Toksyczna miłość

01.02.06, 16:26
Dojrzała we mnie miłość do faceta, który został w przeszłości mocno zraniony
przez kobietę. Co za tym idzie, zmienił nastawienie do kobiet. Bawi się ich
uczuciami. No i trafiło na mnie. Zależy mi na nim. Znamy się baaaaaaaardzo
długo i z niejednego pieca chleb jedliśmy.(zaznaczam, że nigdy nie byłam jego
sympatią)Poradźcie proszę co mam zrobić. Dać sobie z nim spokój? Przyznam, że
zbyt nadgorliwie staram się o jego względy. Ale moje uczucia są stałe i
niezmienne od ładnych 4 lat. Dzięki za każdy komentarz.
    • piotr_321 Re: Toksyczna miłość 01.02.06, 16:28
      Jak sie bawi znaczy nie kocha.
      • Gość: myszka Re: Toksyczna miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 22:53
        nie koniecznie jest zraniony i musi odreagowac odegrac sie taka jest mentalnosc
        ludzi ale jezeli zobaczy ze warto znowu pokochac to napewno to zrobi ...wiec
        walcz jesli uwazasz ze warto ale o milosc zawsze warto...!
        • russian_filology Re: Toksyczna miłość 02.02.06, 10:08
          Myszko, jestem tego samego zdania. Walka wymaga siły i czasu. On się stał moją
          obsesją. Osoby postronne doradzają mi żebym "pozornie" przestała się interesować
          nim na czas jakiś. Czysta przekora podobno działa najlepiej.
          • scarlet111 Re: Toksyczna miłość 05.02.06, 08:37
            zrezygnować nie, może przyjaciele chcą ci tylko pokazać że popadasz w przesade
            tymi staraniami,
      • orus Re: Toksyczna miłość 02.02.06, 13:37
        Dlaczego nie wiedziałam tego wcześniej ?
        • exman Re: Toksyczna miłość 02.02.06, 20:19
          Nie martw się, orus, widocznie perfdia nie jest twoją mocną stroną...ja też nie
          umiem ukrywać uczuć.
          • Gość: lola Re: Toksyczna miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 20:40
            Eeeee tam,co to za miłość ,w której już na starcie trzeba robić strategiczne
            plany,podchody,maski i pozy...Brak szczerości,obustronnego
            zauroczenia,wniebowstąpienia...Do kitu z taką miłością:(
    • btabu Re: Toksyczna miłość 05.02.06, 12:25
      4lata ? daj sobie spokoj
      • russian_filology Re: Toksyczna miłość 06.02.06, 10:33
        Czasmi są rzeczy na które warto czekać. Zakazany i trudno osiagalny owoc lepiej
        smakuje... Czyż nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja