Gdzie dziewczęta z tamtych lat...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:19
Może nie jestem bardzo zasiedziałym forumowiczem,ale pamiętam dawnych
mistrzów tego forum.
Nostalgia wielka nastała za White,którą wspominam zawsze z sympatią,która
emanowała ciepłem,a jej wypowiedzi zawsze miały t.r.e.ś.ć.
Inne wspaniałe dziewczyny,z którymi nie zdążyłam się bliżej poznać...Samo
przychodzi na myśl:

"Gdzie dziewczęta z tamtych lat
Jak te kwiaty
Gdzie dziewczęta z tamtych lat
Czas zatarł ślad..."

Byli też na tym forum wspaniali mężczyźni-romantycy...Żal nawet tych,z
którymi nie zawsze miałam tożsame poglądy.

"Gdzie są chłopcy z tamtych lat
Dzielne chwaty
Gdzie są chłopcy z tamtych lat
Czas zatarł ślad..."

Zostali jeszcze nieliczni,ale ich głos gubi się w problemach
typu "zdradziłam,ale kocham"itp."mam sumienie czy zabrakło?"...

Czyżby rzeczywiście zmiana warty?Może po tych "romantykach"pożal się Boże-
wyłączając kilku-przyjdą znów tacy,którzy będą mieli o czym rozmawiać.ńie
tylko monosylabami???

Pozdrawiam Romantyków sprzed kilku miesięcy,ze szczególnym uwzględnieniem
Drogiej White:)








    • kamea5 Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... 25.03.06, 23:34
      to mi sie jeszcze otworzyło:)
      przykro mi ze nie spełniamy twych oczekiwan intelektulanych,piszemy tak jak
      mamy ochote(nie iwdziałam zakazow):)
      Sokolniczka tu bywa,zagladaj tu czesciej i rozwiaj Swe mysli niedoscignione i
      nieodgadnione:)
      poza romantyzmem,zycie składa sie z powaznych kwestii i głupotek,czego jestesmy
      jakby potwierdzeniem:)
      cały czas sie pewnie głupio do Ciebie usmiecham,przyjmij to jako wyraz sympatii
      i najzwyczajniej zacznij watek w ktorym zainspirujesz,poruszysz to co jest dla
      Ciebie wazne, a dla nas moze bez znaczenia...badz odwrotnie:)
      dobranoc:)
      • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:41
        No widzisz...
        Nie wiem czy miałam Ciebie na myśli-raczej nie,a Ty zaraz uderzasz właśnie w
        ten obowiązujący obecnie ton-zgryźliwości bez sensu.
        Również pozdrawiam i na przyszłośc nie bierz wszystkiego tak do siebie ,bo w
        istocie fajna z Ciebie dziewczyna:)
    • Gość: magia Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:49
      jaki jest naprawdę temat tego wątku? chcesz powspominać?
      • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:54
        Pewnie jesteś dobra z interpretacji tzn."co autor miał na myśli":)

        Wysil sie jeszcze troszkę.
        • Gość: magia Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:05
          hmm....
          • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:10
            jw.
            Niezwykle rozwinięta wypowiedź:)
            • Gość: mlody771 Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 26.03.06, 00:24
              A ja sie przyznam Tobie Lola, ze zaluje i zalowalem juz kilka razy, ze nie
              jestes zalogowana i nie mozna do Ciebie prywatnie napisa. Pozdrawiam.
              • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:32
                Młody jak miło Cie widzieć!
                Właśnie Ciebie miałam na myśli,pisząc, że nawet tych mi żal,z którymi nigdy się
                nie zgadzałam.
                Oj,pamiętam jak ostro się sprzeczaliśmy:)
                Zapewne nic by się nie zmieniło,ale jak mówią Polacy,powtarzając slowa
                scenariusza kultowego filmu:"Wróg,to wróg,ale swój,na własnej krwi wyhodowany":)

                A dlaczego żałowałeś,że nie jestem zalogowana?
                • Gość: mlody771 Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 26.03.06, 00:41
                  Dzieki, ze mnie tak milo wspominasz. Przez szprzeczki(oczywiscie te bez
                  nazywania kogos imionami)mozna sie duzo nauczyc. Tylko z kompletnie nudnymi
                  ludzmi, prawie nigdy ostro nie dyskutojemy. Zaluje, ze nie jestes zalogowana,
                  bo chcialem Tobie zadac pare pytan.
                  • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:59
                    Wbrew pozorom bardzon łagodna ze mnie istota,a nawet powiem-pogodna:)
                    Niestety dla Ciebie Młody jestem antywzorem kobiety-nie taka biedna i do szkół
                    chodziłam:)
                    Myślę ,że te wady jakoś mi wybaczysz ze względu na starą zażyłość;)
                    No nikt nie jest przeciez idealny:)


                    • mlody771 Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... 26.03.06, 01:17
                      A co chcialas osiagnac w zyciu? Gdzie pojechac? Czym sie zajmowac i moze ktore
                      kwiatki wachac?

                      PS. Bieda i srednie wyksztalcenie u dziewczyny, to sa zalety kobiet mojego
                      kolegi. To tak na podstawie doswiadczenia wiemy, ze sa najleprzymi zonami, ale
                      oczywiscie kazdy sie czasami myli(tylko czasami, bo w ok. 90% on ma jednak
                      racje).
                      • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 01:28
                        Skąd ten czas przeszły?Póki żyjemy,póki serce w nas drży,ciągle jesteśmy
                        uczniami w "szkole świata".
                        Apetyt na życie mam ogromny:)
                        Co chcę osiągnąć?Wszystko co zdążę.
                        Gdzie pojechać?Wszędzie gdzie zdążę.
                        Jakie kwiatki wąchać?Z polskich pól i łąk...

                        Co do ideału żony...Każdy ma o tym inne wyobrażenie.Nie sądzę,aby mężczyzna
                        naprawdę interesujący intelektualnie mógł być szczęśliwy z kobietą,której
                        jedyną lekturą jest "Pani Domu".Każdy ma inne potrzeby estetyczne,erotyczne i
                        intelektualne,więc chyba nie ma schematu.
                        Tak myślę,ale oczywiście możesz mieć odmienne zdanie:)

                        • Gość: mlody771 Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 26.03.06, 03:21
                          To jest tak. Jak inzynier idzie po prace, a praca jest wlasciwe tylko dla
                          technika, to choc on sie godzi ja przyjac nawet z utrata zarobkow, pracodawca
                          go nie przyjmie. Musialby sklamac, ze jest tylko technikem. Czy wiez Lola
                          dlaczego? Zdaje sie, ze w Polsce inaczej sie mysli lub nawet nie ma sie dobrego
                          wytlumaczenia w tej sprawie.

                          PS. Posluzylem sie inzynierem, ale z zona jest podobnie.
            • Gość: magia Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:28
              cóż za wrogie nastawienie
              • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:37
                Magia...No tak jakoś dzisiaj mam.
                Masz trochę magiczny nick:).Może przemienisz mnie w "krainę łagodności",jeżeli
                twierdzisz,że mam wrogie nastawienie.Jestem do dyspozycji:)
                • Gość: magia Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:45
                  powiedz lepiej co Cię gryzie
                  • Gość: lola Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 00:53
                    Azor?
                    Raczej nie:)
                    Pchła?
                    Skąd by taka pchła?

                    A gdzie jest czytanie ze zrozumieniem?!
                    Przecież napisałam,że nostalgia!
    • white.falcon Re: Gdzie dziewczęta z tamtych lat... 26.03.06, 01:47
      Miło mi, że ktoś o mnie wspomniał miłym słowem. :-) Ja tu bywam i czytuję, choć
      nie zawsze piszę. Nie ma obaw, Sokółka matuzalemkowa tu bywa. I tu przyjdę w
      sukurs Młodemu, szkoda, że nie logujesz się, Lolu, bo zapewne byłoby ciekawie
      wymienić chociażby myśli na odległość.

      Młody, chyba przysłowie "kto się czubi (kłóci się), ten się lubi" ma rację.
      Pamiętasz, jak kłóciliśmy się nieomal na słowne "noże"? A dało się porozumieć i
      dogadać i przestalismy wzajemnie drażnić się, tylko dyskutujemy na forum na
      rózne tematy z szacunkiem do tej - kiedyś uznanej za "wroga" osoby. I zobacz,
      Ciebie wspominają podobnie, jak mnie. I znów przytoczę przysłowie: "Nie ma tego
      złego, co na dobre nie wyszłoby". :-)

      Moc usmiechów dla Loli i Młodego i machania wirtualnym skrzydełkiem, :-)
      Sokółka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja