A mnie mial Mikolaj przyniesc....

04.01.03, 03:41
milego pana pod choinke - no ale nie przyniosl. Bede sobie wiec musiala sama
poszukac - jak ktos wie gdzie szukac, dajcie znac.

Szczesliwego Nowego Roku
    • apf Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 04.01.03, 14:11
      Miły jestem ze wszech miar, ale zdesperowana 33-latka, która chłopa szuka pod
      choinką to brzmi bardzo groźnie.

      Podobnież faceci są "tacy sami" i myślą "tylko o jednym", więc nie ma sensu
      dalsze poszukiwanie tylko trzeba brać pierwszego, który na twój widok nie
      ucieka, potem go "oswoić" i "wychować" i ... już:)
      • oszolom_z_radia Re: no taaaak 04.01.03, 15:10
        świetna rada, ale jak takiego "złapać"?
        w wieku 33 lat mężczyźni są najczęściej żonaci,albo kawalerowie z odzysku, albo
        jak wolny to gej...
        • 33-latka Re: no taaaak 04.01.03, 15:14
          oszolom_z_radia napisał:

          > świetna rada, ale jak takiego "złapać"?
          > w wieku 33 lat mężczyźni są najczęściej żonaci,albo kawalerowie z odzysku,
          albo
          >
          > jak wolny to gej...

          albo jeszcze gorzej bo kombinacja wszystkiego powyzej:

          gej tajniak pod przykrywka trzeciego malzenstwa.. zgroza - to juz lepiej pod
          choinka znalezc
          • Gość: pom trzeba było brać się za... IP: *.kszalin.com.pl / *.klubwww.koszalin.com.pl 05.01.03, 20:12
            świętego mikołaja:)
            • 33-latka Re: trzeba było brać się za... 05.01.03, 21:49
              Gość portalu: pom napisał(a):

              > świętego mikołaja:)

              a tam.... taki brodaty a jeszcze nie wiadomo co on ma pod ta czapka? moze nie
              brunet?

              opssssss wydalo sie... bruneta szukam ;) a nie siwego.. no i jeszcze troche
              mlodszego od swietego mikolaja
    • krizia Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 05.01.03, 22:52
      Bron Boze nie szukaj! Odpusc sobie. Desperatke wyczuwa sie na kilometr. A On i
      tak przypaleta sie wtedy, kiedy nie bedziesz sie tego spodziewac.
      • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 05.01.03, 23:47
        szukaj, szukaj, nie kazdy kto szuka od razu znajdzie to czego szuka, ale
        napewno zyje sie trudniej tym, ktorzy maniakalnie boja sie etykietki "desperat".
        jesli chodzi o uczucie milosci, to jesli nie wszyscy, to napewno wiekszosc z
        nas jest w pewnym sensie zdesperowanym by wkoncu znalezc piekne, prawdziwe
        odwzajemnione uczucie. i cale szczescie:)))
        • ja_nek Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 01:02
          Desperacja zawsze odnosi przeciwny skutek.
          Trzeba nabrać dystansu, wiedzieć co się w sobie ma i umieć to wykorzystać.
          I nie widzieć w każdej następnej osobie tej, która ma przesłonić świat
          • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 01:33
            ja_nek napisał:

            > Desperacja zawsze odnosi przeciwny skutek.
            > Trzeba nabrać dystansu, wiedzieć co się w sobie ma i umieć to wykorzystać.
            > I nie widzieć w każdej następnej osobie tej, która ma przesłonić świat

            nio, a niektorzy wiedza o tym na podstawie wlasnego przykladu, he, he, he...
            • pozo Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 01:39
              messjo...nie przeginaj...
              proszę
              • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 02:12
                pozo napisał:

                > messjo...nie przeginaj...
                > proszę

                to nie mialo byc ciekawie?:)
                • pozo Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 02:15
                  no tak - trafiła kosa na kamień!
                  pozdrawiam - oczekując z ciekawością ciągu dalszego...
                  • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 02:18
                    pozo napisał:

                    > no tak - trafiła kosa na kamień!
                    > pozdrawiam - oczekując z ciekawością ciągu dalszego...

                    rotfl:)
                    nie bedzie, ide spac:)))))
            • ojciec_chrzestny1 Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 17:49
              i kto tu psuje atmosferę? znowu ta pinda


              messja napisała:

              > ja_nek napisał:
              >
              > > Desperacja zawsze odnosi przeciwny skutek.
              > > Trzeba nabrać dystansu, wiedzieć co się w sobie ma i umieć to wykorzystać.
              > > I nie widzieć w każdej następnej osobie tej, która ma przesłonić świat
              >
              > nio, a niektorzy wiedza o tym na podstawie wlasnego przykladu, he, he, he...
              • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 18:56
                oj mario zegnasz, sie i zegnasz, a cigle nie mozesz przestac o mnie myslec.
                pewno sie zakochales... biedna maryjka, pewno musi byc zazdrosna. daj sobie
                luzu bo znowu bedziesz mial klopoty, tak jak wtedy na czacie:)

                ojciec_chrzestny1 napisał:

                > i kto tu psuje atmosferę? znowu ta pinda
                >
                >
                > messja napisała:
                >
                > > ja_nek napisał:
                > >
                > > > Desperacja zawsze odnosi przeciwny skutek.
                > > > Trzeba nabrać dystansu, wiedzieć co się w sobie ma i umieć to wykorzy
                > stać.
                > > > I nie widzieć w każdej następnej osobie tej, która ma przesłonić świa
                > t
                > >
                > > nio, a niektorzy wiedza o tym na podstawie wlasnego przykladu, he, he, he.
                > ..
                • ojciec_chrzestny1 Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 06.01.03, 19:19
                  he, he, he, he, he.........
                  BURAK !
                  • messja nigdy nie byles zbyt lotny... burak:)))))))))) n/t 06.01.03, 19:33



                    • ja_nek Re: nigdy nie byles zbyt lotny... burak:))))))))) 07.01.03, 00:09
                      33-latko, może Twój czas jeszcze nie nadszedł?
                      Po prostu szukaj, ale bez desperacji.
                      Popatrz, mężczyzn wkoło jest pełno. Pół światu tego kwiatu.

                      Pozdrowienia
                      Janek
                    • ojciec_chrzestny1 Re: ty nielotna buraczana messjo 07.01.03, 11:08
                      nie powtarzaj po mnie, bezmyślna papugo.
                      A burakiem i tak jesteś !!!
                      • messja j.w. n/t 07.01.03, 13:05


                        ojciec_chrzestny1 napisał:

                        > nie powtarzaj po mnie, bezmyślna papugo.
                        > A burakiem i tak jesteś !!!




                        messja
                        • ojciec_chrzestny1 Re: w końcu potwierdziłaś......... 08.01.03, 16:29
                          wywłoko, kim jesteś.
                          • messja do mario2 09.01.03, 03:22
                            ojciec_chrzestny1 napisał:

                            > wywłoko, kim jesteś.

                            czytalam wczoraj na FT jaki to jestes nieszczesliwy, bo twoja byla zona umiera
                            na raka. z jednej strony probujesz wzbudzic litosc i wspolczucie, z drugiej
                            prowokujesz do awantur najgorszym z mozliwych chamstwem i wulgaryzmem. mysle,
                            ze jestes zalosny. dla mnie juz nie istniejesz.
                            messja
                            • ojciec_chrzestny1 Re: do messji 09.01.03, 17:59
                              krowo jedna, dobrze wiesz, ze ja to nie mario2, i ODWAL SIĘ od niego !!!
                              Ty jesteś jednak głupia jak but, oczytana, owszem, ale inteligencji wrodzonej
                              nie masz ani grama !!!



                              messja napisała:

                              > czytalam wczoraj na FT jaki to jestes nieszczesliwy, bo twoja byla zona
                              umiera
                              > na raka. z jednej strony probujesz wzbudzic litosc i wspolczucie, z drugiej
                              > prowokujesz do awantur najgorszym z mozliwych chamstwem i wulgaryzmem. mysle,
                              > ze jestes zalosny. dla mnie juz nie istniejesz.
                              > messja
    • meduza4 Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 11:09
      33-latka napisała:

      > milego pana pod choinke - no ale nie przyniosl. Bede
      sobie wiec musiala sama
      > poszukac - jak ktos wie gdzie szukac, dajcie znac.
      >

      A ja tez zamowilam faceta... i nic...
      • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 12:55
        meduza4 napisała:

        > 33-latka napisała:
        >
        > > milego pana pod choinke - no ale nie przyniosl. Bede
        > sobie wiec musiala sama
        > > poszukac - jak ktos wie gdzie szukac, dajcie znac.
        > >
        >
        > A ja tez zamowilam faceta... i nic...
        >
        to dlatego pewno, ze Mikolaj mial zbyt duzo zamowien:)
        • meduza4 Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 13:19
          No tak -pewnie za duzo bylo takich jak my i biedny
          Mikolaj nie dal rady na czas dostarczyc :)))
          Pewnie zamowienia zostana zrealizowane w innym
          terminie :)))))))))))
          • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 13:23
            przeciez nie wazne kiedy, wazne by byl najnowszej generecji, najlepiej z
            domkiem i samochodzikiem, ale bez Barby no i na gwarancji:)))))

            meduza4 napisała:

            > No tak -pewnie za duzo bylo takich jak my i biedny
            > Mikolaj nie dal rady na czas dostarczyc :)))
            > Pewnie zamowienia zostana zrealizowane w innym
            > terminie :)))))))))))
            • meduza4 Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 13:34
              Faceta najnowszej generacji to bez Mikolaja
              wypatrzylam -pracuje na moim osiedlu :)))
              O domku i samochodziku nic mi nie wiadomo, takze
              nie widzialam z nim zadnej Barbie...
              A poniewaz to on pierwszy zaczal sie do mnie odzywac,
              wiec sprobuje zbadac sytuacje -moze to ten?
              • messja Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 13:39
                wlasnie. bo trzeba samemu torche prezent rozpakowac, a nie wszystko zwalac na
                Mikolaja. powodzenia z Kenem:)

                meduza4 napisała:

                > Faceta najnowszej generacji to bez Mikolaja
                > wypatrzylam -pracuje na moim osiedlu :)))
                > O domku i samochodziku nic mi nie wiadomo, takze
                > nie widzialam z nim zadnej Barbie...
                > A poniewaz to on pierwszy zaczal sie do mnie odzywac,
                > wiec sprobuje zbadac sytuacje -moze to ten?
                • meduza4 Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 13:51
                  Dziekuje :)
      • duszek_ Re: A mnie mial Mikolaj przyniesc.... 07.01.03, 13:38
        meduza4 napisała:

        >
        > A ja tez zamowilam faceta... i nic...
        >

        A moze wlasnie trzeba nie zamawiac?:) Nie wyczekiwac?
        I tak sam przyjdzie w swoim czasie...

        D.

        P.s. Wiem, latwo mi mowic...
        • meduza4 Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 13:49
          No nie traktuj tego tak powaznie :)))
          Ale swoja droga u Mikolaja mozna zamawiac co sie chce:)
          • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 14:22
            meduza4 napisała:

            > No nie traktuj tego tak powaznie :)))
            > Ale swoja droga u Mikolaja mozna zamawiac co sie chce:)

            He, he, nigdy nie traktowalem Mikolaja powaznie:)
            Gdybym tak czynil, nie moglbym uniknac wielu rozczarowan...
            Tak, u Mikolaja mozna zamawiac, co tylko dusza zapragnie, ale chyba tylko
            zamawiac. Tylko na realizacje nigdy, takze i w tym roku, nie liczylem.
            Co wcale nie przeszkadza mi oczekiwac, ze Mikolaj kiedys potraktuje moje listy
            na serio:)

            D.

            P.s. Ilez sprzecznosci w tym, co pisze 8-(((
            • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 14:27
              A ty wysylasz listy do Mikolaja?
              A sprzecznosciami sie nie przejmuj -wszyscy jestesmy ich
              pelni :)))
              • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 14:37
                meduza4 napisała:

                > A ty wysylasz listy do Mikolaja?
                > A sprzecznosciami sie nie przejmuj -wszyscy jestesmy ich
                > pelni :)))

                Pewnie, ze wysylam:)) I to jakie dlugie:))
                A co do sprzecznosci - dobrze Wam z nimi?
                • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 14:47
                  No co ty -ze sprzecznosciami to nikomu nie jest
                  dobrze. Ale albo trzeba jakos je rozwiazac albo
                  nauczyc sie akceptowac ich obecnosc. Innej drogi
                  nie znam...
                  • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 14:56
                    Moze trzeba troche nadpsutej krwi upuscic?:)
                    A moze sprzecznosci da rade rozwiazac tylko ktos z zewnatrz?
                    Szkoda, ze ja nie namierzylem zadnej pani na moim osiedlu:))

                    D.
                    • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 15:36
                      A myslisz, ze panie na osiedlu rozwiaza problem?
                      Namierzony przeze mnie pan nic nie rozwiazuje,
                      a wrecz komplikuje bo nie znam go na tyle, zeby
                      cokolwiek o nim powiedziec oprocz tego gdzie
                      pracuje, czym sie zajmuje, oraz ze fajnie sie z nim
                      rozmawia. To tyle co wiem o czlowieku!
                      Aaaa... Jeszcze wiem jak wyglada, ze nie nosi
                      obraczki i jest z grubsza w moim wieku.
                      • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 15:50

                        Po pierwsze: nie "panie" a "pani" - nie bede zachlanny:))
                        Po drugie: Sytuacji to nie rozwiazuje absolutnie, ale daje choc cien nadziei:))
                        Po trzecie: przyznam, ze wiesz bardzo duzo - jak na poczatek;)
                        Tylko pamietaj, ze brak obraczki na palcu jeszcze o niczym nie swiadczy...
                        Badz ostrozna, ale do dziela!!!:)
                        • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 16:02
                          Duszku -do jakiego dziela?
                          Ja nic z tym nie bede robic, niech sie zycie toczy
                          samo, przeciez nie bede zaginac parolu na faceta :)
                          Zwlaszcza, ze rzeczywiscie brak obraczki na palcu
                          o niczym nie swiadczy!
                          Ja sie napale jak wariatka a tu sie okaze, ze zonaty
                          albo zareczony i co? Bede siedziec i plakac?
                          To juz lepiej zostawic to tak jak jest -co ma wisiec nie
                          utonie :))) Jak nie ten to inny :))))
                          --
                          I'm only human born to make mistakes...
                          • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 16:07
                            Ojej, czemu Ty tylko skrajnosci widzisz...:(((
                            Mysl konstruktywnie i miej oczy szeroko otwarte:))
                            D.
                            • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 16:27
                              No wlasnie dlatego, ze mysle konstruktywnie i mam
                              oczy szeroko otwarte to nie rzucam sie na pierwszego
                              lepszego faceta, ktory do mnie sie odezwie :)
                              A moze chcial tylko pogadac i niczym wiecej nie jest
                              zainteresowany?
                              A jak jest lub bedzie zainteresowany to skoro umial
                              pierwszy zagadac, to bedzie potrafil tez o tym
                              zakomunikowac!
                              Poza tym lepiej jest traktowac to lekko i na luzie niz
                              sie
                              od razu zakochiwac, wzdychac w nocy, zawracac sobie
                              glowe pytaniem: ma kogos czy nie ma...
                              W koncu przeciez ledwo go znam i wiem tylko tyle,
                              ze robi zasadniczo dobre pierwsze wrazenie.
                              To jest juz cos i stawia go w szeregu potencjalnych
                              kandydatow ale samo w sobie jeszcze nie wystarcza!
                              --
                              I'm only human born to make mistakes...
                              • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 16:36
                                Hmm... jakbym slyszal siebie samego
                                (z pewnymi stosownymi modyfikacjami, rzecz jasna) :)))

                                • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 16:44
                                  Bo to jest jedyna rozsadna metoda:)))
                                  To nie sztuka poderwac pierwszego lepszego z brzegu!
                                  Prawdziwa sztuka polega na tym, zeby znalezc tego
                                  odpowiedniego :))))
                                  • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 07.01.03, 16:49
                                    A czy przypadkiem w tym pierwszym lepszym podswiadomie nie wypatrujesz tego
                                    odpowiedniego?:)))
                                    • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 09:45
                                      Gdybym wypatrywala to pewnie krecilabym sie
                                      kolo niego codziennie a nie mowila, ze co ma
                                      wisiec nie utonie :)))
                                      • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 09:47
                                        Hmm.. pozadany efekt mozna osiagnac na wiele sposobow;)
                                        • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 10:26
                                          No niby tak :))) No ale kurcze -o co chodzi?
                                          Ja tylko mowie, ze namierzylam fajnego faceta a ty
                                          od razu wesele mi szykujesz :))) Nie pierwszy fajny
                                          i nie ostatni.
                                          A tak z innej beczki -dostales w poniedzialek mojego
                                          maila? Godzina wyslania 15:15:14....
                                          Cos sie u mnie dzieje albo z siecia albo z serwerem
                                          i nie wiem czy doszedl i czy do mnie dochodza maile.
                                          • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 11:25
                                            Jakie wesele? A nie mowilem, ze widzisz tylko skrajnosci?:))))
                                            Az tak Ci sie spieszy?;)
                                            Twoj mail z poniedzialku czeka w innej beczce na odpowiedz - wszak maile
                                            wymagaja wiekszej pakietu wolnego czasu niz forumowanie. ZTCW z Twoim serwerem
                                            wszystko w porzadku.
                                            • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 11:32
                                              Wcale mi sie nie spieszy! Odnioslam wrazenie, ze mnie
                                              chcesz wyswatac bo powiedzialam, ze to fajny facet :)))
                                              Ale gdybym chciala uderzac do kazdego fajnego faceta
                                              to musialabym harem zalozyc :))))))))))
                                              • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 11:55
                                                Prosze, prosze... Nie poznaje Cie zupelnie:)))
                                                Z fajnymi facetami mozna tez sie przyjaznic, niekoniecznie trzeba do nich
                                                uderzac:)

                                                ---
                                                We do some mistakes as it's normal for all humans, but that doesn't give you
                                                the right to think we do it everytime!
                                                (C) M.P.
                                                • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 12:01
                                                  No to wlasnie to samo ci mowie, tylko po swojemu!
                                                  To ty kazales mi sie brac do dziela a ja probuje
                                                  wytlumaczyc, ze do fajnych facetow niekoniecznie
                                                  trzeba od razu uderzac :))))))))))
                                                  • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 12:40
                                                    A to juz Ty powiedzialas:)
                                                    Bo wg mnie branie sie do dziela nie rowna sie uderzaniu:))
                                                    Nie zawsze warto chodzic na skroty.
                                                    Twoje wytlumaczenie przyjete, fajne, ze sie zgadzamy:))))
                                                    Tylko, ze kazac Ci to ja nie moge, nawet nie smialbym.
                                                    I zaleglosci nadrobione - check the mailbox:)
                                                  • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 12:59
                                                    Juz lece sprawdzic :))))))))
                                                  • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 14:57
                                                    I jaki efekt sprawdzania?:)
                                                  • meduza4 Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 15:02
                                                    Efekt sprawdzania pisal sie dlugo, ale juz powinien
                                                    chyba do ciebie dojsc :))))
                                                    A tak poza tematem -nie wiesz jak sie mozna pozbyc
                                                    ekspresowo kataru????
                                                  • duszek_ Re: Przyszedl do nas jakis Duszek :))))))). 08.01.03, 15:07
                                                    Reakcja na efekt sprawdzania byla jeszcze dluzsza, ale juz po krzyku:)
                                                    Katar? Zafunduj sobie lody:)))
                                                    Hmmm, fakt, z katarem to nie ma co do facetow startowac;))))

                                                  • meduza4 A ty o jednym :)))) 08.01.03, 15:29
                                                    Mnie wcale nie chodzi o startowanie do facetow,
                                                    tylko o to, ze generalnie z katarem trudno zyc...
                                                    Zwlaszcza, ze nawet kropelki do nosa nie do konca
                                                    pomagaja :((((
                                                  • duszek_ Re: A ty o jednym :)))) 08.01.03, 15:35
                                                    Oj,no tak mi sie skojarzylo:)
                                                    Wiem z autopsji, ze katar jest uciazliwy.
                                                    Niestety - leczony trwa tydzien, a pozostawiony wlasnemu losowi - 7 dni:(
                                                  • meduza4 Re: A ty o jednym :)))) 08.01.03, 15:54
                                                    No to jeszcze cztery dni tak sie bede meczyc :(((
                                                    Chyba sie rozplacze :(((
                                                  • duszek_ Re: A ty o katarze :)))) 08.01.03, 16:04
                                                    Meczyc? Potraktuj to jako pewne urozmaicenie:) Spojrz na sprawe z innej
                                                    perspektywy;))) I nie 4 dni, ale 96 godzin. Niby to samo, ale jakze inaczej
                                                    brzmi:)))
                                                  • meduza4 Re: A ty o katarze :)))) 09.01.03, 09:38
                                                    No prosze -jaki optymista :)))))))
                                                    To moze chcesz ode mnie to urozmaicenie????
                                                  • duszek_ Re: A ty o katarze :)))) 09.01.03, 10:38
                                                    Wroze Twemu katarowi jeszcze 72 godziny zycia:))
                                                    Wczorajszy optymizm niewiadomego pochodzenia utrzymal sie do dzisiejszego dnia,
                                                    ciekawe czemu (lub komu) go zawdzieczam, he he:)))

                                                    No prosze, kobiety sa jednak nieprzewidywalne (albo faceci tacy tepi) - nawet
                                                    nie pomyslalem o jakimkolwiek urozmaiceniu z Twojej strony:))) Ale jestem
                                                    otwarty na wszelkie propozycje:)))))
                                                  • meduza4 W takim razie 09.01.03, 10:43
                                                    duszek_ napisał:

                                                    > nie pomyslalem o jakimkolwiek urozmaiceniu z Twojej
                                                    strony:))) Ale jestem
                                                    > otwarty na wszelkie propozycje:)))))

                                                    dla urozmaicenia powiem ci, ze kaszel tez mnie meczy!
                                                    Moze na kaszel znasz lekarstwo! Proponuje wymiane
                                                    doswiadczen w zwalczaniu infekcji bakteryjnych i
                                                    wirusowych:)))
                                                  • duszek_ Re: W takim razie 09.01.03, 11:03
                                                    Moze warto byloby przydusic (w koncu żem duszek, fachura, sie wie) ten katar z
                                                    kaszlem razem wziety przez weekend pod pierzyna?:)))
                                                    Rada teoretyczna, bo od dlugiego juz czasu udaje mi sie skutecznie unikac
                                                    zimowych infekcji. Za to moge sie podzielic wrazeniami z letnich przeziebien:)))
                                                  • meduza4 Re: W takim razie 09.01.03, 11:32
                                                    Chyba przydusze to przeziebienie pod pierzyna:)))
                                                    W koncu tyle sie ostatnio naimprezowalam, ze przyda
                                                    mi sie weekend w domowym zaciszu.
                                                    A jak ty to robisz, ze zimowych infekcji nie miewasz,
                                                    a masz za to letnie?
                                                  • duszek_ Re: W takim razie 09.01.03, 11:37
                                                    Jak ja to robie? Nie mam pojecia - samo przychodzi:))
                                                    A moze to sa zimowe infekcje z opoznionym zaplonem?:)
                                                  • meduza4 Re: W takim razie 09.01.03, 11:54
                                                    Wszystko jest mozliwe w dzisiejszym swiecie :)))
                                                  • duszek_ Re: W takim razie 09.01.03, 11:59
                                                    O, prosze, jak daleko idace podsumowanie:)))))
                                                    Warte przemyslenia, he he:)
                                                  • meduza4 Re: W takim razie 09.01.03, 12:22
                                                    Podsumowanie jak podsumowanie -tutaj nie ma nad
                                                    czym myslec, to trzeba zaakceptowac :))))))
    • 33-latka Pewnie sie znajdzie na.... 11.01.03, 11:30
      Valentynki
      Moze dla Mikolaja to bylo zbyt dorosle zadanie?
Pełna wersja