vanillia25
09.04.06, 05:45
Wiem,ze mam problem sama z sobą!
Ale nie wiem jak temu problemowi zaradzić.
Jestem ładną dziewczną, mam ogromne powodzenie i kilku chłopaków, z
poprzednich związków którzy tylko czekają na mój sygnal. Wciąż kochają i to
bardzo mocno. Dali mi już tyle razy tego dowody, ze mam 100% pewność, ze dla
nich Ja jestem ta jedyną.
Ale....
Moje zauroczenie trwa miesiąc moze dwa... i póniej nudaaaa! Wyszukam sobie
jakikolwiek powód i rzucam. Gram nie fear na ucuciach innych. Jestem totalną
egoistką. Boje sie zranienia i odrzucenia. Ale do cholery jak narazie ranie
Ja i tylko ja odrzucam!!! Czasami napadamnie myśl, a moze ten X czy Y to był
ten... wysyłam sms-a robie nadzieje,ze pozniej bach znowu nuda albo jakis
jeden błąd i olewam.Kiedys zakochałam sie bylam w związku szczęśliwym jak mi
sie wydawało, on mnie olał i zaprzysiegłam sobie ,ze juz nigy sie nie
zakocham. Mineło troszke czasu spotkałam innego on posunal sie do wielu
błedów. Przezwyciężyłam obietnice i zakochałam sie co wyszło na moja
nieorzysc i cierpiałam, Wyleczyłam sie (było to daaawno temu)i teraz biduje
od związku do związku zmeiniam facetów jak przysłowiowe rękawiczki ja nic oni
wielkie love mnie! Czasami stram sie na siłe zakochac i nic!!!wiem, za duza
egositką jestem ale jak sie tego cholerstwa wyzbyc???