Kimże Tyy byłaś...?

IP: 82.160.111.* 16.02.06, 18:33
A byłaś dzisiaj przy kasie W-Wa Gdańska parę minut przed 14 i pociągiem raczej
odjechałaś Ehh...może przeczytasz to lub też nie /dum spiro spero/
    • Gość: :) Re: Kimże Tyy byłaś...? IP: 82.160.111.* 16.02.06, 18:33
      Sorq 2x kliknęło <idiot>
    • white.falcon Re: Kimże Tyy byłaś...? 16.02.06, 20:36
      Trzeba było zagadać sympatycznie i nie miałbyś problemu z szukaniem, bo "może".
      Boszsz, faceci, to już drugi taki w ciagu dwóch miesięcy na tym forum.
      Interesuje Was jakaś osoba, no to zagadnijcie, a nie stójcie jak Szymony
      słupnicy. Ludzie nie gryzą z byle powodu. :-)
      • Gość: :) Re: Kimże Tyy byłaś...? IP: 82.160.111.* 17.02.06, 09:43
        No niestety mój błąd...
      • piotr_321 Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 13:11
        A Ty lubisz byc tak ciagle zaczepiana w kazdym miejscu niekoniecznie
        przez super milych facetow ? ;)
        • skarb22 Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 13:27
          no prosze Piotruś się nam pokazał... chwila odpoczynku podczas pracy;))
          pozdrawiam..
          • kinyoo Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 13:30
            żyć nie może bez forum ;)
            • skarb22 Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 13:35
              nio właśnie widze;))
            • piotr_321 Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 14:40
              kinyoo napisała:

              > żyć nie może bez forum ;)

              Raczej bez kobiet ;)
              • kinyoo Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 14:43
                piotr_321 napisał:

                > Raczej bez kobiet ;)
                ......bez tych forumowych oczywiście ;)))
          • piotr_321 Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 14:40
            > no prosze Piotruś się nam pokazał... chwila odpoczynku podczas pracy;))
            > pozdrawiam..

            No coz, nie kazdy sie moze obijac ;)
            • skarb22 Re: Kimże Tyy byłaś...? 17.02.06, 14:44
              dzięki ...ale tak się składa ze jets piątek i koneic tygodnia więc jeden dzień
              w tygodniu można się poobijac;)) a tak wogule to mógłbyś byc troche milszy dla
              mnie ... bo strasznie docinasz...chyba ze to twoj taki nawyk
Pełna wersja