iwanowna 03.03.06, 09:40 U mnie dziwinie... Analizowanie własnej głupoty to moja specjalność w ostatnim czasie... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
analityczka Re: Witam w piątek... 03.03.06, 09:57 Hej U mnie zaś mały "dom wariatów" w pracy więc nie mam czasu myśleć:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:01 Hej... U mnie jak na razie spokój w pracy (nie zapeszając). Także czas na delektowanie się aromatyczną kawką:)) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:06 Kawka...mmm....pomarzyć.No chyba że ktoś uczynny mi zrobi i przyniesie:) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:09 Mnie już nie-i całe szczęście!:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:17 Zazdroszczę Ci, ale przynajmniej wiesz jak to jest. Poczucie własnej wartości nie pozwala się narzucać, ale gdy tylko On da o sobie znać, to serce wali i ręce się pocą jak nastolatce... Ja się tylko strofuję, by jego słów nie dorabiać własnych teorii... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:23 Wiesz co...trzeba być stanowczym.Podejrzewam że gdybym pozwoliła mu wtedy kontaktować się ze mną to byłoby podobnie,ale...zabryzłam zęby i powiedziałam ze nie życze sobie żadnego kontaktu z jego strony.Przeszło,minęło... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:26 cholerny sentyment... niech to szlag!!! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:29 No własnie...sentymenty.Ale pomyśl sobie ile one bólu sprawiają... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:34 Czesc Iwanowna :) Jak facet wolal ogladac telewizje niz Ciebie to rzeczywiscie masz za czym tesknic :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:43 Piotr nie bądź złośliwy tak przy piątku:) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:52 on swego czasu twierdził, że nie jest złośliwy, tylko ironiczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:56 ladyx napisała: > on swego czasu twierdził, że nie jest złośliwy, tylko ironiczny :) Wlasnie, tylko to trzeba odrozniac :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 10:56 analityczka napisała: > Piotr nie bądź złośliwy tak przy piątku:) Nie, tylko glupota kobiet mnie czasem rozwala :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:00 wkurza mnie ta chłopina od momentu, kiedy się tu pojawiłam... Bożyszcze-gwiazdor z niebieskim samochodzikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:02 A Ty zapyziala polonistka z brakami w kulturze :) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: O matko! 03.03.06, 11:10 a teraz to o szczegóły anatomiczne się wypytują. Robi się coraz ciekawiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: O matko! 03.03.06, 11:14 Dokładnie:)Ciekawa jestem tylko skąd oni tyle o sobie wiedzą skoro podobno nienawidzą od momentu pojawienia się Iwanowny. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: O matko! 03.03.06, 11:18 analityczka napisała: > Ile Wy o sobie wiecie.... Zatrudnilem wywiadownie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: O matko! 03.03.06, 11:19 Mnie nie opowiadałeś o kolorze swego samochodu... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:36 Przynajmniej mnie talent nie męczy... a co ważniejsze innych nie dręczy... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:02 ladyx napisała: > taki bliski kontakt z rana ? ;) Przeciez to glodna kobita ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:05 iwanowna napisała: > oj... zdziwiłbyś się... A co, sute sniadanie bylo rano ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:06 nie Twoja sprawa... A Ty masz fajny tyłek? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:08 W opini kobiet bardzo ponetny :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:10 nawet jeśli tak... (traktując z przymrużeniem oka, to co napisałeś) to co z tego, skoro pysk masz niewyparzony, co? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:16 iwanowna napisała: > nawet jeśli tak... (traktując z przymrużeniem oka, to co napisałeś) > to co z tego, skoro pysk masz niewyparzony, co? Jak juz to mowe niegrzeczna ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:34 Nie wywołuj wilka z lasu Piotrek... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:35 Wilku wychodz :) No i co, zje mnie ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:39 A skąd ja mogę wiedzieć... Normalnie powinieneś dziub zamknąć i przestać się mnie czepiać wreszcie!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: A może by tak... 03.03.06, 11:41 analityczka napisała: > rozejm???:) Nigdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:41 Ty nie wiesz .... Ty sie tak fajnie denerwujesz, ze nie moge przestac :) A poza tym, Ty jestes taka madro-naiwna, ze az mi sie smiac chce :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:46 z tego to jak nic jakaś miłość będzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:49 Rada jestem, że masz ubaw po pachy... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:51 iwanowna napisała: > Rada jestem, że masz ubaw po pachy... Spojrz na siebie to tez sie posmiejesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:54 ja przynajmniej sobie nie wmawiam, że jestem obiektem westchnień. Rzuć okiem obiektywnie Panie "niezła partio" na własny profil, chłopięcia z paskudnymi nawykami. Powiedz mi Piotruniu, który prawdziwy mężczyzna rozkoszuje sie smakiem kawowych jogurcików i mlecznych batoników, co? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:03 iwanowna napisała: > ja przynajmniej sobie nie wmawiam, że jestem obiektem westchnień. Ja przeciez wiem, ze nie jestes, inaczej bys sie tak kurczowo nie trzymala tego faceta :) > Rzuć okiem obiektywnie Panie "niezła partio" na własny profil, chłopięcia z > paskudnymi nawykami. A jakie to paskudne nawyki ?? :) > Powiedz mi Piotruniu, który prawdziwy mężczyzna rozkoszuje sie smakiem kawowych > > jogurcików i mlecznych batoników, co? Kazdy je to co lubi :) A co, moze prawdziwy mezczyzna je gotowana nad ogniskiem sarne ??? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:06 Pasuję... Nie chce mi się już. Musiałabym być bardziej złośliwa, a po co. W końcu "jakieś tam" emocje i życie uczuciowe posiadasz, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:07 Szkoda, myslalem, ze stac Cie na wiecej ... Okazalas sie slaba plcia ... Wiem, ze mowisz caly czas nie o mnie, bo mnie nie znasz, wiec nie odbieram tego osobiscie. Mow smialo :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:11 A Ty jaką płcią się okazałeś, co? Atakując kobietę? To chyba nie wymaga komentarza. A Ty mnie znasz? Chyba tak samo nie. Więc akurat w tym przypadku szanse i racje są wyrównane. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:14 Ja nie atakowalem, tylko sie mocno bronilem :) A poza tym atak slowny chyba nie jest niczym zlym ? No chyba, ze sie ma temperament blondynki i robi sie focha z tego powodu. Ale wbrew pozorom Ty jestes bardziej przezroczysta niz ja. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:21 Taki z Ciebie ekspert... Nie mam temperamentu blondynki, ale fochy stroję od czasu do czasu. Nie jestem przeźroczysta. Tak Ci się tylko wydaje. Zresztą to chyba nie jest ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:32 Co jak co, ale na charakterach to sie znam :) Dzis tez masz focha, to widac :) Raczej teraz nie ma to wiekszego znaczenia, a nie ze nie jest wazne. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:36 aaa... Znasz się na ludziach ogólnie? Czy na kobietach li tylko? Mam kiepski dzień. Mama jest chora i nie wiemy, na co... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:57 Na ludziach, ale szczegolnie sobie upodobalem poznawanie kobiet. To zamiast pisac mogla bys Jej pomoc jakos .... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 12:59 Gdybym mogła owszem... Mama jest w Wiedniu. Ja w Katowicach. Jesteśmy właśnie na etapie robienia wszelkich badań... Zdążyłeś mnie już zaszufladkować? Przypiąć jakąś etykietkę? Pewnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:03 No to faktycznie problem ... Od poczatku ujawnilas sie kim jestes. Mocna kobieta lubiaca jeszcze mocniejszych facetow. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:11 Cholera... muszę Ci przyznać racje!!! To straszne!!! Nie wiem, czy jestem mocna (nie mnie to oceniać), ale mam słabość do takich facetów. Choć to bywa zgubne - zazwyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:22 Wlasnie, pewnie to Cie kreci jak facet Toba rzadzi .... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:23 taaa... najbardziej lubię "a Ty, a Ty" na mojej wielkiej dupie... Wtedy znajduję pełnię szczęścia, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:38 Nie za bardzo moge sobie wyobrazic ta sytuacje :) Sarkazmem to Ty mozesz innych bajerowac. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:39 Czyzbys sie wkurzył? Sam mnie podpuszczasz... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:47 Mam za dobry humor, bo juz dzis piatek :) Przestraszylas sie swojego czynu ? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 03.03.06, 13:48 hehehe... jakiego czynu? klapsów...??? Proszę Cię, Piotrek... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 14:18 Nie klapsow, tylko mocy swoich slow ;) Pros, a bedzie Ci dane .... Odpowiedz Link Zgłoś
skarb22 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 14:29 Witam Was... dopiero teraz mam chwile.... ale dawno mnie tutaj nie było co tam słychac?? dobrego.. ja jestem cała w śiniakach od tego urlopu w górach;(( Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 14:30 skarb22 napisała: > Witam Was... dopiero teraz mam chwile.... ale dawno mnie tutaj nie było co tam > słychac?? dobrego.. ja jestem cała w śiniakach od tego urlopu w górach;(( Trzeba bylo odpoczywac nad morzem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
skarb22 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 14:32 nad morzem nie pośmigam na nartach.... nie wiem jak Ty ale ja to wiem a Ty widze ze nie.... i zanaczam ze nie chodzi i wodne narty........ Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 14:53 skarb22 napisała: > nad morzem nie pośmigam na nartach.... nie wiem jak Ty ale ja to wiem a Ty > widze ze nie.... i zanaczam ze nie chodzi i wodne narty........ Przeciez jest Wiezyca, Babia Gora i inne - malo zorientowana istotko :) Odpowiedz Link Zgłoś
skarb22 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 14:40 ja myśle to samo...... miłego weekendu Iwanowna;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:01 iwanowna napisała: > pocałuj mnie w dupę... Piotrek. A masz ladna dupcie ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:12 ładną czy nieładną, moze jeszcze o wymiary spytasz ? ;ppp Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Witam w piątek... 03.03.06, 11:17 ladyx napisała: > ładną czy nieładną, moze jeszcze o wymiary spytasz ? ;ppp Dobra podpowiedz :) Jakie wymiary ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:15 iwanowna napisała: >> Analizowanie własnej głupoty to moja specjalność w ostatnim czasie... Chce Ci sie? Albo masz moze poczucie dyskomfortu? Ja tam jestem na takie robotki za glupi i za leniwy, a dopoki wlasna glupota nie boli, to po co ten wygodny stan podwazac ? :) Do poczucia szczescia potrzeba TRZECH rzeczy: 1. Wrodzonej glupoty 2. Dobrego zdrowia 3. Stalego doplywu gotowki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:17 oj, leniuszku ;) A bywa coś takiego jak nabyta głupota ? Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:24 ladyx napisała: > A bywa coś takiego jak nabyta głupota ? Przypuszczam, ze tak :) Pewna Pani mowi mi, ze kiedys miala mnie za madrego czlowieka. A teraz stwierdza, ze albo sie pomylila w ocenie, albo zglupialem z wiekiem :) Optuje za tym drugim - jako ze czuje wzbierajace we mnie poczucie szczescia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:28 pozwolę sobie stwierdzić, ze z tym trzeba się chyba jednak urodzić. Moze się jedynie rozwijać, bądź zanikać. A Twój przypływ szczęścia może nie ma nic wspólnego z głupota :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:33 Chyba jednak ma coś wspólnego... Przecież głupiemu niewiele do szczęścia potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:38 ilość to pojęcie zbyt względne, aby je tu i teraz omawiać. A któż też wie czy panu Frostinio trzeba wiele, czy niewiele :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:42 Trzech rzeczy... Ciekawe tylko, czy jest szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:43 Sluchaj, postanowilem "pojsc za ciosem" i rozpatrzec pewien powazny dylemat intelektualny :) Badz uprzejma wypowiedziec sie tym watku, jako ze cenie Twoj zdrowy kregoslup intelektualny (moj - jak wiesz - jest nieco skrzywiony :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=37840953 Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Co potrzeba do poczucia szczescia: 03.03.06, 15:20 W takim razie mnie zaczęła boleć... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio To mam pomysla :) 03.03.06, 15:26 iwanowna napisała: > W takim razie mnie zaczęła boleć... To nie dobrze... Ale slyszalem, ze w takich wypadkach dobrze dziala MASC na SZCZURY. Smarujesz oglupiale miejsce ta mascia i przechodzi... (naturalnie nie glupota, tylko bol :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:29 Głupota raczej nie przechodzi... Jak widać w Twoim przypadku nasila się z wiekiem. Czy ta Pani Cię smarowała? Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:38 iwanowna napisała: > Czy ta Pani Cię smarowała? Jeszcze gorzej. Czyni to nadal :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:40 Biedna ta Pani... Pewnie nie wie, że z pustego to nawet Salomon nie naleje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:42 z pustego lub opróżnionego - jak wolisz... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:51 Bo nie kazde puste moze byc pelne, a oproznione - tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:57 Gwoli ścisłości: - puste nigdy nie było pełne (teoretycznie), - opróżnione (kiedyś było pełne, "coś" tam było). Jednakże stan aktualny i tak wychodzi na "0". Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 16:07 Ale pusty orzech nigdy nie byl pelny :) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: To mam pomysla :) 03.03.06, 15:53 iwanowna napisała: > Pewnie nie wie, że z pustego to nawet Salomon nie naleje. Przypuszczam, ze liczy na to, ze od tego smarowania kaktus na dloni jej wyrosnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloksy Re: Witam w piątek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 21:41 Iwanowna- Naiwnowa:) - zasłaniająca się problemami zewnętrznymi, próbująca zakryć to czego niby nie widać, a jednak widać;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Witam w piątek... 06.03.06, 09:09 Wzięłam to sobie do serca... Naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Witam w piątek... 06.03.06, 09:19 Jakby nie patrzeć, jakby nie kombinować ciągle jestem jakiś nieswój, czyżbym był Twój ? Odpowiedz Link Zgłoś
ladyx Re: Witam w piątek... 06.03.06, 09:21 Ja tylko mogę stwierdzić, ze nie mój ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna hmmm... 06.03.06, 09:25 Nie mam pojecią czyj, czy niczyj... Ale czy mój? Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: hmmm... 06.03.06, 09:27 Nie bierz tego sobie za mocno do serca, po prostu skoro jestem nieswój to czyj do jasnej ....? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: hmmm... 06.03.06, 09:34 nie biorę... Aż tak szurnięta nie jestem. Pewnie teraz jesteś niczyj, to dziwny stan ducha... Poczekaj, z czasem na pewno znajdziesz swojego "właściciela". Cokolwiek to by nie niebyło, każdy z nas potrzebuje jakiejś przynależności. Odpowiedz Link Zgłoś
getting_worse Moze to jakis spisek? 06.03.06, 09:33 exman napisał: > Jakby nie patrzeć, jakby nie kombinować jestem jakiś nieswój, Moze ktos przejal pakiet wiekszosciowy Twoich akcji, jednak nie chce sie przyznac? Czarno to widze. Chyba , ze to tylko ptasia grypa? Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Moze to jakis spisek? 06.03.06, 09:45 Raczej gdzieś mi się te wszystkie akcje pogubiły...wiatr je porwał, śnieg zasypał, nie chcę sprzedawać pustych weksli. Odpowiedz Link Zgłoś