Jestem niezadowolona...

08.02.06, 10:48
Chodniki są mokre i śliskie. Wsiadając do autobusu omal się nie zabiłam.

OK, zabić się - w porządku. Ale mogłam upaść tak nieszczęśliwie, że wyszłabym
z tego żywa, ale bez zębów ;-PPP
    • analityczka Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 10:49
      Łączę się z Tobą w bólu;)
      • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 10:51
        Bólu nie było :-(

        W ostatniej chwili złapałam się autobusu, chociaż gimnastykę to ja na tym
        przystanku odwaliłam niezłą ;-PPP
      • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 10:52
        Ja także:))
        Dziś rano wywinęłam małego orzełka wychodząc z klatki:(((

        P.S. Meduzo, jak chłopaki?:)))))
        • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 10:53
          khinga napisała:

          >
          > P.S. Meduzo, jak chłopaki?:)))))
          >

          A szlag by ich trafił :-(

          Wszyscy trzej się na mnie obrazili i ja nie wiem o co :-(((
          No to pójdę poszaleję po necie i też sobie jakiegoś popodrywam, choćby
          wirtualnie :-)))
          • ladyx Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 10:55
            meduza4 napisała:

            > A szlag by ich trafił :-(
            >
            > Wszyscy trzej się na mnie obrazili i ja nie wiem o co :-(((
            > No to pójdę poszaleję po necie i też sobie jakiegoś popodrywam, choćby
            > wirtualnie :-)))
            ......to masz już trzech ? To strasznie nie na bieżąco ;) a jak Twoje pasemka ?
            >
            • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:16
              ladyx napisała:


              > ......to masz już trzech ? To strasznie nie na bieżąco ;) a jak Twoje pasemka ?

              Nie, nie mam trzech, tylko u mnie w pracy jest 5 wolnych facetów, z czego 3
              znam trochę bliżej bo urzędują w bliskim sąsiedztwie mojego pokoju.

              A pasemka... rany, to było 2 miesiące temu... Zbladły trochę!!! Trzeba je
              odświeżyć :-)
              • ladyx Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:33
                meduza4 napisała:

                > Nie, nie mam trzech, tylko u mnie w pracy jest 5 wolnych facetów, z czego 3
                > znam trochę bliżej bo urzędują w bliskim sąsiedztwie mojego pokoju.
                .........to kiedy randka ? tylko nie wszyscy na raz ;)
                • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:46
                  Jaka randka z kumplami z pracy, jak i bez randki ich cały dzień widzę?

                  A poza tym to panowie umieją tylko system postawić a nie na randkę się umówić ;-PPP
          • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 10:58
            Aaaaaa, bo chciałaś wszystkich:))) może dlatego? :PP
            • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:16
              Nie, z tych 3 podoba mi się tylko 2, dementuję zatem plotkę, że chciałam
              wszystkich :-)))
              • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:23
                Wiesz...nigdy nie wiadomo:))) może jeden z tych dwóch,hihi:))
                U mnie w pracy to wszyscy zaobrączkowani lub młodzi baaardzo:(((
                • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:31
                  Eee, tych dwóch tak mnie już wkurzyło, że aż serce do nich straciłam.

                  Siedzieli i plotkowali: co o mojej osobie i od kogo usłyszeli... a potem
                  przyszli z pretensjami jaka jestem straszna. No to ja chcą słuchać od osób
                  trzecich wszystkich plotek to niech sobie słuchają, tylko niech nie rozgadują
                  tego dalej :-(
                  • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:39
                    He, i niby faceci nie plotkują? To gorsze plepty od kobit:)))
                    • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:47
                      Oni nie plotkują!!! Oni tylko upublicznaiają usłyszane pokątnie "fakty".
                      Oczywiście, że te "fakty" nie są prawdziwe i że powodują powstawanie bajek
                      na mój temat to koledzy się nie martwią, nie ich problem...
                      • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:57
                        Najlepiej pozostawić to bez komentarza:))
                        Bynajmniej nie zapomną o Tobie,hihhi:))
                        • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 12:15
                          Ja widzę, że cały czas o mnie myślą, skoro tyle plotkują ;-PPP
                          • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 12:38
                            Dokładnie to miałam na myśli :)))))
                          • samowolny Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 12:58
                            meduza4 napisała:

                            > Ja widzę, że cały czas o mnie myślą, skoro tyle plotkują ;-PPP

                            kto sie czubi ten sie lubi:)
                            • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:02
                              Nie lubię ich. To zwykłe buraki :-(
                              • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:04
                                Upssss...a zapowadało sie tak milusio:))
                                Masz rację, wiele kwiatu na tej ziemi :PP
                              • samowolny Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:07
                                meduza4 napisała:

                                > Nie lubię ich. To zwykłe buraki :-(

                                burak także serce ma..co prwada buracze ale zawsze:))
                                nie skreslaj faceta z powodu koloru skóry :))
                                • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:10
                                  Skreślam... wszystkich trzech... z powodu burakowatego serca a nie koloru
                                  skóry ;-PPP
                                  • samowolny Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:13
                                    meduza4 napisała:

                                    > Skreślam... wszystkich trzech... z powodu burakowatego serca a nie koloru
                                    > skóry ;-PPP

                                    "a to feler jęknął seler"..:)))
                                    • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:13
                                      Selera żadnego tu nie znam :-(((
                              • samowolny Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:08
                                meduza4 napisała:

                                > Nie lubię ich. To zwykłe buraki :-(
                                a ten od tego koła różnorakich zainteresowan tez ci podpadł?
                                • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:13
                                  On mi podpadł, albo ja jemu... bo w ciągu dwóch tygodni tam karierę zrobiłam
                                  i będę kandydowała w najnowszych wyborach do zarządu... No i kolegów chyba z
                                  zazdrości tak na te plotki zebrało...

                                  A tak w ogóle to już w ramach tego koła artykuł do gazety wysłałam i został
                                  przyjęty przez Redaktora Naczelnego, któryż to Redaktor maila z podziękowaniem
                                  do mnie wystosował...

                                  Cała szopka tu była z mojego powodu :-(((
                                  • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:18
                                    Redaktorzy Naczelni są baaardzo mili:)) hehe;)
                                    Na jaki temat artykuł?
                                    • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:27
                                      Artykuł na temat osiągnięć miejscowego koła w roku kalendarzowym 2005.

                                      A Redaktor... owszem, miły :-)))
                                  • samowolny Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:30
                                    meduza4 napisała:

                                    > Cała szopka tu była z mojego powodu :-(((

                                    no i dziwisz sie / przyjeżdża sobie taka do miasta (było nie było kiedys
                                    festiwalowego) i od razu zamieszanie robi , bo to od razu do zarządu kandyduje
                                    a to do pisma marytorycznego z chęcia pisuje i jeszcze do tego podziekowania
                                    otrzymuje...oni zapewne powiedzieli by za Kmicicem "kończ waszmoscianka wstydu
                                    oszczędź" ale oni zawistni som...ech Kmicic to był jednak pan nad pany:))))
                                    • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:37
                                      Czekaj, czekaj, nie taka ja "podła" jak im się wydaje :-)))

                                      Jednego się pytałam, czy nie pstryknąłby fotek do fotoreportażu to zbaraniał.
                                      Wszak sukcesem chciałam się podzielić, zwłaszcza, że on ma dobry aparat, a ja
                                      nie mam :-(((
                                      • samowolny Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:44
                                        meduza4 napisała:

                                        > zwłaszcza, że on ma dobry aparat, a ja nie mam :-(((

                                        Ty go tak nie reklamuj z tym jego "aparatem" bo sie inne koleżanki zlecom:))))
                                        • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 13:46
                                          Chodzi o aparat cyfrowy (z bajerami) do robienia zdjęć :-DDD
                                          • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 14:02
                                            Z takiego aparatu zdjęcia są rewelacyjne:))
                                            No co za typek,bleeee!
                                            • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 15:15
                                              Oni wszyscy jacyś tacy "niepociumani" jak to moja siostra określa :-)))
                                              • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 15:26
                                                Musisz zrobić z nimi porządek:)))
                                                • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 15:28
                                                  Zastrzelić drani??? ;-)
                                                  • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 15:35
                                                    Nieeee, to byłoby za szybko :PPP
                                                    Podręcz psychicznie:)))
                                                  • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 15:37
                                                    Psychicznie to oni dręczą mnie :-(((
                                                  • khinga Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 16:05
                                                    Wiesz...olej ich :PPP
    • vanilka96 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:14
      A ja się mało nie zapadłam w jednej takiej kałuzy przy przejściu dla pieszych...
      ;)
      • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:17
        Ło matko, to co to za dziura w chodniku była, że w kałuży aż się ludzie zapadają :-(
        • vanilka96 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:33

          Ano była...
          Oczywiście dodałam dramatyzmu, ;P
          ale po kolana bym się zapadła!
          Człowiek nie zna dnia ani godziny... ;)
          • meduza4 Re: Jestem niezadowolona... 08.02.06, 11:48
            Rzeczywiście i bez dodania dramatyzmu jest to dramatyczne.
            Służby miejskie trzeba chyba do sądu podać o zaniedbania ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja