Miłości!!! Przybywaj!!!

10.05.06, 20:17
......i zawróć mi w głowie :)))))))

.......i żebym miała wiecej odwagi......
    • wild.romance Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 10.05.06, 23:27
      lucy76 napisała:

      > ......i zawróć mi w głowie :)))))))
      >
      > .......i żebym miała wiecej odwagi......

      ----------
      ehhhh Lucy...sprawdź pocztę..:))
      w.r
    • konrado80 Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 00:15
      a na co ta odwaga ma przyjsc z ta miloscia
      i czy ona tylko z miloscia przybywa?? :))
      • exman Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 08:59
        lucy, dobrze kombinujesz, jesteś już bardzo blisko...;)
      • malinka48 Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 11:40
        konrado80 napisał:

        > a na co ta odwaga ma przyjsc z ta miloscia
        > i czy ona tylko z miloscia przybywa?? :))

        Konrado kiedy się zakochasz???????????? tyle dziewczyn na forum jęczy:)))
        • konrado80 Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 14.05.06, 16:38
          ech Malinka, to ze jecza nie znaczy ze mnie chca :))))
    • iwanowna Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 09:09
      Mnie też niech porazi, bo jakoś oporna jestem...
      Nic na mnie nie działa, straszne to jest...
      • khinga Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 09:14
        Może powinnaś otworzyć okono, by zawitała? :)
        • iwanowna Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 09:17
          serca wrota a nie okienniece...
          jakaś zlodowaciała jestem, przydałaby się jakaś gorączka miłosna...
          Tak dla rozgrzania i roztopienia wątpliwości...

      • Gość: miły z Wrocławia Re: Miłości!!! Przybywaj!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 09:16

        nie na wszystko mamy wpływ
        dotykają nas przykre przeżycia,
        ale pamiętajmy że to na co czekamy przychodzi samo
        z nienacka
        więc trzymam kciuki
        i bądzcie dobrej myśli...
        pozdrawiam serdecznie
    • lucy76 Re: Miłości!!! Przybywaj!!! 11.05.06, 22:53
      na co dzien odwagi mi nie brak.....
      ale jesli chodzi o te najpiekniejsza strone zycia :)
      ...to nie wiem co sie stalo...

      tyle mam emocji w sobie i
      tak jak mocno chce...
      tak bardzo sie boje...

      macie tak?

      a i tak wszystko w swoim czasie:) tak tylko sie uzewnetrznilam - taki dzien
      jakis

      iwanowna :)))goraczka milosna :))) - nic dodac nic ujac

      w.r - spasiba za maila
      • quickly O niebezbiepieczenstwach milosci szalonej... 12.05.06, 06:15
        lucy76 napisała:

        > tyle mam emocji w sobie i
        > tak jak mocno chce...
        > tak bardzo sie boje...
        >
        > macie tak?

        ================================================================================
        No pewnie, ze mamy. Ja mam zawsze takie przed meczem zuzlowym.

        malutka, tylko o jednym pamietaj! Jak Ci juz milosc porzadnie zawroci w glowie
        i oszalejesz ze szczescia, to najwazniejsze abys pamietala o jednym, ze masz
        przechodzic na skrzyzowaniu na zielonych swiatlach. Pamietaj: NA Z-I-E-L-O-N-Y-
        C-H!!!
        • lucy76 Re: O niebezbiepieczenstwach milosci szalonej... 14.05.06, 00:07
          tak jest quickly!
          przemarsz tylko na zielonym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja