poznam pana

06.03.06, 00:22
witam serdecznie.bardzo chciałabym poznac męszczyzne do 55 lat.proszę o
kontakt z panami mieszkającymi w Gorzowie.
    • quickly Co za zbieg okolicznosci... 06.03.06, 02:37
      c7777777 napisała:

      > witam serdecznie.bardzo chciałabym poznac męszczyzne do 55 lat.proszę o
      > kontakt z panami mieszkającymi w Gorzowie.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Naprawde jestes z Gorzowa?

      No to w takim razie w celu weryfikacji musisz odpowiedziec na trzy pytania:
      1. Przy jakiej ulicy znajduje sie pomnik Jancarza?
      2. Co to jest Kanal Ulgi?
      3. Kogo przedstawia pomnik przed sklepem "Kokos" w centrum Gorzowa? I co ta
      osoba trzyma na swoich ramionkach?

      Ja co prawda sam jestem z Zielonej Gory (tak, tak, jestem... falubazem), ale
      mam ladne mieszkanie w Gorzowie (kupilem je kilka lat temu i nota bene jeszcze
      w nim nie spedzilem jednej nocy, no bo i kiedy?). Wybralem Gorzow, bo z
      Gorzowa jest juz tylko zabi skok do moich bajkowych terenow (Kanal Postomii,
      Pliszka, Dlugiego, Lubniewice itd. itd.).

      Moge tylko rozmawiac na forum, bo nie mam wejscia do odbioru poczty (to na
      wypadek, jezeli chcialabys napisac do mnie prywatnie - moj "pracodawca"
      zablokowal takowe wejscia).
      • quickly Chyba zadalem Ci za latwe pytania weryfikacyjne... 06.03.06, 02:52
        Odpowiedzi mozesz latwo znalesc na Internecie...

        Dopiero Ci uwierze, ze jestes z Gorzowa, jezeli powiesz mi, jak sie nazywa taki
        gosciu w okularach, ktory ma w reku drut, a na koncu tego druta jest toczaca
        sie fajewerka... Ten ktos stoi i idzie w kierunku ul. Mlysnskiej, gdzie
        znajduje sie taki niebieski budynek "Deutsche Banku". Oprocz tego ten ktos ma
        przerzucona przez swoje ramie skorzana torbe... (kiedys ten ktos zawsze zamykal
        pochod pierwszo majowy).

        Przypuszczam, ze masz tyle samo lat co i ja, wiec musisz go pamietac (o ile
        oczywiscie jestes z Gorzowa).

        Powodzenia w zgadywaniu!

        • c7777777 Re: Chyba zadalem Ci za latwe pytania weryfikacyj 07.03.06, 00:12
          jest to oczywiście szymon giętki.przepraszam ale w tym wieku powinno się mówic
          prawdę.
          • quickly Dziekuje za odpowiedz... 07.03.06, 01:21
            O matka boska!
            To jest swieta prawda...
            Ty rzeczywiscie musisz byc z Gorzowa!
            Faktycznie ten odlew przedstawia Szymona Gietkiego.
            Ja nigdy go nie widzialem go na wlasne oczy, ale wielu Gorzowian pamieta go
            doskonale - ja go poznalem z opowiadan innych.

            Zdaje sie, ze w zeszlym roku postawiono mu ten pomnik. Nie mam krzty szacunku
            do zadnych swietosci i nadetych bubkow... ale, to zrobili Gorzowianie, jest
            ponad wszystko. Nie postawiono go zadnemu zasluzonemu swietemu, wodzowi,
            prymasowi lub innemu premierowi... Po prostu pamiatka po kims, kogo (prawie)
            kazdy w Gorzowie znal (i chyba lubial). Niesamowite, ze znalezli sie ludzie,
            ktorzy mieli odwage i checi, zrealizowac ten niecodzienny pomysl...

            Ale wracajac do tematu... zaraz co bylo tematem tego watku? Acha, szukasz
            faceta... No tak, to ciezka sprawa...
            Ja sie nie za bardzo nadaje. Troche za daleko mieszkam, poza tym mam
            niebezpieczna prace i czesto wyjezdzam.

            Nie chce byc natretny, czy mozesz mi napisac na jakiej ulicy mieszkasz?
            • Gość: c7777777 Re: Dziekuje za odpowiedz... IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.06, 16:20
              za bardzo to nie chcę mówic gdzie mieszkam.ale w kontakcie możemy byc.prawda??
              • quickly Re: Dziekuje za odpowiedz... 07.03.06, 23:50
                Gość portalu: c7777777 napisał(a):
                > za bardzo to nie chcę mówic gdzie mieszkam.ale w kontakcie możemy byc.prawda??

                Rozumie Cie. W koncu Gorzow, to nie takie duze miasto... i podawanie nazwy
                ulicy na ktorej mieszkasz moglo by byc nierozwazne...
                Pewnie, ze mozemy byc w kontakcie. Kiedys przylece do Polski... (np. w koncu
                musze zobaczyc jak to moje mieszkanie wyglada). Brat z Zielonej Gory mi go
                kupil (tzn. znalazl, a ja sfinasowalem cala opercje... czy wiesz gdzie jest ul.
                Pilsudskiego? to wlasnie tam... na przeciwko Parku Kopernika...)

                Szkoda, ze jestes tak skapa w swoim pisaniu...

                Czy lubisz siodemki? W Twoim niku jest siedem siodemek...
      • meduza4 Re: Co za zbieg okolicznosci... 07.03.06, 15:52
        quickly napisał:

        >
        > Ja co prawda sam jestem z Zielonej Gory

        Quickly, wracaj natychmiast do Polski bo jesteśmy dla siebie stworzeni ;-)

        Mnie życie na Przylep rzuciło po wszelkich moich przejściach geograficznych
        i jeśli jesteś naprawdę z Zielonej Góry to wiesz co to za zadupie :-)))
        • quickly Dla meduzy4 od quickly'ego z moca pozdrowien... 07.03.06, 23:41
          Jestem z Zielonej Gory. Najpierw mieszkalem prawie w centrum miasta (tam sie
          urodzilem, pewnej listopadowej nocy), a pozniej jak dostalismy nowe mieszkanie,
          to na osiedlu Piastowskim...

          Bardzo lubie Zielona Gore. Zawsze jade tam z bijacym sercem, tak jakbym
          odwiedzal jakiegos dobrego, starego przyjaciela, ktory sie nigdy ode mnie nie
          odwrocil. Kazdy moment spedzony w tym miescie jest dla mnie radoscia... - i to
          nie sa jakies dyrdymaly starego Polonusa, ktoremu na starosc odbilo... :)))



          > Mnie życie na Przylep rzuciło po wszelkich moich przejściach geograficznych
          > i jeśli jesteś naprawdę z Zielonej Góry to wiesz co to za zadupie :-)))
          -------------------------------------------------------------------------------
          Pewnie, ze znam Przylep. To bylo wygnajewo 40 lat temu, 30 lat temu i ostanim,
          razem jak byelm tam w 1991/92 roku. Zagadaj z tymi, ktorzy mieszkaja tam nieco
          dluzej i zapytaj o Pana Krolika. Mial tam spora ferme kurza, szycha na caly
          przylep... Zmarl pare lat temu. Firme przejal chyba jego syn, albo ziec. Pan
          Krolik byl szefem Kola Wedkarskiego nr. 5 (PSS Spolem), to wlasnie On
          pamietnego 1992r. wypisal mi Karte Wedkarska... Wczesniej, jako skarbnik
          (prezes???) Kola jeszcze w latach 70-tych organizowal zawody wedkarskie na
          otwarcie i zamkniecie sezonu wedkarskiego. I musze Ci sie pochwalic, ze jako
          juniorek z reguly punktowe pokonywalem wszystkich seniorow i juniorow (ale
          nagrody to mi skubany Krolik dawal dla najlepszego juniora, chociaz
          pokaonywalem seniorow - a to bylo wszystkiego az jakies 80-100 chlopa). Kazdy
          mnie w Kole znal...

          Oprocz tego w Przylepie jest lotnisko. Co roku Aeroklub Ziemi Lubuskiej
          organizowal (bardzo powazne - moze nawet najbardziej prestizowe zawody w tym
          temacie, w kraju) zawody latawcowe (spejalizowalem sie w latawcach
          skrzynkowych). W latach 1973-79 nie bylo we wsi (to znaczy w Zielonej Gorze)...
          no tego... zeby mnie pokonal. Mam do tej pory schowane puchary i dyplomy...
          Jak widzisz meduz4 mam troche dobrych wspomnien z Przylepem.

          Ostatnio powstaly tam jakies zaklady przemyslowe. Sam Przylep chyba dobrych
          kilka lat temu wciagneto w teren miejski Zielonej Gory (stal sie jej dzielnica,
          tak jak wczesniej np. Chynow). Zapewne znalazlas prace w jednym z wlasnie z
          tych zakladow...

          Ale wspolczesny Przylep, Zielona Gora to jednak jest juz troche inna Polska,
          niz kiedys. Tej Polski nie znam... zaczyna byc mi powoli troche obca. Ludzie
          jeszcze bardziej pokochali pieniadze - a wyscigowi szczurow nie ma konca...
          • white.falcon Re: Dla meduzy4 od quickly'ego z moca pozdrowien. 07.03.06, 23:58
            Quickly, powodzenia! :-) I tak naprawdę ze szczerego serca, bo ogromnie lubię
            czytać Twoje wpisy, no i pamietam o tych przesłanych mi nasionkach. Rzadko kto
            wywiązuje się z obietnic, dawanych na forum, a Ty - jako nieliczny - wywiązałeś
            się. :-)
            • quickly Re: Dla meduzy4 od quickly'ego z moca pozdrowien. 08.03.06, 00:09
              A skad! Gdzie sie ja tam sie wywiazalem!
              Mialem przeciez Ci przyslac rowniez nasionka palm. Ale ja nie zapomnialem o
              tym... Ostatnimi razy mialem mase roznych rzeczy na glowie. Przeprowadzilem
              sie ze stanu do stanu. Sprzedalem dom, prawie ze sprzedalem drugi dom (do
              tranzakcji nie doszlo, bo agent nieruchomosciami chcial mnie oszukac - sprawa
              jest w sadzie). Mam nowa praca (tzn. firma ta sama, tylko miejsce pracy gdzie
              indziej)... nowi ludzie... nowe uklady.

              Ale o nasionakach palm nie zapomnialem i Ci je wysle, o ile cos takiego w
              sklepie znajde. Wiem ze na poczatku lat 90-tych nasiona palm (roznych
              gatunkow), mozna bylo w sklepach kupic... pozniej jakos z polek zniknely.
              Pytalem sie w kilku miejscach, ale nie mieli...
              • meduza4 :-( 08.03.06, 14:17
                Jedyne co wam powiem obojgu: Przylep jak był wiochą tak nią został i na teren
                miasta prędko go nie wciągną...

                Lotnisko jest do dzisiaj ale przez zimę nic się tam ciekawego nie działo,
                zakładów przemysłowych jakoś nigdzie tam nie kojarzę. Były zakłady mięsne
                ale padły jakiś czas temu... Jest za to kilka sklepów z używaną odzieżą...
                • quickly meduzo4, a i tak odnajde Cie w Przylepie... 08.03.06, 23:07
                  Zeby tam nie wiem co!
                  Przylep to raczej miejscowosc mala, nie kazdy kompa tam ma...
                  Popytam sie, rozejrze sie, kilku znajomych jeszcze tam mam...
                  Wezme od brata woz (ma dwa, to mi da jeden) i jak chcesz to pojedziemy do
                  Ciemnic. Napewno nie wiesz gdzie to jest. W zasadzie Ciemnice sa niedaleko od
                  Przylepu. to taka mala wioska niedaleko Odry. Ale nie o ta wioske mi chodzi.
                  Tam, dobry kawal od tej wioski, zagubione sa wsrod rozleglych, malowniczych
                  naododrzanskich lak takie male jeziorka. Czyta woda. Czaple, bociany i
                  zurawie. Spokoj i cisza... Bajka na ziemi!
                  Co Ty na to meduza4?
                  A jak nie to pozstaje jeszcze "Palmiarnia", "Mocca", albo inny "Topaz", ale to
                  nigdy nie bedzie to samo co tam...

                  Czy wiesz, ze kazdy Australijczyki i Australijka marzy o tym, zeby pojechac i
                  zobaczyc Europe? Nie koniecznie Polske, bo nie wielu wie gdzie Polska jest,
                  ale dla nich Europa, to najbardziej egzotyczne i niesamowite miejsce na
                  wakacje...

                  I pomysl, meduza4, ze Ty to masz na codzien. Zupelnie za darmo. A oni biedni
                  musza pracowac, zbierac pieniadze i marzyc latami o wyjezdzie.

              • white.falcon Re: Dla meduzy4 od quickly'ego z moca pozdrowien. 08.03.06, 23:20
                Ojej, Quickly, jeszcze pamiętasz! To co byś chciał otrzymać w paczuszce z
                Polski? Jakoś muszę odwdzięczyć się (pomysłu póki co nie mam), a siebie w
                paczce nie wyślę, bo zołza ze mnie okrutna i po co Ci kłopot? ;-)
                • quickly No nie, najpierw to ja musze napisac do Ciebie... 08.03.06, 23:30
                  ...i podac Ci moj nowy adres.

                  A tak poza tym, to ja nic nie chce white.falcon, bo ja wszystko mam.
                  A ile tego mam to sie dowiedzialem, jak sie przeprowadzalem. Nic tylko usiac i
                  zaplakac. Samych ksiazek kilka metrow szesciennych, wedki, ubrania, sprzet
                  taki i siaki... Czesc z tego lezy jeszcze nierozpakowana w kartonach i nie mam
                  zielonego pojecia, gdzie co mam... Domu jeszcze w nowym miejscu nie kupilem,
                  bo to co jest obenie na rynku nieruchomosciami wola o pomste do nieba. Ceny
                  domow bija w Australii wszelkie granice przyzwoitosci... Zreszta co to za?
                  Patyczaki oblozone cegielka, wiatrem podszyte - takie same zreszta jak w
                  Stanach.
                  • c7777777 Re: No nie, najpierw to ja musze napisac do Ciebi 09.03.06, 01:30
                    mieszkam koło ciebie.nawet nie wiesz jak blisko.jestem mało rozmowna bo od
                    niedawna mam komputer.powiem ci tylko,że coś w tym jest????
                    • quickly dla c z siedmioma siodemkami... 09.03.06, 01:51
                      c7777777 napisała:

                      > mieszkam koło ciebie.nawet nie wiesz jak blisko.jestem mało rozmowna bo od
                      > niedawna mam komputer.powiem ci tylko,że coś w tym jest????
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Ja tam nie mieszkam, tzn. na Pilsudskiego. Owszem to mieszkanie jest moje, ale
                      go od samego poczatku je wynajmuje... Nawet mam dobrych lokatorow.
                      Moze mieszkasz na ul. Walczaka? Bo to blisko, albo na ul. Skromnej (???) (bo to
                      tez blisko)...

                      No coz, pozostajesz bardzo zagadkowa osoba. A szkoda, bo ja bardzo lubie
                      czytac o ciekawych miejscach...
                      • Gość: Joziek Re: dla c z siedmioma siodemkami... IP: *.vc.shawcable.net 10.03.06, 08:31
                        No tak -POZNAM PANA-co ma -DOBREGO BANANA-o to chodzi czy tak?????
Pełna wersja