Brzydka prawda o white.falcon

08.04.06, 07:39
messja 27.11.05, 14:58 + odpowiedz


oczywiscie chodzilo o "zart" wspomniany na tym watku

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=31847267&a=31847267
niektorzy byc moze nie wiedza, ze white.falcon i dwie inne osoby
najpierw "zazartowali" sobie w obrzydliwy sposob z pewnego forumowicza by
teraz
sie miotac w bezsilnej zlosci kiedy role sie odwrocily.

white.falcon z pewnoscia nie musialam tego przypominac, ale wygodnie jest jej
o
tym nie pamietac:)
    • oburzenie zabawila sie okrutnie kosztem innej osoby 08.04.06, 07:57
      a zawsze udaje wielce moralna osobe. To jest ten link do jej zartu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=31847267&a=31847267
      • caruzzo Re: zabawila sie okrutnie kosztem innej osoby 08.04.06, 13:21
        dajcie sobie plotkarki spokój.........;)
      • mlody771 Re: zabawila sie okrutnie kosztem innej osoby 08.04.06, 18:52
        Obuzenie. Ja oczywiscie nie zamiezam zapomniec tamtego zdazenia, choc moglo by
        sie tak komus wydawac.

        PS. Duszko, Lola i WF, czy to moze bylo by dobrym tematem ksiazki?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=39882019&a=39965721
        • Gość: lola Re: zabawila sie okrutnie kosztem innej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 18:58
          Witaj Młodzieńcze:)

          Myślę,że chyba nie.
          Ale wiesz,że wszystko zależy od talentu autora.Czasem pozornie nieciekawy
          temat,potrafi "wciągnąć" czytelnika.
          Czyżbyś rzeczywiście zamierzał popełnić jakieś pisarskie dzieło?
          Mam nadzieję,że nie uczynisz mnie w nim najczarniejszym charakterem (jeżeli
          książka będzie dotyczyć powyższego tematu-oczywiście) :)))))

          Pozdrawiam:)
        • white.falcon Tak o wszystkim :-) 08.04.06, 19:22
          Skoro tak uważasz, Mlody, to pisz. Ciekawa jestem, co napiszesz. Ze mnie
          spokojnie możesz robić "czarny charakter", tylko nie przypisuj mi wszelkich
          możliwych zbrodni w historii. :-)

          Inna sprawa, Mlody, po tamtej historii sprzed wielu miesięcy, którą ktoś teraz
          wyciągnął z archiwum, już dawno zaczęliśmy nawzajem normalnie rozmawiać na
          forum. Jak myślisz, komu po coś to i czemu ma służyć? Znowu ktoś chce nas
          pokłócić, znowu chce sprowokować ludzi z forum do czego niby? Jaka jestem - to
          wszyscy wiedzą - ani dobra, ani zła. Mam swoje wady i zalety, jak każdy z nas.
          Autorowi nie chciało się zobaczyć, co było dalej i tego, że WF i Mlody
          przestali kłócić się i rozmawiają jak ludzie. Jak sądzisz, Mlody, o co temu
          komuś naprawdę chodzi, bo że nie omnie - to napewno?

          Można by pomyśleć, że to reklama. Ale ja żadnej nie zamawiałam, a za tak
          bzdurną to nawet bym i nie zapłaciła. :-)

          Dobrego wieczoru wiosennego wszystkim i jeszcze coś - lubię Was wszystkich
          oprócz Autora tego śmiesznego wątku. :-)
          Sokółka
          • Gość: carisma Re: Tak o wszystkim :-) IP: *.bredband.comhem.se 08.04.06, 19:50
            Czekalam na Twoja odpowiedz.Dobrze, ze wyjasniasz choc troche. Kto Ciebie tak
            nie lubi?
            Kiedys moze reszte wytlumaczysz przy kawie.

            : )

            • white.falcon Re: Tak o wszystkim :-) 08.04.06, 19:56
              Pojęcia nie mam. Wyskoczył, jak diabełek z pudełka, wywlókł jakąś dawno
              nieaktualną staroć na forum i dzięki temu co chciał osiągnąć? Zaistnieć? No to
              gratulacje, udało mu się, nie powiem. ;-)

              Z drugiej strony, człowiek, gdy dowiaduje się znienacka, że ma jakichś wrogów,
              może być pewien, że ma też Przyjaciół. Zachodze w głowę, komu ja na odcisk
              nadepnęłam, ale pojęcia nie mam - komu, bo w tym roku nie wplątałam się w
              jakieś dziwne awantury forumowe.

              Bardzo chętnie spotkam się na kawce, Carisma. Poplotkujemy o forum i nie
              tylko... :-)
              • meduza4 Re: Tak o wszystkim :-) 10.04.06, 11:19
                No tak, to chyba jakiś zarazek otoczył się przetrwalnikiem i uaktywnił dopiero
                jak wiosna przyszła. Inaczej ja tego wątku nie rozumiem.
    • duszka2 Re: Brzydka prawda o white.falcon 08.04.06, 14:38
      autorze/autorko tego postu nikogo Wasze gierki nie interesują i nie róbcie tego
      publicznie...to załosne
      • Gość: Tapper Brzydka prawda o Forum... IP: *.bredband.comhem.se 08.04.06, 17:38
        Mylisz sie, sa ludzie , ktorych interesuja kulisy brudnej gry i manipulacji,
        ktora toczy sie na Forum....,i w ktorej to grze niekoniecznie kobiety sa winne.
        Mysle , ze wiele z nich zostalo wrobionych w perfidna manipulacje i nie kazda
        ma odwage sie bronic.
        Jest na Forum grozny RYBAK_MANIPULATOR, ktory skutecznie maci wode swoim rybkom.
        Czyzbys sie czegos obawial caruzzo?
        Wyglada na to , ze zamykasz usta kobietom nie tylko poezja czy spiewem.....
        Nie tylko Messja ma krytyczne zdanie o tym , co tu sie dzieje.

        • wietka Re: Brzydka prawda o Forum... 08.04.06, 18:07
          Caruzzo ma rację- dać spokój, a nie powtarzac i rozwijac bezsensowne plotki.
          • Gość: lola Naprawdę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 18:25
            Naprawdę sprawia wam przyjemność robienie przykrości innym?Skąd upodobanie do
            tego typu "rozrywek"?
            Forum to tylko forum,ale jednak nawet tutaj wpisy takie ,jak założycielki
            wątku,budzą niesmak i niepomierne zdumienie skąd tyle bezsensownej nienawiści?
    • niedobry_duszek Oburzenie.... 08.04.06, 19:36
      Oburzenie,czy nie pomylił Ci się nick ?????
      Może do Ciebie bardziej pasuje Bajdurzenie ?????????
      • Gość: a moze? Re: Oburzenie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 19:45
        moze bardziej nick "popieprzenie"?chyba pasuje do takiego oszoloma.
        • bettina75 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:48
          Niektorzy ubostwiaja innych mieszac z blotem, tylko zapominaja o tym,
          ze sami sie przy tym zabrudza...
        • niedobry_duszek Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:50
          Chciałem tak delikatnie,
          bo taki oszołom może być całkiem poje..y.....
          • wietka Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:53
            A jak delikatnie, to nie zrozumie
            • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:55
              wietko,odnosze wrazenie ze i tak nie zrozumie;)
              chyba Sokołka zalazła komus za skore:)
              • wietka Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:57
                Ale po co stare, umarłe śmiercią naturalną wątki odgrzebywać?
                • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:59
                  tego nikt nie wie ,poza oburzeniem;)
              • white.falcon Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:59
                Chciałabym wiedzieć, komu. Ale zamiast samemu/ej wystąpić z otwartym tekstem, o
                co ma pretensje, czai się jak czajnik na czajkę. A może chodziło o to, by
                napuścić na mnie Mlodego, bo zaczęliśmy normalnie rozmawiać. Ten ktoś mógł
                chcieć sprowokować awanturę i w ten sposób Mlodemu popsuć możliwość pisania?
                Może to poprostu subtelny pomysł w mało subtelnym że tak powiem wykonaniu?
          • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 19:54
            oj duszku,rozni tu bywali i bywac beda;)
            najrozsadniej omijac i nie dawac powodow do prowokacji:)
            • white.falcon Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:00
              Wtrącę parę groszy. Nie zawsze to działa, bo takie "rzepy" lubią "czepnąć się"
              nawet najbardziej spokojnych osób. :-)
              • wietka Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:01
                Najlepiej więc zignorować, ale czasami się nie da :)
              • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:04
                Sokołko,pomimo"czepialstwa",okazuje sie ze masz wielu przyjaznie nastawionych
                forumowiczow,to jest najwazniejsze:)
                • wietka Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:06
                  No bo Sokółka jest bardzo miłą i pokojowo nastawioną do wszystkich osobą, i
                  zawsze służy dobrą radą :)
                  • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:08
                    i niech tak zostanie:)
            • niedobry_duszek Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:00
              kamea5 napisała:

              > oj duszku,rozni tu bywali i bywac beda;)
              > najrozsadniej omijac i nie dawac powodow do prowokacji:)

              Witaj E-kameo :)
              Pewnie teraz się cieszy,że wątek idzie w górę,
              ale czasem duszka też szlag trafia
              i musi sobie huknąć :))
              • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:05
                i tupnac nozka;DDD
                idzie w gore ,ale chyba nie tak jak sobie załozył;)
                • niedobry_duszek Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:07
                  kamea5 napisała:

                  > i tupnac nozka;DDD
                  > idzie w gore ,ale chyba nie tak jak sobie załozył;)

                  I "kij" mu w oko !!!!!!!!!!!
                  • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:09
                    dobrze ze tylko kij i tylko w oko;D
                    • niedobry_duszek Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:11
                      kamea5 napisała:

                      > dobrze ze tylko kij i tylko w oko;D

                      Chyba jestem za mało _niedobry :)
                      • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:14
                        jestes duszku,delikatny jak ta pajeczynka ktora trafia mi dzis w oko;D
                        • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:14
                          oczywiscie ,miało byc ..trafiła;)
                          • niedobry_duszek Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:17
                            Ach,te świąteczne porządki :))
                            • kamea5 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 21:05
                              do swiatecznych jeszcze nie doszłam,na razie wiosenne;D
              • bettina75 Re: Oburzenie.... 08.04.06, 20:05
                Postrasz tego, kogo potrzeba i bedzie po krzyku..:))
      • Gość: carisma Mam pytanie... IP: *.bredband.comhem.se 08.04.06, 20:57
        Czy oburzenie = niedobry_duszek ?
        • kamea5 Re: Mam pytanie... 08.04.06, 21:04
          odpowiem za duszka,NIE!;)
          • Gość: carisma Re: Mam pytanie... IP: *.bredband.comhem.se 08.04.06, 21:26
            : ))


            • niedobry_duszek Re: Mam pytanie... 08.04.06, 21:44
              Gość portalu: carisma napisał(a):

              > : ))
              >
              >

              Carisma!
              Ja się tylko oburzam na Oburzenie :))
              I powiem szczerze,że bardzo się oburzam !!!!!!!!!
          • niedobry_duszek Re: Mam pytanie... 08.04.06, 21:42
            kamea5 napisała:

            > odpowiem za duszka,NIE!;)

            Dziękuję,kameo :))
        • Gość: odpowiedz Re: Mam pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 03:10
          Gość portalu: carisma napisał(a):
          > Czy oburzenie = niedobry_duszek ?

          oburzenie = messja
          • white.falcon Moim zdaniem - nie... 10.04.06, 20:57
            Skoro i tak ten nieszczęsny wątek pnie się w górę, to dopiszę to, co ja myślę
            na temat wszczynania jakiejś dziwnej prowokacji, bo inaczej nie umiem tego
            nazwać.

            Osoba, która nieudolnie to zrobiła z mojego punktu widzenia nie jest Messją. To
            nie jej styl ani prowokowania, ani wypowiedzi, a tym bardziej Messja nigdy nie
            cytowała sama siebie. Na forum obydwie jesteśmy od bardzo dawna i nasze
            wzajemne kontakty nigdy nie należały do przyjaznych, czy ciepłych. Poprostu
            wzajemnie nie znosimy się i stoczyłyśmy nie jedną i nie dwie słowne "potyczki".
            Bywa tak, że ludzie od początku nie lubią się i to nastapiło w przypadku Messji
            i mnie. Mogłabym "olać" sprawę tej prowokacji, ale chcę być uczciwa i akurat
            tej prowokacji tej osobie nie przypisuję. Nie wszystkie wpisy krytyczne na
            forum należą do Messji i ten, jak podpowiada mi intuicja, do Niej nie należy.

            Szkoda, że ten ktoś - to Obrażenie - nie wystąpiło z otwartym tekstem, o co mu
            chodzi, nie wyjaśniło powodów powstania wątku, ani pretensji które ma wobec mnie
            (?), Mlodego (?). Mogą bowiem powstawać podejrzenia wobec różnych osób, bo, jak
            widzę w powyższych wpisach, sprawa ludzi interesuje i w ten sposób zataczając
            kręgi, trafi w inne osoby sformułowaniem wobec nich bezpodstawnych podejrzeń.
            Szkoda, że Obrażenie nie umie przyznać się, po co mu to było i czemu miało
            służyć. Narobiło szkód i schowało się. :-(

            Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
            Sokółka
            • Gość: carisma Re: Moim zdaniem - nie... IP: *.bredband.comhem.se 10.04.06, 21:29
              Mysle, ze sie nie mylisz.... Messja nie jest winna w tej sprawie i nie na darmo
              nazwala ten portal USTEPEM.
              Mysle , ze ten watek ma zwiazek z moja osoba i ktos chcial, abym miala
              watpliwosci na Twoj temat.
              TAPPER oznacza po szwedzku: odwazna
              Nie powiem Ci jak jest mi przykro.....i jak bardzo wspolczuje autorowi
              tej prowokacji.
              Niczego w zyciu nie pragnelabym, aby dorosl do oczekiwan.....kogokolwiek.


              .....jednak carisma : )
              • white.falcon Re: Moim zdaniem - nie... 10.04.06, 23:28
                Wiesz, Carisma, tu nawet nie chodzi o to, czy samo powstanie takiego, a nie
                innego wątku jest przykre, tylko uświadomiłam sobie jedną rzecz. Znowu zaczną
                się wygaszone podejrzenia forumowe, ktoś kogoś zacznie posądzać o
                wyprodukowanie tego "dzieła". Na licho to komu. I głowne, że tego procesu nie
                zatrzymasz, bo każdy będzie myślał swoje. I to jest smutne. :-(

                Zadałaś mi nielichą zagadkę. Dlaczego komuś zależałoby na tym, byś zmieniła
                zdanie na mój temat? Nie znamy się osobiście, nie korespondentujemy ze
                sobą, "widujemy się" tylko we wpisach forumowych. Jaki sposobem ten żałosny
                utwór uderza w Ciebie? Sądzisz, że ktoś Autora... namówił na produkcję
                prowokacji? W jakim celu? Jeśli nie możesz z jakichś względów, to nie
                odpowiadaj lub w ramach wyjątku daj znać na priv. (dyskrecja gwarantowana).

                Mimo że z Messja nie przepadamy za sobą, tak łagodnie mówiąc, to ją szanuję, bo
                jest niebanalną osobowością i, przynajmniej dla mnie, jest ciekawą osobą.
                Lubienie, czy nie lubienie, a szacunek - to dwie inne bajki akurat w tym
                przypadku. W swoim czasie nielicho dała mi "popalić", ale też - o dziwo -
                nauczyła mnie czegoś w jeździe na saneczkach forumowych. Tak oceniam z
                perspektywy czasu. W dużej mierze zgadzam się z jej określeniem tego forum,
                choć je nadal lubię, tak, jak lubię wielu ludzi tu piszących. Czasem
                sympatyczne rzeczy można poczytać - perełki.

                Carisma, ja poprostu chcę zrozumieć, o co komuś poszło i skąd to wynikło, bo
                ani ostatnio wplątałam się w jakąś awanturę na forum, ani nic szczególnie
                rażącego nie napisałam, a tu - "pac" i taki placek.

                Pozdrawiam,
                Sokółka
                P.S. Nie wiedziałam, że to było po szwedzku. Dobrze wiedzieć. :-)
                • Gość: carisma Milczenie IP: *.bredband.comhem.se 11.04.06, 01:11
                  .....jest podobno wyrazem zgody, czy przyzwolenia na zlo.....

                  Nie moge i nie chce milczec dluzej, bo zbyt wiele mnie to kosztuje. Ani godzic
                  sie na to, co mnie tu dotyka.
                  Zgodnie z klasyka manipulanta, Kamea5 jest tylko posrednikiem. I wiem, ze mi
                  sklamala. Nie uwierzylam.
                  Na tyle ile znam Cie z wpisow, wiedzialam, ze sie odezwiesz. Manipulator
                  zmienia nicki, zaklada sukienki i jest irracjonalny.
                  Manipulatorem powoduje strach, przed kompromitacja w oczach jego
                  swity. Mam zdjecia i listy, ktore moglyby go skompromitowac.
                  Manipulatorem jest osoba powszechnie lubiana, znana i podziwiana za poezje
                  i kurtuazje. On boi sie , ze ja zacytuje jego listy. On zrobil to z moimi,
                  kiedy musialam go pozegnac. Podstawa do kompromitacji jest fakt , ze jestem od
                  niego nieco starsza. Choc nie musze sie za swoj wyglad wstydzic, a juz najmniej
                  za swoje zachowanie.

                  NIGDY NIE ZACHOWAM SIE TAK JAK ON!

                  Nie manipuluje ludzimi. Nie chcialam byc osoba manipulowana. Szukalam PRAWDY.
                  Znam ja od dawna, od 4 lat, a moze od pieciu.Ta PRAWDA byla dla mnie wazna.
                  Byl osoba , ktora pomogla mi w trudnym momencie mojego zycia.
                  Jest i byl zawsze KWADRATURA KOLA, choc jestesmy lustrzanymi odbiciami.
                  Nie robie tego z zemsty, czy desperacji.Po prostu sytuacja do tego dojrzala.
                  Nie wytrzymuje tego dluzej, i nie moge patrzec co robi z siebie ,czy innych tu
                  na forum..
                  Nie moge mu pozwolic na publiczne manipulowanie moja osoba.Musialam zareagowac.
                  Szukajac go tutaj / sporadycznie / i dokonujac wpisow, udowadnialam mu , ze
                  wiem gdzie jest, i ze klamie.
                  Nie chce juz niczyich klamstw.
                  Przykro mi, ze nie jestem taka "blondynka" , jak by wielu chcialo.
                  Mam dla Ciebie WF uznanie, bo nie lubiac kogos, potrafisz byc obiektywna i
                  uczciwa.
                  Mam na mysli Messje.Nie dajesz sie zaslepic.

                  Wiedzialam od poczatku czyja to jest manipulacja. Czekalam na Twoja reakcje.
                  Byc moze nasza konfrontacja, otworzylaby oczy Tobie czy innym , co sie tutaj
                  dzieje.
                  Gdyby tak bylo , ze duszek jest prowokatorem, bylabys zdziwiona? Byc
                  prowokatorem i siedziec sobie cichutko....

                  Chcialabym powiedziec manipulatorowi, ze tak naprawde nie chodzi o
                  o mnie , ale o niego samego, o pewnego S********a.
                  O to ,aby mial do siebie szacunek. Ja potrafie odkryc twarz, bo ja nie mam
                  nic do ukrycia. I mysle , ze ta moja uczciwosc byla tym , co mu we mnie
                  najbardziej imponowalo.
                  I ja jestem jego PRZYJACIELEM, ktory stawia mu granice i pokazuje palcem,
                  czego robic nie wolno.
                  Z zadnym czlowiekiem. Robie to , bo go bardzo LUBIE i mam serce na smyczy, ktore
                  nie jest na sprzedaz, na pokaz, ani do rozrywki netowej.
                  Nie pozwalam sobie na romanse virualne, i definitywnie nie interesuja mnie
                  zonaci faceci.
                  Z przerazeniem obserwowalam syndrom Hotelu Bankok Hilton tu na necie i
                  nie chcialam uwierzyc , ze czlowiek , ktory dla mnie tak duzo znaczyl, nie
                  zasluguje na moje zaufanie.
                  Ale i to uniose, choc nie wiem czy znasz WF te rozpacz , kiedy bliska osoba sie
                  stacza , a Ty nie mozesz nic zrobic? Bo ja to juz przezylam.
                  Dzisiejszy dzien usiluje poswiecic na rozwiazanie tego wewnetrznego supla.
                  Dosc nagonki, klamstw, i braku respektu do siebie autora tych historii.
                  Nie wiem , czy on cos zrozumie. Nic nie jest niemozliwe. Tego nauczylo mnie
                  zycie. Przestalam sie bac.

                  Pozdrawiam Cie
                  po tym dlugim dniu...dobrze , ze mam wolne : ))
                  carisma









                  • Gość: ? Re: Milczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 01:21
                    Jeżeli wiesz "na bank" kto to jest czemu tego nie napiszesz wprost?
                    przecież po takich wpisach karuzela podejrzeń i oskarżeń dopiero zacznie
                    się kręcić...
                  • kamea5 Re: Milczenie 11.04.06, 01:22
                    Zgodnie z klasyka manipulanta, Kamea5 jest tylko posrednikiem. I wiem, ze mi
                    > sklamala. Nie uwierzylam.
                    carisma,moze o czyms nie wiem...zapewniam nie uczestnicze w tym co ma tu
                    miejsce:)
                    prowokacje daje sie wyczuc,stad moje podsumowania...nie mieszaj mnie do tego:)
                    • Gość: ? Re: Milczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 01:25
                      Chyba chodzi o to, że nie zrobiłaś tego świadomie... ??
                      • kamea5 Re: Milczenie 11.04.06, 01:29
                        tego nie rozumiem,nigdy nie było moim zamiarem krzywdzic kogokolwiek..moze
                        czasem zbyt,zartobliwie podchodze do pewnych wypowiedzi, ale to nie jest powod
                        zeby napietnowac mnie ,czyms o czym nie mam pojecia:)
                        • Gość: ? Re: Milczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 01:35
                          Dlatego piszę , że mogłaś być nieświadomym narzędziem w rękach manipulatora.
                          Zarzucnie komuś kłamstwa to "mocna" rzecz dlatego lepiej pisać "otwartym
                          tekstem". Im więcej niewiadomych tym lepiej dla manipulantów.
                          • kamea5 Re: Milczenie 11.04.06, 01:39
                            carisma,zbyt osobiscie odebrała jeden z watkow...ktos musiał Ja oszukac i
                            zrobic straszna krzywde.
                            nie mozna doszukiwac sie wszedzie intrygi i manipulowania piszacych:)
                            • Gość: ? Re: Milczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 01:43
                              Wszędzie nie....ale sama przyznasz, ze ten wątek jest podejrzany. Ale nie mam
                              na myśli Twojej osoby:)
                              • kamea5 Re: Milczenie 11.04.06, 01:49
                                nie twierdze ze nie...:)
                                moze niepotrzebnie zagrały emocje ,ale to jakby inna kwestia...:)
                                to forum skupia ludzi wrazliwych, ale i intrygantow...sztuka
                                jest,wyselekcjonowac tych ktorym mozna zaufac:)
                                i tym niemiłym akcentem...maszeruje grzecznie lulu:)
                                spokojnej nocy:)
                                • Gość: ? Re: Milczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 02:03
                                  Różne ohydne rzeczy dzieją się w necie, ale że tutaj ?? Wydawało mi się,
                                  ze akurat t o forum jest od nich wolne... Tylko najprościej się wyżywać na
                                  wrażliwych i poranionych osobach, bo najczęściej takie tu zaglądają...
                                  Miejmy nadzieję, że przynajmniej ta sprawa się wyjasni,dobranoc:)
                                  • white.falcon Re: Milczenie 11.04.06, 19:40
                                    A nie mówiłam, że tak będzie? :-( I wcale nie mówię tego z kobiecą przekorą.
                                    Nie wiem, czy ta historia szybko się wyjaśni, ale niesmak u wielu osób
                                    pozostanie. Ja osobiście nikogo nie chcę podejrzewać, jedynie chciałabym
                                    zrozumieć, komu i do czego mogłoby to być potrzebne, komu było potrzebne
                                    uderzenie we wrażliwych ludzi z forum za pomocą prowokacji.

                                    Mamy Carismę, której ktoś zrobił krzywdę i której uczucie skrzywdzenia przelało
                                    się przy okazji tego wątku. Carisma, przykro mi, że tak się stało i nie wiem,
                                    czy masz rację, czy jej nie masz, ale trzymaj się. Nie wszyscy w necie i na
                                    forum są źli i przynajmniej postaraj się nie podejrzewać wszystkich dookoła o
                                    dwulicowość. Uważam, że samo wyjdzie na jaw, co tu właściwie się stało. I też,
                                    tak jak "?", tez mam nadzieję na wyjaśnienie się tej sprawy.
                                    • kamea5 Re: Milczenie 11.04.06, 22:14
                                      najsmutniejsze jest to,ze ludzie bawia sie kosztem innych,po czym chowaja sie
                                      do norki udajac ze nic,sie nie stało:(
                  • niedobry_duszek Re: Milczenie 11.04.06, 17:14
                    Carisma napisała :

                    Gdyby tak bylo , ze duszek jest prowokatorem, bylabys zdziwiona? Byc
                    > prowokatorem i siedziec sobie cichutko...
                    --

                    Carismo,nie jestem prowokatorem,
                    uważam się za przyjaciela Sokółki,
                    Ty mnie chyba z kimś pomyliłaś :(
                    ^(- -)^
                    • white.falcon Re: Milczenie 11.04.06, 19:42
                      Duszku, nawzajem. :-)

                      Sądżę, że obolałej Carismie poprostu nie udał się przykład. Nie chodziło jej o
                      rzucanie podejrzeń na Duszka, nawet jak nazywa sam siebie niedobrym. :-)
              • mlody771 Re: Moim zdaniem - nie... 11.04.06, 01:57
                Gość portalu: carisma napisał(a):

                > Mysle, ze sie nie mylisz.... Messja nie jest winna w tej sprawie i nie na
                darmo
                > nazwala ten portal USTEPEM.
                > Mysle , ze ten watek ma zwiazek z moja osoba i ktos chcial, abym miala
                > watpliwosci na Twoj temat.
                Oczywiscie Carisma pisze do WF. Pozwol, ze ja(mlody) zapytam. Carisam moze
                wyjasnisz dlaczego mnie wciagnieto w ta wasza awanture(Twoja i jakiegos tam
                faceta) i czy wiesz, ze nizej(puzniejsze opinie pod tym watkiem) wspomniana
                Duszka koleguje sie z WF i zdaje sie byla na tym pozaforumowym spotkanu gdzie
                WF wpadla (przy czyjejs pomocy) aby zdobyc zdjecie Toniego(przedmiot mojej
                wojny z WF, bo uzyla bardzo podstepnego sposobu. Opisanego w jej wlasnym liscie
                do mnie. Nie widzial, ze ja sie koleguje z Tonim)?

                PS A moze zignorujesz lub przekrecisz odpowiedz na moje pytanie? W koncu tylko
                Twoja osoba sie liczy.
                • white.falcon Re: Moim zdaniem - nie... 11.04.06, 19:52
                  Mlody, może ja odpowiem na część pytania, która dotyczy użytej do prowokacji
                  historii, dotyczącej Ciebie, Mlody i mnie.

                  Osobiście nie wiem, dlaczego Ciebie i mnie ktoś próbuje użyć do prowokacji
                  ludzi na forum. Nie podoba mi się to i też chciałabym to wyjaśnić.

                  Z Carismą znamy się wyłącznie z pisania na forum, nie z prywatnej
                  korespondencji. Natomiast co dotyczy tego, że ktoś nie zwrócił uwagi na to, że
                  przyjaźnisz się z Tonim. Mlody, a zobacz, że nie zwrócił uwagi też na to, że
                  rozmawiamy ze sobą i przestaliśmy kłócić się ze sobą. To było jeszcze bardziej
                  widoczne, a Obrażenie nie zwróciło na to też uwagi! Ani Ty, ani ja - nie
                  byliśmy ważni, poprostu nas - tak oceniam - wpłątano w to paskudne wydarzenie,
                  bo Obrażeniu było wszystko jedno, kogo wplącze.

                  I dalej - Mlody, wspomniane spotkanie dotyczyło trzech osób, ale na nim Duszki
                  nie było!!! Nie myl faktów. Przypomnij sobie, że wtedy jeszcze nie było kłótni
                  i Kobietabezserca poprosiła o sprawozdanie ze spotkania, więc zamieścilismy je
                  i z niego wiadomo, kto był (tam gdzieś powinien być jeszcze tamten wątek ze
                  sprawozdaniem). Nie wyjaśniajmy zresztą teraz, co w tamtej historii działo się,
                  bo ją wykorzystano jako prowokację i rozgrzebując starą sprawę zagmatwamy
                  teraźniejszą, przy której tamta jest niczym.
                  • oburzenie Re: Moim zdaniem - nie... 11.04.06, 23:09
                    W.F budzi we mnie wstret, wlasnie dlatego ze jest dwulicowa
                    Na forum to takie uosobienie moralnosci, a w rzeczywistosci istne dno.
                    • kamea5 Re: Moim zdaniem - nie... 11.04.06, 23:22
                      nie musisz tolerowac Sokołki,natomiast Twoje wpisy sa delkatnie mowiac
                      załosne...
                      • firenziano polamany wrobelek? 11.04.06, 23:28
                        Posadzanie Falkonki o malwersacje
                        To jak posadzanie Gorbaczowa
                        ze chcial rozwalic komunizm do wlasnych celow :)

                        stuknij sie...
                        biedoto...
                        i spadaj :)
                        • Gość: ? Re: polamany wrobelek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:01
                          Ktoś ma fajny "ubaw" cudzym kosztem. Ciekawe, komu może zależeć na skłuceniu
                          forumowiczów?
                          "White.falcon" jako jedna z nielicznych (sic!) używa jednego nicka od wielu lat
                          i widać, ze nie ma nic do ukrycia. Gdyby "oburzenie" miało czyste intencje też
                          odezwałoby się pod nickiem znanym ogółowi. Że nie wspomnę o wyjaśnieniu sprawy
                          na "privie".
                          • kamea5 Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 00:06
                            niektorzy nie moga sie pogodzic z porazka,publiczny atak na Sokołke jest dosc
                            prymitywna zemsta:)
                            • Gość: ? Re: polamany wrobelek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:21
                              Prymitywne to mało powiedziane....
                              • kamea5 Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 00:23
                                staram sie byc delkatna,to miejsce zobowiazuje;D
                                • Gość: ? Re: polamany wrobelek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:29
                                  Szkoda,że innych nie staą na podobną delikatność. Lub chociażby zwycajną,
                                  ludzką p r z y z w o i t o ś ć !
                                  • kamea5 Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 00:32
                                    nie licz na to:)
                                    znikam z tego watku:)
                                    • Gość: ? Re: polamany wrobelek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:43
                                      Masz rację, że trzeba się "odmeldować". Niemniej trudno patrzeć na taką podłość
                                      bez słowa sprzeciwu...
                            • white.falcon Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 00:23
                              Tylko za co? Oburzenie mogłoby spokojnie w swoich ustawieniach włączyć na mój
                              nick "ignora" i nie musiałoby mnie czytać, skoro mnie nie cierpi. Wytłumaczyło
                              sprawę, nie ma co. A po co wplątało w to swoje nielubienie mnie innych ludzi?
                              Nie mogło powiedzieć - nie lubię jej za to i za to i podać sensowny argument i
                              przyjęłabym do wiadomości, nie byłoby sprawy.

                              Nigdy z Oburzeniem nie miałam możliwości zetknąć się (chyba, że pisuje pod
                              innym nickiem), więc doprawdy zadziwia mnie skala niechęci. Jak nie chcesz,
                              Oburzenie, to nie czytaj, a moralizatorstwem lepiej się nie zajmować, bo
                              świadczy to przeciwko osobie moralizującej, gdyż nasuwa podejrzenie, że w swoim
                              oku moralizator belki nie widzi, a z lubością szuka jej w cudzych oczach. Lub
                              też ją widzi i sądzi, że taką samą posiadają inni.

                              Jestem wdzięczna Wam za wsparcie. Wiele słow ciepłych mogłabym powiedzieć, ale
                              chyba nie czas po temu. :-)
                              • kamea5 Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 00:31
                                czas zaprzestac tych konwersacji na tym watku,to"slepy zaułek":)
                              • Gość: ? Re: polamany wrobelek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:38
                                Nie ma za co!:) Osoby szczere i otwarte często są "na widelcu". Niektórym się
                                nie może pomieścić w głowie, że można przyznawać się otwarcie do tego co się
                                myśli i uczciwie postępować. Wszystkich mierzą swoją miarą i uderzają "z
                                ukrycia" bo w otwartej konfrontacji nie mieliby szans.
                                Nie przejmuj się Sokółko, "oburzenie" na pewno nie ma uczciwych zamiarów a w
                                takim razie po co się nią dalej zajmować?
                                • white.falcon Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 01:06
                                  Dziękuję Wam i też "schodzę" z tego wątku, a Oburzenie niech się oburza ile
                                  wlezie. Sądziłam, że to jednak "ktoś", ale myliłam się. Macie rację. :-)

                                  Moc pozdrowień dla Was,
                                  Sokółka
                                  • azaheca Re: polamany wrobelek? 12.04.06, 01:26
                                    No i dobrze :-))nareszcie!
                                    Podtrzymuję swoją opinię o Tobie,dzięki jeszcze raz za ciepłe słowa i otuchę w
                                    bardzo trudnym momencie mojego życia.
                                    Zyskałaś kolejną życzliwą duszę...
                                    Pozdrawiam,Azaheca.
                    • meduza4 Re: Moim zdaniem - nie... 12.04.06, 09:24
                      oburzenie napisał:

                      > W.F budzi we mnie wstret, wlasnie dlatego ze jest dwulicowa
                      > Na forum to takie uosobienie moralnosci, a w rzeczywistosci istne dno.


                      Ooooo, to wy się znacie w "rzeczywistości" a nie tylko z forum?!

                      No to może, drogie Wypróżnienie... tfu! Opróżnienie... sorki, Oburzenie,
                      dałoby się by to prywatnie wypróżnić... znaczy się: załatwić , a nie wypisywać
                      tu głupoty, które szczerze mówiąc, nikogo chyba nie interesują? ;-PPP
                      • Gość: dzien dobry bardzo Re: Moim zdaniem - nie... IP: 62.121.129.* 12.04.06, 09:37
                        > tu głupoty, które szczerze mówiąc, nikogo chyba nie interesują? ;-PPP


                        ano właśnie,
                        ziew.
                        zapodajcie jakis wesoły temat,
                        a rozbabrywanie spraw personalnych załatwcie prywatnie tylko w swoim TWA.
                        amen.
                        • oburzenie Re: Moim zdaniem - nie... 12.04.06, 23:02
                          Nikogo nie interesuja, a prosze ile wpisow! - jeden z najdluzszych watkow.
                          nadal twierdze ze W.F. ma podly charakterek i tyle.
                          • jmx Re: Moim zdaniem - nie... 13.04.06, 00:14

                            Za to Twój jest iście anielski ;////
                            • aroden Re: Moim zdaniem - nie... 13.04.06, 00:20
                              jmx napisała:
                              Za to Twój jest iście anielski ;////

                              Wstydz sie. Bo bezwstydna jezdes :)
                              • jmx Re: Moim zdaniem - nie... 13.04.06, 00:22

                                chciałbyś, żeby tak było ;P

                                :)
                                • oburzenie Re: Moim zdaniem - nie... 13.04.06, 13:15
                                  A dla niewtajemniczonych - White.Falcon to jmx.
                                  • caruzzo Re: Moim zdaniem - nie... 13.04.06, 13:25
                                    kameleon? ....ciekawe.......;)))
                                    • oburzenie Re: Moim zdaniem - nie... 14.04.06, 02:31
                                      ni z tego ni z owego pojawia sie...jmx z odsiecza
                                      Z roznych jej wpisow wynika bardzo jasno ze to drugie (a moze ente?) wcielenie
                                      wf.
                                      • jmx Re: Moim zdaniem - nie... 14.04.06, 02:44

                                        ech, oburzenie, oburzenie... na głupotę nie ma lekarstwa ;D

                                        Wesołych świąt :)))
                                        • oburzenie Re: Moim zdaniem - nie... 15.04.06, 02:20
                                          Eh Jmx=Wf na podlosc tez nie ma NIESTETY
                                          • azaheca Re: Moim zdaniem - nie... 15.04.06, 02:37
                                            oburzenie napisał:

                                            > Eh Jmx=Wf na podlosc tez nie ma NIESTETY
                                            ---------------------------------------------------
                                            Podle zachowujesz się Ty "oburzenie"!
                                            Poszukaj sobie może innego obiektu,to już zrobiło się nudne!
                                            • Gość: lola Re: Moim zdaniem - nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 14:57
                                              Oburzenie nie jest Ci niedobrze od nadmiaru żółci???
                                              Na pewno Cię także zaślepiło,ponieważ nie widzisz,że nie znajdujesz
                                              popleczników dla swojej chorej nienawiści.
                                              Diagnoza ogólnie jest kiepska-musisz się leczyć...

                                              Szkoda,że tak przy świętach,ale Ty chyba też na to nie zważasz:(
    • oburzenie Re: Brzydka prawda o white.falcon 16.04.06, 08:47
      ja poplecznikow nie potrzebuje, a prawda jest prawda
      • facettt Brzydka prawda o oburzeniu... 16.04.06, 09:11
        Zjechali cie tu za Falkonke wszyscy rowno, ale nadal bezczelnie klamiesz.

        Lubisz, prawda?
        • oburzenie Re: Brzydka prawda o oburzeniu... 17.04.06, 23:08
          facettt napisał:

          > Zjechali cie tu za Falkonke wszyscy rowno, ale nadal bezczelnie klamiesz.

          Watek mial sie zakonczyc, ale skoro zarzucasz mi to powyzej
          - najwidoczniej nie przeczytales watku od poczatku.Czy jestes wrogiem W.F.?
          Ja nie, ale obrzydzilo mnie ja zachowanie.
          • facettt Re: Brzydka prawda o oburzeniu... 18.04.06, 00:13
            oburzenie napisał:

            Czy jestes wrogiem W.F.?

            - nie, a czemu glupio pytasz?

            > Ja nie, ale obrzydzilo mnie ja zachowanie.

            - wielu tu z innych zartuje. i kazdemu moze sie zdarzyc gorszy dowcip.
            Pretensje mozna miec do kogos, kto notorycznie dokucza innym, a nie do kogos,
            kto mial raz kiedys slabszy dzien.

            lubisz robic z igly widly ?
          • mlody771 Re: Brzydkie prawdy... 18.04.06, 00:24
            Oburzenie!!! Ty lepiej napisz do mnie. Rozumiem Twoje intencje, ale bez
            prywatnej wymiany info., to nieda rady. Naprawde.
            • azaheca Re: Brzydkie prawdy... 18.04.06, 01:02
              wiesz,"młody" to chyba i tak nic nie zmieni,wystarczy ignorować,ten typ trolla
              tak ma :((
              • mlody771 Re: Brzydkie prawdy... 18.04.06, 01:14
                Czasami ludzie sa inni i niezrozumiali. Jak ja sobie przypomne jakie ostre
                reakcje wzbudzaly moje opinie. Naprewde inne myslenie ma swoj cel i logike,
                choc nam samym jest napoczatku ciezko je zrozumiec.
              • oburzenie Re: Brzydkie prawdy... 18.04.06, 23:00
                Mowisz i ognorowaniu, no to ignoruj
                Zauwaz ze Twoich wpisow tutaj jest az...4!
                a watek jest tak konsekwentnie ignorowany, ze jest prawie 100 wpisow!
                • mlody771 Re: Brzydkie prawdy... 18.04.06, 23:56
                  Droga Oburzenie, dlaczego nie odpowiadasz na moje e-listy. Zdaje sie(mam slaba
                  pamiec), ze pisalas juz kiedys do mojego kolegi. Jak pamientasz z wyjasnienia,
                  on tego e-listu nie dostal. Juz wszystko celowo jest wymazane, abysmy mogli
                  rozmawiac na nowo. Takze czekamy na Twoj e-list.
                  • oburzenie Re: Brzydkie prawdy... 22.04.06, 04:02
                    A o czym mamy rozmawiac?
                    To WF jest ta brzydka postacia.
                    • wmro Re: Brzydkie prawdy... 22.04.06, 13:28
                      oburzenie napisał:

                      > A o czym mamy rozmawiac?
                      > To WF jest ta brzydka postacia.

                      No dobrze, jeśli Twój osąd osoby jest jednoznaczny i niezmienny, czy to jest
                      powód, aby rozmawiać na forum o brzydkich postaciach?

                      Oburzenie, a powiedz Ty nam, dlaczego tak bardzo chcesz nas uszczęśliwiać
                      swoimi przemyśleniami na temat WF? Po co rozdajesz nam "kwiaty" swoich emocji?
                      Odpowiedź najpewniej zostanie Twoją słodką tajemnicą.
                      Daj nam, forumowiczom, możliwość samodzielnego myślenia i wnioskowania.
                    • mlody771 Re: Brzydkie prawdy... 22.04.06, 16:18
                      oburzenie napisał:

                      > A o czym mamy rozmawiac?
                      > To WF jest ta brzydka postacia.

                      Znajdzie sie co, a jak nie, to wymyslimy sobie temat. Tylko pisz na moj
                      prywatny e-adress. Pozdrowinia.
                    • mlody771 Re: Brzydkie prawdy... 23.04.06, 02:00
                      oburzenie napisał:

                      > A o czym mamy rozmawiac?
                      > To WF jest ta brzydka postacia.
                      Oburzenie nie piszesz.
                      Opowiem Tobie tutaj. Pierwsze, to Dziekuje Tobie, ze pamientasz, te juz stare
                      choc wazne zdazenia. To bardzo dobrze o Tobie swiadczy. Musisz byc osoba bardzo
                      moralna i niedaje to Tobie spokoju. Ja ich rowniez nie zapomne. Ale dlatego, ze
                      sa stare niereaguje na nie, jak kiedys. Przykro mi, ze sama musisz bronic sie
                      od nieslusznych obelgi pod Twoim adresem.
                      Zeby zrozumiec dlaczego ludzie tak reaguja, to moze posluze sie przykladem
                      polskiego pijaka. Chodzi sobie taki po Polsce np.: obraza ludzi swoimi
                      wypowiedziami, robi obrzydliwe rzeczy, kluci sie i moze zaczyna rozrube. Ale
                      ludzie widzacy go lub nawet starajacy sie przywolac pijaczyne do zachowania
                      spokoju, tak wlasciwie nic nie robia. Nie oburzaja sie na niego, nie wytykaja
                      mu zlych uczynkow itd. Dlaczego? Otuz nie reaguja, bo mysla moze troche o
                      sobie. Jak to im sie zdazylo wypic za duzo i porozrabiac.
                      Co sie stalo z WF i paroma innymi forumowiczami, pokazalo kim sa i kto chcial
                      napewno wyciagnol odpowiednie wnioski z tego zdazenia. Czy sie cos takiego
                      powturzy? Pewnie juz nie, ale czy wszyscy zapomna co sie stalo? Mysle, ze nie,
                      ale zyjemy dalej i sprawiamy wrazenie(bo juz kiedys zareagowalismy), ze
                      wszystko jest OK. Pozdrowienia.
                    • sierzant_novvak Re: Brzydkie prawdy... 23.04.06, 12:41
                      Od.....pitoliło Ci? Meldować tu co to za cuda na kiju? Falco to Falco - równa
                      Lalka. Jmx to inna Lalka. Też superKo. Kup se patrzydełka oburzenie ikoniecznie
                      z dioptrjami mocnymi. Ślipok i czytać nie umie. Mlody nie podskakuj , bo znów
                      Ci dam w d..... i płakać zaczniesz że biję. W d....... bez wzeliny temu
                      oburzeniu wchodzisz. Ty to chyba taki charakter masz.
                      • mlody771 Re: Brzydkie prawdy... 23.04.06, 14:36
                        sierzant_novvak napisał:

                        > Mlody nie podskakuj , bo znów
                        > Ci dam w d..... i płakać zaczniesz że biję.
                        No popacz, znalaz sie wojskowy terorysta. Co, wypusili na przepustke i znowusz
                        ci odbija? Na szczescie twoj przelozony oficer tego nie czyta, bo bys musial
                        sam sobie pracy szukac, zeby na chlebus starczylo.
Pełna wersja