Flirt

IP: *.chello.pl 08.11.02, 14:19
Ciekawi mnie, czy są wśród was osoby, dla których( podobnie jak dla mnie)
zasadniczą motywacją i motorem zainteresowania istotami płci przeciwnej nie
jest wcale pragnienie s p e ł n i e n i a w związku z nimi, osiagnięcia
satysfakcji wypływającej z poczucia realizacji potrzeb natury
emocjonalnej,czy choćby tylko fizjologicznej,ale raczej rozmyślne
utrzymywanie tych potrzeb w sferze potencjalności i niedokonania- tym
bardziej ekscytujące, im szansa ich zaspokojenia staje sie bliższa i
łatwiejsza do osiągnięcia.Interesuje mnie więc wyłacznie droga prowądzaca do
celu, a nie jej kres ,definitywne przebycie.Zródłem przyjmności ( na równi
intelektualnej i...erotycznej :)) jest dla mnie świadomość,że w każdej chwili
mogę przekroczyć granicę, która w stosunkach z interesującą mnie kobietą
oddziela wzajemną, ale niezobowiązującą, ciekawość od emocjonalnego
zaangażowania i intymności.Przekroczenie tej granicy wydaje mi się czymś
trywialnym i niestosownym, naruszeniem reguł subtelnej i wyrafinowanej gry,
która polega na pozostawaniu w jej bliskości, ale nie dopuszcza transgresji.
Jednym słowem lubię flirtować :)
    • kwasna_cytryna Re: gra ... 08.11.02, 14:57
      Jednym słowem gra. Jest bezpieczna, o ile obie strony traktują flirt jako
      zabawę. Ale i tak jest to balansowanie na cienkiej linie. Wprowadza mocna
      dawkę adrenaliny. Jeśli ktos to lubi to dlaczego nie ????:-)
      Zaczyna być niebezpieczna, gdy któraś ze stron przekroczy określoną granicę. A
      tak niestety dzieje się najczęściej. Wtedy niestety krzywdzi się druga osobę.
    • paaula Re: Flirt 08.11.02, 15:08
      dwoma słowami: uwielbiam flirtować1 ;)
      to mój żywioł, iskry w mroku, napięcie, niedookreślony intensywny smak...
      mniam :) gdy kończy się flirt...zaczynam umierać
      a gdy posiądzie się umiejętnośc flirtu ze stałym partnerem czy
      mężem...mmmm...pełnia szczęścia - czego wszystkim życzę . :)
    • agniecha. Re: Flirt 08.11.02, 15:09
      na temat flirtowania chce powiedziec tylko tyle,
      ze NIESTETY zanika ku mojemu wielkiemu zalowi :((
      ludzie nie umieja (nie chca?) juz flirtowac, wszystko
      sprowadza sie od razu do fizycznego zblizenia:
      albo skonczy sie to seksem albo zegnaj, bo po co tracic czas?
      a gdzie to cudowne fascynujace przekomarzanie sie, obiecywanie
      gestami, kuszenie, intrygujace usmiechy, zalotne spojrzenia i slowa...
      slowa i niedopowiedzenia, ktore moze oznaczac wszystko
      albo zupelnie nic?
      ehhh... flirtowanie to sztuka, tylko czy ktos
      w ogole jeszcze o tym pamieta???
      • kwasna_cytryna Re: Flirt 08.11.02, 15:18
        agniecha. napisała:

        >
        > ehhh... flirtowanie to sztuka, tylko czy ktos
        > w ogole jeszcze o tym pamieta???

        Pamięta, ale mało kto. Czasy nie są sprzyjające flirtowi. Nie mówiąc o tym, że
        zaniknęła wiedza o tej sztuce. Kiedyś znana była mowa wachlarza, mowa kwiatów -
        dzisiaj chyba powinniśmy wymyślić współczesne atrybuty ...
        • agniecha. Re: Flirt 08.11.02, 15:42
          kwasna_cytryna napisała:
          > Pamięta, ale mało kto. Czasy nie są sprzyjające flirtowi. Nie mówiąc o tym,
          że
          > zaniknęła wiedza o tej sztuce. Kiedyś znana była mowa wachlarza, mowa
          kwiatów
          > dzisiaj chyba powinniśmy wymyślić współczesne atrybuty ...

          chyba jednym z nich staly sie SMSy,
          krotka wiadomosc "tesknie" na ekranie komorki
          moze sprawic tyle radosci,
          albo e-kartki wysylane przez net.
          milosc, jak technika, tez idzie do przodu... ;)
          • kwasna_cytryna Re: Flirt 08.11.02, 15:52
            agniecha. napisała:

            > chyba jednym z nich staly sie SMSy,
            > krotka wiadomosc "tesknie" na ekranie komorki
            > moze sprawic tyle radosci,
            > albo e-kartki wysylane przez net.
            > milosc, jak technika, tez idzie do przodu... ;)

            Ale to nie ten sam charme :-))))))
            Skutek może byc oczywiście ten sam :-)
            • agniecha. Re: Flirt 08.11.02, 16:01
              kwasna_cytryna napisała:

              > Ale to nie ten sam charme :-))))))
              > Skutek może byc oczywiście ten sam :-)

              jest chyba jeden sposob, ktory istnial, istnieje
              i niegdy nie zniknie, ma czar i urok:
              kwiaty!
              pokazcie mi kobiete, ktora nie lubi dostawac
              kwiatow?
              niesmiertelna metoda... i zawsze dziala :)
              • kwasna_cytryna Re: Flirt 08.11.02, 16:08
                agniecha. napisała:

                >
                > jest chyba jeden sposob, ktory istnial, istnieje
                > i niegdy nie zniknie, ma czar i urok:
                > kwiaty!
                > pokazcie mi kobiete, ktora nie lubi dostawac
                > kwiatow?
                > niesmiertelna metoda... i zawsze dziala :)

                Ale nie zwyczajny bukiet, a specjalnie dobrany :-)

                Kto pamięta, że:


                Aster - uszczesliwiasz mnie codziennie.
                Bez - ofiaruje Ci swoja szczera przyjazn.
                Bratek - mysle o Tobie, czekam na jakis gest.
                Chaber - nie mam smialosci porozmawiac z Toba.
                Chryzantema biala - stara milosc nie rdzewieje.
                Chryzantema zólta - juz Ci nie wierze.
                Dalia - dlaczego mnie odtracasz?
                Fiolek - oznaka skromnosci.
                Frezja - uznanie i radosc.
                Gozdzik - kocham Cie, powaznie!
                Gozdzik bialy - mam szczere uczucia :).
                Gozdzik czerwony - gorace podziekowania.
                Gozdziki (wielobarwny bukiet) - znak odmowy.
                Groszek - tesknie do Ciebie, ale szkoda, ze bez wzajemnosci :(.
                Hiacynt - zyje dla Ciebie, choc moge... dla innej.
                Irys - uwierz mi prosze!
                Jaskier - jestes niewdzieczna!
                Jasmin - czy zechcesz byc kiedys moja naprawde?
                Jemiola - pokonam wszelkie trudnosci, zeby Cie zdobyc!
                Kaczeniec - tak mi smutno bez Ciebie.
                Kaktus - ostrzezenie.
                Kalina - serce mi peka, pocaluj mnie wreszcie.
                Koniczyna - moze z innym bedzie Ci lepiej?
                Konwalia - jestes po prostu... piekna.
                Krokus - oznaka radosci.
                Lewkonia - jesli mnie nie chcesz, to powiedz mi o tym.
                Lilia - mam powazne zamiary.
                Lwie paszcze - zwróc na mnie uwage.
                Mak - pusc w niepamiec nieporozumienia.
                Malwa - oboje potrzebujemy spokoju.
                Margerytka - Ty jestes najpiekniejsza!
                Mieczyk - bede walczyc :-).
                Mieta - zachowam po Tobie dobre wspomnienia.
                Nagietek - chce zasnac w Twoich ramionach.
                Narcyz - jestes bez serca.
                Niezapominajka - podaruj mi miejsce obok siebie.
                Pelargonia - pragne Twojego szczescia.
                Pierwiosnek - czeka nas wspaniale uczucie.
                Piwonia - rozchmurz sie, nie badz taka niesmiala.
                Prymula - nie badz niesmiala.
                Róza biala - jestes warta mojej milosci.
                Róza czerwona - kocham, kocham, kocham.
                Róza zólta - odwzajemnij moja milosc.
                Stokrotka - jak dobrze byc obok Ciebie.
                Storczyk - oznaka zmyslowosci.
                Tulipan - ciesze sie na Twój widok.
                Zonkil - jestem potwornie zazdrosny.
                • agniecha. Re: Flirt 08.11.02, 16:33
                  Kwasna Cytryno jest tylko 1 problem:
                  kto to zapamieta??? ;))

                  a tak na powazniej:
                  jaki najbardziej "niestandardowy"
                  kwiatek dostalyscie od mezczyzny?
                  ja kaktusa (ktory rozsnie jak wariat)
                  ale mam kolezanke, ktora dostala
                  kwiat slonecznika...

                  • kwasna_cytryna Re: Flirt 08.11.02, 21:53
                    agniecha. napisała:

                    > Kwasna Cytryno jest tylko 1 problem:
                    > kto to zapamieta??? ;))
                    >
                    > >
                    polegało to własnie na tym, że kazdy to po prostu wiedział:-)))))))))))
              • paaula Re: Flirt 08.11.02, 16:09
                agniecha. napisała:

                > jest chyba jeden sposob, ktory istnial, istnieje
                > i niegdy nie zniknie, ma czar i urok:
                > kwiaty!
                > pokazcie mi kobiete, ktora nie lubi dostawac
                > kwiatow?
                > niesmiertelna metoda... i zawsze dziala :)

                ...jeśli są Odpowiednio wręczone... ;)
    • niteczka_? Re: Flirt 08.11.02, 16:46
      ........nie Ty jeden lubisz flirt:).......ale ta gra jest uczciwa tylko wtedy
      gdy obie strony wiedzą,że to tylko gra.........czasami nieświadomie można kogoś
      skrzywdzić..........
      • tl3 Re: Flirt 08.11.02, 17:08
        To prawda, możemy kogos skrzywdzic.
        Flirt nie może się ciągnąć w nieskończonosc.
        We flircie, mimo woli, szukamy słabosci partnera w grze. Chcąc kontynuwać grę
        za wszelką cenę możemy doprowadzić do "tragedii".
        • ja_nek Re: Flirt 09.11.02, 00:06
          Kiedyś rozmawiałem o flircie i doszedłem do sprzecznych wniosków:)
          Flirt to może być czarowanie się albo tylko zabawa. Jeśli to tylko zabawa, to
          może mieć niekoniecznie szczęśliwe zakończenie. ktoś może nie utrzymać
          granicy...
          Zaraz, dlaczego kontakt ma ograniczać się tylko do dwóch mozliwości: flirtu lub
          seksu? Taki wybór istnieje, ale tylko w części przypadków w męskiej populacji:)
          Poza tym, są tacy, którzy flirtują na okrągło i tacy, którzy "budzą się" do
          tego tylko przy rzadkich (przepraszam za określenie) "okazach" kobiet (mam na
          myśli tylko te pozytywne konotacje).
          Myślę, że flirt może być takim wtórnym polowaniem, zdobywaniem ukochanej
          kobiety. Codziennie na nowo... szept, przelotne musnięcia, spojrzenia, sygnały
          podkreślające atrakcyjność...
          Na liście kwiatów jest jeden, którego wymowa jest dla mnie inna, równie ważna...
          Nigdy go nie dawałem.

          Pozdrawiam
          Janek
          • kwasna_cytryna Re: Flirt 09.11.02, 00:40
            ja_nek napisał:

            > > Zaraz, dlaczego kontakt ma ograniczać się tylko do dwóch mozliwości: flirtu
            lub
            >
            > seksu? Taki wybór istnieje, ale tylko w części przypadków w męskiej
            populacji:)
            >

            Takiż wybór narzucił nam autor :-))))


            > P> Myślę, że flirt może być takim wtórnym polowaniem, zdobywaniem ukochanej
            > kobiety. Codziennie na nowo... szept, przelotne musnięcia, spojrzenia,
            sygnały
            > podkreślające atrakcyjność...
            >
            Byłoby bosko :-))))) Tyle, że tak niewielu mężczyzn przywiązuje uwagę do
            takich drobiazgów w źyciu codziennym. A i kobiety o tym też zapominają.
            Zanika z czasem coś takiego jak zaskakiwanie partnera drobnym gestem,
            nieoczekiwanym listem, telefonem, mailem albo smsem (idziemy jednak z postepem
            czasu:-)
            • Gość: jojo Re: Flirt IP: *.proxy.aol.com 09.11.02, 00:42
              ...a mnie moj karol ....staje
    • Gość: krecha a co kormoran na to? IP: *.hwr.arizona.edu 09.11.02, 01:50
      widziales kiedys kormorana
      co by tylko chcial nurkowac
      a nigdy nie skosztowac ryby?

      jak mi takiego pokazesz, to uznam,
      ze jakas mysl w Twoim poscie jest
    • Gość: gb Re: Flirt IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.11.02, 19:18
      Relacje jakie tworzysz z kobietami są Twoim zdaniem trywialne a może także
      kiczowate? Tylko że w przypadku, gdy sam je aranżujesz, wyciągane przez Ciebie
      wnioski są żałosne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja