firma a zwiazek

28.01.06, 11:51
jak sobie radzicie? moja kobieta znow sobie pojechała i bawi sie tam prawie z
samymi facetami (taka branza) a ja co mam w tym czasie robic?
czy jezeli Ona bawi sie z facetami ja moge umawiac sie z dziewczynami czy to
według was jest w pozadku wobec niej
    • pschemek76 Re: firma a zwiazek 28.01.06, 11:54
      zapytaj w pierwszej linii swojej kobiety!

      wytarte.spodnie napisał:

      > jak sobie radzicie? moja kobieta znow sobie pojechała i bawi sie tam prawie z
      > samymi facetami (taka branza) a ja co mam w tym czasie robic?
      > czy jezeli Ona bawi sie z facetami ja moge umawiac sie z dziewczynami czy to
      > według was jest w pozadku wobec niej
    • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 28.01.06, 12:03
      no to wiadomo co powie Ona moze robic to co chce
      a ja mam robic to co Ona chce (czyli ona moze sobie tanczyc cała noc z
      kolesiami a ja nie powinienem isc z kumplem na noc do klubu)
      • pschemek76 Re: firma a zwiazek 28.01.06, 12:10
        a pytales juz?
        • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 28.01.06, 12:22
          wprost nie
    • white.falcon Re: firma a zwiazek 28.01.06, 12:41
      Czy przypadkiem Wytarte.spodnie nie mieszasz dwóch rzeczy - życia prywatnego z
      pracą? Skoro jest to wyjazd służbowy - domyślam się, że jakieś szkolenie
      integracyjne, czy coś tego typu, to pracownik uczestniczy w nim nie dlatego, że
      chce, tylko dlatego, że musi. To, że w trakcie szkoleń ludzie spotykają się
      wieczorami na wspólnych wypadach do knajpki, czy na ognisku jest normalne. Niby
      co miałaby Twoja Dziewczyna robić? Zamknąć się po wykładach w czterech ścianach
      pokoju hotelowego i pluć w sufit z nudów? Ludzie na wyjazdach starają się
      zorganizować sobie czas wolny, czymś zająć się. Osobiście cudownie wspominam
      ubiegłoroczny wyjazd szkoleniowy do ośrodka w Szklarskiej Porębie - też na 20
      osób było nas raptem trzy dziewczyny. W ciągu dnia mieliśmy wykłady, a potem z
      częścią grupy przebieraliśmy się w wędrowne ciuchy i łaziliśmy po górach,
      wieczorami odbywało się ognisko, na którym ludzie poprostu bawili się, tańczyli
      z nami (mało nam nogi nie poodpadały). Autorze, nie wymyślaj problemów tam,
      gdzie ich nie ma.

      Natomiast kwestia życia prywatnego - to już inna sprawa i to, jak Wy je sobie
      układacie - to inna para kaloszy. Twojej Dziewczynie rzeczywiście może nie
      podobać się, że w czasie, gdy ona siedzi w domu, Ty bawisz się w najlepsze z
      kumplem w knajpie. Dlaczego nie zaproponujesz jej, by w tym czasie, gdy Ty
      spotykasz się z kumplami, nie poszła ze swoimi Przyjaciółkami na babskie
      ploteczki? Wiele rzeczy można robić wspólnie, ale niektóre, jak np. babskie
      ploteczki Ciebie by wynudziły niemiłosiernie, więc robi się je oddzielnie.
      Kwestia ustalenia jedynie zostaje.
      • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 28.01.06, 13:05
        to nie o to chodzi czy chce czy musi jechac na takin wyjazd
        pytanie jest takie czy kiedy Ona jezdzi sobie na takie wyjazdy to ja mam
        siedziec w domu czy poznawac nowe dziewczyny i bawic sie rownie dobrze jak Ona
        • white.falcon Re: firma a zwiazek 28.01.06, 20:14
          Koniecznie musisz poznawać nowe dziewczyny? Na sznurku Ciebie przecież nikt nie
          trzyma. Rób to, co uważasz za słuszne, bylebyś tylko nie miał potem wyrzutów
          sumienia i nikogo przy tym nie skrzywdził.

          Moim zdaniem związek dwóch osób polega m.in. na zaufaniu i wzajemnym szacunku
          inaczej nie ma on większego sensu.
          • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 28.01.06, 20:58
            a co jest złego ze poznam jakas dziewczyne i pojde z nia do kina
            moze to paradoksalnie utrwali nasz zwiazek bo moja dziewczyna moze zrozumie ze
            mnie tez mozna stracic i sie zastanowi czy warto
            PS
            Ciekawe czy mogłbym wyciagnac gdzies np Ciebie :)
            • white.falcon Re: firma a zwiazek 28.01.06, 21:09
              Nie sądzisz, że to trochę dziecinne - w ten sposób dawać komuś coś do
              zrozumienia. Najprawdopodobniej nie zostanie to odpowiednio "odczytane". Nic
              nie zastąpi normalnej rozmowy.

              P.S. Wiesz, z reguły mi nie brakuje towarzystwa, ale w sytuacji, gdy miałabym
              posłużyć za "dawanie komuś coś do zrozumienia" straciłabym wszelką ochotę na
              kino, teatr, czy coś innego. Nie lubię, gdy ludzi traktuje się jak instrument
              do osiągnięcia jakichś swoich celów lub załatwienia czegoś.
              • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 28.01.06, 21:29
                szkoda ze ze mna nie chciałas sie wybrac
                oczywiscie nie pisałem tego w ciemno miałem okazje sie juz z toba wczesniej
                spotkac ale jak nie to nie
                • white.falcon Re: firma a zwiazek 28.01.06, 22:29
                  A tu mi zabiłeś ćwieczka. Gdzie niby miałam się z Tobą spotkać? Nie kojarzę,
                  więc poproszę o podpowiedź. Ciekawość babska i tyle. :-)
                  • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 28.01.06, 22:43
                    nie powiem Ci
                    ale mysle ze jakbys mnie zobaczyła to bys nie zwiała:)
                    ale trudno postanowiłas cos innego a mogło byc zabawnie :)
                    • white.falcon Re: firma a zwiazek 28.01.06, 23:02
                      Jak dla kogo - zabawnie. Widocznie mnie nie widziałeś jednak, bo byś wiedział,
                      że nie uciekam przed ludźmi. I tu przyłapałam Cię, co? :-)
                      • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 29.01.06, 00:15
                        gdzie Twoja empatia :)
                        i nie doszukuj sie jakies wrogosci czy przebiegłosci we mnie bo mi tych cech
                        brak zreszta lubie cie inaczej nie poszedł bym z Toba do kina
                        PS
                        masz ciekawy akcent:)
                        • white.falcon Re: firma a zwiazek 29.01.06, 00:42
                          Empatia mi się włącza w zależności od okoliczności. Nie doszukuję się niczego
                          tylko sobie myślę literkami na głos. A jaki film rozważałeś, o ile nie sekret?
                          Bo sam budynek kina dla mnie jest mało interesujący. :-)

                          P.S. Mam inne zalety ponoć, niż akcent. ;-)
                          • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 29.01.06, 00:52
                            jestem wybrednym kinomanem
                            moze to bym wybrał bo jeszcze nie byłem
                            serwisy.gazeta.pl/film/2,23804,,,,53299791,P_FILMY2.html
                            • white.falcon Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:11
                              To, niestety, będziesz musiał wybrać się z kimś innym. Nie gustuję w takich
                              produkcjach filmowych - szkoda mi na to czasu i tu nie żartuję. Wolę filmy
                              innego rodzaju. Ale o gustach nie dyskutuje się. Cudze szanuję - własne
                              posiadam. :-)
                              • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:14
                                a tak z ciekawosci meskiej zapytam co Ci sie podoba?
                                • white.falcon Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:16
                                  Ogółem - sporo rzeczy, a w szczegółach - dużo by mówić. Ogółem jestem takim
                                  krytykiem rzeczywistości i wnikliwym jej obserwatorem.
                                  • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:19
                                    no to nie mam pojecia co lubisz
                                    a nie mozesz rzucic jednego konkretu?
                                    • white.falcon Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:25
                                      Jak rzucę konkret, to jeszcze wyląduje nie tam, gdzie trzeba. Wolę nie
                                      rzucać. ;-)
                                      • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:28
                                        przeciez i tak juz razem nie pojdziemy
                                        ale choc moze poznam jakis fajny film :)
                                        • white.falcon Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:31
                                          Wiesz, zaproś swoją Panią na musical do "Romy". Tylko bilety trzeba kupować
                                          wcześniej i najlepiej w I strefie na parterze. Naprawdę coś cudownego i
                                          widowiskowego. :-)
                                          • wytarte.spodnie Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:34
                                            w romie byłem na chicago jakos mnie nie powaliło
                                            a jaki polecasz?
                                            • white.falcon Re: firma a zwiazek 29.01.06, 01:39
                                              Na "Taniec wampirów" warto pójść - od maja wznawiają przedstawienia. I cudowne
                                              niepowtarzalne są "Koty". W "Tańcu Wampirów" wspaniale śpiewa główny wampir i
                                              uczeń mistrza tropiciela. Kawałek "Hej, Profesorze..." powala na kolana, a
                                              w "Kotach" dla mnie najwspanialszymi są piosenki staruszki kotki i kota
                                              smakosza, choć to zależy od gustu. :-)
        • upominki_prezenty Re: firma a zwiazek 30.01.06, 12:59
          wytarte.spodnie napisał:

          > to nie o to chodzi czy chce czy musi jechac na takin wyjazd
          > pytanie jest takie czy kiedy Ona jezdzi sobie na takie wyjazdy to ja mam
          > siedziec w domu czy poznawac nowe dziewczyny i bawic sie rownie dobrze jak Ona

          Uważasz wyjazdy firmowe za fajną zabawę? Ciekawe podejście.
          Może sam byś pojechał na taki wyjazd, zobaczysz jak to "przyjemnie"
    • obrotowy oczwiscie, ze mozesz 28.01.06, 21:10
      malzenski bidulek napisal :
      jak sobie radzicie? moja kobieta znow sobie pojechała i bawi sie tam prawie z
      samymi facetami (taka branza) a ja co mam w tym czasie robic?
      czy jezeli Ona bawi sie z facetami ja moge umawiac sie z dziewczynami czy to
      według was jest w pozadku wobec niej.

      Jak najbardziej w porzadku :)
      masz jaja, czy tylko kalesony?



      • panswiata Re: oczwiscie, ze mozesz 28.01.06, 21:22
        masz racje chyba ktos mi obciał jaja bo gadam jak pie..ny cipek
        dzieki :)
        • wytarte.spodnie Re: oczwiscie, ze mozesz 28.01.06, 21:27
          kurcze jak sie czytam to rzeczywiscie jest to zenujace dzieki co kolo:)
          tego było mi trzeba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja