bellima
25.01.06, 10:11
Kocur nie wraca
ranki i wieczory
i pan Kowalski
zaczyna być chory.
Zresztą - nie może
przecież być inaczej,
gdy - zamiast kota,
ciśnienie mu skacze.
Pani Kowalska
też słabo się czuje,
tam i z powrotem
po domu wędruje,
i nawet zagląda
do okien sąsiada.
- Tutaj go nie było –
sąsiad odpowiada.
- Ale pewnie wróci,
a więc bez obawy,
bo kocury lubią
dalekie wyprawy.
- A jeśli nie wróci?
I gdzieś tam zostanie?
A sąsiad bez serca:
- To nic się nie stanie.
Bo bez kota można
tez żyć jak widzicie.
Tak, bez kota można.
Lecz co to za życie ...
* F. Klimek
(wszystkim kocurom dedykuję)