Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf

08.02.06, 00:46
Miłość też Choc wiem że włożę kij w mrowisko to powiem że miłości nie ma a wy
jesteście otumanieni! Przejrzyjcie na oczy przestańcie wierzyć w miłość Boga
dobro itp. bzdety. Trzeba pozbyc się złudzeń żyć wolnym od kłamstwa! Istnieje
tylko to co można zobaczyć, zmierzyć i zdefiniować reszta to paranoidalne
wytwory schizofreników
    • Gość: Justyna Re: Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 01:43
      Być może masz rację... ale cóż to za życie bez jakiejkolwiek wiary?!
      hmmm... przypomina mi się refren pewnej piosenki:

      "Wierzymy w każdą miłość nocy i dnia
      Wierzymy w każdy ranek i każdy wieczór
      Wierzymy w każdą prawdę, gdy trzeba trwać
      Wierzymy w byle co, by nie czuć..."

      Chcesz żyć bez złudzeń, wolny od kłamst... wierzysz tylko w to, co zobaczysz...-
      no i powiedz co widzisz? Bo ja szerzące się: cierpienie, biedę, nędzę, głód,
      nienawiść, agresję, różnego rodzaju patologie... co tu dużo pisać JEDEN WIELKI
      ŚMIETNIK- wesoło Ci z tym? bo mnie jakoś nie za bardzo... No i teraz wybierz:
      - życie pełne fantazji, barw, nadzieii, radości, szczęścia i próbowniu
      zmniejszenia wyżej wspomnianego zła

      czy:
      - życie jako wegetacja, bez krzty radości i zapomnienia o przykrościach, życie
      z dnia na dzień pogarszające się... każdego dnia odliczanie pozostałego czasu,
      szara rzeczywistość, bez jakichkolwiek perspektyw na dalszą wegetację...

      smutne to... czasem dobrze jest oderwać się od rzeczywistości, nie ważne w jaki
      sposób...
      Pozdrawiam ciepło :-))
    • exman Re: Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf 08.02.06, 07:12
      Życie bez wiary, w cokolwiek, nie istnieje.
    • hypion Re: Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf 08.02.06, 08:56
      Kto powiedział że prawda musi niesć radość i szczęście ? Życie w iluzji może być
      wielokroć przyjemniejsze , ale czy ignorowanie prawdziwego obrazu świata
      doprowadzi do jego poprawy ? Czy gdybyśmy dalej wierzyli że choroby są
      działaniami sił nadprzyrodzonych bądź boskimi wyrokami to czy nauczylibyśmy się
      z nimi walczyć ?
      Przy naukowym podejściu do tego co nas otacza przyjąć dwa założenia ( bądź
      uwierzyć w nie jak kto woli ) : to że świat który nas otacza istnieje a nie jest
      jedynie złudzeniem oraz że z pomocą naszych zmysłów i rozumu potrafimy go
      poznawać. Dzięki temu podejściu tworzymy modele świata , dzięki nim przewidujemy
      zachowanie materii i energii , do pewnego stopnia przewidujemy nawet przyszłość.
      Czy z jakiejkolwiek innej wiary człowiek uzyskał tak wiele ?
      Skoro już dotarliśmy do tematu Boga - czy ktokolwiek z was nie zastanawiał się
      kiedyś czy to człowiek nie stworzył swoich bóstw by żyło mu się lepiej - by
      ukoić swój strach przed śmiercią , by nadać swemu życiu złudzenie celowości ?
      Ten sam problem dotyczy miłości. Czy poza literaturą i filmem istnieje
      "prawdziwa" miłość , czy też tylko to co za nią uważamy to czysto zwierzęce
      pożądanie w pierwszej fazie i przywiązanie w drugiej ? Wystarczy spojrzeć na
      większość małżeństw po kilku latach od zawarcia związku by dostrzec że coś jest
      nie tak z tym romantycznym ideałem miłości .
      Nie oceniałbym wiary tak ostro jak założyciel wątku . Wegetacja bez wiary w jej
      cel , bez żadych nadziei płynących ze złudzeń wymaga wiele siły podczas gdy
      wiara w miłość i Boga ułatwia zmagania z codziennością - to jest cena jaką
      trzeba zapłacić za poszukiwanie prawdy , która niekoniecznie warta jest tej
      ceny. ja postanowiłem ją zapłacić .
    • piotr_321 Re: Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf 08.02.06, 09:31
      Milosc istnieje, ale jest dostepna tylko dla nielicznych, ktorzy potrafia
      kochac :) Wiec sie nie dziwie, ze dla Ciebie nie istnieje :)
    • rabea1 Re: Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf 08.02.06, 09:37
      Milosc istnieje, i Ciebie ona kiedys dopadnie:)
    • Gość: Justyna Re: Walentynki=beznadziejny i kiczowaty syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:10
      No więc Scolithos... dopóki choć jedna osoba wierzyć będzie w miłość, ona
      istnieć będzie ;-))
      • scolithos Taaak 09.02.06, 18:36
        kiedy się napije to życie jest piękne ale i tak nikt mnie nie kocha :(
        • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 19:53
          ...nikt Ciebie nie kocha, bo jestes zamknięty na miłośc,
          jak będziesz gotowy...przyjdzie sama...tak poprostu;-)
          Jest nieracjonalna, nieobliczalna...dlatego "szkiełko i oko" jej nie widzi;-)))
          Bez niej tak naprawdę zycie nie ma sensu...nie wyobrażam sobie zycia bez
          miłości do kogokolwiek...daje inspirację i nadzieję, głębię ...bez niej jest
          tak jak ogladać morze na zdjęciu i wątpić czy to nie przypadkiem fotomontaż...
          Życzę Ci "wakacji z miłością";-)))pozdr.
          • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:03
            Ojej... tak jestem zamknięty drzwiami antywłamanowymi
            a miłośc do mnie nie trafi bo w piekle nawet GPS nie działa
          • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:11
            a ja już tyle lat czekam i nic no kurde nic:-(
            • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:14
              widocznie nie zalezy to od czekania tylko od tych mocnych drzwi;-)
              • Gość: myszka Re: Taaak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 20:18
                Kazde drzwi da sie wywazyc zalezy tylko czy posiada sie klucze i czy chce sie
                je otworzyc...
                • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:23
                  Po co wyważać skoro ma się klucze?
                  A do moich drzwi klucz mam tylko ja sam laserowo wypalany nikt tych drzwi nie
                  otworzy! Nawet gdyby chciał!
                  • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:24
                    wykop sobie norke i zasyp wejście
                    nie ma nic bez ryzyka, co z Ciebie za facet
                    • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:27
                      Negujesz moją męskość? Choć to zobaczycz jaki ze mnie macho!
                      • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:28
                        rany julek skąd ten gamoń;-))
                        • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:31
                          Sama jesteś gamoń tyle ci powiem;-)
                          • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:36
                            hihihi jestem rodzaju żeńskiego;-)
                            macho to zawsze gamoń;-)
                            • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:45
                              a ja nie ani jedno ani drugie hihi
              • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:19
                Opatentuje więc mój wynalazek
                na pewno sie niejednemu takie drzwi przydadzą tyle przecież wrednych bab
                łamiących serce...
                • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:22
                  biedaku kto ciebie tak okaleczył?
                  • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:25
                    Mnie nie okaleczono mnie oświecono! Teraz wierzę tylko wto co mogę zobaczyć i
                    nie dam sie zwieźć żadnym podstępnym manipulatorkom!
                    • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:27
                      każdy musi sam się poobijać i uczyć na własnych błedach...
                      • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:29
                        EEEEEEE na co mi ta wiedza prawdziwą nauką to ja się mogę zająć ale miłością to
                        po moim trupie!
                        • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:31
                          według mnie szukasz argumenów aby uwierzyć...
                          inaczej nie napisałbyś tutaj
                          • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:35
                            A tu argumentów brak!
                            Ci co wierzą w Boga też się oszukują wmawiają sobie życie po śmierci i takie
                            tam bzdury a ja wiem że robale mnie zjedzą a moje atomy zjednoczą się z
                            wszechświatem i taki z nich będzie pożytek! Wiara nie ma podstaw i dlatego
                            istnieje w umysłach głupców!
                            • duszka2 Re: Taaak 09.02.06, 20:37
                              wiara czyni cuda, góry przenosi...
                              Ty wierzysz, że wiesz lepiej gdy zobaczysz, zmierzysz...to też wiara;-)
                              • scolithos Re: Taaak 09.02.06, 20:45
                                ja mam dowody że moje twierdzenia są słuszne a ci co wierzą? Nic nie mają prócz
                                wiary bo gdyby Bóg zszedł i powiedział patrzcie oto jestem czemu we mnie nie
                                wierzyliście, to już nie była byłaby wiara ale halucynacja
    • gocha033 milosc istnieje, a walentynki to glupi import 09.02.06, 22:01
      nie generalizuj zatem.

      To ze milosc istnieje, nie zmienia faktu,
      ze tkzw. "walentynki" to glupi amerykanski import na europejski grund.

      Z Ameryki nalezy brac tylko to, co tam jest dobre

      jazz
      blues
      swing
      country

      Pentium procesor
      itd...

      Ale nie glupoty - typu walentynki i McDonalds.
      • scolithos Re: milosc istnieje, a walentynki to glupi import 09.02.06, 22:45
        Jaki masz dowód na istnienie miłości???
        • Gość: hm Re: milosc istnieje, a walentynki to glupi import IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 00:14
          nigdy nikogo nie kochałeś???
      • hypion Może małe uporządkowanie ? 10.02.06, 08:30
        Ten wątek staje się nieco chaotyczny ;) ja bym go podzielił na dwie odrębne
        kwestie :
        1) Walentynki - komercyjny kicz zaimportowany z USA a stworzony jedynie dla
        pomnożenia zysków sieci handlowych . Podejrzewam że większość z obecnych na tym
        forum zgodzi się ze mną że ( zakładając że miłość istnieje ) gdy się kocha drugą
        osobę to czyni się to i daje się temu wyraz na codzień a nie przez jeden dzień w
        roku .
        2) Istnienie miłości. Patrząc na tą dyskusję z boku wydaje się że każda ze stron
        sporu stawia swoją tezę ale nie próbuje w żaden sposób jej poprzeć. Dla mnie
        same stwierdzenia w stylu "miłość istnieje bo mnie się tak wydaje" bądź "miłości
        nie ma bo tak uważam" wydają się mało konstruktywne. Moja propozycja to czysto
        naukowe podejście do problemu : spróbować zdefiniować "prawdziwą miłość" i wtedy
        poszukać agrumentów za bądź przeciwko jej istnieniu. Czy ktoś podejmie się
        wyzwania ? :)
        • yasua Re: Może małe uporządkowanie ? 10.02.06, 14:33
          Jasne, że miłość istnieje... tylko kiedy usłyszycie słowo "miłość" przed oczyma
          od razu widzicie dwójkę ludzi (on i ona) trzymających się za ręce lub namiętnie
          całujących... ale przeciez miłość to nie tylko wyżej wspomniana miłość- to
          jeden z jej rodzajów... Miłość- to pojęcie jest tak obszerne, tak rozległe i
          tajemnicze...- niemalże jak wszechświat ;-)(Według encyklopedii to wyrażenie
          wieloznaczne, używane dla określenia stanów psychicznych, postaw i relacji
          ludzkich).
          Uczucie to jest zróżnicowane ze względu na to kogo lub co się kocha. Mogą to
          być osoby takie, jak rodzice, dzieci, rodzeństwo- tak zwana miłość rodzinna.
          Kolejna to miłość patriotyczna (miłość do rodaków mówiących tym samym językiem,
          ludzi, którzy pielęgnują to samo dziedzictwo kulturowe)...Można też mówić o
          miłości do bliźniego- innych ludzi, potrzebujących naszej życzliwości. Należy
          też wspomnieć o miłości do Boga- pięknej i ofiarnej... niektórzy kochają też
          swoje zwierzaki, które traktują niemalże jak członków rodziny (moje skarby
          kochane :-])...
          W tych rodzajach miłości płeć nie odgrywa zasadniczej roli. Natomiast
          szczególnym rodzajem miłości jest właśnie relacja między mężczyzną a kobietą i
          to ona odgrywa zasadniczą rolę w życiu ludzkim na podłożu cielesnym,
          psychicznym i duchowym.
          Miłość to jeden z najczęściej spotykanych tematów w literaturze, malarstwie i
          muzyce.
          Uczucie to ma nieograniczoną władzę. Jest wszechogarniającą siłą, która może
          spowodować euforyczną radość lub bezgraniczne cierpienie.
          Miłość... uczucie to istnieje od zarania dziejów, jest w sercu każdego z nas i
          nikt nie jest w stanie się jej wyzbyć...kiedy "zaatakuje" to nawet najmniejszy
          element naszej duszy nie będzie w stanie wygrać tego pojedynku.
          Ludzie nie mogą żyć bez miłości, bo "Miłość wszystko zwycięży i my ulegamy
          miłości" powiedział Wirgiliusz, a Marie von Ebner-Eschenbach rzekła: "Miłość
          jest męką, brak miłości- śmiercią." Jakże więc człowiek- istota śmiertelna-
          mogłby żyć bez miłości? Dlatego w pełni zgadzam się z myślą, że miłość
          istnieje, że jest ona niezbędna w życiu każdego z nas, że jest natchnieniem dla
          poetów i filozofów, a dla nas, zwykłych ludzi "Jedno jest tylko w życiu
          szczęście: kochać i być kochanym", jak powiedziała George Sand.
          Prawdziwa miłość (kobieta+mężczyzna, lub jak kto woli) jest bardzo rzadkim
          uczuciem bo... ludzie nie chcą, nie potrafią, nie mogą(?!) kochac
          bezinteresownie a to przeciez na tym ona polega, na tym by jednocześnie dawać i
          zyskiwac samemu! Szkoda też, że większość z nas nie odróżnia miłości od
          fascynacji, chwilowego zauroczenia... Najpierw trzeba nauczyć się kochać a
          dopiero wtedy pisać, czy prawdziwa miłość istnieje, czy tez nie... zyczę Wam,
          by Was wszystkich ta prawdziwa spotkała i żebyście mogli wtedy powiedzieć,
          napisać: "Tak, prawdziwa miłość istnieje! Jestem kochana/y i kocham..."
          Miłość jest pośród nas i czeka byśmy ją zaprosili do swoich serc... Ja próbuję
          ale nie wiem jakiego użyć przywitania :-PPPPP
          To chyba tyle ode mnie... Powodzenia!! :-)))))
          • Gość: hm pięknie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 16:53
            Bo Miłość to nie tylko Eros ale Philia i Agape:)
            • yasua Re: pięknie:) 10.02.06, 16:59
              Gość portalu: hm napisał(a):

              > Bo Miłość to nie tylko Eros ale Philia i Agape:)

              ekhm... nie zapominajmy o Seksus - miłość zmysłowa, miłość oparta na wzajemnym
              pożądaniu... :-PPPPPP
            • Gość: Mark All I need are You :) IP: *.pools.arcor-ip.net 10.02.06, 17:17
              Because... You are all in one :)
              • yasua Re: All I need are You :) 10.02.06, 18:07
                Gość portalu: Mark napisał(a):

                > Because... You are all in one :)

                oh Mark! You wrote it to me??!! hihihi are you sure?! if yes... please come to
                me as fast as possible!! :-PPP and take care of me... make me the happiest on
                the earth... :-PPPPPPPP what's happening now????? ;-))))
                hot kiss ;-) hehe
                • Gość: Mark Re: All I need are You :) IP: *.pools.arcor-ip.net 10.02.06, 18:33
                  Milo mi, Pyszczku, za te Twoje cieple i zachecajaco slowa, ale jak nietrudno
                  zauwazyc z umiejscowienia mego postu, nie byl on skierowany do Ciebie :)
                  • yasua Re: All I need are You :) 10.02.06, 18:35
                    tak myślałam ehhhh... And I'm not Pyszczek ;-))
                    • misio-rysio Re: All I need are You :) 10.02.06, 18:46
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=36588283
                      BŁAGAM! Wejdźcie i pomóżcie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja