smutno mi :(

29.01.06, 18:10
    • w_oka_mgnieniu Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:14
      z powodu?
      • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:19
        mały kryzys wartości :)
        • w_oka_mgnieniu Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:21
          opwiesz?
          • w_oka_mgnieniu Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:21
            *OPOWIESZ?
            • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:23
              wiesz, ostatnio się zastanawiam nad tym, jak wiele musiałabym poswiecic ze
              swoich marzen dla osoby, z ktora teraz jestem..z jak wielu rzeczy
              zrezygnowac..a to jakos nie jest w moim stylu, ani nie jet to osoba, dla ktorej
              zrezygnowalabym z czegokolwiek...tak mi sie poplątało i... nie wiem, jak z tego
              wyjść..
              • w_oka_mgnieniu Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:25
                oj to masz problem!
                chciałbym Ci pomóc ale chyba niepotrafię
                • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:26
                  dzięki :)
                  • w_oka_mgnieniu Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:27
                    nmzc
    • prz111 Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:32
      hmm.. kiedyś też tak czułem. trudna sprawa..
      • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:36
        myślałam kiedyś, że jeśli On nie interesuje się tym, co ja , jeśli nie lubi
        ksiażek, wybujałej fantazji, wygłupów, ale i poważnych dyskusji - to jakoś to
        będzie, bo przecież są inne ważne rzeczy..wiem teraz, że to co wymieniłam to TE
        ważne rzeczy... przestałam mieć ochotę na rozpoczynanie rozmów, które zabijane
        są w zarodku , bo..On albo nic na ten temat nie wie, albo zwyczajnie nie chce
        mu się o tym rozmawiac... i najgorsze jest to, że mnie to wpędza w jakieś chore
        kompleksy...chore, bo wyimaginowane.. i co z tego, że o tym wiem.. kiedy staram
        się mu aytłumaczyć, że człowiek powinien nad sobą pracować, rozwijać się..
        śmieje się ze mnie.. z mojego czytania, poszerzania wiedzy, nauki języków
        obcych, z moich ambicji...
        • prz111 Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:47
          pewna jesteś że się śmieje z Ciebie? jakoś trudno mi uwierzyć by wyśmiewał się
          z Twojego zapału zdobywania wiedzy.. trzeba uważać żeby nie ocenić kogoś zbyt
          szybko bo potem można tego żałować,ja teraz żałuje bo wiem że się pomyliłam
          kiedyś i straciłem coś na zawsze.. widziałam tylko jego błędy a sama zrobiłam z
          siebie ideał i to było żałosne bo trzeba dawać też coś od siebie..
          • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 18:59
            wiesz, staram się..ale On ma naprawdę inny świat..ma siłownię i pracę..On się
            śmieje może dlatego, że sam nie poszedł dalej niż do liceum - był młody i
            szybko chciał się usamodzielnić..
            Nie jest dla mnie ważne wykształcenie, ale chciałabym mieć w Nim partnera do
            rozmów...a nie tylko do wysłuchiwania, jak działa kreatyna.. już raz się
            rozstawaliśmy.. powrót był z mojej inicjatywy..zaczynam jednak tego żałować..
            • prz111 Re: smutno mi :( 29.01.06, 19:03
              jeśli uważasz że już nic do niego nie czujesz i facet jest tak beznadziejny to
              odejdz od niego.. czujesz coś jeszcze do niego??
              • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 19:05
                nieee. tylko mi go szkoda, bo nie jest złym człowiekiem... wiem, to głupie-
                tracę i jego i swój czas..chyba najbardziej boję się tej rozmowy, bo wizja
                życia bez niego wcale mnie nie przeraza..
                • somewhere_tonight Re: smutno mi :( 29.01.06, 19:05
                  po prostu mam wyrzuty z powodu tego powrotu..
                  • prz111 Re: smutno mi :( 29.01.06, 19:11
                    teraz nie łatwo o dobrych ludzi.. zastanów się dobrze czy już nic nie można
                    zmienić między wami. to trudne sprawy i cięzko radzić. pomyśl o tym co dobre.
                    uśmiechnij się i postaraj się spojrzeć na wszystko sprawiedliwie.
                    • Gość: somewhere_tonight Re: smutno mi :( IP: *.chello.pl 29.01.06, 19:18
                      jestesmy razem juz trzy lata z przerwa trzy miesięczną i zauważyłam, ze On nie
                      chce iść dalej(mam na myśli jego życie) nie rozumie nawet tego, że chciałabym w
                      przyszłości pozwiedzać świat..dla niego życie toczy się w jednym miejscu, z
                      którego nie chce się ruszać..Trudno o dobrych ludzi, ale co z sercem, co z tymi
                      pięknymi uczuciami i drugimi połówkami.. czy to tylko książkowe i filmowe
                      historie?
                      uśmiecham się juz i dziękuję Tobie za rozmowę - :)))
                      mam świadomośc, ze trudno radzić, ale Ty - proszę miej świadomość, że dobrze
                      mi się Tobie pisało o tym, co mnie trapi ( zazwyczaj staram sie radzic sobie
                      sama ) :)
                      • prz111 Re: smutno mi :( 29.01.06, 19:28
                        myślę że warto jeszcze spróbować i spokojnie obserwować czy coś się zmienia..
                        może stać go jeszcze na zmianę?? czasem tacy ludzie jak on mieli w życiu ciężką
                        przeprawę i dlatego teraz siedzą w swojej skorupce. pamiętaj że serce na
                        początku bije szalenie mocno a potem chcemy czuć się bezpiecznie.. ja też
                        dziękuję za rozmowę i cieszę się że się uśmiechasz.
                        • Gość: somewhere_tonight Re: smutno mi :( IP: *.chello.pl 29.01.06, 19:37
                          Pozdrawiam :) do "przeczytania"
    • prz111 Re: smutno mi :( 30.01.06, 10:14
      pozdrawiam i życzę miłego dnia!! jak się dziś czujesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja