malinka48 25.04.06, 07:57 długi weekend.W każdym razie zapraszam nad Osownicę:)). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
caruzzo Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 08:22 ze tez mam takie pokręcone układy;) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 08:24 dlatego,trzeba żyć bez kłamstw:))wtedy nic pokręconego nie będzie,najwyżej włosy po deszczu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 08:32 włosow nie mam..to chyba tylko mi kłamstwa pozostają;))) Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 08:59 takie są niestety Pani uroki zycia;) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 09:06 caruzzo napisał: > takie są niestety Pani uroki zycia;) -ze włosy od nadmiaru kłamstw wypadają?;) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 09:11 zmieniacie temat,nie interesują mnie włosy kogokolwiek:)),tylko weekend:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 09:15 na weekend panowie zakladaja czapki z daszkiem wiec problemu nie widac na zielonej trawce:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liliowa Re: Co planujecie na romantyczny..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 19:04 > włosow nie mam..to chyba tylko mi kłamstwa pozostają;))) hi hi:) raczje od nozyczke:) jakie klamstewka, przestan masz :*********** Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Planuję... 25.04.06, 09:11 najpierw bardzo"romantyczno-alkoholowe" spotkanie z Koleżanką,a potem zamknięcie się w domu bez tłumu gości i relaks.No chyba że pewien "osobnik" wymyśli sobie randkę,to ja chętnie.Ale jeszcze nic mi nie wiadomo na ten temat:) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 09:24 Nie wiem.A stajesz się romantyczna po spożyciu?hihi Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 09:26 po spożyciu to ja się staję taka potulna... hehhe Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 09:29 No to cholera będzie bardzo romantycznie hihi.Ale zaznaczam: w kobitkach nie gustuje!:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 09:31 no ja tez nie... zresztą, obie o tym wiemy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 09:33 No i bomba!:) A tak a'propos!Ide dziś na kawkę z panem M.:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 09:39 No, no, no... Jak fajnie... Kurcze, ciekawe czy też wrócisz taka "świergocząca"? Na pewno... No, no, no - jakąś chemię czuję - a ja czuję pismo nosem, naprawdę. A Ty wiesz, że Bartuś mój przyjechał wczoraj raptem na pół godziny, tylko po to, by mi buzi dać? Wzdycham teraz. Dziś mam okazję sprawdzić się kulinarnie, bo na kolacje wpadnie... Ohhhh... Aaaaa... super ważna wiadomość, On mnie w sobotę podrzuci, On mnie też zgarnie !!! Także, zapowiada się ciekawie! Super. Poproszę Cię o plan i wskazówki mailem OK? jak, gdzie... w prawo, w lewo... No wiesz!? Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 09:48 Świergocze już pare dni to i będę dalej:)Pasuje do tych wszytkich ptaków które z racji wiosny prezentują najznamienitsze trele:) Chemia będzie-w kawie hihi. Ten Twój Bartuś to coś czuję wpadł po uszy:)I to Twoja w tym zasługa Kokietko:) Co będziesz pichcić na tę koleacyjkę?Czyżbyś pozbyła się rodzinki??:) No to fajnie że nie będziesz się tłukła tymi obleśnymi pociągami.A co on będzie robił w międzyczasie?Do W-wki jedzie,tak?Ale odbierze Cię w niedziele? Jak dojechać to jeszcze przemyślę i dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 10:11 On jedzie do tej przyjaciółki "od lat" (tak ją nazywa), zostaje na noc (w hotelu) i zabierze mnie w niedzielę, gdy będzie wracał... Czy to nie dziwne jest, że mu wierzę? W sumie, nie powinnam... :) Co na dzisiejszą kolację? Hmmm... jakieś pieczone ziemniaki z sosem czosnkowym, jakąś dobrą karkówkę z grilla, bądź drób (on ma jakieś problemy z żołądkiem, więc pewnie drób), jakiś pyszny deser... Wiesz, familia będzie, więc nie będę serwować ostryg, truskawek z bitą śmietaną, ani innych afrodyzjaków... :) Takie wykwintne jedzenie jako element "gry" zostawiam na inne okoliczności. :) Cokolwiek zrobię, On zje - to tak na marginesie. Cieszę się... Kurczę, jaka ze mnie czarodziejka... Ciekawe, jak ten Pan M. dziś się spisze... No ja jestem wielce ciekawa! :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 10:42 W sumie to nie wierzą tylko głupie gęsi.Każdy z nas ma jakiegoś przyjaciela/przyjaciółkę z której nie chce rezygnować tylko dlatego że jest w związku.Zawsze mnie bolało że mój ex niecierpi mojego przyjaciela.A co ja na to poradzę że tak jak z nim to z nikim się nie dogaduję,choć nie ma i nigdy nie było w tym krzty podtekstów.Wole wypłakać się w rękaw mojego kumpla niż koleżanki. Mam nadzieje że nigdy nie będziesz zazdrosna o to.Serio. Jeju czy ja moge się wprosić na tą kolację?:)Normalnie ślina leci mi po brodzie jak czytam to menu:)Afrodyzjaków istotnie radzę unikać skoro za ścianą rodzinka.A tak swoją drogą ciekawe na kogo by szybciej podziałały hihi.Kto by na kogo rzucił się;) Jak jada wszystko to super.Okropne jak facet jest wybredny...Fujj! Czarodziejka a jak!Zaczarowałaś chłopa to teraz już tak będziesz musiała do końca życia bo inaczej on się w kamień zamieni:) No ciekawe jak Michael się spisze;)Też jestem ciekawa:)Baaardzo:)I nie moge się skupić na papierach dziś:) Normalnie jak nie dostanę kwiatucha jakiegoś to będę rozczarowana;) Przez Ciebie zgłodniałam...Ide szukać jakiejś padliny do pożarcia hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 11:27 Znalazłaś jakieś jedzonko? Mam nadzieję, że tak i że dobre. Oboje z Bartkiem mamy świadomość, że fascynacja, oczarowanie itd. mijają po prostu, coś się potem dzieje: albo finito, albo ciąg dalszy. Trafiłam na mądrego mężczyznę... Ale... Nie staram się jakoś specjalnie. Naprawdę. Zresztą pewnie, ta niepewność Go nakręca. Aaaa... jak zacznę mu "mamusiować" to będzie efekt mojego zaangażowania, które mu będzie podcinać skrzydła i blebleble... Poza tym, mam zamiar zapisać się na kurs florystyczny, bo wiesz kocham kwiaty - to tak a propos tego "kwiatucha", o którym wspomniałaś. Aaaa... Bartek nie ma w zwyczaju kwiatów kupować :( Cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 11:40 Wiesz jak załatwiłam sobie temat dawania kwiatów?Też nie miał w zwyczaju. Któregoś dnia wróciłam z pracy,coś tam sobie gadamy i zszedł temat na to co nam sprawia przyjemność,co totalnie "rozmiękcza".Opowiedziałam mu autentyczną historię,jak to moja koleżanka w pracy raz na jakiś czas,zupełnie tak bez okazji dostaje od swojego męża(męża!) różyczkę,albo bukiecik kurierem.Powiedziałam mu że to bardzo miłe i szczerze mówiąc nie dziwię się że ona ma za każdym razem łzy o oczach,bo ja pewnie też bym je miała.Że przecież nie chodzi tu o wartość czy sam fakt prezentu,ale miłe zaskoczenie. Za dwa tygodnie miałam urodziny i zgadnij co przyniósł kurier do banku?:)Od tego czasu dostawałam kwiaty:) Ten kurs to świetna sprawa.Jeśli do tego masz zmysł plastyczny i lubisz się bawić kolorami to rewelacja. Bardzo lubię robić komozycje z kłosów zboża.Potem je farbować na różne kolory i dorzucać inne zasuszone np.zwykłe chwasty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 11:47 Skoro powiedziałam mu, że uwielbiam kwiaty i że moim marzeniem jest posiadanie własnej kwiaciarni, to chyba wyraźnie zasygnalizowwałam "to"... hehehe. I NIC! Nie ma tego w zwyczaju... I basta. Ehhhh... Suche kompozycje? Fajnie... Ja latem wianki plotę z polnych kwiatów, siedzę sobie w źdźbłach wysokich traw i plotę... Z maków, stokrotek, chabrów, traw itd. Unikam mleczy. hihihi... :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 12:12 A może w najmniej spodziewanym momencie dostaniesz 80 róż?:)I o mało nie wykitujesz na zawał po ich ujrzeniu:) A nawet jak taki zatwardziały nie-dawacz-kwiatów to może będziesz dostawać biżuterię hihi W sobote wyciągne Cię na spacer-zobaczysz ile u mnie możliwości na składniki tych kompozycji:) Aha!Jak Księciunio przyjedzie w niedziele to mu powiedz że przed ruszeniem w dalszą trase,na obiad może się czuć zaproszony.No chyba że stanie okoniem to zmuszać nie będziemy;) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 12:16 Nie, nie Bartek na pewno wpadnie chętnie... Nie wydaje mi się, by się opierał!!! Na spacer dam się porwać z chęcią :). Widzisz, mam dużo biżuterii od "byłego", leży to w szkatułce, straciło na wartości- proste. Nie muszę tego mieć. Kwiatki to coś, co by mnie radowało do głębi. Ale nie narzekam. No może troszeczkę :). Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 12:29 Gdyby jednak miał czuć się skrępowany to on zje w domu a my na tarasie;)hihi Tylko wiesz...ustal o której on chce wyjechać z tej "stlnicy" żebyśmy doprowadziły się do stanu wizualnego jakoś,zwłaszcza że pewnie będzie występował u nas syndrom zwany kacem hihi Ta biżuteria to miał być taki przykład tylko:)Cholera wie co mu do głowy wpanie- kolekcja słoników z porcelany,ramek na zdjęcia czy Bóg jeden wie co jeszcze.Grunt to inwencja-a jej nie powinno się zabijać w ludziach:) Kichy mi znów marsza grają!Jedynce co znalazłam do jedzenia to paczkę wafli ryżowych godzinę temu i znów mnie ssie:(Tasiemiec jaki czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 12:51 To wieczorem porcja lodów... :) Kolekcja słoników... Dobre :) hehehehe. Właśnie marzę o tym. I tak wiem, że będzie chciał mieć wpływ na to, w jaki sposób się ubieram, to znaczy chciałby mi coś podpowiedzieć, zasugerować itd. Wiesz co się we mnie budzi, taki bunt straszny... :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 13:11 Już dzwoniłam do mamy.Idziem do kanjpki na obiad a później deser.Niech życją przyjemne puste kalorie!:)Stwierdziłam że mam to w dupie i istotnie te lody w dupsko wejdą hihi Myślisz że będzie chciał ingerować w to co się ubierasz? Jak znam życie to będzie zrzędzenie że za mało kobieco. Że powinnaś nosić częściej coś bardziej eleganckiego,albo sportowego(zależy co on lubi). Nasza przekorna natura wtedy się ujawnia i stejemy się diabołkami w kobiecej skórze:)hihi.Ja przynajmniej na hasło"zamierzasz iść na bankiet tak ubrana?<że niby wyzywająco> zawsze się przebierałam,ale na faktycznie wyzywająco:) Buntowanie się to bardzo przyjemne!No i nie ma nudy w związku:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanowna Re: Planuję... 25.04.06, 13:15 no i dobrze robisz. pyszne jedzonko, deser słodki i już.:) A tam dupa... Zobaczysz moją, hehe :). No, podobają mu się spódniczki, obcasiki... blebleble... a ja w moich bojówkach i trampolach w ramionach mu ląduję... No cóż. Mnie to bawi. Wcale nie mam zamiaru biegać w szpilkach z byle powowdu. Nienawidzę obasów i elegancji, ale dziś postanowiłam założyć wieczorem spódnicę... Oooo... :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 13:22 OO!Spódnica to jedyna część garderoby która chyba mnie parzy:)Dramat przeżywam jak mam założyć suknię na specjalne imprezy... Też były wojny o to.Owszem ubieram się elegancko nacodzień(nie wiem czy lubie,ale się przyzwyczaiłam do tego stylu),ale były uwagi że powinnam nosić właśnie owe spódniczki,nosić płaskie buty(a wole obcas).Koniecznie pastelowe kolorki(chodze w ciemnych),no i nalepiej bez makijażu.Bleeeh! Chłopy mają spaczony gust!O! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 13:05 Możesz się Malinko dołączyć:)Romowa jak widać otwarta,skoro nie plotkujemy mailem:) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Planuję... 25.04.06, 13:25 zmieniłyście sens tematu:))więc jeśli chodzi o plotkowanie to kiepska kompanka jestem:)),ponieważ tego nie robię:)) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Planuję... 25.04.06, 13:31 Powinnam to była napisać w formie takiej:"plotkujemy":) Wybacz że odeszłyśmy od tematu,ale jakoś tłumu wygłaszających swe opinie tu nie widzę,więc podtrzymujemy życie tego wątku:) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Planuję... 25.04.06, 13:43 Nie chodziło mi o ilość,tylko o jakość:))no nic . Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 09:21 a ja wybieram się na zlot garbusów do Biłgoraju :) Całe 5 dni szaleństw! Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: Co planujecie na romantyczny..... 25.04.06, 09:38 Hahahaha no niezupełnie, choć łaciatego można do "grubasów" zaliczyć, będzie musiał pomieści nas czwórkę i dwa psy ;) www.garbatastokrotka.pl/galeria/pieklo_05/DSC00069_001 www.garbatastokrotka.pl/galeria/pieklo_05/DSC00088 Odpowiedz Link Zgłoś