No i po mnie...

06.04.06, 08:22
ZAKOCHAŁAM SIĘ...
straciłam głowę...
mam przyśpieszone tętno, ciarki na plecach, gorące czoło...
motylki, spocone dłonie i nie znam granic...


To stan chorobowy...
    • effa4 Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:26
      minie
      • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:29
        wiem...
        znam z doświadczenia...
        dlatego, staram się nie tracić kontaktu z rzeczywistością!!!
      • khinga Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:30
        Brak apetytu,żyjesz powietrzem, kolorowe motylki w żołądku....akurat z
        przyjściem wiosny:))
        Baaardzo miłe uczucie. Oby trwało,jak najdłużej:)
        Gratuluję:)
        • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:35
          dokładnie...
          nawet głowa mnie boli!!! Od myślenia!!!!

          Dzięki...
          Jak nastolatka jestem.
          • khinga Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:40
            Fajnie tak poczuć się,jak nastolatka:))
            ...jak to było kiedyś....
            • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:58
              Aaaaa...
              jak ginąć, to z kretesem.

              Trudno.
              W życiu piękne są tylko chwile.
              • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:04
                ale dla takich chwil warto ryzykować ;)
                • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:12
                  dlatego z utęsknieniem czekam na jutrzejszy wieczór...
                  I jeszcze inne...

                  Na Niego po prostu.
                  • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:18
                    Jak super, ja się na razie wzbraniam rękami i nogami ;) Też tak miałaś?
                    • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:25
                      Wzbraniam się...
                      ale to potęguje jeszcze, jeszcze więcej myślę, zatapiam się...
                      • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:33
                        jesteś po prostu szczęsliwa! I to jest wspaniałe!
                        • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:38
                          dobrze się z nim czuję...
                          robi wszystko, żebym się z nim dobrze czuła...

                          więc, wiesz...
                          • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:44
                            W takim razie nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki. Pewnie
                            unosisz sie 30 centymetrów ponad chodnikami ;) Uważaj, bo Cię wiatr zdmuchnie!
                            • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:47
                              Dziękuję za rady. Powiedzmy, że się uśmiecham częściej niż zazwyczaj...
                              • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:52
                                Nawet tu w Krakowie to widać ;)
                                • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:57
                                  Uśmiechać się w Krakowie, sama rozkosz.
                                  Nawet nie wiesz, jak zazdroszczę Ci faktu mieszkania w takim magicznym
                                  miejscu!!!
                                  • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:13
                                    wiesz, że zaproszenie jest aktualne :)
                                    • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:14
                                      skorzystam... gdy wiosna zadomowi się na dobre!!!
                                      • sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:19
                                        chyba, że sie całkie zatracisz, ale to akurat moge wybaczyć ;)
                                • frostinio Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:01
                                  A tak dokladniej?
                                  Z ktorego miejsca w Krakowie piszesz?
                                  • sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:14
                                    obecnie z centrum ;)
                                    • frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:17
                                      Dokladniej! Jaka ulica...! Znam Krakow - jak maly palec
                                      (spedzilem tam piec lat studiow ...)
                                      • sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:21
                                        gołębia strasse więc pewnie znasz tę ulice całkiem nieźle ;)
                                        • frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:24
                                          No tak, znam... - ladne miejsce...

                                          A po co to slowo "strasse"?

                                          Jakas obca okupacja ma tu juz miejsce?
                                          • sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:27
                                            Notorycznie ;)
                                            • frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:28
                                              Ja nie jestem Piotrus...:)
                                              Nie bede Cie czarowal...

                                              Poprosze o konkrety.
                                              Co masz na mysli?
                                              Turystow?
                                              • sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:34
                                                nie, miałam raczej na myśli zagranicznych profesorów, którzy notorycznie
                                                okupują mój pokój.
                                                A co do czarowania... nawet Piotrusiowi się to nie udało ;)
                                                • frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:43
                                                  sweetchocolate napisała:

                                                  > nie, miałam raczej na myśli zagranicznych profesorów, którzy notorycznie
                                                  okupują mój pokój.

                                                  - jako (nieskromnie zaznaczywszy - absolwent UJ) rownie nieskromnie spytam:

                                                  Masz na mysli Twa prywatna alkowe, czy tez pokoj - w ktorym pracujesz? :)

                                                  > A co do czarowania... nawet Piotrusiowi się to nie udało ;)

                                                  - Ja nawet nie bede probowal. Tym bardziej, ze jestem Warszawiakiem :)
                                                  • sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:50
                                                    miejsce w którym pracuję, a gośćmi w mej prywatnej alkowie głowy sobie nie
                                                    zawracaj :)
                                                    Co do próbowania- nikt Cię o to nie prosił ;)
                                                  • frostinio Popelniasz blad logiczny :) 06.04.06, 10:54
                                                    sweetchocolate napisała:
                                                    > Co do próbowania - nikt Cię o to nie prosił ;)

                                                    Nie mozesz zarzucac mi tego, ze "nikt mnie o to nie prosil"
                                                    - skoro sam wczesniej zapodalem, ze "nie zamierzam probowac" :)
                                                  • sweetchocolate Re: Popelniasz blad logiczny :) 06.04.06, 11:07
                                                    ja nie zarzucam ale stwierdzam fakty
                                                    Nikt Cię nawet nie prosił, żebys próbował :)
                                                  • frostinio Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:12
                                                    Ale chyba nie wydzial filozofii?

                                                    Inaczej bowiem - wiedzialabys, ze prosic mozna tylko o przysluge,
                                                    a nigdy o dyskomfort :)

                                                    Chyba, ze mam do czynienia z masochistka?

                                                    Zas "deklaracja zaniechania" - wyrazona przed prosba
                                                    - jest samoistna i niezalezna :)
                                                  • sweetchocolate Re: Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:28
                                                    prosić to można o wiele rzeczy, ale fakt, niektórzy robią to tylko w
                                                    sytuacjach, gdy czegoś potrzebują.
                                                    Ja żadnej prośby w stosunku do Ciebie nie wyrażałam ;)
                                                  • frostinio Re: Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:33
                                                    sweetchocolate napisała:
                                                    > Ja żadnej prośby w stosunku do Ciebie nie wyrażałam ;)

                                                    - co niniejszym, po raz kolejny - potwierdzam :)

                                                    A od siebie dodam niechcacy, ze ja rowniez, nie :)
                                                  • sweetchocolate Re: Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:45
                                                    co też zadowolona jestem słyszeć.
                                                    Podobno znasz Kraków, powinieneś wiedzieć co się na Gołębiej mieści ;)
                                                  • frostinio eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 11:54
                                                    sweetchocolate napisała:
                                                    > Podobno znasz Kraków, powinieneś wiedzieć co się na Gołębiej mieści ;)

                                                    Co Ty... myslisz , ze po 20-tu latach - to sie pamieta detale? :)

                                                    Lecz nadal kocham Krakowianki. Zwlaszcza te rezolutne :)

                                                    Ps. Dobrze, to przypomnij mi, co jest na tej Golebiej...
                                                    (Poza REKTORATEM oczywiscie... gdyz sa tam jeszcze ze 2 instytuty...:)


                                                  • sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 12:03
                                                    jest na przykład całkiem przyjemna herbaciarnia
                                                    Ba! 2 instytuty i nawet jeden wydział!
                                                  • frostinio Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 12:06
                                                    No wlasnie...:)

                                                    Ale pytajac - skads Ty z Krakowa - nie mialem na mysli Twego miejsca pracy,
                                                    lecz miejsce, gdzie pomieszkujesz...
                                                  • sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 12:32
                                                    Z Warszawy raczej bym tu do pracy codziennie nie dojeżdżała ;)
                                                    Rydlówka :)
                                                  • frostinio Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 15:47
                                                    sweetchocolate napisała:

                                                    > Z Warszawy raczej bym tu do pracy codziennie nie dojeżdżała ;)

                                                    - nigdy bym Cie o to nie posadzal :)

                                                    > Rydlówka :)

                                                    - Tego juz zupelnie nie kojarze, gdzie to dokladniej jest?
                                                    Pytam dlatego, gdyz mieszkajac swego czasu w roznych czesciach Krakowa,
                                                    pamietam jak krajobrazy, jakie ma sie wychodzac codzienie z domu,
                                                    diametralnie sie roznia...

                                                    Grzegorzki mnie dobijaly...
                                                    Kazimierz uwielbialem...
                                                    A Swoszowice z parkiem to juz byla bajka...:)

                                                  • sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 17:07
                                                    a ja w tych stronach gdzie toczyła się akcja Wesela Wyspiańskiego :)
                                                    Kazimierz to ja kocham!
                                                  • frostinio Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 17:14
                                                    sweetchocolate napisała:
                                                    > a ja w tych stronach gdzie toczyła się akcja Wesela Wyspiańskiego :)

                                                    Aaa, juz wiem...

                                                    > Kazimierz to ja kocham!

                                                    - Jak kiedys tam bedziesz, wejdz na podworko na Jozefa 3 z ladnymi drewnianymi
                                                    balustradami.
                                                    Napewno poczujesz tam mojego Ducha, gdyz czesto krazy po tych okolicach...
                                                    Moje zas cialo, niestety, po 3 latach pomieszkiwania tam, musialo sie
                                                    wyprowadzic :)
                                                  • sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 17:20
                                                    Z tego co sie orientuję, to będę tam jutro, czy na to podwórko mozna również
                                                    wejśc z drugiej strony?? :)
    • exman Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:42
      Super, tak trzymaj, tylko uważaj na przejściach dla pieszych i ustępuj miejsca
      starszym studentom !!!
      • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:59
        Będę uważać...
        Postaram się, chociaż kontakt ze światem realnym kiepski.... Oj! kiepski!!!!
    • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:19
      Miła wiadomość od rana:)
      Gratulacje.Będzie pięknie:)
      • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:29
        Znasz mnie na tyle Analityczko, by wiedzieć, że trzymam sie ziemi na tyle, na
        ile można...

        Mam złe doświadczenia i tysiące obaw, ale nie mam zamiaru zabierać sobie
        życiowych przyjemności i doszukiwać się wszędzie podstępów!!!
        • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:32
          No i nareszcie mówisz jak człowiek:)Chyba musze do Ciebie wieczorem dziś
          zadzwonić bo mam braki optymizmu w organiźmie;)
          • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:33
            zapraszam serdecznie...
            Wymienimy się rolami, dobrze???
            • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:35
              Hihihi
              A spójrz jak niedużo czasu upłynęło a 360 stopni obrót zdarzeń:)
              Coprawda aż tak źle ze mną nie jest,nie mam doła,nawet dobry humor,ale...no
              właśnie jest jakieś"ale"...
              • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:37
                U mnie też jest "ale", ale to "ale" to obawy przed klęską, klapą...
                Jedyne, co mam w zanadarzu, w zapasie to fakt, że On ma takie same obawy!!!

                Naprawdę staram się nie zwariować!!! Ale jak słyszę, że On cieszy się jak
                wariat na spotkanie ze mną, to się rozpływam jak we mgle, niknę...

                Pogadamy, to Ci opowiem wszystko...
                • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:43
                  Ok, to zdzwonimy się wieczorkiem.

                  Jak pogoda?Nadal śnieg?
                  • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:47
                    Nie, przestało tu padać, ale jest zimno...
                    Słońce zagląda od czasu do czasu.

                    A w Łodzi?
                    • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:48
                      Chłodno ale śliczne słoneczko:)Wiosnę czuć,no oczywiście pomijam smrodek na
                      głównej ulicy podczas godzin szczytu:)
                      • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:52
                        Spotkałam się wczoraj z przyjaciółką...
                        eeeeeeee... strata czasu, ona się juz tak udomowiła, że szkoda gadać.

                        • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:52
                          Udomowiła?
                          • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:56
                            No mówię Ci, nie ma ikry, nie ma tej pewności, nie ma niezależności, tylko
                            oddanie się Jemu...

                            Nie znam Jej takiej. Nie za to ją polubiłam.
                            • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:00
                              No widzisz-dała z siebie zrobić zniewolone Yeti facetowi i taka już
                              będzie.Koszmar!Mojej psiapsiółce (opowiadałam Ci chyba) hipochondryzm został do
                              dziś,choć z tamtym facetem nie jest już 4 lata.
                              • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:10
                                właśnie wczoraj znów był na tapecie jej kregosłup i basen, który jest balsamem
                                na szereg jej schorzeń...
                                • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:17
                                  Wiesz co...jakby ona miała troche normalnych,ludzkich problemów w życiu to by
                                  nie miała czasu zajmować się pierdołami.Nudzi się kobieta-współczuje jej;)
                                  • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:44
                                    no naprawdę...
                                    nie mogę wytrzymać dłużej niż 2 godziny z nią, a Ona ze mną...

                            • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:03
                              iwanowna napisała:

                              tylko oddanie się Jemu...

                              - wspaniale...

                              > Nie znam Jej takiej. Nie za to ją polubiłam.

                              - wybacz... Ona nie po to zyje - bys ja lubila...:)
                              • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:10
                                Ja nie piszę tego po to, by Tobie się podobało...
                                • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:16
                                  iwanowna napisała:
                                  > Ja nie piszę tego po to, by Tobie się podobało...

                                  Nawet przez moment tak nie myslalem :)
                                  Klamie tylko kobietom, ktore mi sie podobaja... (by je zdobyc)

                                  Przed Toba moge byc absolutnie szczery :)
                                  • iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:32
                                    pffff...

                                    • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:49
                                      iwanowna napisała:
                                      > pffff...

                                      No i masz... Mozna tu byc szczerym w stosunku do kobiet?
                                      Widac, ze nie. Zadnej nagrody :)
                                      • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:52
                                        Przywykłyśmy do waszej nieszczerości więc nie dziwne że taka reakcja:)
                                        A na nagrodę trzeba zasłużyć-każdy podręcznuk tresury psa Ci to powie;)
                                        • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:56
                                          To byla tylko (kiepsko ukrywana) ironia - Analityczko :)

                                          Tresura innych - to ja sam - zawodowo i prywatnie - najczesciej sie zajmuje :)
                                          • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:04
                                            Zawodowo podziwiam a prywatnie współczuje rodzinie:)
                                            • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:07
                                              analityczka napisała:
                                              > Zawodowo podziwiam, a prywatnie współczuje rodzinie :)

                                              Nie masz czego. To moja partnerka mnie bije, a nie ja ja...
                                              Mnie powspolczuj :)
                                              • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:12
                                                Jesteś ofiarą przemocy w rodzinie?Ojeeej,przecież tak nie można,jak ją
                                                serduszko nie boli bić bezbronnego...
                                                No starczy tego lamentu;)
                                                Dobrze robi kobieta!Porządek musi być!;)
                                                • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:15
                                                  analityczka napisała:
                                                  > Jesteś ofiarą przemocy w rodzinie? Ojeeej, przecież tak nie można,
                                                  jak ją serduszko nie boli - bić bezbronnego...

                                                  No boli ja, ale mimo to bije :)
                                                  Zobacz, jak sie te kobiety nam rozwinely, ze weszly juz na poziom sado-maso :)

                                                  Jestem przekonany, ze Ciebie tez na to stac ...:)
                                                  • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:28
                                                    Weszły na poziom sado-maso bo wymagała cywilizacja tego:)

                                                    MNie też byłoby pewnie stać na to ale nie stosowałam(jeszcze):)
                                                  • frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:38
                                                    analityczka napisała:
                                                    > Mnie też byłoby pewnie stać na to, ale nie stosowałam (jeszcze):)

                                                    I tym sposobem udowodnilas mi moj talent pedagogiczny ...
                                                    (poparty 20 latami praktyki)
                                                    Dziekuje za komplement :)

                                                    Lubie odkrywac w kobietach ich ukryte talenty :)
                                                  • analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:47
                                                    Jestem dzieckiem pedagoga więc pewnie dlatego;)

                                                    Jak będziesz chciał żeby coś jeszcze Ci udowodnić to służę pomocą:)
                                                  • iwanowna Analityczko... 06.04.06, 12:04
                                                    Rzuciłam Ci coś na @...
                                                    Rzuć okiem i Ty!!!
                                                  • piotr_321 Re: Analityczko... 06.04.06, 12:50
                                                    A mi ? :)
                                                  • iwanowna czesc Piotrek... 06.04.06, 13:08
                                                    A co mam Ci rzucić???
                                                    Jakieś specialne życzenie?
                                                  • piotr_321 Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 14:21
                                                    No to samo co Analityczce bym kcial :)
                                                  • iwanowna Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 14:26
                                                    Chcesz poczytać o tym, jak to się zakochałam????
                                                  • piotr_321 Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:11
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Chcesz poczytać o tym, jak to się zakochałam????

                                                    A dlaczego nie ?
                                                  • analityczka Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 14:29
                                                    Na to co Analityczce to se trzeba zasłużyć,Kotuś!:)
                                                  • piotr_321 Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:12
                                                    analityczka napisała:

                                                    > Na to co Analityczce to se trzeba zasłużyć,Kotuś!:)
                                                    >

                                                    Myszko, ale ja juz dawno mam ordery zaslugi ;)
                                                  • analityczka Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:41
                                                    I miano Samozwańca Księciunia-Ideała:)
                                                  • piotr_321 Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:42
                                                    Jescze nikomu nie dualo sie podwazyc tego miana :)
                                                  • analityczka Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:43
                                                    Pracujemy nad tym:)
                                                  • analityczka Re: Analityczko... 06.04.06, 13:10
                                                    Wiem,widziałam,czytałam i nawet nie raz odpowiedziałam:)
    • frostinio Po Tobie, to dopiero bedzie :) 06.04.06, 09:23
      Rozumiem, ten wstepny dreszczyk emocji...
      ale stany chorobowe sa malo ciekawe...

      Opisz nam pojutrze - jak bylo w trakcie i co czulas po...
      Tu dopiero bedzie o czym poromawiac :)

      • iwanowna Re: Po Tobie, to dopiero bedzie :) 06.04.06, 09:27
        będzie ciekawie...
        na pewno.

        Jednakże kulisów odsłaniać nie będę...
        • frostinio To emocje wlasnie sa kulisami do sprawy :) 06.04.06, 09:40
          iwanowna napisala
          Jednakże kulisów odsłaniać nie będę...

          A wazna i istotna jest sama sprawa :)

          Wiec nie pisz o glupotach, tylko sprzedaj nam cos z tresci :)
          • iwanowna Re: To emocje wlasnie sa kulisami do sprawy :) 06.04.06, 09:41
            Ja Ci dam głupoty...

            • frostinio Oczywiscie :) 06.04.06, 09:44
              iwanowna napisała:
              > Ja Ci dam głupoty...

              Nawet nie wiesz, jak maja sie te szkolne emocje do wypelniania corocznie
              wspolnego zeznania podatkowego, czyli mowiac popularnie PITu :)

              • iwanowna Re: Oczywiscie :) 06.04.06, 09:46
                Obawiam się, że zapomnę wypełnić i złożyć swojego Zeznania podatkowego...
                • frostinio Re: Oczywiscie :) 06.04.06, 09:48
                  Urzad Skarbowy juz Ci o tym przypomni...
                  Albo maz - jezeli bedzie przytomniejszy od Ciebie :)
                  • iwanowna Re: Oczywiscie :) 06.04.06, 09:50
                    Mąż Stanu?
    • bettina75 Gratuluje szczescia:)))) 06.04.06, 11:54
      oby tak moglo trwac zawsze!!!!!!
      • iwanowna Re: Gratuluje szczescia:)))) 06.04.06, 12:07
        Dziękuję...
        Oby...
        • majki1976 Re: Gratuluje szczescia:)))) 06.04.06, 12:25
          hm , ;-)
          • bettina75 Re: Gratuluje szczescia:)))) 06.04.06, 12:41
            Hej Majki, co slychac w miescie K.?
            Jaka tam pogoda?
            • Gość: lola Niektórym szczęście sprzyja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 17:57
              Hej Iwanowna,Ty to masz fajnie.

              Chyba też tej wiosny(wiośnie?) się nie oprę:).

              Jak ktoś tu napisał"w życiu piękne są tylko chwile",a zakochanie (wiadomo)
              przechodzi jak każdy pochód:),więc wykorzystaj każdą z nich do cna:)

              Pozdrawiam i zazdroszczę:)
    • Gość: j Re: No i po mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 20:14
      Miłe złego poczatki... mimo wszystko zyczę powodzenia:)
      a mozę to tylko przeziębienie :)?
Pełna wersja