Jakie to zycie jest porabane...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 15:40
W mlodosci tesknilem, krzyczalem po nocach, wyrywalem sobie wlosy z glowy i
wyrzucalem ciezkie przedmioty przez okno: wszystko z samotnosci, z tesknoty
za byciem z Kims. Dzisiaj po latach: mam nadmiar. Zone ktora po wielu latach
pogardzania i pomiatania mna, wraca z prawdziwym uczuciem, tkliwoscia i
miloscia. I... jeszcze kogos drugiego, kto kocha slepo, namietnie z
mlodziencza bezkrytycznosia. A ja czujac sie osaczony miedzy dwoma, nie
potrafie sie zdecydowac, przelamac. Kocham i nie chce ranic zadnej z nich.
Moze tak jest, bo zbyt latwo przychodzi mi wybaczac, ciosy skierowane
przeciwko sobie... Jakie to zycie jest porabane...
    • white.falcon Re: Jakie to zycie jest porabane... 14.02.06, 15:44
      "Nagroda z niebios często przychodzi wraz z karą boską." Truman Capote.

      Dużo w tym prawdy, jeśli zastanowić się.
      • spieszka Re: Jakie to zycie jest porabane... 15.02.06, 16:23
        white.falcon napisała:

        > "Nagroda z niebios często przychodzi wraz z karą boską." Truman Capote.


        Lepiej żyć tym co się ma a nie prosić o gwiazdki z nieba, bo jeszcze się spełni
        :)))) i gwiazdka spadnie z łomotem wprost na głowę.
    • Gość: mysiopysio Re: Jakie to zycie jest porabane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 15:46
      a przeciez nikt nie obiecywal ze bedzie latwo sam do tego doprowadziles wiec
      teraz musisz z tego wybrnac oby tylko nikt potem nie plakal a to nie latwe ...A
      zycie coz moze i porabane ale nic samo sie nie dzieje...powodzenia!
    • Gość: a tak Re: Jakie to zycie jest porabane... IP: 62.121.129.* 14.02.06, 16:19
      bywają takie osoby jak ty, wiecznie nie na miejscu, wieczni cierpiętnicy.
      nie dość że zmarnują życie sobie, to jeszcze dodatkowo osobom z którymi się
      wiążą. kłamią- bo prawda byłaby dla ukochanej zbyt bolesna(sic), kombinują-by
      oni żony ani kochanki przypadkiem nie zranić(sic), są tak skupieni na sobie, że
      nie widzą jak krzywdzą innych swoimi postępkami. są przekonani, że to okrutny
      świet jest przeciwko nim, a oni uosobieniem cnót i wrażliwości(sic)...ich misja
      jest czynienie dobra i właśnie to czynią(sic)....i co najsmutniejsze -nazywają
      to "miłością"...
    • iwanowna Re: Jakie to zycie jest porabane... 15.02.06, 16:25
      Fajna ta Twoja młodość była...
      Jeśli jesteś gotowy to powtórzyć - to mogę być tą trzecią...
      • exman Re: Jakie to zycie jest porabane... 15.02.06, 17:59
        ta ta trzecia czyli ciężki przedmiot za okno ?
Pełna wersja