      a odstąpi kawałeczek smakołyku,
      gdy się rankiem spotykają przy śmietniku.

      I zostawić go samego, niech tu czeka?
      Przecież kumpel... choć wygląda na człowieka...

      I pomyślał pies bezpański w pewnej chwili:
      czy możliwe, by ich razem tam wpuścili?
      Czy zgodziliby się na to inni ludzie,
      żeby był ze swoim kumplem w jednej budzie?

      Pewnie nie... Więc ociężale i powoli
      ruszył śladem towarzysza swojej doli
      i w tej chwili wszystko się zrobiło proste:
      w dwójkę da się jakoś żyć - nawet pod mostem.

      Niech odgadnie może ktoś, kogo to wzruszy,
      jakie struny tak potrafią grać w psiej duszy...

      F. Klimek *
      • kinyoo na miły początek dnia...:) 26.01.06, 09:59
        a dla sparowanych, którzy czują się jak Ci w pojedynkę ?
        • piotr_321 Re: na miły początek dnia...:) 26.01.06, 10:22
          Znaczy ? :)
        • bellima Re: na miły początek dnia...:) 26.01.06, 11:51
          kinyoo napisała:

          > a dla sparowanych, którzy czują się jak Ci w pojedynkę ?


          do seeeerca przytul psaaaa,
          weź naaa kolaaanaaaa koooootaa ;))
          • white.falcon A może zastępczo? ;-) 26.01.06, 12:00
            A może poobijanego na innym wątku kolegę forumowego Piotra? ;-)
            • bellima Re: A może zastępczo? ;-) 26.01.06, 12:02
              no nie wiem czy ta propozycja spodoba się Kinyoo a tym bardziej drugiej połowie
              jej pary ;))
              • piotr_321 Re: A może zastępczo? ;-) 26.01.06, 12:49
                Widze, ze jestes zorientowana kogo ona ma :)
                • bellima Re: A może zastępczo? ;-) 26.01.06, 12:54
                  bleblanie pietro niżej
                  • piotr_321 Re: A może zastępczo? ;-) 26.01.06, 13:13
                    No ladnie, pracujecie w tym samym budynku ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja