Gość: miki małs
IP: *.stegny.2a.pl
17.02.06, 14:53
słuchajcie jak to jest? dostrzegam wokół siebie coraz więcej facetów, którzy
nie są w stanie poradzić sobie po rozstaniu z kobietą. A co ciekawe, to
najczęściej one były motorami związku, były inspiracją itd, faceci stali sie
niewolnikami i teraz pozostawieni sami nie potrafią się pozbierać, a kobiety
przechodzą ból rozstania znacznie łagodniej... czy to dlatego, ze stałyśmy
się ambitniejsze, szukamy nowych wyzwań, nie potrafimy wytrwać u boku jednego
faceta, któy przestaje się starać, żeby było ciekawie w związku?czy to
dlatego, że kobiety są silniejsze? wiem, ze nie wolno uogólniać, ale może coś
w tym jest...