iwanowna 06.04.06, 08:22 ZAKOCHAŁAM SIĘ... straciłam głowę... mam przyśpieszone tętno, ciarki na plecach, gorące czoło... motylki, spocone dłonie i nie znam granic... To stan chorobowy... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:29 wiem... znam z doświadczenia... dlatego, staram się nie tracić kontaktu z rzeczywistością!!! Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:30 Brak apetytu,żyjesz powietrzem, kolorowe motylki w żołądku....akurat z przyjściem wiosny:)) Baaardzo miłe uczucie. Oby trwało,jak najdłużej:) Gratuluję:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:35 dokładnie... nawet głowa mnie boli!!! Od myślenia!!!! Dzięki... Jak nastolatka jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:40 Fajnie tak poczuć się,jak nastolatka:)) ...jak to było kiedyś.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:58 Aaaaa... jak ginąć, to z kretesem. Trudno. W życiu piękne są tylko chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:04 ale dla takich chwil warto ryzykować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:12 dlatego z utęsknieniem czekam na jutrzejszy wieczór... I jeszcze inne... Na Niego po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:18 Jak super, ja się na razie wzbraniam rękami i nogami ;) Też tak miałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:25 Wzbraniam się... ale to potęguje jeszcze, jeszcze więcej myślę, zatapiam się... Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:33 jesteś po prostu szczęsliwa! I to jest wspaniałe! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:38 dobrze się z nim czuję... robi wszystko, żebym się z nim dobrze czuła... więc, wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:44 W takim razie nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki. Pewnie unosisz sie 30 centymetrów ponad chodnikami ;) Uważaj, bo Cię wiatr zdmuchnie! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:47 Dziękuję za rady. Powiedzmy, że się uśmiecham częściej niż zazwyczaj... Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:52 Nawet tu w Krakowie to widać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:57 Uśmiechać się w Krakowie, sama rozkosz. Nawet nie wiesz, jak zazdroszczę Ci faktu mieszkania w takim magicznym miejscu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:13 wiesz, że zaproszenie jest aktualne :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:14 skorzystam... gdy wiosna zadomowi się na dobre!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:19 chyba, że sie całkie zatracisz, ale to akurat moge wybaczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:01 A tak dokladniej? Z ktorego miejsca w Krakowie piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:14 obecnie z centrum ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:17 Dokladniej! Jaka ulica...! Znam Krakow - jak maly palec (spedzilem tam piec lat studiow ...) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:21 gołębia strasse więc pewnie znasz tę ulice całkiem nieźle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:24 No tak, znam... - ladne miejsce... A po co to slowo "strasse"? Jakas obca okupacja ma tu juz miejsce? Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:28 Ja nie jestem Piotrus...:) Nie bede Cie czarowal... Poprosze o konkrety. Co masz na mysli? Turystow? Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:34 nie, miałam raczej na myśli zagranicznych profesorów, którzy notorycznie okupują mój pokój. A co do czarowania... nawet Piotrusiowi się to nie udało ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:43 sweetchocolate napisała: > nie, miałam raczej na myśli zagranicznych profesorów, którzy notorycznie okupują mój pokój. - jako (nieskromnie zaznaczywszy - absolwent UJ) rownie nieskromnie spytam: Masz na mysli Twa prywatna alkowe, czy tez pokoj - w ktorym pracujesz? :) > A co do czarowania... nawet Piotrusiowi się to nie udało ;) - Ja nawet nie bede probowal. Tym bardziej, ze jestem Warszawiakiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Po mnie jeszcze nie :)... 06.04.06, 10:50 miejsce w którym pracuję, a gośćmi w mej prywatnej alkowie głowy sobie nie zawracaj :) Co do próbowania- nikt Cię o to nie prosił ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Popelniasz blad logiczny :) 06.04.06, 10:54 sweetchocolate napisała: > Co do próbowania - nikt Cię o to nie prosił ;) Nie mozesz zarzucac mi tego, ze "nikt mnie o to nie prosil" - skoro sam wczesniej zapodalem, ze "nie zamierzam probowac" :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Popelniasz blad logiczny :) 06.04.06, 11:07 ja nie zarzucam ale stwierdzam fakty Nikt Cię nawet nie prosił, żebys próbował :) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:12 Ale chyba nie wydzial filozofii? Inaczej bowiem - wiedzialabys, ze prosic mozna tylko o przysluge, a nigdy o dyskomfort :) Chyba, ze mam do czynienia z masochistka? Zas "deklaracja zaniechania" - wyrazona przed prosba - jest samoistna i niezalezna :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:28 prosić to można o wiele rzeczy, ale fakt, niektórzy robią to tylko w sytuacjach, gdy czegoś potrzebują. Ja żadnej prośby w stosunku do Ciebie nie wyrażałam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:33 sweetchocolate napisała: > Ja żadnej prośby w stosunku do Ciebie nie wyrażałam ;) - co niniejszym, po raz kolejny - potwierdzam :) A od siebie dodam niechcacy, ze ja rowniez, nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Co tam jest na tej Golebiej? 06.04.06, 11:45 co też zadowolona jestem słyszeć. Podobno znasz Kraków, powinieneś wiedzieć co się na Gołębiej mieści ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 11:54 sweetchocolate napisała: > Podobno znasz Kraków, powinieneś wiedzieć co się na Gołębiej mieści ;) Co Ty... myslisz , ze po 20-tu latach - to sie pamieta detale? :) Lecz nadal kocham Krakowianki. Zwlaszcza te rezolutne :) Ps. Dobrze, to przypomnij mi, co jest na tej Golebiej... (Poza REKTORATEM oczywiscie... gdyz sa tam jeszcze ze 2 instytuty...:) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 12:03 jest na przykład całkiem przyjemna herbaciarnia Ba! 2 instytuty i nawet jeden wydział! Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 12:06 No wlasnie...:) Ale pytajac - skads Ty z Krakowa - nie mialem na mysli Twego miejsca pracy, lecz miejsce, gdzie pomieszkujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 12:32 Z Warszawy raczej bym tu do pracy codziennie nie dojeżdżała ;) Rydlówka :) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 15:47 sweetchocolate napisała: > Z Warszawy raczej bym tu do pracy codziennie nie dojeżdżała ;) - nigdy bym Cie o to nie posadzal :) > Rydlówka :) - Tego juz zupelnie nie kojarze, gdzie to dokladniej jest? Pytam dlatego, gdyz mieszkajac swego czasu w roznych czesciach Krakowa, pamietam jak krajobrazy, jakie ma sie wychodzac codzienie z domu, diametralnie sie roznia... Grzegorzki mnie dobijaly... Kazimierz uwielbialem... A Swoszowice z parkiem to juz byla bajka...:) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 17:07 a ja w tych stronach gdzie toczyła się akcja Wesela Wyspiańskiego :) Kazimierz to ja kocham! Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 17:14 sweetchocolate napisała: > a ja w tych stronach gdzie toczyła się akcja Wesela Wyspiańskiego :) Aaa, juz wiem... > Kazimierz to ja kocham! - Jak kiedys tam bedziesz, wejdz na podworko na Jozefa 3 z ladnymi drewnianymi balustradami. Napewno poczujesz tam mojego Ducha, gdyz czesto krazy po tych okolicach... Moje zas cialo, niestety, po 3 latach pomieszkiwania tam, musialo sie wyprowadzic :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: eeh... te golebice z Golebiej .) 06.04.06, 17:20 Z tego co sie orientuję, to będę tam jutro, czy na to podwórko mozna również wejśc z drugiej strony?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:42 Super, tak trzymaj, tylko uważaj na przejściach dla pieszych i ustępuj miejsca starszym studentom !!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 08:59 Będę uważać... Postaram się, chociaż kontakt ze światem realnym kiepski.... Oj! kiepski!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:19 Miła wiadomość od rana:) Gratulacje.Będzie pięknie:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:29 Znasz mnie na tyle Analityczko, by wiedzieć, że trzymam sie ziemi na tyle, na ile można... Mam złe doświadczenia i tysiące obaw, ale nie mam zamiaru zabierać sobie życiowych przyjemności i doszukiwać się wszędzie podstępów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:32 No i nareszcie mówisz jak człowiek:)Chyba musze do Ciebie wieczorem dziś zadzwonić bo mam braki optymizmu w organiźmie;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:33 zapraszam serdecznie... Wymienimy się rolami, dobrze??? Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:35 Hihihi A spójrz jak niedużo czasu upłynęło a 360 stopni obrót zdarzeń:) Coprawda aż tak źle ze mną nie jest,nie mam doła,nawet dobry humor,ale...no właśnie jest jakieś"ale"... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:37 U mnie też jest "ale", ale to "ale" to obawy przed klęską, klapą... Jedyne, co mam w zanadarzu, w zapasie to fakt, że On ma takie same obawy!!! Naprawdę staram się nie zwariować!!! Ale jak słyszę, że On cieszy się jak wariat na spotkanie ze mną, to się rozpływam jak we mgle, niknę... Pogadamy, to Ci opowiem wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:43 Ok, to zdzwonimy się wieczorkiem. Jak pogoda?Nadal śnieg? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:47 Nie, przestało tu padać, ale jest zimno... Słońce zagląda od czasu do czasu. A w Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:48 Chłodno ale śliczne słoneczko:)Wiosnę czuć,no oczywiście pomijam smrodek na głównej ulicy podczas godzin szczytu:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:52 Spotkałam się wczoraj z przyjaciółką... eeeeeeee... strata czasu, ona się juz tak udomowiła, że szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 09:56 No mówię Ci, nie ma ikry, nie ma tej pewności, nie ma niezależności, tylko oddanie się Jemu... Nie znam Jej takiej. Nie za to ją polubiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:00 No widzisz-dała z siebie zrobić zniewolone Yeti facetowi i taka już będzie.Koszmar!Mojej psiapsiółce (opowiadałam Ci chyba) hipochondryzm został do dziś,choć z tamtym facetem nie jest już 4 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:10 właśnie wczoraj znów był na tapecie jej kregosłup i basen, który jest balsamem na szereg jej schorzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:17 Wiesz co...jakby ona miała troche normalnych,ludzkich problemów w życiu to by nie miała czasu zajmować się pierdołami.Nudzi się kobieta-współczuje jej;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:44 no naprawdę... nie mogę wytrzymać dłużej niż 2 godziny z nią, a Ona ze mną... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:03 iwanowna napisała: tylko oddanie się Jemu... - wspaniale... > Nie znam Jej takiej. Nie za to ją polubiłam. - wybacz... Ona nie po to zyje - bys ja lubila...:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:10 Ja nie piszę tego po to, by Tobie się podobało... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:16 iwanowna napisała: > Ja nie piszę tego po to, by Tobie się podobało... Nawet przez moment tak nie myslalem :) Klamie tylko kobietom, ktore mi sie podobaja... (by je zdobyc) Przed Toba moge byc absolutnie szczery :) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:49 iwanowna napisała: > pffff... No i masz... Mozna tu byc szczerym w stosunku do kobiet? Widac, ze nie. Zadnej nagrody :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:52 Przywykłyśmy do waszej nieszczerości więc nie dziwne że taka reakcja:) A na nagrodę trzeba zasłużyć-każdy podręcznuk tresury psa Ci to powie;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 10:56 To byla tylko (kiepsko ukrywana) ironia - Analityczko :) Tresura innych - to ja sam - zawodowo i prywatnie - najczesciej sie zajmuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:04 Zawodowo podziwiam a prywatnie współczuje rodzinie:) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:07 analityczka napisała: > Zawodowo podziwiam, a prywatnie współczuje rodzinie :) Nie masz czego. To moja partnerka mnie bije, a nie ja ja... Mnie powspolczuj :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:12 Jesteś ofiarą przemocy w rodzinie?Ojeeej,przecież tak nie można,jak ją serduszko nie boli bić bezbronnego... No starczy tego lamentu;) Dobrze robi kobieta!Porządek musi być!;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:15 analityczka napisała: > Jesteś ofiarą przemocy w rodzinie? Ojeeej, przecież tak nie można, jak ją serduszko nie boli - bić bezbronnego... No boli ja, ale mimo to bije :) Zobacz, jak sie te kobiety nam rozwinely, ze weszly juz na poziom sado-maso :) Jestem przekonany, ze Ciebie tez na to stac ...:) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:28 Weszły na poziom sado-maso bo wymagała cywilizacja tego:) MNie też byłoby pewnie stać na to ale nie stosowałam(jeszcze):) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:38 analityczka napisała: > Mnie też byłoby pewnie stać na to, ale nie stosowałam (jeszcze):) I tym sposobem udowodnilas mi moj talent pedagogiczny ... (poparty 20 latami praktyki) Dziekuje za komplement :) Lubie odkrywac w kobietach ich ukryte talenty :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i po mnie... 06.04.06, 11:47 Jestem dzieckiem pedagoga więc pewnie dlatego;) Jak będziesz chciał żeby coś jeszcze Ci udowodnić to służę pomocą:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Analityczko... 06.04.06, 12:04 Rzuciłam Ci coś na @... Rzuć okiem i Ty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna czesc Piotrek... 06.04.06, 13:08 A co mam Ci rzucić??? Jakieś specialne życzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 14:21 No to samo co Analityczce bym kcial :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 14:26 Chcesz poczytać o tym, jak to się zakochałam???? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:11 iwanowna napisała: > Chcesz poczytać o tym, jak to się zakochałam???? A dlaczego nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 14:29 Na to co Analityczce to se trzeba zasłużyć,Kotuś!:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:12 analityczka napisała: > Na to co Analityczce to se trzeba zasłużyć,Kotuś!:) > Myszko, ale ja juz dawno mam ordery zaslugi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:41 I miano Samozwańca Księciunia-Ideała:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_321 Re: Czesc Iwanowna :) 06.04.06, 16:42 Jescze nikomu nie dualo sie podwazyc tego miana :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Analityczko... 06.04.06, 13:10 Wiem,widziałam,czytałam i nawet nie raz odpowiedziałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Po Tobie, to dopiero bedzie :) 06.04.06, 09:23 Rozumiem, ten wstepny dreszczyk emocji... ale stany chorobowe sa malo ciekawe... Opisz nam pojutrze - jak bylo w trakcie i co czulas po... Tu dopiero bedzie o czym poromawiac :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Po Tobie, to dopiero bedzie :) 06.04.06, 09:27 będzie ciekawie... na pewno. Jednakże kulisów odsłaniać nie będę... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio To emocje wlasnie sa kulisami do sprawy :) 06.04.06, 09:40 iwanowna napisala Jednakże kulisów odsłaniać nie będę... A wazna i istotna jest sama sprawa :) Wiec nie pisz o glupotach, tylko sprzedaj nam cos z tresci :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: To emocje wlasnie sa kulisami do sprawy :) 06.04.06, 09:41 Ja Ci dam głupoty... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Oczywiscie :) 06.04.06, 09:44 iwanowna napisała: > Ja Ci dam głupoty... Nawet nie wiesz, jak maja sie te szkolne emocje do wypelniania corocznie wspolnego zeznania podatkowego, czyli mowiac popularnie PITu :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Oczywiscie :) 06.04.06, 09:46 Obawiam się, że zapomnę wypełnić i złożyć swojego Zeznania podatkowego... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: Oczywiscie :) 06.04.06, 09:48 Urzad Skarbowy juz Ci o tym przypomni... Albo maz - jezeli bedzie przytomniejszy od Ciebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Gratuluje szczescia:)))) 06.04.06, 11:54 oby tak moglo trwac zawsze!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Gratuluje szczescia:)))) 06.04.06, 12:41 Hej Majki, co slychac w miescie K.? Jaka tam pogoda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Niektórym szczęście sprzyja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 17:57 Hej Iwanowna,Ty to masz fajnie. Chyba też tej wiosny(wiośnie?) się nie oprę:). Jak ktoś tu napisał"w życiu piękne są tylko chwile",a zakochanie (wiadomo) przechodzi jak każdy pochód:),więc wykorzystaj każdą z nich do cna:) Pozdrawiam i zazdroszczę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: No i po mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 20:14 Miłe złego poczatki... mimo wszystko zyczę powodzenia:) a mozę to tylko przeziębienie :)? Odpowiedz Link Zgłoś