Gość: lampart
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.03.06, 11:20
bo ja wieczorami niczym wygłodniały lampart przeszukujący puszczę, z wielką
godnością i całkowitą pewnością o słuszności swojego postępowania, z
majestatycznym spokojem i skupieniem umysłu godnym medytującego buddysty
przemierzam bezkresne szlaki doliny Kongo w poszukiwaniu ciepłych
aromatycznych stolców dzikich zwierząt, aby móc zaspokoić swój niedający się
opisać głód oraz uświadczyć podniebienie smakiem tego cudownego przysmaku,
który gdy już znajdę to z wielkim pietyzmem i z poszanowaniem godności oraz
ze świadomością wspaniałości chwili wyniosłym ruchem ręki obejmę upatrzony
stolec i w skaramentalnej ciszy skonsumuję swój posiłek odczuwając przy tym
stan głębokiego oczyszczenia duszy i całkowitego spełnienia swojej
egzystencji.