Gość: firlit
IP: 62.121.129.*
20.03.06, 10:30
czytajac romantice przez ostatnie dni potwierdzam co w temacie:)
chyba przeniose sie na psychologie, tam jakos normalniej.
na szczescie to choroba ulaczalna, i rzadko trwa cale zycie, choc jej skutki
bywaja oplakane a nawet tragiczne.