samowolny
22.02.06, 11:09
mnie dopada, nic mnie nie cieszy, nigdzie mi sie nie spieszy,
na nic nie mam ochoty ani na upadki ani na wzloty.
dziwnie sie z tym czuje i w dodatku po "czestochowsku" rymuje..
taki zastrój sie zmieni gdy sie ziemia zazieleni,
słonce zacznie przygzewać, owoce zaczną dojrzewać
znowu plecak na wyjazd spakuje i od razu sie lepiej poczuje...