Sama, sama, sama....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:45
Pewnie to głupie i już tysiące takich topiców było ale ja mam prawie 18 lat i
wciąż jestem sama. Jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Prawda jest taka że ja
dopiero co od pieluch odrosłam i całe życie przede mną ale jeszcze nigdy nie
byłam z nikim. Nie chodziłam z nikim, nie miałam z kim się przejść, pójść
potańczyć, całować się.

Banały, ale dla mnie to ważne.

Przed koleżankami udaję że wszystko w porządku a tak wcale nie jest. Jak
widzę całujące się pary to mi smutno. Nie żebym była brzydka, wredna czy tępa.
ja jestem ładna - tak przynajmniej mówi wiele osób i inteligentna. Nie wiem
co ja robię źle, że wciąż jestem sama.

Proszę - nie opieprzajcie mnie że wypisuję głupoty, że chcielibyście mieć
tylko takie problemy jak ja i że wydziwiam:(((((
    • koaa Re: Sama, sama, sama.... 25.02.06, 22:27
      ja to bym po prostu sie z jakas umowił
      a jak by była fajna to pewnie na tym umowieniu bym ja pocałował
      :) i po ptokach
    • to-wlasnie-ja Re: Sama, sama, sama.... 26.02.06, 09:53
      A czy to nie takie troche bledne kolo? Nie masz z kim wyjsc, wiec zostajesz w domu, z rzadka tylko towarzyszac kolezankom, bo niezrecznie isc samej tam, gdzie sa pary? A zostajac w domu nikogo nie poznasz... I tak sie toczy zycie , dzien mija za dniem. Ameryki nie odkryje, ale jesli jestes mila , usmiechnieta i sympatyczna, to poznasz z pewnoscia , tylko... musisz wyjsc do ludzi. Nie wiem jak , sprobuj cos wymyslic, wazne abys wychodzila. Ksiaze na bialym koniu sie znajdzie, tylko musi wiedziec , ze istniejesz :) Pozdrawiam
      • Gość: jeszcze zima? Re: Sama, sama, sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 13:01
        Kiedy miałam 18 lat nigdy nie zabiegałam o chłopaków w przeciwieństwie do
        koleżanek. Nie siedziałam w domu, ciągle gdzieś pędziłam
        i zawsze chłopak mnie doganiał.
        Do tej pory nie znam uczucia samotności.
Pełna wersja