KONIEC MIŁOŚCI

13.02.06, 01:08
Prawdziwie wielki człowiek nie kocha aby nie wiązać się w pęta zwierzęcych
instynktów i absurdalnych tęsknot. Miłość jest zniewoleniem jest
ograniczeniem potęgi naszego indywidualizmu jest marnotrawstwem drzemiącego w
nas potencjału! Wiązać chce się tylko człowiek słaby ułomny duchowo i
umysłowo, który nie jest sam w stanie stawić czoła wyzwaniom, który dla
świętego spokoju przystaje na marazm społeczny i nijakość panującą
niepodzielnie w każdym związku! Wszyscy winniśmy wystrzegać się zjednoczenia
w działaniu bezbproduktywnym, poddanemu dyktatowi bełkotliwej kultury masowej
i trwania w ułudzie erotyzmu! Należy bezwzględnie skończyć z propagowaniem
kultury słabości i uwodzeniem ludzkiego intelektu! Naszym celem winna być
jedynie budowa wszechpotężnej cywilizacji o nieskończonych możliwościach
złożona z jednostek superinteligentnych pozbawionych wad i tandetnej
uczuciowości! Dla nas moc potęga i chwała na wieki a marny lud niech w proch
się obróci! Ich dylematy które dla nas o umysłach jasnych niczym słońce w
południe śmieszne są w swym absurdzie ich zaciągną w czeluść przegniłych
grobowców!

    • quickly O tworczosci prozatorskiej slow kilka... 13.02.06, 01:36
      Ty trypanites, ale bomba tekst!
      Najbardziej to mi spodobala ta koncowka:
      "...zaciągną w czeluść przegniłych grobowców!"
      Ja piernicze, to no normalnie szok emocjonalny...

      Mogles jeszcze dodac "...dusza szarpna szklem bolesci (troche z poezji
      powstanczej nie zaszkodzi), i jeszcze bym dodal "...zakrwawiony golab
      cierpiacego ego mezczyzny..."

      To co myslisz, trypanites, beda braly okonie na robaka na wiosne, czy nie?


      • trypanites Re: O tworczosci prozatorskiej slow kilka... 13.02.06, 01:44
        Nie będzie wiosny
        • quickly Re: O tworczosci prozatorskiej slow kilka... 13.02.06, 01:51
          trypanites napisał:
          > Nie będzie wiosny

          Co nie bedzie!
          Bedzie stary... i to nie tylko jedna wiosna.

          I ryby beda brac, i powieje cieplszy wiatr, i serce znow bedzie sie cieszyc
          nowym zyciem...
          • Gość: mlody771 Re: O tworczosci prozatorskiej slow kilka... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 13.02.06, 01:57
            Ta osoba(typanites) zdaje sie, ze wierzy w bliski koniec swiata. To rowniez
            jest czescia obecniej propagandy i ma za cel unieaktywnic, puzniej zmusic do
            akceptacji nowego pozadku swiatowego(rzady szatana).
    • Gość: mlody771 Re: KONIEC MIŁOŚCI IP: *.ct.gemini.ntplx.com 13.02.06, 01:52
      Czy sie myle? Propagujesz wyeliminowamie czlowieczestwa dla uzyskania supe
      sprawnego spoleczestwa, ktore ma sie rozwijac dla dobra tylko wybranych? Moze
      myslisz, a raczej jestem pewien, (bo innych juz na to nabrano) ze ty mylisz, ze
      to dla twojego dobra ma pracowac te super spoleczestwo, bo twoja osoba ma
      specialne wzgledy? Bylbym wdzieczny, jak taka super osoba jak ty, mogla by
      odpwiedziec na moje glupie(tak wielka osoba jak ty moze tak wlasnie sobie
      pomyslec) i nie wyszukane pytania.

      PS. Wiesz oczywiscie, ze to komunizm, ktory obecnie zwie sie: nowym pozadkiem
      swiatowym, UE, NAFTA, GAT, Agenda21 i z pewnosci ma pare innch lokalnych nazw?
      • quickly Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachciewa... 13.02.06, 03:42
        mlody771, no nie przesadzaj. Dzisiaj swiatem trzesa "neoconi", wczoraj
        byli "commi", kiedys tam, jacys tam inni. I coz z tego?
        Jednych i drugich, w koncu zjedza robaki.

        Tak jak napisal autor tego watku: "...w czeluść przegniłych grobowców!"

        Tak sobie mysle, ze w takim grobowcu to musi byc pewnikiem cieplo i wilgotno.
        A skoro jest tam cieplo i wilgotno, to musza tam byc robaki!
        Ehhh, wzieloby sie latarke i w nocy nazbieraloby sie tych robakow...
        A z samego rana na ryby! Najlepiej na okonie i ploc gruntowa, i leszcza, albo
        nawet klenia. Wyobraz sobie mlody771, ptaki spiewaja, robala na hak i bec go do
        wody!
        Czekasz, a tu splawik hyc pod wode... zacinasz... krotki, ostry hol kilowej
        brzany do siatki.

        No normalnie, nie wiem co zaraz zrobie, jak nie dopadne sie do jakiegos
        podgnitego grobowca! Chyba z tego wszystkiego na piwo pojde...

        • Gość: mlody771 Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie IP: *.ct.gemini.ntplx.com 13.02.06, 17:05
          Quickly, dobrze przekrecasz wypowiedzi, lubisz tematy o smierci i pewnie jestes
          bardzo czarujacy(bardzo uprzejmy). Calkiem jak czlonkowie SSociety. Wiec
          pozostaje zapytac z kad sie to u ciebie wzielo(moze jestes podrozujacym......)?
          To tylko tak z ciekawosci pytam. Mysle, ze gdzies sie musiales tego nauczyc, bo
          nie wierze, ze juz urodziles sie jako "canaan man".
          • quickly Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie 13.02.06, 22:19
            Gość portalu: mlody771 napisał(a):
            > Quickly, dobrze przekrecasz wypowiedzi, lubisz tematy o smierci i pewnie
            jestes bardzo czarujacy(bardzo uprzejmy). Calkiem jak czlonkowie SSociety. Wiec
            pozostaje zapytac z kad sie to u ciebie wzielo(moze jestes podrozujacym......)?
            To tylko tak z ciekawosci pytam. Mysle, ze gdzies sie musiales tego nauczyc, bo
            nie wierze, ze juz urodziles sie jako "canaan man".
            --------------------------------------------------------------------------------
            Tak, tak...jestem czlonkiem bardzo tajemniczego, podwodnego Stowarzyszenia
            Czcicieli Swietgo Ognia i potrafie rzucac klatwy...
            Takze mlody uwazaj.

            Poza tym jest "bardzo podrozujacy", nawet powiedzialbym, ze za bardzo
            podrozujacym. Ale to sie kiedys skocznczy...

            Skad piszesz mlody?
            Zapewne z "jaknesowa"...
            Snieg u ciebie pada?
            • Gość: mlody771 Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie IP: *.ct.gemini.ntplx.com 13.02.06, 22:51
              Tak, pisze z "jankesowa". Wczoraj byla mocna zawierucha sniegowa z BUZA.
              Blyskalo sie, tylo ze poziomowo(miedzy chmurami), a nie pionowo jak to ma
              miejsce latem. Ale wogle zaskoczenie, bo zima raczej buz tutaj nie ma. Spadlo
              ok. 27 in.(chyba to jakies 70cm), ale mrozu juz niema. A ztym podruzowaniem, to
              gdzie tak jezdzisz i czym(moze po oceanie).

              Czasami sie niedziw, ze duzo pytam. Mysle, ze warto wiedziec. Z tym swietym
              ogniem(moze 1000 punktow swiatla?), to zart, czy na serjo? Juz nie mecze
              ciebie. Wierze, ze zartujesz.
              • quickly Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie 14.02.06, 01:16
                Najwyrazniej jestes ze wschodniego wybrzeza US. Nowy Jork? Bo tam wlasnie byla
                wczoraj burza z wyladowaniami atmosferycznymi.

                Ja sam jestem z Australii - a bardziej dokladnie jestem teraz w Melbourne.

                Gdzie podrozuje? A roznie. Przewaznie tam gdzie nie chce. A tam gdzie chce
                jechac, to mnie nie chca wyslac. Przewaznie latam "Hercules" (C130).

                I co tam mlody porabisz w tym "jankesowie"?

                Nie. Nie naleze do zadnej sekty. Nie mialbym na to czasu, nawet jakbym tego
                bardzo chcial.

                Jak dobrze znasz Brooklyn?
                • Gość: mlody771 Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie IP: *.ct.gemini.ntplx.com 14.02.06, 01:41
                  Mam blisko do NYC , bo mieszkam w Connecticut, ale nieznam tego miasta. Tak,
                  kilkanascie razy tylko tap jedzilem samochodem. Nawet raz w nocy tankowalem i
                  placilem $100 bo nienialem drobnych. Zdziwilem sie, bo przestraszyli sie na
                  stacji bezynowe, myslac, ze cos zlego mam na mysli placac taka suma. A co
                  porabiam? raczej lenuchuje i musze sobie szukac zajecia dla zabicia czasu, bo
                  zarabiam inwestujac w roznosci. Z nodow ok. dwa razy w Tygodnu zatrudniam sie
                  przy naprawianu gier komputerowych, bo zwiariowac mozna, patrza w numerki na
                  monitorze. A co Ty dokladnie robisz, ze masz tyle delegacji?
                  • quickly Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie 14.02.06, 02:37
                    "A co Ty dokladnie robisz, ze masz tyle delegacji?"
                    Eeee, nic takiego. Jestem w armii.

                    A lowiles kiedys ryby w okolicach Connecticut? Kiedys mialem straszna ochote
                    zlowic "muski", ale skonczylo sie tylko na "northern pike". Pojechalem, az do
                    London w Kanadzie, przez Detroit. Stamtad pognalo mnie jakies 150km na polnoc.
                    Piekne okolice, dobre drogi. Ale tam tez nie bylo "muski"...
                    • Gość: mlody771 Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie IP: *.ct.gemini.ntplx.com 14.02.06, 03:02
                      A musiales wstapic do armi i w ktorym kraju masz staly pobyt(moze obywatelstwo)?
                      Dla mnie kazda praca dla rzadu, to byla by tragedia, bo nielubie standartow.
                      Traktowalbym to takze jako strate czasu, bo stala pensja i wchodzenie
                      przelozonemu po palcu w ..... Zycie stracone na wyslugiwanu sie.
                      • quickly Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie 14.02.06, 03:24
                        Mozna wytrzymac.
                        Tylko trzeba miec troche cierpliwosci i samozaparcia.

                        Juz niedlugo rozwieja sie chmury i znow beda cieple majowe wieczory nad Odra...
                        W okolicach Slubic i Kostrzynia nad Odra mozna znalezc takie miejsca, gdzie
                        mozesz spedzic caly dzien nad woda i nie zobaczysz czlowieka. Nie to co jakis
                        tam Nowy Jork, Melbourne czy Sydnej (tylko bez urazy).

                        Na pewno tego nie zrozumiesz, ale... sa takie rzeczy, ktorych nie sposob zdobyc
                        za zadne pieniadze, za zadny bilet, uklady lub prace. Tych miejsc nie mozna
                        dotknac, uslyszec, a nawet zobaczyc (!) - takie miejsca mozna tylko pojac
                        sercem.

                        A to jedno z nich...

                        www.um.torun.pl/tour/pliszka.html
                        Troche sie dlugo ta strona otwiera, ale to zdjecie pozwala mi przetrwac...
                        To rzeka, nad ktora spedzalem kazda swoja wolna chwile.
                        • Gość: mlody771 Re: Eeee tam... zaraz konca swiata ci sie zachcie IP: *.ct.gemini.ntplx.com 14.02.06, 16:22
                          Quickly, tym razem sie z Toba calkowicie zgadzam. Podoba mi sie jak zmieniles
                          temat. Jak juz wyslalem, to dopiero zkojazylem. Ja takze uwielbiam nature, ale
                          musze Tobie powiedziec, ze sa tu takie gaszcza(wiesz z pewnoscia), ze bez broni
                          moze byc niebespiecznie. Niedzwiadki i nietylko. Ten obowiazek noszenia jej
                          odbiera troche zabawe, choc nie jestem przeciwny posiadania broni. Z tego
                          powodu ja i kolezenstwo, wybieramy ocean i wszystko co mozna zobaczyc z lodzki.
                          Juz mamy dwie i moze trzecia sie trafi. A z polska przyroda, to rowniez masz
                          racje, ze jest piekna(dzieki za link) i moze za pare lat wrocimy w te
                          slodkosci. Dlatego szukamy polskich dziewczyn na zony, bo jak sie tutaj ozeni,
                          to przerabane i bedzie trzeba siedziec na zawsze. Co nie jest taka wesola
                          perspektywa jak chba wiesz. No to Kolego, zeby Ciebie Walentynka dziesiaj
                          dopadla Tobie Zycze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja