Gość: In_ger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 00:24 dla wtajemniczonych to oczywiste...dla innych mniej ale starszyzna forum bedzie wiedziała :-) Chcialem tylko powiedziec ze dalej pisze....wiersze. Tylko kogo to... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Astro Nie szukam nikogo.... IP: 212.181.115.* 26.04.06, 09:17 Sa tacy , ktorych obchodzi jak In_ger staje sie CZLOWIEKIEM.....pozostajac POETA*..... : ) Odpowiedz Link Zgłoś
kkaczucha Re: Nie szukam nikogo.... 26.04.06, 10:39 mnie interesuje .Przelej je na forumową kartę (nie jestem wtajemniczona) Odpowiedz Link Zgłoś
kalina42 Re: Nie szukam nikogo.... 26.04.06, 11:35 Jeżeli możesz i..zechcesz , prześlij mi Swoje wiersze na @.Udało mi się trafić na jeden (domyślam sie ,ze jeden z wielu...)-zaintrygował mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalina znalazłam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 14:33 brak słów... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Nie szukam nikogo.... 26.04.06, 20:47 Pamiętając Ciebie z dawnych czasów nie jest to aż tak oczywiste. Pozwolę sobie być podejrzliwą zołzą, In_ger. :-) W swoim czasie zebrałam wszystkie Twoje wiersze z forum i mam je w archiwum. Ładne są i je lubię czasem poczytać. Choć traktuję to, że piszesz wiersze odrębnie od Twojej osoby. Zapewne domyślasz się, czemu. Obchodzić to mnie obchodzi. Napisałeś coś nowego? Może zamieść, chętnie przeczytam, bo w tym temacie talent masz. Chylę sokołkowej czapeczki. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger jak In_ger staje sie czlowiekiem .:-) 27.04.06, 13:33 to mnie ubawilo....a dotychczas nim nie bylem?. Złym ale jednak czlowiekiem. Nie wiem czy....to jest proste ale sprobuje... Naprawic niczego nie mam zamiaru...tylko chcialbym....zeby mi wybaczono. Wiersze...wkrotce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Astro Swiadomosc zla IP: 212.181.115.* 27.04.06, 14:55 ... czyni czlowieka bardziej ludzkim. Wszyscy sa ludzmi, nawet ci zarazeni... Wybaczenie...nalezy do najtrudnieszych gestow czlowieka..... Nie jest na pokaz, ani na zyczenie. ... motyw do bardziej wrazliwej poezji. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: jak In_ger staje sie czlowiekiem .:-) 27.04.06, 17:09 Nigdzie nie napisałam, że nie uważam Ciebie za człowieka! Poprostu pamiętam dawne dzieje, coś tam wiem i już. Akurat ani Ty mi nic nie jesteś winien, ani ja Tobie, bo nie byłam ani stroną w sprawie, ani nie zajęłam żadnego oceniającego, czy opiniotwórczego stanowiska. Natomiast to, czy osoba z dawnych lat Ci wybaczy? Spytaj się jej sam i najlepiej na priv. :-) Natomiast Ciebie, jako poetę lubię i chętnie poczytałabym Twoje nowe wiersze. :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger Re: jak In_ger staje sie czlowiekiem .:-) 07.05.06, 16:03 Sokółko, nie piłem do Ciebie tylko do Astro...wybacz jesli zle zrozumialas moje slowa.Zreszta...wyjasnienie dostalem i iwme co autor miał na musli. ... Piszesz zapytaj na priv...tylko jak...? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: jak In_ger staje sie czlowiekiem .:-) 07.05.06, 17:46 Rozumiem - nie było zatem tematu. :-) Z zapytaniem na priv. Wiesz, kto szuka, ten znajdzie, a jeśli próbuje i szuka, to wcześniej, czy później trafia w sedno. In_ger, skoro ja w swoim czasie potrafiłam znaleźć ludzi, którzy coś wiedzieli więcej lub potrafili coś z czymś skojarzyć (a szukałam chyba po upływie 1,5 roku od tamtych dziejów), to i teraz sporo osób pamięta, tylko inną kwestią jest, że po to, by chcieli mówić, trzeba mieć solidne argumenty. Nikt nie znika bez śladu, tylko trzeba znaleźć te ślady i nimi iść. Wydaje mi się, że znajdziesz, tylko nie wiem, czy warto po upływie takiego czasu przypominać stare dzieje i rozdrapywać czyjeś zabliźnione rany. Ale to, co postanowisz, zależy tylko od Ciebie i w tym, co postanowisz, życzę Ci powodzenia. :-) Pozdrawiam, Sokółka Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger Re: jak In_ger staje sie czlowiekiem .:-) 11.05.06, 15:54 Nie bylo zatem tematu, zreszta jak juz napisalem..."Nie szukam nikogo" Dosc juz tego, nie bede przeszkadzal komus w zyciu...jego zyciu. A Ty jak zwykle, trafnie, celnie i rzeczowo..no i obiektywnie. dzieki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: jak In_ger staje sie czlowiekiem .:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 16:05 A "nikogo" to kogo konkretnie nie? Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger :-) poprostu nikogo 11.05.06, 16:13 juz nikogo.....jescze niedawno moze "kogos" ale teraz juz nie. jesli ten ktos obawia sie mnie... to niech czuje sie spokojny juz nie szukam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: :-) poprostu nikogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 16:27 ofiara zawsze bedzie drzec przed swoim oprawca.... Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger Re: :-) poprostu nikogo 11.05.06, 17:53 nawet oprawcę dopadają wyrzuty sumienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^ Re: :-) poprostu nikogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 22:41 i wraca na miejsce "zbrodni " ... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Nie warto... 11.05.06, 23:08 ... rzucać kamieniem w kogoś, bo kto jest sprawiedliwym na tym świecie? Wszyscy są tylko ludźmi i po latach człowiek już nie jest taki, jakim był kiedyś. Wszyscy się zmieniamy. Sztuka zrozumienia, wybaczenia i tolerancji jest naprawdę ciężką sprawą, ale od czego jesteśmy, by się tego nie nauczyć? Tłamszona w sobie złość, nienawiść bije tylko w nas samych i potem nia obdzielamy otoczenie. Nie każdy ma odwagę przyznać się na forum do tego, że jest tym - z "historią" - więc, moim zdaniem, trzeba to docenić i uszanować. Dopiero później zobaczy się, czas pokaże, jak jest naprawdę. Ostrożność i pewien kredyt zaufania wobec kogoś można mieć bez wzajemnego wadzenia jednego drugiemu. Ale to jest moje zdanie. Ty, ^ , możesz mieć inne i zapewne masz takie, a nie inne powody ku temu. Nie wnikam, ale też nie należę do zwolenników odbierania osób przez pryzmat sprzed paru lat. :-) Pozdrawiam, Sokółka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^ Re: Nie warto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 02:16 Ale bura ,chyba slusznie mi sie nalezy... Moze slowo"zbrodnia" za ostre i krzywdzace. Moze tak jest w istocie....Nie ma w moim sercu nienawisci ani checi "rzucania kamieniem". Tylko ciekawosc w glowie: co stoi za powrotem w to szczegolne miejsce? zkad sie biora checi szukania po latach dawnych postaci, zdarzen, uczuc? Mysle ze pewne rzeczy tkwia zbyt gleboko w czlowieku i zawsze beda dawaly o sobie znac, bez wzgledu na czas jaki uplywa. I ma sie rozumiec to dotyczy wszystkich, nie tylko In_ger. Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Nie warto... 12.05.06, 23:30 Może trochę byłam zbyt ostra, przepraszam. Ale uderzyło mnie uzycie przez Ciebie słowa "zbrodnia". Nie pasowało mi ono do sytuacji. Co zaś dotyczy Twojego pytania. Ja też nie znam odpowiedzi, ale jestem ciekawa, co z tego wyniknie, jak też tego, jaki jest In_ger teraz i przede wszystkim, co napisał nowego. Będę upierać się przy tym, że wiersze pisze poruszające uczucia i wyobraźnię, a to jest wielki dar. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: :-) poprostu nikogo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 17:54 A jak masz na imię ? I czemu te wszystkie wiersze pisałeś tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: :-) poprostu nikogo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 17:57 A już byłam na wizytówce;) Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger Re: :-) poprostu nikogo 11.05.06, 17:59 mozesz to sprawdzic chcialem tak..wiedzialem ze ktos to czyta poza tym to dobre miejsce na pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Malutkie pytanko :-) 11.05.06, 19:21 regni.inger napisał: > Nie bylo zatem tematu, zreszta jak juz napisalem..."Nie szukam nikogo" > Dosc juz tego, nie bede przeszkadzal komus w zyciu...jego zyciu. > A Ty jak zwykle, trafnie, celnie i rzeczowo..no i obiektywnie. > dzieki i pozdrawiam. In_ger, nie wiem, czy trafnie i celnie - przynajmniej staram się patrzeć na różne sprawy trochę "z boku". Czy obiektywnie i rzeczowo? Staram się. We wszelkim wypadku, dziękuję za miłe słowa i też pozdrawiam. :-) Swoją drogą, In_ger, nie chciałabym być niedelikatna lub naciskać, ale... gdzie są obiecane wiersze? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Czy to źle... 11.05.06, 19:56 że jestem sobą i nie ukrywam się ze swoimi myślami i z tym, jak roztrzepaną osobą z wadami i zaletami jestem? Przynajmniej staram się być maksymalnie szczera w wypowiedziach, mówiąc to, co myślę, a nie to, co ktoś chce usłyszeć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Czy to źle... Nie, to nie jest zle! 12.05.06, 02:42 white.falcon napisała: > że jestem sobą i nie ukrywam się ze swoimi myślami i z tym, jak roztrzepaną > osobą z wadami i zaletami jestem? Przynajmniej staram się być maksymalnie > szczera w wypowiedziach, mówiąc to, co myślę, a nie to, co ktoś chce > usłyszeć. :-) I moze dlatego bardzo Cie lubie, a moze nawiet wiecej... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Czy to źle... Nie, to nie jest zle! 12.05.06, 23:20 quickly napisał: > I moze dlatego bardzo Cie lubie, a moze nawiet wiecej... :))) Merci! I teraz jakaś Pani zlinczuje mnie za Quickly'ego wyznania. ;-) I nawzajem, Quickly! Czasem jesteś kostropaty we wpisach, napewno ciekawy, bo je czytam z przyjemnością, ale przez to właśnie prawdziwy. Jeśli je uważnie czyta się, to wynika z nich spójna osoba, a nie jakiś idealny i przez to nieprawdziwy wypłosz. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
regni.inger Re: Czy to źle... 12.05.06, 08:46 Dobrze, gdy ma sie ten luksus. Mówić o czymś szczerze i nazywac to po imieniu. Dobrze jest w cos wierzyc....gorzej gdy wierzymy w to co zawiera się w tym pięknym wierszu Bolesłąwa Leśmiana. Interpretacja dowolna , ale mnie ten wiersz otrzezwia za każdym razem kiedy czegoś pragnę a wiem ze nie moge... Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony, A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony. I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie, I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie... Mówili o niej: "Łka więc jest!" - I nic innego nie mówili, I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili... Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem! I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem? "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" - Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze. Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił! Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił! Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną... I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną! Lecz cienie zmarłych - Boże mój! - nie wypuściły młotów z dłoni! I tylko inny płynie czas - i tylko młot inaczej dzwoni... dzwoni w przód! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem! I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem? "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" - Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze. Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera! I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera... I nigdy dość i nigdy tak, jak tego pragnie ów, co kona! I znikła treść - i zginął ślad - i powieść o nich już skończona! Lecz dzielne młoty - Boże mój! - mdłej nie poddały się żałobie! I same przez się biły w mur, huczały spiżem same w sobie! Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem! I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem? "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" - Tak, waląc w mur dwunasty młot do jedenastu innych rzecze. I runął mur tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny! Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny! Niczyich oczu ani ust! I niczyjego w kwiatach losu! Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było, oprócz głosu! Nic - tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata! Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata? Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów, Potężne młoty legły w rząd na znak spełnionych godnie trudów. I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie! A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w.n. Re: Czy to źle... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 15:49 ...pragnę i wiem że nie mogę. Patrzeć, pamiętając wszystko co dobre wiedząc że te drzwi za nami, zamknięte na głucho. Zatrzaśniete. Zabite deskami. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Czy to źle... 12.05.06, 23:26 In_ger, dziękuję za przypomnienie pięknego wiersza. :-) Luksus bycia prawdziwym tak naprawdę nie jest luksusem. Tak się tylko może wydawać. Ten luksus pozwala czuć wewnętrzną wolność, żyć w zgodzie ze sobą. Wychodzę z założenia, że wolę by mnie lubiło kilka osób za prawdziwość, niż kochał cały świat za nieszczere podlizywanie się. W moim przypadku takie, a nie inne podejście do życia sprawdza się o tyle, że Ci nieliczni ludzie, którzy mnie lubią za dobrych chwil życia nie zostawili mnie wtedy, gdy było źle, więc cóż jest warta sympatia wszystkich wtedy, gdy nam jest dobrze, gdy utracimy ją i zostaniemy sami w chwili jakiejś przykrej próby? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Czy to źle... 12.05.06, 23:58 > i zostaniemy sami w chwili jakiejś przykrej próby? Sokołko,problem polega na tym ze Ci"liczni"nie potafia poradzic sobie z samymi soba a problemy innych ich przytłaczaja,jest to swoisty egoizm...lepiej odejsc,udac ze nic sie nie dzieje niz zostac i byc...tak po prostu:) problemy innych ,to sprawdzian nas samych,szczerosci bezinteresownej przyjazni..:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Czy to źle... 13.05.06, 00:57 Zgadzam się z Tobą, Kameo. Egoizm, ale nie ten potrzebny - z gatunku egoizmu, iż nie oddajemy ostatniego grosza, bo sami musimy opędzić swoje potrzeby i pt. - jest, moim zdaniem, rzeczą mściwą, choć można z nim czuć się dobrze przez jakiś czas. Gdy opanowuje człowieka ten zły egoizm, to zostajemy w pustce, bo brak obok ludzi, którzy "dają" człowiekowi coś z siebie. Im bardziej wymieniamy się altruizmem (nie w pojęciu złego altruizmu typu nie patrząc na nic - rozdać, oddać siebie), tym więcej otrzymujemy pocztą zwrotną. Tylko trzeba rozsądnie ważyć, co komu dać i czy warto dać. Od tego mamy głowę i rozum, a nie główkę kapusty na karku, by starać się właściwie oceniać i uczciwie postępować w życiu. Wyciągnięcie ręki za któryms razem skutkuje tym, że ktoś też wyciągnie dłoń, a ci inni, którzy próbowali ją ugryźć stają się nieistotni. Może trochę idealistyczna wiara i mniemanie, ale... Od tego świat staje się lepszy i jak za machnięciem magicznej różdżki, pojawiają się przyjaciele, którzy są z nami na dobre i na złe. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Czy to źle... 13.05.06, 01:15 Wyciągnięcie ręki za któryms razem skutkuje tym, że ktoś też wyciągnie > dłoń, a ci inni, którzy próbowali ją ugryźć stają się nieistotni.. ta madrosc przychodz z czasem,majac w pamieci te proby "ugryzien"...:) dobrze jest miec wokoł siebie sprawdzonych przyjacioł i moc im odwzajemniac,to co w trudnych chwilach było dla nas tak wazne:) pozdrawiam i dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Czy to źle... 13.05.06, 11:21 Madrzeje się po sparzeniu, po zaliczeniu "ugryzień", Kameo. Nie jest łatwo zmądrzeć i bezboleśnie to nie odbywa się. Ale bez odwagi i pewnego rodzaju uporu nie dałoby się zdobyć doświadczenia, więc, moim zdaniem, ryzykować warto. :-) Odpowiedz Link Zgłoś