syndrom nowych czasów?!

IP: *.stegny.2a.pl 17.02.06, 14:53
słuchajcie jak to jest? dostrzegam wokół siebie coraz więcej facetów, którzy
nie są w stanie poradzić sobie po rozstaniu z kobietą. A co ciekawe, to
najczęściej one były motorami związku, były inspiracją itd, faceci stali sie
niewolnikami i teraz pozostawieni sami nie potrafią się pozbierać, a kobiety
przechodzą ból rozstania znacznie łagodniej... czy to dlatego, ze stałyśmy
się ambitniejsze, szukamy nowych wyzwań, nie potrafimy wytrwać u boku jednego
faceta, któy przestaje się starać, żeby było ciekawie w związku?czy to
dlatego, że kobiety są silniejsze? wiem, ze nie wolno uogólniać, ale może coś
w tym jest...
    • poprawnyinaczej cos w tym jest - lecz to wlasnie przerazajace. 17.02.06, 15:29
      Oczwiscie masz duzo racji.
      Lecz ja najpierw cos powiem: Czy mezczyzni wymagaja od kobiet ,
      by organizowaly im ciekawe zycie?
      Nie, Wystarcza nam, ze partnerka jest uczciwa, odddana, dobra w lozku,
      a jak jeszcze na podobnym poziomie intelektualnym - to juz ideal.
      Ciekawe zycie organizuje sie sobie samemu, lub wspolnie, ale nie wymaga sie
      tego od partnerki.

      Widze z przerazeniem - coraz wiecej mlodych kobiet, ktore domagaja sie
      organizowania im ciekawego zycia przez partnera - tak jakby uczucia,
      solidnosc uczciwosc , dobry sex - to bylo za malo.

      Nie mozna oczekiwac od partnera WSZYSTKIEGO. A to "ciekawe zycie" mozna sobie
      stworzyc poza malzenstwem, przez znajomych, czy znajome.

    • aqoosia Re: syndrom nowych czasów?! 17.02.06, 15:29
      Emancypacja kobiet ,trudności pokonywane przez jakies 100 ostatnich lat, dały
      nam kobietom właśnie duzą siłę i wole walki o swoje.Ostanio socjologowie
      zauwazaja jak role kobiety i mężczyzny powoli sie zamieniaja.Kobiety staja sie
      silne,zdobywaja stanowiska, robia kariery.Przenosi sie to równiez na grunt
      relacji damsko-męskich.Kobiety zdobywaja i porzucają,wybieraja i dyktuja
      warunki.A mężczyźni? Gdzieś gubia swój instynkt zwycięzcy-oczywiście są wyjątki-
      więc zaskakiwani sa takim obrotem sparawy i pozostaja w kropce.To co kiedys
      wystarczało przecietnemu mężczyźnie ,aby zdobyc kobiete teraz nie załapuje sie
      nawet na program obowiazkowy. Rózni sa ludzie,ale żeby zwiazek był zadowalajacy,
      potrzeba starań obu stron,nie mozna tylko wymagac albo tylko sie
      podporzadkowywać... Pozostaje jeszcze kwestia dialogu ,kompromisu itd.
      • Gość: mlody771 Re: syndrom nowych czasów?! IP: *.ct.gemini.ntplx.com 17.02.06, 16:50
        Tak macie racje, ze kobiety zdobywaja swiat. Sa brdziej zaradne i przy pomocy
        rzaduw panstw(poparcie w uzyskanu wyksztalcenie i pracy) robia kariere. Do tego
        dochodza ulatwienia moralne, gdzie za byle co kobieta juz nie jest okreslana
        czyms zlym(to sie nie wymydli i mozna zawsze przerwac). Wogle moralnosc juz nie
        istnieje, bo rodzice sa oboje zapracowani, a dzieci sa wychowywane przez
        panstwo, ktoremu zalezy aby jego prawa byly respektowane, a nie jakies tam z
        Pisam Swietego, ktorych nie da sie zmieniac do wlasnych potrzeb. Takze Chura
        dla wszystkich mlodych kobiet(nie wspmne o starosci i chorobach kobiety, bo tej
        wogle nie powinno byc).
Pełna wersja