Łan propozyszon!

08.05.06, 09:31
Jest jeszcze solidnie wcześnie,ale musze to powiedzieć bo potem zapomnę.
Otóż ja,czyli kobieta-Analityczka dnia 20 maja zamierzam przebywać w mieście
stołecznym w celach rozmaitych,które to około 13-14 powinny się
zakończyć.Potem właściwie mogę wrócić do mego miasta,ale pytanie brzmi czy
nie wykorzystać tego czasu na jakieś miłe spotkanie.
Więc pytam:
A może by tak się spotkać forumowo w świecie realnym?He?
    • sweetchocolate Re: Łan propozyszon! 08.05.06, 09:57
      Witaj Analityczko!
      Propozyszon jest super ja jednak nie jestem w stanie skorzystać, Łot e piti!
      • analityczka Re: Łan propozyszon! 08.05.06, 09:59
        To mnie straaasznie zasmuciłaś.Ale domyślam się że gdybym odwiedziła Kraków to
        sprawa wygląda inaczej co?:)
        • sweetchocolate Re: Łan propozyszon! 08.05.06, 10:07
          Ależ oczywiście! Wtedy byłabym do dyspozycji :))))
          Niestety przemawiają względy finansowe, lakiernik mnie wykończył, a za dwa
          tygodnie mam komunię chrześnicy. Żyć nie umierać :)
    • iwanowna Dzień dobry Królewny... 08.05.06, 10:11
      Ja jadę w tym tygodniu do Krakowa...
      Na pewno, miałam jechać wczoraj, ale się okazało, że dopadł mnie zawrotny głowy
      ból i siedziałam w swoim zielonym pokoju zła na świat cały!!!

      • analityczka Re: Dzień dobry Królewny... 08.05.06, 10:16
        Cześć Księżniczko:)
        Ja wczoraj robiłam sobie nic:)A najpiękniejsze było przebudzenie bez kaca
        takiego jak po piątkowym grill party w moim ogrodzie...
        Oświadczam:nie pije alkoholu!:)Ale za 3 tygodnie jade do Zakopanego i chyba
        oświadczenie szlag trafi;)
        • iwanowna Zakopane? 08.05.06, 10:16
          • iwanowna Re: Zakopane? 08.05.06, 10:17
            jadę z Tobą, weź mnie - proszę...
            • analityczka Hmm.. 08.05.06, 10:20
              Chłop niech Cię zabierze!Ja tam jade służbowo. Na tzw."ku..-konferencje":)
              • iwanowna Re: Hmm.. 08.05.06, 10:23
                aaaa...
                na chłopa nie można liczyć, teraz dysk mu wypadł i chyba, trzeba się nim
                opiekować...
                Boże...

                To tak samo jak ja... Miesiąc temu, też miałam takie szkolenie, tak nie
                chciałam jechać, a było REWELACYJNIE...
                • analityczka Re: Hmm.. 08.05.06, 10:33
                  No to marsz Babo chłopem się opiekować:)Za bardzo szaleliście i mu kręg nie
                  wytrzymał;)A mówiłam "delikatnie" hihi.
                  A tak poważnie: jak tam?Wszystko ok między wami?

                  Ja jechać musze i chce.Po ujrzeniu listy oddelegowanych wiem już że
                  będzie...wesoło.I najlepsze że nie muszę mieć samochodu:)
                  • iwanowna Re: Hmm.. 08.05.06, 10:44
                    Między nami OK, układa się...
                    Zauważyłam, że On sobie mnie dozuje w zdrowych ilościach, w taki sposób, by się
                    nie zniechęcić... Nie znałam dotychczas takiej metody, ale cóż...
                    Martwię się o niego, bo się nie może ruszać... Ale nie wydaje mi się, żeby to
                    była "moja" wina, hehe...

                    No, no...
                    Pogoda zapowiada Ci się przednio na ten wyjazd do Zakopanego.
                    Wybieram się tam latem na piesze górskie wędrówki, irytuje mnie tylko ogromny
                    ruch turystyczny! Zbyt dużo Polaków jak na takie maleńkie Tatry!
                    • analityczka Re: Hmm.. 08.05.06, 10:54
                      Wiesz..każda metoda jest dobra byle by była skuteczna.Cieszę się że jest ok,i
                      aby zostało tak na zawsze.
                      Masz teraz świetną okazję by pokazać mu że Ci zależy.Chory facet to
                      świetna "plastelina" do uformowania.No i staje się wtedy ckliwy:)

                      Pogoda oby się utrzymała.A nawet jak nie to nic nie szkodzi-my tam raczej
                      wspinać się nie będziemy.
                      Jeśli mam być szczera to nie lubię Zakopanego.Zbyt zatłoczone jak dla mnie.Wole
                      wypoczynek w nieco spokojniejszych okolicach.Może dlatego że nacodzień nie brak
                      mi kontaktu z ludźmi.Piwniczna Zdrój(za Nowym Sączem)-raj na ziemi...I chyba
                      tam spędzę swój urlop.Nieco sentymentalnie ale ładując akumulatory na maksa.
                      • iwanowna Re: Hmm.. 08.05.06, 11:25
                        tak, już mu wskazałam maści odpowiednie, masażem służę przy okazji... nie wiem,
                        czy skorzysta :). Najbardziej byłabym szczęśliwa, gdyby do lekarza poszedł!!!
                        Niech wie, że służę wsparciem i dobrą radą, ale czynem także... :)

                        A ten Pan M. odzywał się?

                        • analityczka Re: Hmm.. 08.05.06, 11:30
                          M. milczy jak zaklęty...Dupa!Ale jakoś płakać nie chce mi się.
                          • iwanowna Re: Hmm.. 08.05.06, 11:47
                            Hmmm...
                            ja się też nie przejmę zanadto, gdy Bartek za tydzień mi powie, że mu
                            przeszkadzam...
                            Zastanawiam się sama, czy mam ochotę na poważny angaż i odpowiadam zawsze tak
                            samo: "raczej nie".
                            • analityczka Re: Hmm.. 08.05.06, 11:57
                              Grunt to luźne podejście...Nie powiem że mi to wszystko"zwisa i powiewa"ale
                              jakoś tak przejęta nie jestem za bardzo.
                              Odezwał się wczoraj mój serdeczny przyjaciel,który miał całkowity zakaz
                              zbliżania się do mnie przez swoją dziewczynę.Chce się spotkać.Dziwne.
                              • iwanowna Re: Hmm.. 08.05.06, 12:10
                                Baba zabroniła mu się spotykać?
                                Ale żałosne... Nie rozumiem czegoś takiego jak zabranianie. Sama straciłam
                                przez coś takiego fajnego kumpla, zresztą zaślepiony facet, zrobi wszystko dla
                                swej lubej. A luba żąda wszystkiego w "imię miłości". Jak mnie kochasz, to to,
                                albo tamto. :).

                                Może się z nią posprzeczał, może do niego dotarło, że "tak nie można"?

                                • analityczka Re: Hmm.. 08.05.06, 12:30
                                  Nooo.Zabroniła.
                                  Toma znam chyba z 5 lat.Nigdy między nami nic nie było i nie będzie bo się
                                  lubimy ale jesteśmy skrajnie różni.Ta jego "lalunia" wróciła z Francji po 2
                                  latach pobytu.Wszystko było"cacy" dotąd aż Tomuś(szczera dupa)nie powiedział
                                  jej że np.się nie spotkają bo jedzie pocieszać koleżankę po rozstaniu:)No tak
                                  sobie było i było.Nigdy nie wnikałam czy on jej mówił że spędza czas ze mną bo
                                  i co mnie to interesuje-jego małpa jego cyrk.
                                  Kilka razy namówiłam go sama żeby zabrał ją do mnie czy na wspólne piwo żeby
                                  się przekonała że ja to nie Claudia Schiffer i że nie ma się czego obaiwiać.BA!
                                  Ja nawet bardzo chciałam się z nią zaprzyjaźnić.No ale jakoś nie mogłam się
                                  przekonać bo dziewcze jest antypatyczne.
                                  W styczniu moja znajomość z nim przeszła tylko i wyłącznie w rozmowy
                                  telefoniczne więc się zapytałam czy ja gryze.No i usłyszałam że panienka
                                  postawiła na ostrzu noża związek.I że on ma zakaz zbliżania się do mnie na
                                  odległość mniejszą niż kilometr.
                                  Głupia gęś i tyle a on nie lepsze zniewolone yeti że sobie pozwala wejść na
                                  głowę.
                                  Co jest powodem to nie wiem.Przyjedzie to się dowiem.
      • sweetchocolate Re: Dzień dobry Królewny... 08.05.06, 10:31
        Witaj Iwanowna!
        No to Moja Droga, jeśli zawitasz w grodzie Kraka i znajdziesz chwilkę czasu,
        bardzo chętnie sie spotkam! :)
        • iwanowna Re: Dzień dobry Królewny... 08.05.06, 10:45
          Odezwę się wcześniej, stosownie wcześniej.
          Ostatni raz w Krakowie byłam we wrześniu, stęskniona jestem...
          • sweetchocolate Re: Dzień dobry Królewny... 08.05.06, 12:02
            W takim razie czekam na odzew :))
    • analityczka Ale,ale! 08.05.06, 11:42
      Wracając do tematu pierwotnego...
      Kochani Warszawiacy gdzie wy??
      • seweryn_makatka Re: Ale,ale! 08.05.06, 14:17
        taka tam z tej Warszawy stolica jak z koziej... hmmmm... no właśnie :D
        Ty lepiej pod Wawel przyjeżdżaj :)
        • Gość: kobietabezserca Re: Ale,ale! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 14:35
          pod Wawel to do smoczej jamy!
          ale, ale... stolica stolicą jakby nie spojrzec to obie sie zapisaly na kartach
          historii
        • analityczka Re: Ale,ale! 08.05.06, 15:17
          A co ja poradzić Sewerynku mogę że mnie na tą "stolnice" z roboty wysyłają:)
          Pod wawelem witałam Nowy Rok i mam zamiar wakacyjne odwiedzić:)
          • seweryn_makatka Re: Ale,ale! 08.05.06, 15:51
            Mam nadzieję, że jak będziesz planować eskapadę do Krakowa to założysz
            identyczny wątek jak ten dzisiejszy "stołeczny" :)
            • analityczka Re: Ale,ale! 08.05.06, 16:01
              Jak najbardziej.Nieco powyżej Słodka Czekoladka też wyraziła chęć spotkania
              jeśli będę w grodzie Kraka:)
              • seweryn_makatka Re: Ale,ale! 08.05.06, 16:09
                Ha, ha, mobilniejszy nieco jest Kraków od Warszawy jak widać ;)
                Buziaczki Analityczko, uroczego popołudnia życzę :)
                • analityczka Re: Ale,ale! 08.05.06, 16:12
                  Sewerynku Tobie również:)I dużo uśmiechu na buziaku:)
                  • ona_buziak Analityczko przybywaj!!!! 09.05.06, 19:13
                    Dawaj babo do Warsiawy!!!!:-))))
                    Komitet powitalny będzie a i fajerwerków nie zabraknie!!!!!!:-)))
                    Kiedy dokładnie to "wejście Smoka" jest planowane?????
                    • analityczka Buziaczku! 10.05.06, 09:12
                      Pewnie że przybędę.Z pewną stałą bywalczynią tego forum obgadałam już
                      szczegóły,co zapewne już Ci napoknęła albo napomknie.
                      Pewnik: sobota 20 maj jestem!
                      Niepewnik: o której jestem "do wzięcia":)Ale to się jeszcze ustali;)

                      Jeśli zasilisz komitecik to będzie mi baardzo miło.Do zoo swego czasu wybrać
                      się nie mogłam i bardzo żałuje:)
                      • ona_buziak Ooooki doki! 10.05.06, 10:42
                        Z tą "pewną bywalczynią" będę się widziała niedługo więc obgadamy tą kwestyję!!!
                        A o higienę zadbaj na wyjazd bo może co tam wyrwiemy...jakiegoś "chwasta"!!!:-
                        )))
                        • analityczka Re: Ooooki doki! 10.05.06, 10:50
                          No to obgadajcie Kobitki co i gdzie i ile to będzie kosztowało mój budżet:)

                          O higienę dbam nieprzerwanie względem dewizy"dbajcie dziwczyny,nie znacie dnia
                          ani godziny".Wyrwać możemy choć będzie trudno;)I przy tym wyrywaniu pamiętajmy
                          że jak kochać to księcia a jak kraść to miliony;)
                          • ona_buziak Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:10
                            Eeeee...co się tam o budżet martwić...jak szaleć to szaleć...
                            W końcu zamiast drinka w porządnej knajpie mozna się napić "Wisienki" za 5zł
                            sztuka, nie??? W parku za oblężenie ławeczki nic się nie płaci więc miejscówka
                            za darmochę. W suchy prowiant na zagryche zaopatrzymy się w hipermarkecie i bez
                            problema!!!:-)))
                            • analityczka Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:15
                              hihihi
                              Wisienki nie pijam bo mi na wątrobe szkodzi.Wole ekskluzywne piwko Tesco
                              Korzystny Zakup hihi.Ławeczka może być,a potem pójde przekimać noc na dworzec:)
                              To widze że wróce pełna przeżyć i bez przekroczenia limitu 10zł.na wydatki:)
                              • ona_buziak Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:18
                                Noooo widzisz jakie te warszawskie dziołchi siom ekonomiczne w "spozyciu"
                                tudziez w życiu!!!:-)))
                                A gdzie zaplanowałas nockę ze soboty na niedzielę????:-)))
                                • analityczka Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:22
                                  Wiesz...w pierwszych planach stało:
                                  1.Jeśli nikt nie będzie miał czsu to wracam do miasta Óć.
                                  2. Jeśli z kimś pójde na kawke i będzie wcześnie to wracam do miasta Óć.
                                  3. jeśli z kimś pójdę i będzie późno to hotel.
                                  A potem nastąpił kontakt z naszą Stałą bywalczynią Forum i wszytkie te 3 punkty
                                  zostały kategorycznie obalone pod względem powrotu i hotelu.Zamianiło się to
                                  na"Zostaje i kimam w Stałej bywalczyni budce".No a teraz mam ten dworzec w
                                  opcji;)
                                  • ona_buziak Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:36
                                    Aaaacha!!!!To ja juz wsio znaju i kumaju!!!!:-)))
                                    To jednak na to "rwanie chwastów" pójdymy!!!:-)))
                                    • analityczka Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:39
                                      Jak już zostało tu napisane"jestem do wzięcia":)Tylko że to muszą być kręgi
                                      amatorów kwaśnych jabłek raczej:)
                                      • ona_buziak Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:42
                                        Poszperamy bo ja sama poszukuję jakiegoś cudacznego amanta!:-)))
                                        Jakby co to mam samotnego sąsiada, ma 35lat...do setki, ale dobrze sie
                                        trzymie!!!:-)))
                                        • analityczka Re: Ooooki doki! 10.05.06, 11:48
                                          Własnie Buziak problem w tym że ja nie chce cudacznego tylko normalnego,a z tym
                                          to cholercia trudniej jak z Totkiem.
                                          Sąsiada zostaw w spokoju.Jego takie uczucia mogły by zabić:)
    • ladyx Niestety 10.05.06, 11:45
      ja jadę do Wrocławia. To trochę gdzie indziej niestety :)
      • analityczka Re: Niestety 10.05.06, 11:49
        Żałuje straaasznie.
        Ale mam nadzieje że jeszcze bądą okazyje;)
Pełna wersja