rozważania na temat miłości

24.03.06, 23:22
Sama już nie wiem jak to naprawdę jest... ale doszłam do wniosku, że czasem
wielka niespełniona miłośc potrafi nam skutecznie zamknąć oczy na nowe
życiowe doświadczenia. Zyjemy przeszłościa i nie dopuszczamy do siebie myśli,
że mógłby się pojawić w naszym życiu ktos nowy, realny...
mój przyjaciel kiedys podesłał mi taką mantrę: błogosławię Ci i pozwalam
odejść.... i kiedy jest mi cięzko, kiedy myślę, ze nie dam już rady to
powtarzam sobie ją w mysli...

A jakie Wy znacie sposoby na pogodzenie sie z duchami przeszłości?
    • Gość: ? Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:25
      o tej porze to wszyscy juz prawie spia dobranoc
      • khinga Re: rozważania na temat miłości 24.03.06, 23:28
        Nie wszyscy:)
        • Gość: rrrrrrrrrrrrr Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:29
          Ty to jestes nie do zdarcia..
          • khinga Re: rozważania na temat miłości 24.03.06, 23:35
            no ba:))
            jak i Ty:)
    • Gość: magia Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:38
      Nie ma recepty na miłość, pewnie to nic odkrywczego, ale tak juz jest, bo czym
      tak naprawdę jest....
      • Gość: arturo-fair Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:42
        Jeżeli już mnie nie kochasz to odejdź,ale spójrz mi chociaż raz w oczy,miej na
        tyle chociaż odwagi,czy to tak wiele?
        • Gość: wprost Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 00:17
          Najlepszym sposobem jest zmiana otoczenia i udawanie przed sobą,
          że osoba którą kochamy nie istnieje.
          Faktycznie jest ona cały czas w nas
          i pozostaje w naszym sercu na zawsze.
          Ale po co zmieniać otoczenie?
          • Gość: arturo-fair Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 00:22
            WPROST,przeczysz własnym słowom,może też cierpisz?to wiele tłumaczy,brak logiki
            też :)
            • Gość: * Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 00:33
              Och! jak zrobiło się już późno.
              Pora spać.
              Dobranoc.
              • zo-nalk Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 09:22
                pobudka:)

                Ani zmiana miejca zamieszkania, ani odleglosci, ani czas
                nie pozwola zapomniec tego kogo sie kocha.
                Uczucia nie da sie wymazac, wtedy gdy jest prawdziwe...
                • Gość: rrrrrrrrrrrrr Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 09:27
                  Zycie to nie tasma magnetofonowa nie da sie cofnac i nagrac od nowa...
    • anick3151 Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 09:33
      Ja myślę, że rozpamiętując stara miłośc zamykamy sobie drogę do
      szczęścia.Rozdzieramy się wewnętrznie nad czymś, co bezpowrotnie minęło, a
      stracona niespełniona miłosć nabiera fikcyjnej w końcu wielkości.Zawsze
      największe miłości, to te niespełnione....Robimy z nich ołtarzyki i składamy
      ofiary z kolejnych niespełnionych....A życie toczy się dalej ....Dajmy sobie
      szansę na miłośc:-)
      • Gość: rrrrrrrrrrrrr Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 09:36
        wista wio latwo powiedziec ...
        • poprostuola Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 09:47
          no własnie,łatwo powiedzieć...
      • troll16 Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 10:21
        Anick3151,

        Ja własnie myśle podobnie do Ciebie. Mitologizujemy przeszłość niepozwalając by
        terazniejszość zajęła jej miejsce...
      • zo-nalk Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 12:49
        Ja nigdy tak nie uwazalam, bo zycie mi na to nie pozwolilo, a raczej jego
        obowiazki. Musialam zyc terazniejszoscia z planami na przyszlosc. Dla mnie ta
        niespelniona, fanatastychna milosc zaszufladkowalam do tej, gdzie znajduja sie
        tylko najlepsze momenty mojego zycia. Zawsze ja otwieram, gdy jest mi ciezko....
        Wyidealizowywanie i porownywanie nie pozwoli nam na nowy poczatek, kto wie czy
        nie lepszy.... Nie nalezy budowac oltarzykow naszym Ukochanym, to naprawde
        zamyka drzwi naszej przyszlosci, bedziemy ciagle tkwili w ciemnmym przedpokoju,
        czekajac, az ktos otworzy nam drzwi, tylko jak dlugo to moze trwac?
        Nie, nie tedy droga, musimy zyc i starac sie spotkac nowe zycie:)))
        bo jakikolwiek koniec jest zarowno poczatkiem nowego:)
        • Gość: co to jest milość? Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 13:33
          "Miłość to niewidzialna nić która łaczy dwoje ludzi.
          Ani odleglość ani sytuacja zyciowa nie potrafia jej rozerwać.
          Człowiek kochajacy otwiera oczy i od razu czuje obecność drugiej osoby na
          drugim końcu nitki.
          Nawet nie widząc jej czuje że jest zawsze obok".
          • bettina75 Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 13:46
            i dziala jak nalog....im wiecej tym lepiej...:)))
          • troll16 Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 14:13
            no tak.. ale trzeba wziasc pod uwage, ze czasem tylko jedna z osób tak czuje...
            • Gość: issa Re: rozważania na temat miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 14:56
              warunke milosci - obie to czuja, jak jedna strona to nie milosc. nitka laczy
              dwa konce, dwie osoby:)
              • Gość: przemyślenia Re: rozważania na temat miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 16:25
                Po nitce do kłębka.
                • luckanowa Re: rozważania na temat miłości 25.03.06, 16:39
                  A jak ta pierwsza się wypaliła, czy jest szanasa na drugą?
                  Hmm! Sama sobie odpowiem : jest!! Tylko czy zawsze wolno ją przyjąć?
                  Czy można żyć tylko marzeniami, wspomnieniami?
              • Gość: gość o rozważaniach (sic!) na temat miłości IP: *.prawo.uni.wroc.pl 25.03.06, 17:54
                Powiadasz, że miłość ma jakieś warunki??? Bardzo ciekawe :)
                • andi311 Re: o rozważaniach (sic!) na temat miłości 25.03.06, 17:58
                  a co to cjest milosc czy to jak kobieta rani faceta to ze facet zakochuje sie w
                  kobiecie swiata pozania niewidzi a ona poprostu ma to jak podmuch wiatru dziwna
                  ta milosc wiecie to ja niechce cierpienia i takiej milosci chyba ze sie myle
                  prosze o poprawe
                  • Gość: gość Re: o rozważaniach (sic!) na temat miłości IP: *.prawo.uni.wroc.pl 25.03.06, 18:36
                    "Autentyczna miłość nie jest
                    określonym uczuciem ani ślepą
                    namiętnością. Jest ona spojrzeniem
                    na drugiego człowieka nie po to,
                    aby użyć go, lecz by mu służyć;
                    jest zdolnością do radowania się
                    z tym, co się posiada, aby nikt
                    nie był pozbawiony tego,
                    co niezbędne. Jednym słowem:
                    miłość jest darem z siebie."

                    Jan Paweł II
                    • troll16 Re: o rozważaniach (sic!) na temat miłości 25.03.06, 18:39
                      dziekuje :) to piekne i prawdziwe słowa
                • troll16 Re: o rozważaniach (sic!) na temat miłości 25.03.06, 18:28
                  jesli to do mnie- miłosc nie podlega zadnym warunkom ani zadnym prawom...
                  • Gość: gość Re: o rozważaniach (sic!) na temat miłości IP: *.prawo.uni.wroc.pl 25.03.06, 18:34
                    To było do issy, która napisała:
                    "warunke milosci - obie to czuja, jak jedna strona to nie milosc. nitka laczy
                    dwa konce, dwie osoby:)"
    • Gość: ANDI311 Re: rozważania na temat miłości IP: *.net.ircam.fr 25.03.06, 18:30
      ja wiem jedno coraz bardziej sie przekonuje ze milosc nie istnieje
    • jmx Re: rozważania na temat miłości 27.03.06, 01:04

      Hm... Demony przeszłości pojawiają się chyba wtedy, gdy nie dało się czasu na
      wypalenie poprzedniej miłości czy zauroczenia. Trzeba przeżyć czas żałoby, po
      tym co się nie udało, wyciągnąć wnioski dlaczego się nie udało... Trzeba dać
      sobie czas (specjaliści mówią średnio o dwóch latach ale wiadomo, że ludzie są
      różni) to zaprocentuje w przyszłości. Trzeba zakończyć jedno nim się rozpocznie
      coś innego. Wtedy demony się nie pojawiają a pozostają tylko fakty i
      wspomnienia....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja