migally 01.02.06, 23:08 Kurde, zakochałemm się... Znam ją całe życie i nagle coś we mnie pękło... Kocham się w niej od dawna i teraz z nienacka mnie wzięło że hej... Co robić ?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mlody Re: No chyba mnie wzięło na dobre... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 01.02.06, 23:20 Nalezy brac trzosnek trzy razy dziennie i stosowac czeste przysiady. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 07:37 no i płukanka, koniecznie płukanka z dziegciu. Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 08:34 Wypić szklankę wody:)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 08:46 Konieczne jest wzięcie prysznicu... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 09:09 zimnego oczywiście:) Odpowiedz Link Zgłoś
naprawde_fajna Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 09:31 melisa pomoze,nervendragetees,no i ewentualnie valium,ale to juz w 2 fazie:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 09:34 albo Persen najlepiej Forte:)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 09:52 Wez Penigre i do roboty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka2 Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 12:11 wejśc na Giewont i wykrzyczeć to... potem zimny okład na czółko waleriana...i tak w kółko;-) Odpowiedz Link Zgłoś
migally Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 02.02.06, 22:09 - wykrzyczałem - wypiłem wodę - wziąłem prysznic (zimny) - prochy o płyny pochłonąłem i nic, trzyma dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annielicija Re: No chyba mnie wzięło na dobre... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 22:17 Jej wyszeptaj:) I niech trzyma po kres świata:))) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka2 Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 03.02.06, 16:24 nie ma miłości bez cierpienia...więc cierpić trochę musisz;-) zastosuj jakis test na odróżnienie miłości od zauroczenia, to drugie przechodzi, rok dwa...i po bólu;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isana Re: No chyba mnie wzięło na dobre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 16:50 Więc ciesz się swoim szczęściem i nie zwracaj uwagi na te komentarze. Wszyscy marzą o uczuciu i nie chcą się do tego przyznać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gvs 54 Re: No chyba mnie wzięło na dobre... IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.06, 21:51 Gratulacje.. a czy Ona wie o tym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochac;)nt. Re: No chyba mnie wzięło na dobre... IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.06, 22:41 Odpowiedz Link Zgłoś
migally Re: No chyba mnie wzięło na dobre... 03.02.06, 22:57 - testu na odróżnienie miłości od zauroczenia nie znam, szkoda - jeszcze nie wiem czy się mam cieszyś swoim szczęściem - wiem że zauroczenie przechodzi, ale to raczej nie to - ona się domyśla, a ja wiem ze swoich źródeł (choć to może dziwnie w tym wypadku brzmi) że ona jest "na tak", ale to ciężki przypadek, dużo by pisać - dzięki za dodające otuchy posty :) - będzie dobrze - mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś