Gość: pogubiona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.03.06, 14:40
jestem w związku z chłopakiem 5 lat, ale ciągle coś mi nie pasuje i czegoś
brakuje:( on jest bardzo dobry, grzeczny, wrażliwy ale chyba troche za
spokojny dla mnie.(tak jakby za powazny) a do tego dośc zazdrosny, ja jestem
też dosyc wrażliwa i chyba potrzebeję kogos kto troche twardziej stapa po
ziemi i jest w stanie czesciej mnie rozweselic i napałac optymizmem. Może
dlatego też pojawil sie mały romans z kims takim. Jednak wyrzuty sumienia nie
pozwoliły mi dłużej tego ciągnąc.Ale jak podejmuje temat rozstania to serce
mi pęka i jest mi go szkoda, bo wiem jak bardzo jest za mną. w końcu 5 letni
staz robi swoje.Jesli ktos byl w podobnej sytuacji prosze o pomoc