Gość: marek20
IP: webcacheW* / *.amarie.dialup.pol.co.uk
31.12.02, 18:09
Pojawil sie pewnien problem a raczej dylemat w moim zyciu. W ostatnie wakacje
poznalem pewna dziewczyne na wyjezdzie do Wloch. Niestety dopiero pod koniec
calej imprezy wyszedl fakt, ze sie sobie strasznie podobamy. Malo tego
jestesmy do siebie zadziwiajaco podobni. Tylko jest jeden problem ona mieszka
w Krakowie a ja na drugim koncu Europy :( Mi zostalo jeszcze 3 lata studiow a
ona dopiero zaczyna. Tak na serio to ona jest chyba moja pierwsza prawdziwa
miloscia i ja dla niej chyba tez. Tylko czy taki zwiazek ma jakis sens ? Czy
jestesmy wstanie przetrwac te kilka lat ? Bo na dobra sprawe to mi bylo
latwiej bo mieszkam w obcym kraju i interesuja mnie raczej kobiety o
slowianskich rysach :) A jej nie jestem pewien bo mi jeszcze nic nie
obiecywala ze uda sie jej przetrwac te kilka lat ... to jest straszne. Bo
praktycznie utrzymujemy ze soba kontakt codziennie ... albo przez telefon
albo przez siec albo nawet przez komorke. Minelo juz szesc miesiecy od
spotkania a my dalej dzien w dzien utrzymujemy kontakt. Ja sie zwyczanie boje
tego co bedzie za np. rok lub dwa ... jesli wtedy ona uzna ze to nie ma sensu
to bedzie trudniej zerwac i napewno jedna ze stron bedzie cierpiec :(
Cholera ... nie wiem co robic. Mowic ze to nie ma sensu czy dalej to
kontynuowac ? Serce mowi mi zeby kontynuowac ale glowa zeby zerwac ...